Właśnie popłakałam się w pracy...

18.07.06, 11:35
Właśnie popłakałam się w pracy... Nie wiem dlaczego. Rozmawiałam przez
telefon z kontrahentem, odłożyłam słuchawkę i wybuchłam. Nie wiem. Zbieram
się, żeby umówić się do dr Sadłowkiej, ale jakoś nie mogę. Mam spisany do
niej adres, nr telefonu.. Tylko podnieść słuchawkę telefonu, wybrać numer i
zadzwonić...
    • depresyjka4 Re: Właśnie popłakałam się w pracy... 18.07.06, 11:43
      ja płakałam dzisiaj w nocy, tak że aż chciało mi sie wyć dosłownie, ale
      wiedziałam, ze nie moge bo rodzice śpią za ścianą. i tak dusiłam sie własnymi
      smarkami :(
      • euforyk Re: Właśnie popłakałam się w pracy... 18.07.06, 11:54
        słodkie
    • mskaiq Re: Właśnie popłakałam się w pracy... 18.07.06, 12:06
      Mysle ze to Twoje emocje. Sprobuj je kontrolowac, nie bedziesz bez powodu
      wybuchala placzem. Zacznij od codziennych spacerow bardzo Ci pomoga.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • rain.dog Re: Właśnie popłakałam się w pracy... 18.07.06, 12:21
        Jakby potrafiła kontrolowac te swoje emocje to pewnie nie byloby problemu i nie
        myślałaby o wizycie u psychiatry. Dlaczego ty mskaiq nie zajmiesz się
        własnym,porozwalanym zyciem tylko wciskasz ludziom do znudzenia te banały o
        strachu itp?

        do autorki watku - ty zadzwoń do tej lekarki.
        • euforyk Re: Właśnie popłakałam się w pracy... 18.07.06, 12:34
          Dlaczego ty mskaiq nie zajmiesz się
          > własnym,porozwalanym zyciem tylko wciskasz ludziom do znudzenia te banały o
          > strachu itp?

          ludzie dzielą sie na teoretyków i praktyków.
      • to_jaaa Re: Właśnie popłakałam się w pracy... 18.07.06, 12:30
        mskaiq napisał:

        > Mysle ze to Twoje emocje. Sprobuj je kontrolowac, nie bedziesz bez powodu
        > wybuchala placzem.

        NAPRAWDĘ???? masz jeszcze jakieś dobre i bogobojne rady?????
        szkoda, ze jesteś facetem, pochwaliłbyś się np. jak sobie kontrolujesz napięcia
        przedmiesiączkowe
        • euforyk Re: Właśnie popłakałam się w pracy... 18.07.06, 12:36
          czujesz sie spieta? może seria pompek na rozluznienie.
        • line.zludzilodu Re: Właśnie popłakałam się w pracy... 18.07.06, 12:40
          ... to nie napięcie przedmiesiączkowe... zbyt długo trwa... już sama nie
          wiem...nawet nie mam się komu wygadać...
          • euforyk Re: Właśnie popłakałam się w pracy... 18.07.06, 12:49
            jak człowiek nie spusci ustami troche pary, to mozg sie grzeje. można natknąć
            sie na osobników cichych, małomównych, nerwowych i impulsywnych, w głowie
            ktorych rodzi sie morderczy plan. także zdarza sie spotkać osobników
            gadatliwych, rubasznych, wyluzowanych, którym w życiu jest dobrze,
    • edytunia86 Re: Właśnie popłakałam się w pracy... 18.07.06, 13:09
      Ja miewam podobnie czasmi częściej , a czasmi żadziej mimo, że od 25
      października biorę leki to też zdaża mi sie płakac nie wadmo zjakiego poowd.
      jka to nawet nazwaliby moi rodzice wtedy wyć, ale u mnie w domu i wtedy trzeba
      u mnie zaraz pozamykać okna w pokoju, ale odnosze wrażenei , że to na ten
      moment jest silniejsze ode mnie. Ja jak na razie w zeszłym roku kalendażowym
      skoczyłam liceum i mam roczną przerwe w edukacji i na razie nie pracuje. Oprócz
      wizyt u swojej lekrki jeżdże też na terapie od początku czerwca zeszłego roku.
      Mnie tez było trudno zadzwonic poraz pierwszy i umówić się na wiyte u swojej
      obecnej lekarki. Jutro mam najbliższą wizyte u swojej lekarki i trocę sie
      obawiam tej wizyty. tym bardziej poostatnich dwóch tygodniach, które miałąm
      dość ciężkie. Rozumiem, że może być Ci trudno umówic sie na pierwszą wizyte u
      lekarza, ponieważ sama miałam z tym niemały problem i trochę to trwało zanim
      sie przełamałam i zadzwoniłam, żeby sie umówic na pierwszą wiyte u lekarza.
      Mimo, że to nei była pierwsza moja wizyta u psychiatry wógle, ale druga w moim
      życiu, a pierwsza u mojej obecnej lekarki i myślę, że dobrze się stało , że mam
      lekarke kobiete i podobnei jest jest z terapeutą to te jest kobieta i chyba tez
      dobrze, ponieważ nie jestem pewna czy na każdy temat potrafiłabym rozmawiać z
      mężczyzną terapetą, a tka to się chociaż na tyle dogadujemy, że jeszcze nei
      nie przerwałam ni terapii, ani leczen ai u lekarki. Dobrze to są osoby
      cierpliwe i chyba jedne z najbardziej cierpliwych z , którymi do tej pory
      rozmawiałam. Teraz jak jestem w PZP, w której przyjmuje moja lekarka to pani
      pielęgniarka , która jest tam rejestracji i lekarka kiedy juz mnie widzą to
      mnie poznają i nawet nie musze się wtedy przedstawiać. Jak chcesz to możesz
      do mnie napisać na adres: edytunia86interia.pl, albo na drugi
      adres:edytunia86gazeta.pl. Jeżli chesz się mnie o cos zapytać to tez możesz
      zawsze to zrobić. Może bede w stanie odpowiedziec Ci na twoje pytania, a jeżeli
      masz gg to tez możemy porozmawiać. Podaje w razie czego Ci swój numer gg:
      8675864.
    • pierdu_pierdu Re: Właśnie popłakałam się w pracy... 18.07.06, 13:21
      i co? zadzwoniłaś?
      • line.zludzilodu Re: Właśnie popłakałam się w pracy... 18.07.06, 13:50
        Jeszcze nie... Muszę pomyśleć...
        • pierdu_pierdu Re: Właśnie popłakałam się w pracy... 18.07.06, 14:37
          no i?
          • sneeper Re: Właśnie popłakałam się w pracy... 18.07.06, 16:23
            wydaje mi ,
            się że spałem przez ostetnie gaodziny ,
            dwie moze ze cztery ,ale
            nie jestem pewien,

            pamiętam,że wchodzilem do kuchni zrobic kawe, a potem wracałem do łożka,
            nie wiem czy to prawdza, nie pamiętam,
            miałem też jakies rzeczy do zrobienia.......czasem tak mija cały dzień,
            ale zostaja zapisy pamięciowe ...musze sobie poprzypominac
            • sneeper Re: no to iluminacje , 18.07.06, 16:31
              1. A.S.Wisniewski -"nagi Cel"
              lot samolotem i przeniesienie się do innego alternatwnego swiata mozliwe jedynie
              po smierci, dokonuje tego za pomocą samobójstwa... w pewnym sensie w to wierze,
              ale w Radio mArya raz odpowiedzieli na takie zapytanie, że nie mozna się do
              inego swiata "przeszgnąć" ot tak. Najpierw trzeba umrzeć,
              - ja miałem jeden sposob ,alem spieprzył, podobna sytuacja biochemiczna już się
              nie powtórzy,
              moge se najwyżej poćwiczyć,... pewnie byl bym o niebo zdrowszy i nietykalny,
              nie ponosze zadnych strat piszac takie rzeczy, a metafory Wisniewskiego byly az
              nader realistyczne by były nieprawdziwe

              to byla pierwsza iluminacja
              • sneeper Re: no to iluminacje , 18.07.06, 16:38
                ten kto czytal wisniewskiego ,wie
                ze ten samobojca to bylakurat zuchwalec,ktory dobrze wiedzial co jest grane

                -dla przeciwwagi,
                z fundamentalno-katolickich powodow musze jednak wstawic
                fragment -broszury-
                "osiagniecie zycia wiecznego bez Jezusa Chrystusa,jest zarozumialoscia i zludzeniem"
                • rain.dog Re: no to iluminacje , 18.07.06, 16:40
                  Sneeper, ty nie myślałaś o założeniu własnego forum?
                  Np."Moje iluminacje",ciekawie by było.
                  • sneeper Re: no to iluminacje , 18.07.06, 16:45
                    niee, rzeczywiscie ,moim zadaniem jest tępienie psychiatrii biologicznej,
                    to są wątki uboczno
                    improwizacyjne -sneeper
                    • sneeper Re: _nota bene 18.07.06, 16:47
                      czasem wpisują się w całość tematu jako element dodatkowy,

                      --
                      przecz z komuną !!
                      świętą
                      • pierdu_pierdu Re: _nota bene 18.07.06, 16:51
                        nie bądz taki skromny
                      • sneeper Re: _nota bene 18.07.06, 16:52
                        a miałem napisać ,przykro mi bardzo,
                        że -taem słyszał tak i myslem- ze jest pare szkól iluminatorii
                        tak jak pare religii, np. Buddha , Jezus,

                        są tez iluminacje satanistyczne, magiczne ,ostatnio biochemiczne
                        • sneeper Re: _nota bene 18.07.06, 16:55
                          no dobra
                          poczucie rozwiązłości umysłowej Mam w Doopie .PRAWDA ?!
                          • sneeper Re: _nota bene 18.07.06, 17:00
                            walnęło mi,ze zapłace podatek od przeklinania
                            "zamiast jasny gwint,mów ciemna sróbka -nie bedziesz płacił"

                            hmm gdzie sie nie odwrócić tam cos sie nie udaje
                            • rain.dog Re: _nota bene 18.07.06, 17:04
                              ja wiem ja wiem bo widzisz:
                              ixel powoduje tąpnięcia w mózgu\
                              i żołądku
                              Ale
                              mam za to dziś czysty biały dzień i jasne chłodne myśli:
                              taka piękna cicha zima mi się trafiła
                              w środku lata
                              • sneeper Re: " jak zdobędziesz to,czego pragniesz 18.07.06, 18:01
                                będziesz szczęśliwy,
                                a jak nie zdobędziesz upranionego szczęścia -zostaniesz filozofem"

                                eee- jakbyście zobaczyli moja gębe,
                                mówią,debilizm, mówią schizofrenia,tępota,...,głupota,...eee a może jednak nie,:(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja