line.zludzilodu
18.07.06, 11:35
Właśnie popłakałam się w pracy... Nie wiem dlaczego. Rozmawiałam przez
telefon z kontrahentem, odłożyłam słuchawkę i wybuchłam. Nie wiem. Zbieram
się, żeby umówić się do dr Sadłowkiej, ale jakoś nie mogę. Mam spisany do
niej adres, nr telefonu.. Tylko podnieść słuchawkę telefonu, wybrać numer i
zadzwonić...