neurotop czyli karbamazepina

IP: *.ramtel.com.pl 08.02.03, 16:28
Witajcie! Wydawało mi sie zawsze, że jestem chory na depresję. Tak tez byłem
leczony, ale ostatnio przeżyłem epizod maniakalny...było cudownie... Ale
zebym nie czuł sie tak wspaniale dostałem nowe leki od lekarza(nazwał to
modyfikacją leczenia) m.in. Neurotop. Czy ktos stosuje ten lek? Jak sie po
nim czujecie?
    • Gość: Balissarys Re: neurotop czyli karbamazepina IP: *.toya.net.pl 08.02.03, 17:03
      Heh, skads to zznam, mania,zycie w ogole nie ma ciemnych stron:))))ale wiesz,
      to jest na krotka mete, po tym nadchodzi depresja. Biore karbamazepine-
      Tegretol, czuje sie po nim w miare dobrze ale......od wtorku strasznie mnie
      boli watroba, lekarz pierwszego kontaktu uwaza , ze prawdopodobnie jest to od
      tegretolu i neuroleptykow.
      • Gość: michał Re: neurotop czyli karbamazepina IP: *.ramtel.com.pl 09.02.03, 09:44
        Dzieki za odpowiedż! To, czego się najbardziej obawiam to chyba jakies skutki
        uboczne działania leków...zazywanie ich nie jest przecież obojętne dla
        zdrowia... czasem mam ochotę przestać brać i odstawić wszystko, ale jak sobie
        pomyślę, co mnie czeka, to tłumacze sobie ,że tak musi byc i pokornie łykam
        tabletki... To pierwszy taki epizod w moim życiu, a na temat leczenia manii i
        depresji mam mgliste pojęcie... Jeżeli możesz , to napisz coś więcej, jakie
        leki stosujesz i czy są skuteczne? Czy gdy będę w nastroju depresyjnym, to będę
        zażywał lek antydepresyjny, a gdy w manii, to np. karbamazepinę? Jakoś trudno
        mi sobie to na razie wyobrazić... a właściwie to dlaczego ja???????
        • Gość: Ballisarys Re: neurotop czyli karbamazepina IP: *.toya.net.pl 10.02.03, 14:37
          Gość portalu: michał napisał(a):

          > Dzieki za odpowiedż! To, czego się najbardziej obawiam to chyba jakies
          skutki
          > uboczne działania leków...zazywanie ich nie jest przecież obojętne dla
          > zdrowia... czasem mam ochotę przestać brać i odstawić wszystko, ale jak
          sobie
          > pomyślę, co mnie czeka, to tłumacze sobie ,że tak musi byc i pokornie łykam
          > tabletki... To pierwszy taki epizod w moim życiu, a na temat leczenia manii
          i
          > depresji mam mgliste pojęcie... Jeżeli możesz , to napisz coś więcej, jakie
          > leki stosujesz i czy są skuteczne? Czy gdy będę w nastroju depresyjnym, to
          będę
          >
          > zażywał lek antydepresyjny, a gdy w manii, to np. karbamazepinę? Jakoś
          trudno
          > mi sobie to na razie wyobrazić... a właściwie to dlaczego ja???????
          Hej. Z leczeniam choroby afektywnej dwubiegonowej( psychozy maniaklno-
          depresyjnej) jest roznie. Druga sprawa , ze kazdy choruje inaczej. Kobiety
          zazwyczaj inaczej choruja od mezczyzn , u ludzi po 40 wydluza sie okres faz
          depresyjnych itp.. Jednak kazdy z chorujacych przezywa zarowno euforie jak i
          depresje. Depresja u Nas z tego co sie orientuje jest nieco inna niz u ludzi
          ktorzy choruja na depresje psychogenna- wywolana zaistniala rzeczywistoscia w
          swiecie zewnetrznym. O ile tamte osoby potrafia w depresji przezywac smutek,
          My w depresji psychotycznej, nic nie czujemy. Obiegowania opinia o CHAD jest
          taka , ze z tego sie nie da wyjsc, aczkolwiek moj lekarz stwierdzil na
          podstawie swojej wieloletniej pracy, ze po kilku burzliwych latach
          obfitujacych w czesta zmiane faz, u czesci ludzi nastepuje faza jasna(brak
          choroby), nawet po odstawieniu lek.
          Co do leczenia. Ta chorobe leczy sie trzema rodzajami lekow- neuroleptykami
          (leki przeciwpsychotyczne) , najczesciej podaje sie je podczas fazy
          maniakalnej aby ja 'zlikwidowac". Drugie to leki normotymiczne- czyli wlasnie
          Tegretol, neutrop, Convulex, Depakine Chrono. Sa to leki, ktore stabilizuja
          nastroj, czlowiek nie ma ani mani ani depresji.
          Trzecie to antydepresyjne leki. W tej chorobie mimo wszysyko nawet biorac leki
          normotymiczne, mozna przezywac okresy lekkiej aktywnosci, badz przygnebienia,
          dlatego dobrze zima jest brac jakis antydepresyjny lek.
          Wlasciwie dlaczego TY. Wiesz , kazdy moze na to zachorowac, wychodzac z
          ostatniej depresji mialem mysli czemu ja, dlaczego do konca zycia bede bral te
          leki, czemu ta choroba tak spierdolila moje zycie.
          Ale pogodzilem sie z tym. Probuje zyc tak jak przed ta choroba, tak myslec,
          nie zawsze wychodzi, ale jest nienajgorzej.
          Na ta chorobe chorowaly wybitne jednostki- Virginia woolf, Winston Churchil,
          Vivien Leight, Vincent van Gogh, Dostojewski, Bethowen, Andy Warhol, z
          obecnych choruje na to Zbigniew Herbert.
          Nie chorujesz na to Ty pierwszy i ostatni.
          Pozdrawiem
Pełna wersja