po co brać całe życie tabletki?

27.07.06, 23:31
po co brać całe życie tabletki?to tak jakby powiedzieć sobie - nie da się z
tym nic zrobić, jedz pastylki to przeżyjesz moze do emerytury, chyba ze
wcześniej kipniesz na wątrobę.
przeraża mnie leczenie osób chorych psychicznie w Polsce..prosze te tabletki
stosować jak te nie pomoga to inne zapiszemy, u mnie było juz chyba 7 czy 8
rodzajów (słyszłam o oporności na leki :)a dodatkowo mój psychiatra nawet
odradził mi terpaię zeby nie pogorszyć stanu w mojej głowie.
DLATEGO UWAŻAM ZE TE CAŁE ZABIEGI SĄ BEZSENSU (ZYSKUJĄ TYLKO KONCERNY
FARMACEUTYCZNE)
pozdr
    • maliana Re: po co brać całe życie tabletki? 27.07.06, 23:49
      wiesz, ja sobie tak myślę, ze chory na cukrzycę tez ma przechlapane. Dla mnie
      leki same w sobie są ok, pod warunkiem, ze pomagają. Gdyby mi coś pomogło,
      brałabym to do końca życia i modlila się, żeby mi sie organizm nie
      przyzwyczaił. Branie antydepresanta nie jest chyba takie uciążliwe -
      najczęśćiej raz dzeinnie, rano, czy wieczorkiem. A z wiekiem tych tableteczek
      pewnie bedzie wiecej niz mniej ;))
      • efam1 Re: po co brać całe życie tabletki? 27.07.06, 23:53
        i słyszłas ze będzie tych tabletek mniej a potem moze wcale?
        mam koleżankę z 10 lat starsza ode mnie i ona dalej bierze( w sumie jakies 17
        lat)
        bierzesz tableteczki to cię troszkę otępią i znieczulą..przestaniesz to wszytko
        wróci z powrotem z podwójną siła,
        i co najważniejsze jak widze ludzie biora te leki i tez mają w miedzyczasie
        cięzkie stany...co Ty na to?
        • maliana Re: po co brać całe życie tabletki? 27.07.06, 23:57
          > przestaniesz to wszytko wróci z powrotem z podwójną siła,

          chociazby dlatego.

          A napisalam, ze tableteczek bedzie wiecej, bo starsi ludzie na ogol czesciej
          choruja - przyplątują się nadciśnionka, serduszko, tarczyczki i inne pierdołki.
          Do kochanej depresji warto mieć komplet. :D
          • efam1 Re: po co brać całe życie tabletki? 28.07.06, 00:02
            no to utwierdzam się coraz bardziej w swojej decyzji...
            • maliana Re: po co brać całe życie tabletki? 28.07.06, 00:12
              cóż... ale może poczekaj jeszcze troche. Kazdego dnia daj sobie jeszcze jeden
              dzień. Umrzeć zawsze zdążysz....
              • efam1 Re: po co brać całe życie tabletki? 28.07.06, 00:14
                poczekać poczekam..bo nosze w sobie nowe zycie a jemu go nie odbiorę..
                • luba9 Re: po co brać całe życie tabletki? 28.07.06, 00:35
                  czekaj, czekaj jak urodzisz to pewnie dostaniesz doła jak marzenie albo ci się
                  cofnie, nie traktuj swojej choroby tak śmiertelnie poważnie, choroba to tylko
                  choroba a nie ty, ogólnie to mnie denerwujesz, dobre pigułki nie są złe a
                  dzisiaj przeczytałam sobie coś takiego "brzytwa rani, rzeka jest bagnista,
                  kwasy brudzą, prochy wywołują skurcze, broń jest nielegalna, pętla się urywa,
                  gaz smierdzi równie dobrze mógłbyś żyć" autorstwa niejakiej Dorothy Parker,
                  więc starym dobrym zwyczajem "weź się w garść"i"uszy do góry" będziesz mamą!
    • insana Re: po co brać całe życie tabletki? 28.07.06, 00:19
      ha pozostaje mieć nadzieje, ja na szczęście jeszcze dość młoda a postep w psychiatrii i farmaceutyce jest coraz szybszy.
      Fakt, koncerny farmaceutyczne z
      W USA prowadzone sa badania nad polipeptydem ( obecnie 2 i 3 faza testów klinicznych), ktory bedzie podawany w formie szczepionki lub plastrow, skutecznosc b. wysoka (były juz proby na ludziach, nawet tych lekoopornych), b.szybkie działanie- poprawa juz po 72h od podania, pełnia działania po 2/3 tygodniach; potem pozostają profilaktyczne/ podtrzymujące zastrzyki co kilka miechów.
      A jak jeszcze dojdzie inzynieria genetyczna ;)
      Zyć nie umierać:)))
      • efam1 Re: do insana 28.07.06, 00:23
        hehehe to ile zostaje nam czekać az do Polski trafią te cuda??
        • insana Re: do insana 28.07.06, 00:32
          no pewnie trochę poczekamy:) badania trwają ponad 10 lat, juz niedlugo beddą na etapie rejestracji
          zresztą byc moze niedlugo wyemigruje z tego poyebanego kraju:)
          • efam1 Re: do insana 28.07.06, 00:37
            dla mnie za długo..
            • insana Re: do insana 28.07.06, 00:45
              co za dlugo? moze sie zle wyraziłam: trwają OD 10 lat, takze to kwestia kilku lat pewnie; chociaz pewnosci nie ma, trzeba czekac na decyzję co do rejestracji, wtedy to pikuś
              • efam1 Re: do insana 28.07.06, 00:48
                mimo mojego stanu..porpawiłas mi humor (ze juz za parę lat wprowadza te cuda na
                rynek)pewnie tak samo było kilka lat temu jkak wprowadzali obecne cuda- tez
                mowil teraz to juz napewno pomoga...:)

                więc decyzji nie zmianiam..
                • insana Re: do insana 28.07.06, 00:57
                  hehe cięzka z Tobą robota:))
                  Najnowsza generacja antydepów istnieje na rynku dopiero od początku lat 90-tych ( prozac bodajze w 1988) i maja o wiele mniej skutkow ubocznych niz poprzednicy, więc postep jest.
                  • efam1 Re: do insana 28.07.06, 00:59
                    powiem brzydko..postęp jest a trupów coraz więcej
                    • insana Re: do insana 28.07.06, 01:03
                      mniej czy więcej- sprawa względna
                      trupy były, są i będą...
                      • efam1 Re: do insana 28.07.06, 01:06
                        na dzisiejszy koniec..
                        ad "trupy były sa i będa..." co za różnica nie?w końcu gdzie byśmy się na tej
                        kuli pomiescili??
      • insana Re: po co brać całe życie tabletki? 28.07.06, 00:28

        > Fakt, koncerny farmaceutyczne zgarniaja duzą kase, ale kij ma dwa końce <

        mi sie ręka omsknęła :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja