dlaczego się nie rozumiem?

01.08.06, 14:58
Dleczego?
Coraz częściej zdarza mi się że nie rozumiem soich czynów. Chcę zrobić daną
rzecz ale robię coś zupełnie innego. Czy wy też tak macie? Czasami chcę coś
powiedzieć np zapytać męża czy zrobi mi kawę a zamiast tego słyszę w mych ust
potok słów które nawet częto nie ukladają się w logiczny sens.
Co się ze mną dzieje? Mieliście też tak?
    • ollaboga77 Re: dlaczego się nie rozumiem? 01.08.06, 16:24
      nie, nie miałam tak...

      za to coraz rzadziej chce mi się gadać z ludzmi...
      • rakju Re: dlaczego się nie rozumiem? 01.08.06, 17:51
        może lakarz by pomogl, a moze to objaw choroby,dziwne
        • kobieta1973 Re: dlaczego się nie rozumiem? 01.08.06, 23:30
          Boję się o tym powiedzieć lekarzowi. Dziś poszłam zrobić kawę ale trafiłam do
          łazienki. Umyłam zeby i dopiero wtedy przypomniałam sobie po co wyszłam z
          pokoju.
          • abasia471 Re: dlaczego się nie rozumiem? 02.08.06, 00:40
            Powiedz o tym koniecznie lekarzowi. Takie zaburzenia świadomości, mogą
            świadczyć o jakiejś przyczynie organicznej. Moja koleżanka miała coś podobnego
            i okazało się, że cierpi na jakąś formę epilepsji.
    • lucyna_n Re: dlaczego się nie rozumiem? 02.08.06, 09:21
      może bierzesz jakieś leki ktore oslabiają koncentrację?
      ale i tak lepiej się przebadaj, może neurolog na początek?
      • kobieta1973 Re: dlaczego się nie rozumiem? 02.08.06, 09:58
        epilepsja? Zawsze myślałam że to inaczej wygląda. Nie mam siły na nic. Ledwie
        się zebrałam by usiąść przed komputerem. Dobrze że jestem sama
        • lucyna_n Re: dlaczego się nie rozumiem? 02.08.06, 10:06
          Epilepsja to nie tylko najczęściej pokazywane napady z drgawkami, ma dużo innych, łagodniejszych form.
    • mskaiq Re: dlaczego się nie rozumiem? 02.08.06, 10:02
      Bardzo czesto to mialem. Zanim zaczniesz mowic sprawdz co chcesz powiedziec,
      nie rob automatycznie, bez zastanowienia. Jesli chodzi ze zamiast kawy poszlas
      i umylas zeby to mysle ze zaczelas myslec o czyms innym i automatycznie
      wyladowals w lazience. Pozwolilas prowadzic sie podswiadomosci. Staraj sie miec
      swiadomosc tego co robisz.
      Ja teraz to kontroluje, problemy sie skonczyly.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • lucyna_n Re: dlaczego się nie rozumiem? 02.08.06, 10:08
        oo, to z epilepsji też sie smouleczyłeś, nono, mistrzu. Jak spotkam w niebie gościa ktory będzie mowil że
        wcale nie umarl tylko jego podświadomość podpowiada mu takie dziwne myśli ale on się im nie poddaje
        to już będę wiedziala z kim mam do czynienia:)
        • abasia471 Re: dlaczego się nie rozumiem?- maskaig 02.08.06, 12:50
          Maskaig jak Ty to robisz, że miałeś wszystkie możliwe problemy zdrowotne, a w
          dodatku sam się z nich wyleczyłeś? Jestem pełna podziwu. Po psychotropach mam
          zaburzenia miesiączkowania i chciałam zapytać jak Ty sobie z tym radzisz.
          • lucyna_n Re: dlaczego się nie rozumiem?- maskaig 02.08.06, 13:06
            wybieraniem pozytywnych wartości oczywiście.
        • mskaiq Re: dlaczego się nie rozumiem? 02.08.06, 13:06
          Problem z koncentracja jest typowym problemem zwiazanym z nerwica albo
          depresja. Tracisz kopncentracje i myslisz o czyms innym a wtedy prowadzi
          podswiadomosc. Robi sie wtedy rzeczy o ktorych nie zdajemy sobie sprawy, bo nie
          sa one w naszej swiadomosci.
          Pisalem o tym wiele, Lucynko, aby radzic sobie z takimi problemami mialem
          wypisane wszystko co mam sprawdzic w samochodzie wsiadajac czy wysiadajac i
          wiele innych rzeczy ktore pomagaly uporac sie z takimi problemami.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • lucyna_n Re: dlaczego się nie rozumiem? 02.08.06, 13:10
            gadaj zdrów
            :)
            • abasia471 Re: dlaczego się nie rozumiem? 02.08.06, 13:16
              Maskaig gdybyś miał problemy o których piszesz, to pewnie zapomniałbyś
              przeczytać tej kartki. A co z moim pytaniem? Czyżbyś nie miał problemów z
              miesiączkowaniem? No chyba, że taktownie mnie olewasz. Wolno Ci.
          • lucyna_n Re: dlaczego się nie rozumiem? 02.08.06, 13:20
            a tak w ogólności prowadzenie samochodu przy takim stanie psychiki to narażenie życia swojego i innych
            wysoce nieodpowiedzialna postawa.
    • mskaiq Re: dlaczego się nie rozumiem? 02.08.06, 13:49
      Mysle ze bylo znacznie bezpieczniej. Kontrolowalem siebie, jedzilem znacznie
      wolniej, przestrzegalem wszystkich przepisow, nie pozwalalem na zadne ryzyko
      ktore gotowy bylem akceptowac kiedy nie mialem tych problemow.
      Podobnie bylo ze wszystkim co robilem, kazda wazna rzecz miala swoje miejsce,
      przestalem szukac. Kontrolowalem to co mowie aby nie powiedziec niczego co
      przynosila podswiadomosc.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • lucyna_n Re: dlaczego się nie rozumiem? 02.08.06, 14:22
        musialeś mieć kartkę żeby pamiętać co i jak z samochodem, a twierdzisz że byleś bezpiecznym kierowcą,
        bzdury gadasz.
        taki brak koncentracji jest zawsze zagrożeniem i nie ma znaczenia czy staraleś się uważać, ważne że
        miałeś z tym problem
        • mskaiq Re: dlaczego się nie rozumiem? 02.08.06, 15:01
          Mysle ze na tyle ostroznym i kontrolujacym jezdzenie ze udalo mi sie nie
          spowodowac przez pare lat wypadku mimo ze jedzilem duzo.
          Mozna kontrolowac siebie Lucynko, dlaczego uwazasz ze gadam bzdury?
          Serdeczne pozdrowienia.
          • dolor Re: dlaczego się nie rozumiem? 02.08.06, 15:05
            E tam. Pewnie nawet jakbyś kogoś przejechał, nie dopuściłbyś do świadomości
            negatywnych myśli.
            • lucyna_n Re: dlaczego się nie rozumiem? 02.08.06, 15:07
              wtedy należy sobie wybaczyć, bo czlowiek ma prawo popełniać błędy.
              • dolor Re: dlaczego się nie rozumiem? 02.08.06, 15:10
                Drugi człowiek. Samemu nie poczujesz się źle, bo kontrolujesz, co dociera do
                świadomości.
                • lucyna_n Re: dlaczego się nie rozumiem? 02.08.06, 15:15
                  fakt, zapomniałam że wszystko dotyczy drugiego człowieka, proponowany przykład wlasny ma tylko
                  uwiarygodnić wypowiedź. Prosta, acz skuteczna nie waham się rzec psychosztuczka. Tylko po co?
                • lucyna_n Re: dlaczego się nie rozumiem? 02.08.06, 15:17
                  Inna sprawa że najwięcej rozsądku człowiek ma dla drugich.
          • rain.dog Re: dlaczego się nie rozumiem? 02.08.06, 15:16
            > Mysle ze na tyle ostroznym i kontrolujacym jezdzenie ze udalo mi sie nie
            > spowodowac przez pare lat wypadku mimo ze jedzilem duzo.


            to nie jest argument
            znam-niestety-osobników, którzy regularnie jeżdżą po "kilku
            głębszych",argumentując,że uważają i jeszcze nigdy nie spowodowali wypadku

            jeżeli źle się czuję (z niewyspania,po lekach,w silnym stresie itd.)po prostu
            nie siądę za kierownicę,rutyna nie załatwia wszystkiego: problemy z
            koncentracją,wydłużony czas reakcji - nie chcę mieć nikogo na sumieniu
            • lucyna_n Re: dlaczego się nie rozumiem? 02.08.06, 15:20
              otóż to
              dokladnie o to mi chodziło.
              Ja mogłabym teoretycznie zrobić prawo jazdy i rozwiązać w ten sposób przynajmniej problem agorafobii
              w komunikacji miejskiej, ale wiem że jestem na lekach ktore mogą upośledzać moją zdolność
              koncentracji i nie robię tego prawka, bo też nie chcę mieć nikogo na sumieniu.
      • maliana Re: dlaczego się nie rozumiem? 02.08.06, 15:46
        A zresztą-nic nie napiszę.
        • kobieta1973 Re: dlaczego się nie rozumiem? 02.08.06, 18:36
          Dziękuję wam że zechcieliście odpowiedzieć na moje pytanie. Szkoda tylko że
          zboczyliscie z tematu. Ja naprawdę bardzo się boję, tego co będzie dalej i co
          się ze mną stanie. Jak radzicie sobie z takimi lękami. Bo ja chyba się napędzam
          i jest coraz gorzej.
          • mskaiq Re: dlaczego się nie rozumiem? 03.08.06, 10:15
            Mysle ze nie mozesz sie bac tego, bardzo czesto podswiadomnie robimy wiele
            czynnosci bo nie kontrolujemy siebie. Trzeba sie kontrolowac, trzeba zdawac
            sobie sprawe ze masz podswiadomosc, ze musisz ja kontrolowac, ze nie mozna
            akceptowac wszystkiego co przychodzi do glowy. Jesli bedziesz to robila to
            problemy znikna, przestaniesz sie bac.
            Serdeczne pozdrowienia.
    • mskaiq Re: dlaczego się nie rozumiem? 03.08.06, 10:02
      Jesli chodzi o Australie to obowiazuje tu 12 punktowy system ktory chroni
      kierowcow przed niebezpiczna jazda. Te 12 punktow musi wystarczyc na 3 lata. Za
      przekroczenie predkosci o 15 km traci sie 3 punkty, za przekroczenie powyzej 30
      km 6 punktow. Za przejechanie na czerwonym swietle traci sie 4 punkty. Za
      prowadzenie po pijanemu traci sie prawo jazdy.
      Jest tutaj wszedzie duzo kamer i kontrole sa bardzo czeste. Osoba ktora
      prowadzi niebezpiecznie straci prawo bardzo szybko.
      Mysle ze jest to bardzo dobry system ktory eliminuje niebezpiecznych kierowcow.
      Nie stracilem prawa jazdy, dlatego uwazam ze moja kontrola samegio siebie byla
      wystarczajaco dobra abym mogl prowadzic samochod.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • kobieta1973 Re: dlaczego się nie rozumiem? 03.08.06, 13:10
        Czyli mam kontrolować swoją podswiadomość? Mysleć cały czas co robię i co mam
        zrobić? Przecież tak się chyba nie da? Człowiek nie może cały czas sie
        kontrolować.
        • lucyna_n Re: dlaczego się nie rozumiem? 03.08.06, 13:16
          pewnie że się nie da
          Mask zawsze i wszystkim wkleja te mądrości bez względu na to czy czlowiek ma nerwicę, schizofrenie,
          czy lordozę.
          raczej za bardzo się nim nie sugeruj.
        • mskaiq Re: dlaczego się nie rozumiem? 03.08.06, 13:36
          Nie musisz ale bo to jest Twoj wybor. Ja kontroluje ja bo inaczej ona
          kontrolowalaby mnie. Masz doswiadczenie, wiesz co dzieje kiedy pozwolasz sie
          kontrolowac jej.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • cadiz Re: dlaczego się nie rozumiem? 03.08.06, 13:43
            one kontroluja mnie wszystkie
            • kobieta1973 Re: dlaczego się nie rozumiem? 03.08.06, 18:53
              to co piszecie jeszcze bardziej mnie dołuje
              • cadiz Re: dlaczego się nie rozumiem? 03.08.06, 19:19
                kobieta1973 napisała:

                > to co piszecie jeszcze bardziej mnie dołuje

                i dlatego lepiej nie brać sobie tego do serca.
                • abasia471 Re: dlaczego się nie rozumiem? 03.08.06, 19:42
                  Ponownie namawiam Cię do rozmowy z lekarzem. Z tym co się w tej chwili z Tobą
                  dzieje sama sobie raczej nie poradzisz. Rozmawiałam z moją koleżanką o jej
                  zaburzeniach świadomości i ona opisuje je podobnie jak Ty. Trzeba koniecznie
                  wykluczyć przyczyny organiczne. Nie słuchaj bredzenia maskaig,a, nie rozbudzaj
                  w sobie niepotrzebnych lęków, tylko wyjaśnij, co jest powodem Twoich problemów.
                  Życzę Ci powodzenia.
                  • kobieta1973 dzięki abasia 03.08.06, 19:59
                    Wiesz co myślałam żę znajdę tu ludzi którzy mi pomogą. Znalazłam. Właściwie
                    tylko ciebie. Jedyna piszesz rozsądnie.Nie wiem kiedy pójdę do lekarza.
                    Postaram się jak najszybciej choć mam obawy. Mam nadzieję że nie wariuję.
                    Często piszesz na tym forum?
                    • abasia471 Re kobieta 03.08.06, 21:06
                      Od jakiegoś czasu czytam to forum, bo sama walczę z depresją. Czasami piszę jak
                      uważam, że mogłabym komuś pomóc swoimi uwagami. Niestety jest tu wiele osób,
                      które odpisując na posty robią sobie poprostu jaja z pogrzebu, tego nie
                      rozumiem i raczej nie będę się starała zrozumieć. Wracając do Twojej sprawy to
                      piszesz, że masz obawy, ale jedyne co możesz zrobić żeby je rozwiać, to pójść
                      jak najszybciej do lekarza. Wydaje mi się, że lekarz rodzinny da Ci skierowanie
                      do neurologa. Mojej koleżance zrobili eeg głowy i wyszło, że ma epilepsję, a
                      jedynym objawem były właśnie zaburzenia świadomości. Wcześniej nie miała
                      żadnych drgawek ani niczego podobnego. Wyjaśnij to koniecznie i nie bój się na
                      zapas. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja