suchyxxx Re: Do Suchego XXX 13.08.06, 18:29 nie mam sił na nic więc nie.Jeżeli leki jakie dostanę podniosą mnie na siłach to zacznę chodzić na siłownię obok mojego bloku no i zdam prawko jeżeli umysł będzie jaśniejszy.Nad morzem jak byłem te niecałe 3 tygodnie to non stop przebywałem na świeżym powietrzu,chodziłem niesamowicie daleko nawet po kilkanaście km dziennie się zdarzało,pywałem,jadłem zdrowo(żadnych słodyczy typu lody itp) i humor miaem coraz gorszy.Łaziłem też kilka razy na tamtejszą siłkę.Kiedy zobaczyłem że brak rezultatów to przestałem. Odpowiedz Link Zgłoś
maijkell Re: Do Suchego XXX 15.08.06, 17:53 Mi często trudno zmusić się do wyjścia i poruszania się. Kilka lat temu odkryłem bieganie. Na początku "umierasz" ze zmęczenia i wszystko cię boli, ale już po dwóch tyg. jakoś sobie radzisz. Po bieganiu jestwem wyluzowany, spokojniejszy, mam poukładane myśli i bardzo zmniejsza się mój ból istnienia. Moge coś pożytecznego zrobić.Poleccam, bieganie zwiększa ilość hormonów szczęścia w mózgu. Z drugiej strony przebiegnięcie kilku kilosów boli i trzeba się zmusić, ale effekty już po są fajne. polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
maijkell Re: Do Suchego XXX 15.08.06, 20:06 Myśle, że samotne chodzenie po plaży tylko może wzmagać depresje (przynajmniej ja tak mam). Co innego robienie to z przyjacielem. Spróbuj pływania albo biegania. Odpowiedz Link Zgłoś
zoltanek Re: Do Suchego XXX 15.08.06, 16:24 A to błąd suchy. sport jest najlepszym antydepresantem, a nawet więcej, jest jak narkotyk. Po bardzo intensywnym wysiłku fizycznym rozzkoszuję się przyjemnością iście opiatową. to jak delikatny zastrzyk nakotyku. Trzeba tylko umieć dostrzec moment gdy spływa subtelna fala rozkoszy. mówie całkiem poważnie. łatwiej zarzyć pigułkę, trudniej godzine katować się na basenie. efekt jest jednak identyczny. prawdziwa, cielesna, prawie grzeszna przyjemność. Odpowiedz Link Zgłoś
zoltanek Re: Do Suchego XXX 15.08.06, 16:28 w kontraście łatwiej ją dostrzec, dlatego my, depresyjni umiemy lepiej ją docenić. wystarczy się tylko zmusić, to ciężkie. codziennie tocze walkę z sobą, częściej rezygnuje. ale jak już mi się uda, rezyltat jest pewny. Odpowiedz Link Zgłoś
a.niech.to Re: Do Suchego XXX 15.08.06, 18:58 Uwierzysz, nie palę od rana a wlaściwie od wczorajszego wieczora. Odpowiedz Link Zgłoś
a.niech.to Re: Do Suchego XXX 15.08.06, 18:57 zoltanek napisał: > łatwiej z > arzyć pigułkę, trudniej godzine katować się na basenie. efekt jest jednak ident > yczny. W basenie wystarczy się blechtać. Odpowiedz Link Zgłoś
maijkell Re: Do Suchego XXX 15.08.06, 19:23 Racja, ale wcześniej okupiona bólem i męczeniem orgnizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
euforyk Re: Do Suchego XXX 15.08.06, 19:29 fachowo określa sie to jako przezwyciężanie bólów morficznych Odpowiedz Link Zgłoś