macaaron
19.08.06, 16:19
Poczytałem sobie w sieci nt. zaburzeń osobowości i zastanawiam się teraz, czy
to możliwe, że nie mam fobii społecznej, tylko osobowość unikającą (avoidant
personality disorder, F60.6). Zawsze miałem ogromne problemy z nawiązywaniem
bliższych znajomości, wyrażaniem uczuć itp., natomiast większość objawów
bardziej chyba typowych dla fs. (związanych z występowaniem publicznym,
załatwianiem jakichś spraw czy generalnie samym przebywaniem wśród ludzi)
pojawiła się u mnie dopiero jakieś 2-3 lata temu, wcześniej w ogóle ich nie
miałem. Może więc to jest tylko echo mojej pierwotnej dolegliwości? Kurna, to
chyba nie byłoby za fajnie...
MacAaron