gerda28
23.02.03, 23:32
Od wielu lat co jakiś czas mam b. obniżony nastrój (jak to się fachowo
nazywa), to się zaczęo w okr. dojrzewania, teraz mam 28 lat.
Nie chcę miec do czynienia z psychologami i uwierzcie mi proszę, że piszę te
słowa zupełnie trzeźwo i świadomie. Dokładnie wiem, na czym polega
psychoterapia, czego spodziewć się po terapeutach i wiem, że tego nie chcę.
Nigdy nie próbowałam farmakoterapii, przed zgłoszeniem się do psychiatry
powstrzymuje mnie obawa przed "psychologizowaniem", nie mam w ogóle ochoty na
wylewne rozwodznie się o swoich problemach, irytuje mnie sama myś o jakiejś
bełkotliwej interpretacji moich "zaburzeń". Dlatego pytam osoby doświadczone
w zmaganiu się z depresją; czego nalezy się spodziewać po wizycie u
psychiatry? jak barwnie i rozwlekle należy przedstawić swoje objawy, aby
otrzymac receptę?
U mnie obniżonemu nastrojowi i apatii towarzyszy okresowa bezsenność i napady
lęku. Prosiłam kiedyś internistę o tabletki nasenne i przepisał
mi......"Hova" sic!toż bym sobie kupiła bez recepty, mogę zjeść całe
opakowanie takich ziółek i bez efektu. Zdarza się, ze lekarze nie chcą
przepisywać lekarstw na zasadzie "nie bo nie" (podobne doświadczenia miałam
też z pigułkami anty). Obawiam się więc, że moja wizyta u psychiatry może się
skończyć na nieprzyjemnościach.
Będę wdzięczna jesli podzielicie się za mną swoimi doświadczeniami w kwestii
kontaktów z psychiatrą, ewentualnie również odnośnie lakarstw, które
zażywacie. Gdyby ktoś mógł mi polecić rozsądnego lekarza w Krakowie to
byłoby kapitalnie. Na swoich znajomych niestety nie mogę liczyć, bo kiedy
wspominam o moim problemie słyszę co najwyżej, że trzeba mi nakopać, rodzina
już w ogóle nie wchodzi w grę, zero jakiegokolwiek wsparcia.
z góry dziękuję za wszystkie posty, zapraszam również na prive'a
pozdrawiam
Gerda