niezabudka34
25.02.03, 23:46
Ciekawa jestem jak wygladaly u was poczatki depresji. Przeciez nie moglo byc
tak, ze wstaliscie rano i stwierdziliscie: mam depresje! Jakos musiala sie
rozwijac. Jak dlugo trwalo, nim zorientowaliscie sie, ze to nie jest
zwyczajna chandra? Jak reagowali znajomi, wspolpracownicy, widzac, ze cos sie
dzieje? Jak radziliscie sobie w pracy z obnizonym nastrojem, posrod ludzi
zdziwionych nagla zmiana w waszym zachowaniu?