moje zwłoki chodzą...

28.08.06, 21:52
... po tym świecie, choć mogłyby chodzić z kimś..... a tak chodzą jakby nie
mogły ;(
Ale częściej leża, bo odechciało mi się.... moja praca poszła na marne na
maxa ...
    • ida37 Re: moje zwłoki chodzą... 28.08.06, 22:06
      jesteś monotematyczna, ostatnio :-)
      • iso1 Re: moje zwłoki chodzą... 28.08.06, 22:12
        to właśnie chciałem napisać ida
        ollaboga jak się od "tego" nie uwolnisz to możesz pomażyć o wyzdrowieniu
        • ollaboga77 Re: moje zwłoki chodzą... 28.08.06, 22:13
          w tym sęk, że nie zależy mi na niczym .... nie spełniłam sie w żadnym calu ...
          i czuje, że kazdy wybór był denny ....... po analizie 3letniej!

          Z boginia stałam sie chłopką...
          • iso1 Re: moje zwłoki chodzą... 28.08.06, 22:23
            z Twoich postów mogę jedynie zaobserwować że nie możesz uwolnić się od przeszłości
            I to jest Twój problem
            • ollaboga77 Re: moje zwłoki chodzą... 28.08.06, 22:25
              uwolnić się? ale po co mam sie uwalniać... skoro w przyszłosci nic nie ma czyli
              teraz ....... wcześnij było wszystko jak trzeba! no moze studia były nudne, ale
              to wszystko:(

              ale gdzie jest realizacja? Wy się realizujecie wogóle jakoś? macie duzo
              znajomych ? dzieci?
              • iso1 Re: moje zwłoki chodzą... 28.08.06, 22:28
                No to faktycznie z Tobą jest bardzo źle.
                Skąd bierzesz te bzdury że w przyszłości nie ma nic ?
                Toż to totalne bzdury !
                Ty żyjesz przeszłością !
                I to jest Twój problem !
          • na_fe Re: moje zwłoki chodzą... 28.08.06, 22:46
            e, Ty to jakiś oszukany Skorpion jesteś!

            wszystkie, które znam, to mega twardziele przy Tobie,

            bo jak decyzja i Cięcie, to raz na zawsze i nie ma odwrotu.
            zadnego rozdzierania szat,
            sentymentalnego pitu-pitu,
            czy rzucania się na trumnę.

            Transformacja, co się zowie.
            a jak jest posadowiony Twój VIII dom?
            jeśli to nie tajemnica?
            n_f
            • ollaboga77 Re: moje zwłoki chodzą... 28.08.06, 23:06
              Jestem masakrycznym skorpionem... Twardzielka tak, ale chce miłosci a jak nie
              mam to się wnerwiam... no jak nie mam tego co chce to nie jest przyjemnie....

              W 12 mam tylko wenus a w 1 nów w skorpio i na asc urana.

              Nie rozumiesz, to była moja druga połowa !!

              gdzie ja teraz znajdę normalnego gościa???
              • na_fe Re: moje zwłoki chodzą... 28.08.06, 23:13
                ale ja o VIII[8] pytam :-)

                n_f
            • ollaboga77 Re: moje zwłoki chodzą... 28.08.06, 23:18
              oj faktycznie.. no więc jowisza mam .. a na mc saturna...
              ze mna było wsio zawsze ok burza .... śmiechu i humorku, ale ja od lat chce
              rodzine i z nim miałąm ją mieć!!

              A jednak stabilizacje warto miec z ludzmi ktorych sie kocha!
              • na_fe Re: moje zwłoki chodzą... 28.08.06, 23:33
                to pewnie ten Jowisz tak Cię pompuje?
                w Raku prorodzinnie?
                w retro on?

                spróbuj napisać do Hattrica,
                może Cię czymś natchnie?

                n_f
                • ollaboga77 Re: moje zwłoki chodzą... 28.08.06, 23:36
                  na fe masz meila
                  • na_fe Re: moje zwłoki chodzą... 28.08.06, 23:57
                    >> @

                    n_f
                    • ollaboga77 Re: moje zwłoki chodzą... 29.08.06, 00:01
                      że co prosze?
                      • na_fe Re: moje zwłoki chodzą... 29.08.06, 00:07
                        eeee, no tak synastria stanowi.

                        n_f
                      • na_fe Re: moje zwłoki chodzą... 29.08.06, 00:13
                        znaczy, że odpisałam na @

                        n_f
      • businessangel wow! takie słownictwo, 28.08.06, 22:20
        czy Ty jesteś Ida może nauczycielką w realu? ;))
        Ja bym napisał do olabogi, że jest nudna.
        • ollaboga77 i vice wersor! 28.08.06, 22:23
          to sobie napisz... i co z tego!!
          • businessangel Ty jesteś ollaboga77, a nie zwyczajna olaboga;))) 28.08.06, 22:54
            nie można wysyłać pustej wiadomości
            • ida37 można wysłać pustą wiadomość! 28.08.06, 23:06
              • euforyjka masz odkrycia 29.08.06, 16:12

                • maliana Re: masz odkrycia 29.08.06, 17:41
                  wysylaj choc puste koperty... niech mysla, ze wciaz kochasz mnie...:P
    • insana Re: moje zwłoki chodzą... 28.08.06, 22:56
      Olla boj sie boga :))
      nie jęcz juz;))
      moze pomysł z psem nie jest zły, będziesz miała zajęcie, spacery, karmienie, zabawa...:D
      • tarja30 Re: moje zwłoki chodzą... 28.08.06, 23:11
        ja rozumiem czasem kazdy musi ponarzekac ale ty juz przesadzasz...
        ja narzekam jak mam ogromne napady paniki i lęki
        ale żeby narzekac bo facet sobie poszedl w swoja strone?
        Olać gościa
        zacznij żyć
        facetów jak mrówek
        nie idealizuj jednego
        albo dziecko czas urodzic?
        Facet tylko potrzebny na chwile
        a dzidzi to piękna sprawa:))))
        • lilivith Re: moje zwłoki chodzą... 28.08.06, 23:22
          podobno skorpiony nienawidza slabosci i uzalania sie nad soba:)
          ollu masz sile w sobie i pooradzisz sobie zobaczysz tylko nie neguj tak
          wszystkiego. wiem ze jest ciezko, ja tez od jakiegos czasu sama jestem:(
          • ollaboga77 Re: moje zwłoki chodzą... 28.08.06, 23:25
            Zgadza się nie cierpie ani sie użalać ani słabosci ani nic takiego....

            Ale jak raz zwąchają narzekanie to potem nijak to powstrzymać, szczególnie, że
            pluje se, że wczesniej zamiast być twardsza nie wzięłam to co mii było
            potrzebne i tylko o to idzie.....
        • insana Re: moje zwłoki chodzą... 28.08.06, 23:25
          no Olla to marsz do banku spermy! :D
          • ollaboga77 Re: moje zwłoki chodzą... 28.08.06, 23:42
            Ale po co ?
            Ja chce naturanie, miło, fajnie i na zawsze ..........

            Czy to takie ku ... mać trudne?

            Dopóki nie będę miała celu to nic nie zrobie ....

            Jestem tylko zła że mu nie dopiekła tak jak tylko skorpion potrafi..
            • lilivith Re: moje zwłoki chodzą... 28.08.06, 23:55
              a on tez nie skorpion? jestes pazdziernik czy listopad?
              • ollaboga77 Re: moje zwłoki chodzą... 29.08.06, 00:08
                on tez...

                oboje z listopada....ja 11 a on 14 ten sam rok
                • lilivith Re: moje zwłoki chodzą... 29.08.06, 00:10
                  eee mlodszy:) tez kiedys bylam ze skorpionem ( a wiec skorpiony 2 byly z nas)
                  niewesolo to sie skonczylo, jedna zostatnich rzeczy jakie od niego uslyszalam
                  to ze mi zyczy smierci w meczarniach. i jakies graficzne obrazy mi
                  przedstawial, zrazilam sie ...
    • mskaiq Re: moje zwłoki chodzą... 29.08.06, 10:34
      Sluchasz depresji Olu. Wszystko jest dobre co jest przeciwko Tobie. Napisz
      jedna pozytywna rzecz ktora zrobilas albo chcesz zrobic dla Siebie.
      Piszesz o milosci ale trzymasz sie od niej tak daleko jak mozesz. To co robisz
      nie ma nic wspolnego z miloscia do Twojego bylego Faceta.
      Milosc jest tylko pretekstem aby wszystko bylo Ci obojetne, aby nic nie robic,
      aby byc negatywna. Milosc to przeciwienstwo, to radosc, chec zycia, plany,
      dzialanie.
      Przed Toba jest zycie, moze byc bardzo piekne ale musisz chciec je zyc.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • ollaboga77 Re: moje zwłoki chodzą... 29.08.06, 11:41
        Mask nawet nie wiesz jak bym chciała mieć normalną swoją właśną rodzinkę.
        To był zawsze mój priorytet może dlatego, że nie do końca podobała mi sie moja.
        Ale nie mam i chyba juz miec nie będę. Poprostu nie mam teraz sposobu na własne
        życie żadnego. Ten co był był kiepski i mnie pomału wykanczał, bo sobie
        uświadomiłam, że to co robiłam nie wzmacniało mnie a wręcz przeciwnie.
        Więc jaki z tego wniosek? Ano taki, że małe szanse bym z tej sytuacji wyszła
        bez szwanku i z uśmiechem na buźce :(((((

        Czasem wprost nie wierze w to co jest.
        • lucyna_n Re: moje zwłoki chodzą... 29.08.06, 12:17
          Do tej pory mialaś śmiech, więc dla rownowagi musisz mieć i płacz, inaczej Twoje życie byłoby zupełnie
          niesprawiedliwe wobec życia innych.
          • ollaboga77 Re: moje zwłoki chodzą... 29.08.06, 12:46
            Dzieki Lucynko... jak zwykle wiesz co walnąć.... wcale nie marzyłam o takiej
            przyszłości.
            Marzyłam o ciągu dalszym! tego co było...

            Ale chyba się nauczyłam jak postępować z tymi co wiedzą ode mnie lepiej na
            temat mojego życia i moi potrzeb.

            Wyleczyłam sie poniekąd z miłostek damsko-męskich!
            • lucyna_n Re: moje zwłoki chodzą... 29.08.06, 16:03
              nie ma sprawy
        • mskaiq Re: moje zwłoki chodzą... 29.08.06, 12:55
          Bedziesz miala Swoja Rodzine, bedziesz miala Swojego faceta i bedziesz kochala,
          ale musisz dac Sobie szanse. Lubisz ludzi, lubisz Sobie pogadac, posmiac sie.
          Jestem pewien ze lubisz tanczyc, dlaczego nie chcesz isc tam gdzie jest radosc,
          gdzie mozna znalesc sens.
          Siedzisz w domu i myslisz, a te mysli sa coraz smutniejsze i coraz bardziej
          beznadziejne. To nie jest sposob na zycie. Zycie musisz brac, uczestniczyc w
          nim, zamiast sie skarzyc na nie cieszyc sie nimi.
          Wszystko zalezy w ktora strone sie obrocisz. Jesli wybierzesz smutek, bedziesz
          plakala, wszystko bedzie bez senu, jesli wybierzesz radosc, optymizm to
          zaczniesz zyc, cieszyc sie zyciem.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • 10ii Re: moje zwłoki chodzą... 29.08.06, 15:54
            takez cztalas pewnie sledztwo
            gdzie prawdopodobienstwo zachorowan na raka w pewnym obszarze Anglii
            bylo tak male,ze wskutek pewnego ujemnego cisnienia....pracownicy zakladoow pogrzebowych....no coz strescilem w jednym zdaniu +przerazenie
            przepraszam ze nie przeczytalem waatku ,ale tytul mi sie spodobal
            • 10ii Re: moje zwłoki chodzą... 29.08.06, 15:57
              no tak, jezcze ostrzege ze jak bedziecie chcieli na sile Maskowi sciagac maske,
              to jeszcze mu jakas krzywde zrobicie
              • 10ii Re: moje zwłoki chodzą... 29.08.06, 16:23
                jak ktos bedzie mi gadalze nie odpowiadaja mu moje rachunki
                zapowiadam, ostrzegam,ze przed prawdziwa smiercia powiem wiecej

                --..
                • 10ii Re: moje zwłoki chodzą... 29.08.06, 16:38
                  nie ma sie co loodzic, pa iwoogoole co jest co i kto jest kto
    • ollaboga77 Re: moje zwłoki chodzą... 29.08.06, 17:56
      a ja dziś chyba zwyiotuje, bo mi zimno i to wewnętrznie... brak ciepłoty kogoś
      :((((

      u mnie to nie są przelewki...... poprostu rodzaj delirki i zadna twardosc nie
      ma tu nic do rzeczy tak naprawde..........
      • 10ii Re: moje zwłoki chodzą...relatywnie 29.08.06, 18:06
        jak ci katos lub co s zalezie za skoore
        to rzygaj do klopa

        a powaznie :do tamtego watku o zalascie, to nie uzaleznia,
        na przestrzeni 2-6 lat ,jak kazdy psychotrop,

        neuroleptyki moga niekiedy silnie uzalezniac rodzine
        od wygody ktoora maja z chorym, gdy on bierze,

        antydepresanty nie uzalezniaja, m9oze od ulgi w cierpieniu...

        benzodiazepiny majaa pozycje uzalezniajaca pomiadzy alkocholem a narkotrykami


        wszystkie leki nieuzalezniajaace w calej medycynie -po przekroczeniu 10 lat
        leczenia uzalezniaja a odstawienie moze skonczyc sie zgonem
        • 10ii Re: moje zwłoki chodzą...relatywnie 29.08.06, 18:07
          zeby sie nie zgubilo

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=47677838
    • tarja30 Re: moje zwłoki chodzą... 29.08.06, 19:12
      Ty chyba lubisz sie pograzac
      jak tak dalej bedzie to faktycznie mozesz zapomniec o wlasnej rodzine
      I nie ma co sie zloscic
      Ci co Ci przytakuja i glaskaja nie pomoga
      • ollaboga77 Re: moje zwłoki chodzą... 29.08.06, 20:06
        tak Tarja tak się moze zdarzyc niestety, i mam tego świadomosc pełną... i że
        żcyie to wybory, i gdy się nie tak wyierze to potem ten konflikt się ciągnie ..
        masakrycznie... ale ja tego nie planowałam ... ot samo mi się zmieniło
Inne wątki na temat:
Pełna wersja