panie prof.

06.03.03, 23:23
Od kilku miesiecy lecze sie na zespol natrenctw z pozytywnym efektem choc
leki zazywam nieregularnie . Chcial bym zapytac o cos innego - jestem
clowiekiem bardzo impulsywnym , czensto ogarnia mnie szal , mam ochote
mordowac dresiarzy ,handlarzy narkotykow ,aborterow , latam po pokoju z
ostrymi narzendziami z piana na ustach wyobrajonc sobie , ze torrturuje np.
ginekologa zajmujoncego sie nielegalnymi aborcjami (mieszka w sasiedniej
miejscowoci) , albo planuje eksterminacje dresiarzy ze szczegulami
dotyczocymi transportu do obozow pracy i regulaminu w lagrach .Nie jestem
bynajmniej agresywny dla otoczenia ,w gimnazjum uczestniczylem w paru
bojkach , ale wienkszosc chlopakow czasem bije sie na piensci , po zatym
bronilem sie przed szykanami i ponizaniem .Nie jestem tez jakims "oszolomem"-
jestem "dusza towarzystwa". Boje sie jednak , ze kiedys ta tlumiona
wscieklosc eksploduje . Wiem ,ze torturowanie i masakrowanie nawet
najgorszych bandziorow jest bezprawiem. Wiem , ze warunki w wienzieniach
powinny byc surowe , ale ludzkie , ale tej agresji nie moge opanowac.
Co powinienem robic?????
    • leny3 Re: panie prof. 07.03.03, 17:47
      Nie jestem profesorem, ale powiem Ci że mam podobny problem, impulsywną rządzę
      mordu wszelkich "podludzi", do dresiarzy i handlarzy narkotyków dołączam
      jeszcze kierowców którzy mnie (często) wkurzają. Właściwie miałem ten problem,
      bo po roku psychoterapii jestem już trochę spokojniejszy (ostatnio przejechalem
      drogę Warszawa-Mazury i z powrotem i kierowcy mnie wogóle nie denerwowali-
      sukces!, wcześniej byłem półprzytomny ze złości). Ale depresja niestety całkiem
      nie przeszła...Dobrze, że dostrzegasz problem i że rozumiesz że to z Tobą jest
      coś nie w porządku, ja byłem przekonany że ta złość jest w innych, a ja tylko
      na nią reaguję... Głowa do góry!
Pełna wersja