johanna112
19.09.06, 09:27
bo ja sobie nie radzę, sama ze sobą mam problemy (kryzys wieku średniego?), a
tu zostałam wybrana na psychoterapeutę - z żądaniami głębokiego babrania się
w (trudnych) relacjach rodzinnych, trudnej przeszłości, co mnie zmuszałoby do
odpwedzenia sobie na różne pytania, których albo nie chcę stawiać, albo na
ktre nie chcę sobie odpowiadać - bo choć dotyczyć mają tej bliskiej osoby,
tak naprawdę dotyczą mnie. Czuję się nieludzko odmawiając rozmowy - lub
drążenia, dlaczego nie chcę rozmawiać na te tematy, z drugiej strony czuję,
że mam prawo odmawiać, w trosce o moje zdrowie psychiczne. A i być może
udzielenie odpwiedzi skończyłoby się kompletnym załamianiem rodziny.
Oczywiście prośby o skorzystanie z psychoterapeuty nie działają.