_Znieczulica_

27.09.06, 14:27
Zastanawiam się jak radzicie sobie z utratą uczuć? A może Was to nie dotyczy?
Postaram się uściślić o co mi chodzi.
Nie potrafię współczuć, wczuć się w czyjąś sytuację. Nawet wykrzesanie z
siebie odrobiny zainteresowania drugą osobą stanowi dla mnie problem.
Potrafię gadać tylko so sobie i o swoich problemach. W tej sytuacji
utrzymywanie kontaktów (pozytywnych) z otoczeniem staje się z góry skazane na
porażkę. Ustawicznie ranię tych, których kocham. Zarzucam wszystkim, że nie
poświęcają mi uwagi na jaką zasługuję. Ale czasem dociera do mnie, że to
raczej ja powinnam zacząć starać się pierwsza. A jednak staję się coraz
bardziej obojętną kupką nieszczęścia zajętą tylko własnym rozżaleniem i
poczuciem bezsensu życia.
    • nikusia01 Re: _Znieczulica_ 27.09.06, 14:32
      Chcę coś poczuć - miłość, radośc, ból, zazdrośc, wściekłość, euforie,
      satysfakcje, itp. A tym czasem staczam się w emocjonalną pustkę.
      Nic mnie nie rusza, nic nie jest w stanie mną wstrząsnąć. To nie jest życie...
    • tinsel Re: _Znieczulica_ 27.09.06, 14:37
      nikusia01 napisała:

      > Zarzucam wszystkim, że nie
      > poświęcają mi uwagi

      napadowo
      zarzucam
      ale na szczęście
      ludzie mają do w .............
      • luki_lake Re: _Znieczulica_ 27.09.06, 17:52
        Jeżeli człowiek chce cierpieć,i jest gotowy to znosić
        to trzeba go z tego wyciągać,czy nie ?

        Jeszcze, jesli ktos umiera, i jest na to mniej więcej gotowy,
        czy można uzywac jakissztuczek,zeby go z tego wyciągać I KIEDY,
        w jakich okolicznościach to mozna robić ?
        • luki_lake Re: _Znieczulica_ 27.09.06, 19:32
          wtedy łaczy cie z ludzmi własny egoizm
          a nawet drastyczna bitka o własne prawa
          kazdemu czegoś w życiu brakuje
        • a.niech.to Re: _Znieczulica_ 27.09.06, 21:32
          luki_lake napisał:

          > Jeszcze, jesli ktos umiera, i jest na to mniej więcej gotowy,
          > czy można uzywac jakissztuczek,zeby go z tego wyciągać I KIEDY,
          > w jakich okolicznościach to mozna robić ?
          Odpowiedź zależy od tego, czy jesteś lekarzem czy masz dom pogrzebowy. No nie?
    • eizo1 Re: _Znieczulica_ 28.09.06, 00:14
      nie mam z tym problemu bo nie obdarzam nikogo uczuciami
      problem się zacznie kiedy będę chciał coś czuć a nie poczuje
      ale kiedy to będzie - może już po mojej śmierci
      • luki_lake Re: _Znieczulica_ 29.09.06, 01:01
        druga odpowiedz , dla autora wątku
        uczucia nie sa najwazniejsze, moga byc chaotyczne,
        wazniejsza jest silna wola i jakis wpolny interes
        zbior wspolny ,chocbysmy mieli rozniace sie poglady na wiele rzeczy
        tam gdzie jest zbor wspolny, tam jestesmy razem,
        moze czasem nawet uczucia moga niszczyc, albo wprowadzac w bląd
        • luki_lake Re: _Znieczulica_ 29.09.06, 01:05
          >Odpowiedź zależy od tego, czy jesteś lekarzem czy masz dom pogrzebowy. No nie?

          - nie dom pogrzebowy, tylko chodzi o wypis ze szpitala,
          niektorzy pacjenci sami chcą brać leki
          a są one im niepotrzebne
          udupiacze
          powiedzmy,że poświęcają się dla rodziny
          albo idei leczenia

          -czasem sa gorsze problemy
          odłaczanie aparatury itp.

          -luki

Inne wątki na temat:
Pełna wersja