Smutno mi :(

07.10.06, 13:00
Witajcie!

Sama nie wiem czy to ja przesadzam czy poprostu mam pecha i tyle. Mam 18 lat.
Od 6 roku życia mieszkam z dziadkami. Oni mnie wychowują. Nie mam ojca. Matka
jest chora i nie mogla mnie wychowywac. Jest mi tak bardzo ciezko. Mialam
bardzo kiepskie dziecinstwo. Wiele przezylam i zdawaloby sie, że teraz jest
ok. Ale niestety nie jest. Nikt nie nauczyl mnie milosci. Nie potrafie kochac
i otworzyc sie na ludzi. Jestem bardzo niesmiala i latwo sie poddaje.

Bardzo boli mnie tez to, ze moj dziadek mnie nienawidzi. Bardzo czesto sie
mnie czepia o byle co. Np, ze pale swiatlo; nie tak jak trzeba siedze na
kanapie; za dlugo się kapie itp. Mowi tez do mnie, ze jestem darmozjadem. Jest
mi tak strasznie przykro to slyszec.
A najbardziej nie lube gdy mówi abym szła do matki, u niej bede mogla tak sie
zachowywac. Prawie zawsze płacze gdy to słysze. Przecież to nie moja wina, ze
z nimi mieszkam. Co do babci to jedyna osoba, ktorej ufam.

Co mam robic bo juz sobie ledwo rade daje.
    • a.niech.to Re: Smutno mi :( 07.10.06, 13:11
      jessica26 napisała:

      > Co do babci to jedyna osoba, ktorej ufam.
      Niech tak pozostanie.
      > Co mam robic bo juz sobie ledwo rade daje.
      Oprzyj się na sobie, a na ramona zarzuć wszystkie konsekwencje.
      Cłowiek zawsze ma wybór, żeby w pełni dostrzec wszystkie możliwości, czasem
      trzeba, by wspiął się na palce, a może inaczej.
    • tristezza Re: Smutno mi :( 07.10.06, 13:18
      nie przesadzasz Jessico, niestety masz pecha:-(
      musisz sie jak najszybciej usamodzielnic. pewnie niedlugo skonczysz szkole. jak
      pojdziesz na studia bediesz mogla zamieszkac w akademiku. przy takiej sytuacji
      rodzinnej mozesz liczyc na stypendium. jesli mieszkasz w duzym miescie sprobuj
      skontaktowac sie z jakims osrodkiem psychologicznym pomagajacym mlodziezy.
      badz dzielna!!!
      pozdrawiam
      t.
    • dolor Re: Smutno mi :( 07.10.06, 13:37
      Jak wyżej, możliwie szybko wyjedź jak najdalej, nikt nie niszczy tak jak
      rodzina, miłości od nienawiści często nie sposób odróżnić. Studia, praca,
      cokolwiek, po paru tygodniach poczujesz się lepiej, wtedy możesz się zacząć
      zastanawiać, co chcesz w sobie zmienić.
    • mskaiq Re: Smutno mi :( 07.10.06, 13:39
      Nie musisz sie uczyc milosci, masz ja w sobie. Czujesz ja kiedy jestes z Babcia
      bo wtedy sie nie boisz. Kiedy jestes z Dziadkiem zaczynasz sie bac i wtedy nie
      czujesz milosci, zastepuje ja strach.
      Piszesz ze nie potrafisz sie otworzyc na ludzi. Tak sie dzieje zawsze kiedy
      jest w w nas wiele strachu, wtedy zamykamy sie, unikamy ludzi, boimy sie ich.
      To czego sie musisz nauczyc to przelamywac strach. Kiedy pokonasz strach wtedy
      natychmiast pojawi sie milosc i wtedy mozesz otworzyc sie na ludzi bo milosc
      nie ogranicza.
      Mysle ze Twoj Dziadek ma wiele strachu i dlatego nie potrafi kochac. Mysle ze
      moze bac sie ciagle o pieniadze i to co slyszysz od Niego bierze sie z tego
      strachu.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • euforyk Re: Smutno mi :( 07.10.06, 14:34
      > Bardzo boli mnie tez to, ze moj dziadek mnie nienawidzi. Bardzo czesto sie
      > mnie czepia o byle co. Np, ze pale swiatlo; nie tak jak trzeba siedze na
      > kanapie; za dlugo się kapie itp. Mowi tez do mnie, ze jestem darmozjadem. Jest
      > mi tak strasznie przykro to slyszec.

      nie bierz tego do siebie. to moze byc przypadlosc wieku. odkladanie wapna na
      mozgu powoduje nienawiść.
      • tinsel Re: Smutno mi :( 07.10.06, 14:43
        euforyk napisał:

        > odkladanie wapna na
        > mozgu powoduje nienawi

        30 dkg rozsądku
    • carlabruni Re: Smutno mi :( 07.10.06, 18:59
      a co babcia na to?
    • eizo1 Re: Smutno mi :( 07.10.06, 19:35
      > ok. Ale niestety nie jest. Nikt nie nauczyl mnie milosci. Nie potrafie kochac
      > i otworzyc sie na ludzi. Jestem bardzo niesmiala i latwo sie poddaje.

      to że jesteś nieśmiała nie ma nic wspólnego z nieśmniłaością
      • eizo1 Re: Smutno mi :( 07.10.06, 19:50
        znaczy się nie znaczy że nie potrafisz kochać pewnie porafisz i to bardzo
        • jessica26 Re: Smutno mi :( 07.10.06, 23:07
          Juz dawno zaczełam w to wątpic. Nigdy nie moglam pokochac zadnego chłopaka. Co
          prawda było ich niewielu, starali się ale ja uciekalam bo bałam się, nie wiem,
          milosci? szczescia? Myslala, że jak bede sama bedzie lepiej a tu guzik. Zaluje,
          ze tak latwo rezygnowalam i sie poddawałam. No ale cóż co było nie wroci :(

          Jezeli chodzi o reakcje babci na to wszystko to musze powiedziec, że broni mnie.
          Ale nie jest w stanie nic zrobic. Mam już dosc bycia najgorszą. :/

          Usamodzielnic sie? W moim wieku to chyba malo realne.. Jezeli chodzi o stypendia
          to pierwsze slysze. Nigdy nic takiego nie dostawalam.
          • eizo1 Re: Smutno mi :( 07.10.06, 23:21
            stypendia w liceach praktycznie nie funkcjonują na studiach jest inaczej

            masz 18la tak wielu chłopaków jeszcze o ciebie nie zabiegało przyznaj ilu ich
            było takich powyżej miesiąca znajomości

            nie musisz się usamodzielniać po co poprostu potrzebujesz niezależności
            "oddechu" a to daje mieszkanie w akademiku np

            a tak poza tym trzymaj się niektórzy są starsi i też nie mogą sobie nikogo znależć
            • jessica26 Re: Smutno mi :( 07.10.06, 23:38
              Mam jednego kolege z ktorym znam się rok czasu i calkiem milo mi się z nim
              rozmawia aczkolwiek nie mam ochoty sie z nim wiazac.
              Z zadnym z chlopakow nie bylam dluzej niz miesiac. To był wlasnie taki okres po
              miesiacu koniec... I tak jest zawsze.
              • eizo1 Re: Smutno mi :( 08.10.06, 00:10
                czasem ludzie się zakochują w wieloletnim przyjacielu czasem w kloszardzie
                czasem biorą ślub po 2 tyg znajomości

                ty jesteś poprstu samotna doskonale to rozumiem i nie bagatelizuje
                a skąd jesteś?
              • abasia471 Re: Smutno mi :( 08.10.06, 00:19
                Jessica jesteś dopiero na starcie i wszystko przed Tobą, te dobre rzeczy
                również. Nie daj się stłamsić dziadkowi, ale nie rób też rodzinnej wojny, bo
                sytuacja Twoja i babci jeszcze się pogorszy. Nie przywiązuj wagi do jego słów i
                może spróbuj kontaktu z psychologiem, który pomoże Ci wypracować dystans do
                jego ataków, żeby Cię nie raniły.
          • tristezza Re: Smutno mi :( 08.10.06, 00:22
            jessica26 napisała:

            Usamodzielnic sie? W moim wieku to chyba malo realne.. Jezeli chodzi o stypendi
            > a
            > to pierwsze slysze. Nigdy nic takiego nie dostawalam.


            niestety myslalam o stypendium studenckim.
            nie zdajesz w tym roku matury?
    • mskaiq Re: Smutno mi :( 08.10.06, 04:56
      Jessica26 napisala
      >Juz dawno zaczełam w to wątpic. Nigdy nie moglam pokochac zadnego chłopaka. Co
      >prawda było ich niewielu, starali się ale ja uciekalam bo bałam się, nie wiem,
      >milosci? szczescia? Myslala, że jak bede sama bedzie lepiej a tu guzik. Zaluje,
      >ze tak latwo rezygnowalam i sie poddawałam. No ale cóż co było nie wroci :(
      Nie mglas pokochac bo strach i milosc to dwa przeciwne uczucia. Jesli sie boisz
      nie zakochasz sie bo wybierasz strach. Zamiast o chlopaku myslisz o strachu
      zwiazanym z tym chlopakiem. Aby zakochac sie musisz bardzo chciec kochac,
      musisz chciec bardziej od strachu.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • sajder86 Re: Smutno mi :( 08.10.06, 20:50
      skad jestes:D?
      • eizo1 Re: Smutno mi :( 08.10.06, 21:03
        ja byłem pierwszy <środkowy palec> a poza tym w moim wątku napisałeś że nie
        wiesz nawet czy chcesz dziewczynę
      • euforyk Re: Smutno mi :( 08.10.06, 23:02
        sajder86 napisał:

        > skad jestes:D?

        :D -----> rechot pomiń, sugerowac może asekuranctwo i niepewność. na zartobliwe
        pytanie, mozna dostac zartobliwa odpowiedz i ogon sie wtedy kuli. a jesli
        oczekuje sie prawdziwej ciezar zwiazany z przelamywaniem lodow przezuca sie na
        dziewczyne. to moze byc dla niej zly znak. trzeba pewnie, wziasc wczesniej kilka
        miarowych oddechow, wytrzymać napięcie nerwowe, związane z przewidywaniem
        możliwości dostania kosza. w rekach warto cos trzymać, zeby nie bylo widać
        rozedrganych dłoni.
        • euforyk Re: Smutno mi :( 08.10.06, 23:08
          zeby nie zapadla krepujaca cisza, po udzieleniu odpowiedzi przez dziewczyne
          warto przygotowac wczesniej kolejna wypowiedz. warto zeby nie bylo to pytanie,
          bo dziewczyna moze poczuc sie przesluchiwana, gdy pare pytan pod rzad. wypowiedz
          od siebie jest niestety trudniejsza.
          • insana Re: Smutno mi :( 08.10.06, 23:14
            moze zatrudnisz się gdzieś do pisania manuali?
            • euforyk Re: Smutno mi :( 08.10.06, 23:26
              dziewczeta chca aby chlopiec byl madry, i uzywaja trudnych slow, zeby
              przetestować kandydata. nie nalezy wpadać w panike, gdy sie nie rozumie co
              mowia. można na przyklad spojrzec gleboko w oczy i powiedzieć :
              manualll......ladnie powiedziane...jesli spojrzenie dziewczy dziala peszaco
              mozna odwrocic glowe i udac zamyslonego.
              • insana Re: Smutno mi :( 08.10.06, 23:28
                cholera, nadajesz się :D
                • euforyk Re: Smutno mi :( 08.10.06, 23:30
                  :D <-------gdy dziewczyna sie smieje, to znaczy ze juz z gorki. woody allen
                  powiedzial : jesli uda mi sie rozsmieszyc kobiete to gre wstepna mam juz za sobą.
                  • insana Re: Smutno mi :( 08.10.06, 23:35
                    rozsmieszanie zaliczone celujaco, ale jak przyjdzie do tematów egzystencjalnych..., a proza zycia to wogle :)
                    • elfrid Re: Smutno mi :( 09.10.06, 00:21
                      przy prozie zycia każdy facet się wykłada;-)
                    • euforyk Re: Smutno mi :( 09.10.06, 04:25
                      insana napisała:

                      > rozsmieszanie zaliczone celujaco, ale jak przyjdzie do tematów egzystencjalnych
                      > ..., a proza zycia to wogle :)

                      lepiej wiec zatrzymać sie na liryce życia. do prozy niech kobieta znajdzie innego.
                      • insana Re: Smutno mi :( 09.10.06, 14:13
                        euforyk napisał:
                        >
                        > lepiej wiec zatrzymać sie na liryce życia. do prozy niech kobieta znajdzie inne
                        > go.

                        łee, czy to Euforyk czy nie Euforyk?
                        tym razem poczucie humoru na ndst
          • eizo1 Re: Smutno mi :( 08.10.06, 23:15
            i mówi to ten co ostatnio dostał kosza od jednej z forumowiczek
            • euforyk Re: Smutno mi :( 08.10.06, 23:18
              baska jeszcze bedzie moja!
              • eizo1 Re: Smutno mi :( 08.10.06, 23:20
                tak tak
                przecież wiem ona tak ci tylko okazuje sympatie
              • insana Re: Smutno mi :( 08.10.06, 23:21
                a baśka to ze względu na biust? :)
            • insana Re: Smutno mi :( 08.10.06, 23:20
              Eizo.... czekamy.....ploteczki, ploteczki :D
              • eizo1 Re: Smutno mi :( 08.10.06, 23:34
                ja i ploteczki to paradoks czasoprzestrzenny
                • scayla Re: Smutno mi :( 09.10.06, 14:00
                  Co wy tutaj urzadzacie? Jakies marne pogaduchy kiedy dziewczyna prosi o porady.
                  • insana Re: Smutno mi :( 09.10.06, 14:09
                    scayla napisała:

                    > marne pogaduchy

                    marne marne marne
                    życie
                    pył marny
                    • luki_s4 Re: Smutno mi :( 09.10.06, 14:16
                      ah a jak szef w pracy ci palisz czy nie palisz
                      premie bierze ? !;(

                      - obyczjówka4
                      • luki_s4 Re: Smutno mi :( , odpowiedz + 09.10.06, 14:20
                        ah matma ,
                        1 x 1 = 1
Inne wątki na temat:
Pełna wersja