aidka
25.10.06, 20:10
nadszedł zmierzch
i od razu się zaczęło
ogromny lęk
smutek
zdenerwowanie takie, że ręce mi latają
zastanawialam się czemu najgorzej jest wieczorem
"zasady"klasyki depresji przewidują najgorszy nastrój rano
ale ja przecież rano dopiero zasypiam
nie mam kiedy bać się dnia
więc boję się nocy
to jeszce gorsze
w dzień można ratować się ucieczką z mieszkania
w nocy próbuję odciągać uwagę skupioną na rozpaczy
poprzez nerwowe przełączanie kanałów TV
ale ile można próbować się skupić na telewizji
ja już nie mogę
chcę żyć
a nie umiem wymyślić dla siebie ratunku
wcale