juzlato
29.10.06, 00:00
zawsze byla wrogo do mnie nastawiona teksty typu"wyprostuj sie ty garbaty
psie"byly na porzadku dziennym,mowienie mi ze jestem zlym dzieckiem,ze "jak
ona nie miala dobrego dziecinstwa to ja tez nie bede miala",a takze
placzliwosc,chowanie sie w pustym ciemnym pokoju i siedzenie tam i patrzenie
sie w sufit,chowanie twarzy w dloniach kiedy siedzimy w kuchni(ja i
ojciec),stronienie od ludzi(nie ma kolezanek)akceptowanie ewentualnie tylko
ze swojej str.rodzine,mowienie o smierci i o tym ze umrze od kilkunastu lat...