Dodaj do ulubionych

zapomniałam napisać Żyrafie:)

07.11.06, 22:08
przyzwyczaiłam się już do Twojego sposobu pisania i lubię Cię, a nawet brakuje mi Twojej obecności
na forumie.
Masz w sobie, jak to już napisałam, wielką krainę łagodności i za to bardzo Cię szanuję i to mi się w
Tobie podoba.
myślę że dobrze by nam się rozmawiało w realu, byle nie o kopytkach i drapaniu po szyi:)
--
nic nie jest pewne poza tym, że się obudziłam
Obserwuj wątek
    • zyrafa46 Re: zapomniałam napisać Żyrafie:) 07.11.06, 22:40
      Odpowiadasz na :
      lucyna_n napisała:

      > przyzwyczaiłam się już do Twojego sposobu pisania i lubię Cię, a nawet
      brakuje
      > mi Twojej obecności
      > na forumie.
      > Masz w sobie, jak to już napisałam, wielką krainę łagodności i za to bardzo
      Cię
      > szanuję i to mi się w
      > Tobie podoba.
      > myślę że dobrze by nam się rozmawiało w realu, byle nie o kopytkach i
      drapaniu
      > po szyi:)




      Agora SA informuje, że nie ponosi odpowiedzialności
      ============================================================================
      Lucyna, nic nie napiszę.
      Zatkało mnie z radości.
      Żyra
      PS
      W realu nie jestem żyrafą...
      Nie mam kopytek, mieszczę się w autobusach,
      zaczynają mi sie pojawiać plamy wątrobowe (kilka) ale to jednak nie to ;-))
      Co do pieszczot wolę inne - niz drapanie (zwłaszcza po szyi) ;-))

      --
      Najgorszym nieszczęściem w kuchni jestem ja sama.
        • lucyna_n Re: zapomniałam napisać Żyrafie:) 07.11.06, 22:50

          bo Żyra da się lubić:)
          zresztą kto się czubi ten się lubi:)
          no to chyba mogę już spokojnie odpiąć się od netu, no chyba że Jokuś przyśle mi jednak tą swoją fotkę.
          --
          nic nie jest pewne poza tym, że się obudziłam
          • zyrafa46 Re: zapomniałam napisać Żyrafie:) 09.11.06, 11:44
            Jeeej,
            opowiadacie sobie o mnie jak o umarłej ;-)))).
            A ja mam TYLKO kiepski nastrój.
            Ostatnio jestem bardzo zapracowana i zmęczona. Zauważyłam (Z NIECHĘCIĄ) taką
            furę kłód pod moimi nogami, że nic nie robię, tylko je odwalam. Przy dużym
            zmęczeniu wzrasta zniechęcenie nad zapał do roboty. A wtedy to już "kicha" jak
            mówią. Kupiłam sobie książkę na podpałkę. Średnia jest jakoś. TU w dobrym tonie
            jest trochę (lub więcej) ponarzekać. No choć w tym względzie utrzymuję sie na
            powierzchni :-)).
            Pozdrowienia :-))))))))))
            Żyra
            --
            Najgorszym nieszczęściem w kuchni jestem ja sama.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka