leczenie fevarinem i spamilanem

IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.03, 10:56
Moja dawka to było 3x 2 tabl. spamilanu i 1 tabl (100mg)fevarinu. W trakcie
leczenia coraz bardziej dokuczał mi żołądek. Cały czas też odczuwałam drżenie
wewnątrz organizmu i czułam sie bardzo pobudzona. Ciągle żoładek nie pracuje
jak trzeba, boli itp. Pani doktor powiedziała, że to dlatego, ze jeszcze zbyt
krótko biorę te leki, dlatego odczuwam tę nerwowość. Poza tym bezsenność nie
ustępowała, tylko nasilała się. Musiałam oprócz tego brać 2 tabletki nasenne.
I teraz nie wiem co wybrać - kłopoty z żołądkiem czy depresję. Proszę o
poradę. (mam 32 lata)
    • Gość: apokalipsa86 Re: leczenie fevarinem i spamilanem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.03, 18:51
      do bezsenności będziesz musiała się przyzwyczaić, albo uzależnić od leków
      nasennych...
      co do kłopotów żołądkowych, u mnie nie były one tak drastyczne jak u ciebie ale
      przez ponad 1,5 miesiąca miałam non-stop objawy zatrucia. Po mniej węcej tym
      krótkim okresie jesteś między przyzwyczajeniem psychicznym i fizyczym - w
      każdym razie nie sprawia to już takiego wielkiego problemu..najgorzej to
      przetwrać pierwszy miesiąc. Jedyną maotywacją jaką w tym miałam jest ta że
      lepszy jest ten bardziej "namacalny" ból..że nawet jeśli to ma tylko odwrócić
      uwagę od problemu, to robi to skutecznie..nie masz czasu myśleć, bo jest ci
      niedobrze..jest ci tak niedobrze że nie możesz myśleć..szkoda że jeszcze spać
      nie można...
    • Gość: apokalipsa86 Re: leczenie fevarinem i spamilanem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.03, 18:52
      do bezsenności będziesz musiała się przyzwyczaić, albo uzależnić od leków
      nasennych...
      co do kłopotów żołądkowych, u mnie nie były one tak drastyczne jak u ciebie ale
      przez ponad 1,5 miesiąca miałam non-stop objawy zatrucia. Po mniej węcej tym
      krótkim okresie jesteś między przyzwyczajeniem psychicznym i fizyczym - w
      każdym razie nie sprawia to już takiego wielkiego problemu..najgorzej to
      przetwrać pierwszy miesiąc. Jedyną maotywacją jaką w tym miałam jest ta że
      lepszy jest ten bardziej "namacalny" ból..że nawet jeśli to ma tylko odwrócić
      uwagę od problemu, to robi to skutecznie..nie masz czasu myśleć, bo jest ci
      niedobrze..jest ci tak niedobrze że nie możesz myśleć..szkoda że jeszcze spać
      nie można...
Pełna wersja