Xanax na lęk przed maturą/publicznym wystąpieniem?

18.11.06, 12:21
Witajcie,
Właśnie - czy xanax ma działanie "otępiające", tzn. czy zaszkodziłoby mi jego
wzięcie (np. 1 mg) przed np. prezentacją z polaka na maturze?
Albo przed jakimś publicznym wystąpieniem?
Co o tym sądzicie?
Bo dotychczas brałem np. atarax 45-52,5 mg na takie okazje, i działało, choć
nie wiem, czy przy tak ważnej sprawie nie "otępi" mnie, bo byłoby niefajnie...
Pozdrawiam Was serdecznie!
    • suchyxxx2 Re: Xanax na lęk przed maturą/publicznym wystąpie 18.11.06, 12:31
      0.5 mg to ja wziąłem jak byłem na rozmowie kwalifikacyjnej w sprawie studiów
      psychologicznych i dzięki niemu nie byłem otępiony a i nie bałem się-jednym
      słowem pomógł mi bardzo
      • marwolo Re: Xanax na lęk przed maturą/publicznym wystąpie 18.11.06, 12:32
        Tak?
        No, to nieźle...
        • anksis Re: Xanax na lęk przed maturą/publicznym wystąpie 18.11.06, 13:02
          zdecydowanie odmawiam, bo co jak bedziesz zamulona?Po co...
    • tarja30 Re: Xanax na lęk przed maturą/publicznym wystąpie 18.11.06, 15:30
      marwolo napisał:

      > Witajcie,
      > Właśnie - czy xanax ma działanie "otępiające", tzn. czy zaszkodziłoby mi jego
      > wzięcie (np. 1 mg) przed np. prezentacją z polaka na maturze?
      > Albo przed jakimś publicznym wystąpieniem?
      > Co o tym sądzicie?
      > Bo dotychczas brałem np. atarax 45-52,5 mg na takie okazje, i działało, choć
      > nie wiem, czy przy tak ważnej sprawie nie "otępi" mnie, bo byłoby niefajnie...
      > Pozdrawiam Was serdecznie!

      mi pomaga xanax 0,25 mg jak czuje lęk po 1mg pewno bym byla nieteges;)
      • kontrreformacja Re: Xanax na lęk przed maturą/publicznym wystąpie 21.11.06, 16:04
        Moim zdaniem 0,5 powinno być ok. Mnie to nie zamula, wciąż odczuwam
        zdenerwowanie i pobudzenie, ale słabsze i bardziej znośne niż przed tabletką.
        Po 1mg już trochę zaczyna mi zwisać wszystko. Przećwicz to sobie może przy
        jakiejkolwiek stresującej sytuacji. Do matury jeszcze trochę czasu ;-)
        • marwolo Re: Xanax na lęk przed maturą/publicznym wystąpie 21.11.06, 17:26
          kontrreformacja napisała:

          > Moim zdaniem 0,5 powinno być ok. Mnie to nie zamula, wciąż odczuwam
          > zdenerwowanie i pobudzenie, ale słabsze i bardziej znośne niż przed tabletką.
          > Po 1mg już trochę zaczyna mi zwisać wszystko. Przećwicz to sobie może przy
          > jakiejkolwiek stresującej sytuacji. Do matury jeszcze trochę czasu ;-)

          Aha...
          • euforyjka Re: Xanax na lęk przed maturą/publicznym wystąpie 21.11.06, 17:28
            mnie by chyba żaden lek nie pomógł. na sama mysl publicznego wystapienia zbiera
            mi się na wymioty ;]
            • marwolo Re: Xanax na lęk przed maturą/publicznym wystąpie 21.11.06, 17:31
              euforyjka napisała:

              > mnie by chyba żaden lek nie pomógł. na sama mysl publicznego wystapienia
              zbiera
              >
              > mi się na wymioty ;]

              A Twój seroxat? Przecież podobno działa! pzdr
              • euforyjka Re: Xanax na lęk przed maturą/publicznym wystąpie 21.11.06, 17:43
                ciężko mi o tym pisać. mam po prostu zle doświadczenia z publicznymi
                wystapieniami i wątpie, aby to się kiedys zmieniło. może i seroxat by mi
                pomogł, ale boję sie zaryzykować. i nawet nie mam na to najmniejszej ochoty.
                • suchyxxx2 Re: Xanax na lęk przed maturą/publicznym wystąpie 21.11.06, 19:11
                  euforyjka napisała:

                  > mnie by chyba żaden lek nie pomógł. na sama mysl publicznego wystapienia
                  zbiera
                  >
                  > mi się na wymioty ;]

                  No to rzeczywiście ten seroxat taki doooobry jest;p
    • frezja47 Re: Xanax na lęk przed maturą/publicznym wystąpie 21.11.06, 19:18
      Mi bardzo przeszkadzał w pracy, więc szybko zrezygnowałam i raczej nie polecam.
    • marwolo Re: Xanax na lęk przed maturą/publicznym wystąpie 23.11.06, 17:19
      Aha...
      • marwolo Re: Xanax na lęk przed maturą/publicznym wystąpie 24.11.06, 15:43
        Rozumiem
        • el_fascisto Re: Xanax na lęk przed euforyjką:D 23.12.06, 15:54
          Med kvedju,
          fascisto
          • euforyjka biedny Marwolo, tak na powaznie to chyba nic Ci... 23.12.06, 16:01
            nie pomoze jak masz fobię społeczną. dla mnie publiczne wystapienie jest
            równoważne skokowi w jakąś otchłań bezdenną, tak się bym tego zapewne bala, ze
            nawet xanax by mi nie pomógł. nie ma sie co łudzić. fobia to wyrok na całe
            zycie. nigdy nie spełnią się nasze marzenia o jakims sukcesie w szkole, na
            uczelni czy w pracy zawodowej, bo ten cały fobiczny stres bardzo nas wykańcza,
            nie ma dla nas żadnej przyszłości :(
            • el_fascisto Re: biedny Marwolo, tak na powaznie to chyba nic 23.12.06, 16:02
              to pocieszyłaś faceta, nie ma co...
            • euforyjka Re: biedny Marwolo, tak na powaznie to chyba nic 23.12.06, 16:03
              jestem stracona dla swiata, a kiedyś naprawdę chcialam być kimś. teraz juz
              wiem, że tej fobii nigdy nie pokonam i zawsze będę poniżej tego na co naprawdę
              mnie stać :(
              • el_fascisto Re: biedny Marwolo, tak na powaznie to chyba nic 23.12.06, 16:05
                E, spokojnie! Będzie dobrze! Tylko bądź życzliwsza dla innych:) pozdrawiam:)
              • marwolo Re: biedny Marwolo, tak na powaznie to chyba nic 08.01.07, 12:23
                euforyjka napisała:

                > jestem stracona dla swiata, a kiedyś naprawdę chcialam być kimś. teraz juz
                > wiem, że tej fobii nigdy nie pokonam(...)

                Euforyjko, nie wolno Ci tak myśleć! Wciąż możesz być kimś, musisz walczyć z tą
                fobią - walka jest podstawowym elementem życia, życie właściwie jest jedną,
                ogromną walką - skoncentruj się na swych małych zwycięstwach nad fobią, uznaj
                ich znaczenie; pomyśl o tym.
                Nie wolno rezygnować z marzeń, nawet najmniej możliwych do spełnienia; może się
                przecież zdarzyć, że kiedyś jednak okażą się zupełnie realne. Mimo wszystko...
                Trzymaj się i zwalczaj swoją fobię na każdym kroku. Pzdr mocno:)
                • euforyjka Re: biedny Marwolo, tak na powaznie to chyba nic 08.01.07, 12:58
                  no sorry ale życie nie jest walką tylko zabawą. pozdrawiam mocno!!!
                  ps: mnie też czeka niedługo jakieś publiczne wystapienie ale czuję, że nie dam
                  rady więc albo pójdę o tym powiedzieć wykładowcy albo nie wiem co ;) w każdym
                  razie na pewno nie wystąpię, chocby mnie mieli pokroić :)
                  • marwolo Re: biedny Marwolo, tak na powaznie to chyba nic 08.01.07, 13:07
                    euforyjka napisała:

                    > no sorry ale życie nie jest walką tylko zabawą.
                    Czy wszyscy na paroksetynie zyskują takie podejście? Bo jest całkiem fajne;)

                    >czuję, że nie dam rady więc albo pójdę o tym powiedzieć wykładowcy albo nie
                    wiem co ;) w każdym
                    > razie na pewno nie wystąpię, chocby mnie mieli pokroić :)

                    Poproś swego dr-a o receptę na jakiś anksjolityk - nawet z lekiem, ale staw
                    czoła przeciwnościom!
                    Pzdr jeszcze mocniej;)
                    • euforyjka Re: biedny Marwolo, tak na powaznie to chyba nic 08.01.07, 13:13
                      jaki anksjolityk masz na myśli? :)
                      • marwolo Re: biedny Marwolo, tak na powaznie to chyba nic 08.01.07, 13:19
                        Może alprazolam? Nie wiem, ile na Ciebie konkretnie podziała...
                        Pzdr:)
                        • euforyjka Re: biedny Marwolo, tak na powaznie to chyba nic 08.01.07, 13:23
                          jesli mam byc szczera to naprawdę nie chcę brać żadnych świnstw tylko po to,
                          żeby udowodnić wszystkim, że jestem w stanie wystapic publicznie. nie mam na to
                          ochoty i tyle. chcę tylko jakoś skończyć te glupie studia ze względu na moich
                          starych, bo im chyba bardziej zależy na tym niż mi :(
                          • marwolo Cóż 08.01.07, 13:38
                            No, fizyka to wcale niegłupi kierunek. Osobiście nie lubię fizyki, jakoś mi nie
                            idzie:P

                            Jednorazowo brane leki nie szkodzą (na ogół).
                            Poza tym, bierzesz Seroxat. TO nie jest "świństwo"?

                            Ale słuchaj rodziców, tu mają akurat rację:)

                            Ale jak chcesz. Pzdr Cię mocno:)
                            • euforyjka no może jednak... 08.01.07, 15:02
                              ...wystapię publicznie. moze nie będzie tak źle. zresztą i tak chodzi tylko o
                              zrobienie prezentacji w PowerPoincie i potem pokazanie jej wszystkim i
                              omowienie. jakoś dam radę :)
                              • marwolo Re: no może jednak... 09.01.07, 11:38
                                euforyjka napisała:
                                >...wystapię publicznie. moze nie będzie tak źle.(...)

                                No, i to jest właśnie dobra postawa:) - tak trzymaj!
                                Pzdr mocno:)
                            • euforyjka Re: Cóż 08.01.07, 17:30
                              mi też fizyka nie szła w szkole, ale to dlatego, że babka z fizyki była bardzo
                              wredna.
                              seroxat nie jest świństwem, są gorsze leki, np. cital, sam widzisz co on zrobił
                              z biednego Suchego :(
                              tak, rodzice prawie zawsze mają rację. pomylili się jak narazie tylko co do
                              mojego chłopaka, twierdząc, że ktos poznany przez neta to na pewno jakiś
                              zboczeniec. ale jak przyjechał to zmienili o nim zdanie. pzdr :*
                              • marwolo Re: Cóż 10.01.07, 13:33
                                euforyjka napisała:
                                (...)>pomylili się jak narazie tylko co do
                                > mojego chłopaka, twierdząc, że ktos poznany przez neta to na pewno jakiś
                                > zboczeniec.(...)

                                No, teoretycznie to mógłby być ;) - ale dobrze, że nie jest:D
                                Ale to pewnie tylko fobik s. - z zasady "niegroźny dla otoczenia"? ;)
                                Pzdr mocno:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja