dlaczego?

25.11.06, 22:49
Wy nie łakniecie ciepła domowego ogniska? czemu życie jest takie bezbarwne
bez rodziny... ja nie umiem zyć bez włąsnej rodziny choć zawsze wiedziałąm
jaka ona miałaby być a teraz już jest na to za późno o ładnych kilka lat...

NIe jest to moją winą, że nie zrealizowałam się wogóle... czynniki zew tez
mają wpływ... a teraz moze byc jesszcze tak że naprawde zaczne być dzikuską.

Jakie wy macie plany na to zycie?

:(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
    • ollaboga77 Re: dlaczego? 25.11.06, 23:12
      najgorsze jest to, że niczego nie mozna przewidziec!! NICZEGO!!!
    • ollaboga77 Re: dlaczego? 25.11.06, 23:13
      JAK MOŻNA NAJmniej bolesnie przezyc to zycie...

      zostało mi jeszcze ze 30lat
    • bambomurzynzafryko Re: dlaczego? 25.11.06, 23:15
      ollaboga77 napisała:

      > Wy nie łakniecie ciepła domowego ogniska? czemu życie jest takie bezbarwne
      > bez rodziny...

      Gdybyś weszła do samego paleniska, to i tak nic by ci nie pomogło. Masz
      depresję i tak powinnaś ten problem potraktować. Nie szukać problemów na
      zewnątrz,ale zająć się sobą - pójść do psychologa, do spowiednika, gdziekolwiek.
      Poza tym, ty tęsknisz nie za rodziną, ale za swoim księciem z bajki, a to nie
      to samo. Romans i małżeństwo - niby w obu wypadkach miłość. Ale tak naprawdę
      jedno ma sie do drugiego jak Matka Teresa do Teresy Orlovsky, czyli ma sie nijak
      >
      > :(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
    • ollaboga77 Re: dlaczego? 25.11.06, 23:32
      raczej jest to brak motywacji do zycia,.. ale jeszcze z rok tak będde żyła i
      chyba mnie wywiozą do szpitala... trudno... zostanie mi tylko wspominanie
      pięknych czasów z przeszłosci!!!
      • abasia471 Re: dlaczego? 26.11.06, 01:15
        Olla, znowu wracasz na stare tory? Tak się ucieszyłam, że coś ze sobą robisz
        konstruktywnego, a Ty znowu zaczynasz gorzkie żale. Weź się za siebie. Lecz
        depresje, szukaj nowych znajomości, ciesz się, że żyjesz. Z tego co piszesz
        można wyciągnąć wnioski, że szczęśliwy może być tylko człowiek, który ma
        rodzinę, bo jak nie ma, to nic tylko brać miarę na trumnę. Ja mam rodzinę,
        udaną córkę, fantastycznego męża, ale mam też parę paskudnych chorób, a jedną z
        nich jest depresja. Na codzień zmagam się z bólem, w każdej chwili mogę
        przestać chodzić, więcej już za mną niż przede mną i co chciałabyś się ze mną
        zamienić. Myślę, że raczej nie. Ciesz się z tego co masz, bo życie szybko mija
        i szkoda go marnować na pierdoły.
        • ollaboga77 Re: dlaczego? 26.11.06, 01:20
          wiem wiemmmmmmmmmmm Abasiu ... ale to nie moja wina, że wdałąm się kiedys w
          związek ktory zmienił tor mojego rozwoju .... mojego życia,,,,


          A ja mam potrzebę ogromna wew realizowacji siebie jest to tak silne, że bede
          się szrpac az znajde a kiedy znajde to tego ja nie wiem:((((

          • abasia471 Re: dlaczego? 26.11.06, 01:24
            Trzymam kciuki żeby Ci się udało i żebyś była szczęśliwa.
            • ollaboga77 Re: dlaczego? 26.11.06, 01:28
              dzieki ogromne!!

              A ja byś cierpiała jak najmniej i by choroby się wycofywały. jesli będzsiesz
              potrzebowała jakiejś pomocy daj znać a ja jestem w stanie dołożyć swoją
              cegiełke :-)))
              zawsze zanjde sposob by dopiąc sweego.... o i teraz jak to pisze to nie czuje
              smutku ani zadnej depresji :-)))))))))))))))) notabene nigdy nie mialam do niej
              predyspozycji, ale czesciowo było to moj wybór...
          • eizo1 Re: dlaczego? 26.11.06, 01:26
            to ja ci powiem za 3 miesiące pasuje?
    • dieckij.mir Re: dlaczego? 26.11.06, 01:24
      twoja kobiecosc mnie przeraza. to memlanie o rodzinie, cieplu domowego ogniska,
      analizowanie zwiazkow, wywołuje we mnie mdłości i dusznosci. dla ciebie dobry
      bylby ten mezczyzna rodzinny z klanu, co ma dziecko z downem. po calym dniu
      charowy na rzecz rodziny, wspolnym szorowaniu garow, moglabys dzielic sie z nim
      swoimi emocjami

      --

      szukam anorektycznej punkowy z borderlinem z estrogenem na minusie, bo chyba
      matka mnie stlamsila i jestem mizoginem.
      • eizo1 Re: dlaczego? 26.11.06, 01:28
        > szukam anorektycznej punkowy z borderlinem z estrogenem na minusie, bo chyba
        > matka mnie stlamsila i jestem mizoginem.
        ru.. cie się chce nic ponadto
        • dieckij.mir Re: dlaczego? 26.11.06, 01:36
          eizo to nie chodzi tylko o to ze ci.. i dalej jazda, chodzi o cos wiecej. o
          milosc chodzi.
          • eizo1 Re: dlaczego? 26.11.06, 01:40
            tak tak
            można jeszcze w 2 dziury
            miłość musi być głęboka aż do bólu
            • dieckij.mir Re: dlaczego? 26.11.06, 01:44
              ty tylko dziury, a gdzie patrzenie sobie w oczy, rozumienie sie bez slow,
              pisanie do siebie listow?
              • eizo1 Re: dlaczego? 26.11.06, 01:51
                do dobre w teorii
      • ollaboga77 Re: dlaczego? 26.11.06, 01:31
        uj chłopcze to TY mnie nie znasz!!
        ani ostatnich jakiś 8lat!!!


        mam cholernie duzy temperament i jesli go zatrzymam w sensie energie to
        zaczyhna się memłanie ;)

        a zwyczajna mamuską nie bede napewno.... bedzie full zajęć na swiezym
        powietrzu :))

        Moja kobiecość? nic o niej nie wiem... ;)
        • dieckij.mir Re: dlaczego? 26.11.06, 01:52
          > a zwyczajna mamuską nie bede napewno.... bedzie full zajęć na swiezym
          > powietrzu :))

          leży ibisz na kobiecie, a w telewizorze dr. pasikonik opowiada o milosci.
          kobieta pod wplywem zaslyszanych slow zrzuca z siebie ibisza i krzyczy
          rozdrazniona :co ty robisz, to jest jakas gimnastyka a nie milosc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja