angelam
04.12.06, 18:16
Czesc!
Pisze bo jest mi bardzo smutno(nie po raz pierwszy)i proszę o pomoc.Powiem po
kolei o co codzi:
Niedawno zostala zlikwidowana moja szkola i przenioslam sie do nowej.
Niestety trafilam do klasy z tymi za ktorymi niespecjalnie przepadam. Nie
zaklimatyzowalam sie tam i przyznam szczerze ze nienawidze tam chodzic. Czuje
sie tam jak tredowata. Wszyscy starzy znajomi znalezli se nowych a o mnie
zapomnieli. Jedna z dziewczyn wyrobila mi tak zla opinie... Wszyscy traktuja
mnie jak bym byla z kosmosu. Chcialabym to zmienic, ale przyznam sie ze
jestem niesmiala i nie potrafie sie otworzyc. Na przerwach zamiast sie smiac
siedze sama na korytarzu i wypatruje jakiejs dawnej znajomej twarzy. Bardzo
mi jest ciezko i nie umiem powiedzies moim przesladowca ostatecznie DOSYĆ!
Prosze was, doradzcie cos...:(