Ataki paniki po kontaktach z ludźmi - dziwne

12.12.06, 11:18
Jak tak czytam foruma, to widzę, że ludzie mają ataki paniki raczej przed
jakimś wyjściem, spotkaniem, rozmową - ogólnie - przed kontaktem z ludźmi. A
ja mam odwrotnie - dostaję ataków paniki po! Po rozmowie, po spotkaniu,
cholera, dziwne to jakieś. Ciekawe, dlaczego, ktoś ma koncepcję, jak to
wytłumaczyć?
    • virusti Re: Ataki paniki po kontaktach z ludźmi - dziwne 12.12.06, 11:49
      Jeżeli masz to po kontaktach z ludźmi (spotkanie, rozmowa) to może boisz się
      złego ocenienia Ciebie przez nich?
      • miriam11 Re: Ataki paniki po kontaktach z ludźmi - dziwne 12.12.06, 11:54
        Nie, to nie to. Podam Ci przykład: rozmawiam przez tel. z siostrą, którą bardzo
        kocham i której ufam, rozmowa jest taka sobie plotkarsko-rozrywkowo-babska,
        chichoczemy, taki relaks telefoniczny. Odkładam słuchawkę i atak paniki.
        Dlaczego? W innych sytuacjach jest podobnie.
        • virusti Re: Ataki paniki po kontaktach z ludźmi - dziwne 12.12.06, 12:37
          A może to wynik powrotu z absorbującej Twoje myśli rozmowy do codziennej
          rzeczywistości w której na myślenie jest więcej czasu?
          • miriam11 Re: Ataki paniki po kontaktach z ludźmi - dziwne 12.12.06, 12:38
            Nie wiem... wiem tylko, że kiedyś tak nie było. To może i kiedyś minie.
          • aurelia_aurita Re: Ataki paniki po kontaktach z ludźmi - dziwne 12.12.06, 14:12
            popieram, to może być wynik powrotu do szaroburej rzeczywistości.
            ja na takie powroty reaguję nasiloną depresją i lękami.
    • lucyna_n Re: Ataki paniki po kontaktach z ludźmi - dziwne 12.12.06, 13:56
      odreagowujesz?
      • molee Re: Ataki paniki po kontaktach z ludźmi - dziwne 12.12.06, 14:26
        na googlu obraz E Muncha Krzyk
        ale , niestety
        poziom dalej są gołe baby !
        wcale nie zycze sobie E Muncha w moim googlu

        jak bede potrzebował grafik to sobie znajde
        serdeczne dzięki
        • molee Re: Ataki paniki po kontaktach z ludźmi - dziwne 12.12.06, 14:30
          notabene obraz może i fajny
          dałbym za to 50 zeta...
          przypomina mi się historia jak ktoś prosił mnie żebym mu puścil
          na magnetofonie ten Mój fajny kawałek / Dylana ?, nie pamiętam

          który mi potem niesamowicie obrzydł
      • miriam11 Re: Ataki paniki po kontaktach z ludźmi - dziwne 12.12.06, 15:37
        lucyna_n napisała:

        > odreagowujesz?

        A żebym to ja Lucy wiedziała! Tylko CO odreagowuję??? Miłą rozmowę? a może ja
        już jestem tak po..lona, że mój organizm nie toleruje miłych chwil i reaguje
        strachem :-)
        Ale ogólne ataki paniki też miewam i to ostatnio niestety znowu często. Tak
        jakby Cital przestał mi na to działać, choć działał. Cuś mi się widzi, że bez
        nadprogramowej wizyty u psychia się nie obędzie. A miało być tak pięknie, taką
        miałam ładną remisję i pan dr zapragnął mnie widzieć dopiero 15 stycznia...
        No bo poza panikami to znowu mnie rzuca od ściany do ściany z nastrojami,
        koleżanka cyklotymia w pełnym rozkwicie, szlag by to wszystko trafił!
        • lucyna_n Re: Ataki paniki po kontaktach z ludźmi - dziwne 12.12.06, 15:45
          Ja też mam czasem dość silne ataki, mimo że biorę systematycznie leki, czasem zdarzają się takie
          pogorszenia, ale na lekach na szczęście dołki są płysze i ataki nie tak częste.
          Podobno to normalne że czasem jakby objawy wracaly pomimo brania lekow i nie należy wpadać w (!!!)
          panikę:)
          Wydaje mi się że takei ataki są po prostu samoistne i nie ma sensu wiązać ich ani z sytuacją ani rozmową,
          zwłaszcza przyjemną.
          • miriam11 Re: Ataki paniki po kontaktach z ludźmi - dziwne 12.12.06, 15:48
            Kiedy Lucy, to u mnie jest po prostu reguła! Kontakt z ludziem - atak paniki. Od
            3 tygodni ciągle tak jest. I od 3 tygodni mnie rzuca. Bleeeeeee.
            • lucyna_n Re: Ataki paniki po kontaktach z ludźmi - dziwne 12.12.06, 17:41
              Najwyraźniej od trzech tygodni jesteś w gorszej formie, ale nie wkręcaj sobie reguły bo za chwilę
              będziesz mieć te ataki na tle czysto psychicznym i weź się potem bujaj z psychoterapią:)
              • miriam11 Re: Ataki paniki po kontaktach z ludźmi - dziwne 12.12.06, 17:50
                lucyna_n napisała:

                > Najwyraźniej od trzech tygodni jesteś w gorszej formie, ale nie wkręcaj sobie r
                > eguły bo za chwilę
                > będziesz mieć te ataki na tle czysto psychicznym i weź się potem bujaj z psycho
                > terapią:)

                Co prawda to prawda :-)
    • mskaiq Re: Ataki paniki po kontaktach z ludźmi - dziwne 12.12.06, 14:37
      W taki sposob tracisz radosc ktora przyniosla Ci rozmowa. Zmienia Ci nastroj z
      pozytywnego na negatywny.
      Sweedeczne pozdrowienia.
      • molee Re: Ataki paniki po kontaktach z ludźmi - dziwne 12.12.06, 14:52
        najlepiej tolerowac
        bedzie wszystko na ciebie Mask
      • dobrze_poinformowany_facet Re: Ataki paniki po kontaktach z ludźmi - dziwne 12.12.06, 17:52
        > W taki sposob tracisz radosc ktora przyniosla Ci rozmowa. Zmienia Ci nastroj z
        >
        > pozytywnego na negatywny.


        Tyle to ona chyba sama wie.
        Takie stwierdzanie oczywistości pachnie złośliwością o którą Mskaiq bym nigdy
        nie posądził.Pytanie było o przyczyny. Jakby co,ja nie wiem:(
        • aurelia_aurita Re: Ataki paniki po kontaktach z ludźmi - dziwne 12.12.06, 18:58
          a czum pachną te "sweedeczne pozdrowienia"? ;-)
          • dobrze_poinformowany_facet Re: Ataki paniki po kontaktach z ludźmi - dziwne 12.12.06, 19:04
            "sweedwcznie";)czyli słodko chyba waniają?
            • abasia471 Re: Ataki paniki po kontaktach z ludźmi - dziwne 12.12.06, 19:47
              Miriam, bladego pojęcia nie mam, co to może oznaczać i z czego się bierze, ale
              stawiałabym na stres. Wygląda na to, że Twoja odporność na stres, nawet ten
              pozytywny jest zerowa. W papierzyskach mojej córki wyczytałam kiedyś, że przy
              chwiejnej psychice nawet bardzo przyjemne doznania mogą pogarszać stan chorego.
              Jeżeli uda mi się znaleźć te skrypty, to przepiszę i prześlę Ci je na pocztę.
              • miriam11 Re: Ataki paniki po kontaktach z ludźmi - dziwne 12.12.06, 21:17
                Dzięki z góry, Basiu! Niewątpliwie przy cyklotymii psychika chwiejna jest, więc
                może jest coś na rzeczy? Pa pa!
        • miriam11 Re: Ataki paniki po kontaktach z ludźmi - dziwne 12.12.06, 19:39
          dobrze_poinformowany_facet napisał:
          >
          > Tyle to ona chyba sama wie.
          > Takie stwierdzanie oczywistości pachnie złośliwością o którą Mskaiq bym nigdy
          > nie posądził.Pytanie było o przyczyny. Jakby co,ja nie wiem:(

          Tyle to ona wie, to fakt :-)
          Nie sądzę, żeby to była złośliwość. Zauważyłam, że Mask często niezbyt dokładnie
          czyta posty i wkleja co mu tam najbardziej "podleci", stąd czasem nie bardzo na
          temat :-)
          • mskaiq Re: Ataki paniki po kontaktach z ludźmi - dziwne 12.12.06, 21:20
            Depresja zawsze stara sie przyniesc jak najwicej szkody. Gdyby atak mogl
            spowodowac szkode przed rozmowa, nie dopuscic do niej to atak nastapilby przed
            rozmowa.
            Poniewaz rozumiesz mechanizm to bron sie przed atakiem paniki wtedy nie zepsuje
            Ci samopoczucia.
            Serdeczne pozdrowienia.
            • miriam11 Re: Ataki paniki po kontaktach z ludźmi - dziwne 12.12.06, 22:18
              Oj Masku Masku, ja zupełnie o czym innym pisałam.
    • j215 Re: Ataki paniki po kontaktach z ludźmi - dziwne 12.12.06, 22:47
      Odpowiedż na twoje pytanie nie jest łatwa.Większość lub prawie wszyscy mają
      ataki przed- rozmową ,spotkaniem itp., i to jest jakby "naturalny i prawidłowy
      kierunek".To sa ci -nazwijmy ich co piszą prawą ręką.Ty natomiast jesteś jakby
      mańkutem-wyjątkiem.I tu najważniejsze.Wzięło to się prawdopodobnie stad,że u
      Ciebie- w przeciwieństwie do tamtych-pierwsze ataki,pierwsze doły zaczęły
      następować po rozmowach.Po nich nerwowo zaczęłaś rozmyślać czego nie
      dopowiedziałas,co byś zmieniała,itp..Doszło do tego,że już nawet po wesołej
      rozmowie z siostrą wpadasz w ten już "wrobiony" dołek-kałużę.Z biegiem czasu
      cała sprawa się nasila i staje się coraz większym problemem.Ale tak to jest -
      fobia z biegiem czasu się pogłebia i rozszerza.Taka jest moja teoria.
      • j215 Re: Ataki paniki po kontaktach z ludźmi - dziwne 12.12.06, 22:54
        Ale ta inność może Cię bardzo cieszyć.Ty denerwujesz się po fakcie.Ci co przed
        przechodzą gehennę-i najczęściej w trakcie rozmowy to po nich widać,oczywiście
        jak do samej rozmowy dojdzie.Ciesz sie z tej odmienności-takie mniejsze zło.
        • cukiereczek123 Re: Ataki paniki po kontaktach z ludźmi - dziwne 13.12.06, 07:59
          Miriam temat Maskowi za bardzo nie leżał i napisał co jest w jego książce.
      • miriam11 Re: Ataki paniki po kontaktach z ludźmi - dziwne 13.12.06, 09:22
        j215 napisał:

        > Odpowiedż na twoje pytanie nie jest łatwa.Większość lub prawie wszyscy mają
        > ataki przed- rozmową ,spotkaniem itp., i to jest jakby "naturalny i prawidłowy
        > kierunek".To sa ci -nazwijmy ich co piszą prawą ręką.Ty natomiast jesteś jakby
        > mańkutem-wyjątkiem.I tu najważniejsze.Wzięło to się prawdopodobnie stad,że u
        > Ciebie- w przeciwieństwie do tamtych-pierwsze ataki,pierwsze doły zaczęły
        > następować po rozmowach.Po nich nerwowo zaczęłaś rozmyślać czego nie
        > dopowiedziałas,co byś zmieniała,itp..Doszło do tego,że już nawet po wesołej
        > rozmowie z siostrą wpadasz w ten już "wrobiony" dołek-kałużę.Z biegiem czasu
        > cała sprawa się nasila i staje się coraz większym problemem.Ale tak to jest -
        > fobia z biegiem czasu się pogłebia i rozszerza.Taka jest moja teoria.

        Cześć Jokker :-)
        Uśmiechnęłam się.. bo w istocie jestem mańkutem! (ja wiem, że w Twoim poście to
        była przenośnia, ale akurat zgrało mi się z realem). Co do teorii - coś może być
        na rzeczy. Nie rozmyślałam co prawda nigdy "co bym zmieniła, powiedziała
        inaczej". Ale z racji kompleksów często miałam takie myśli "na pewno zrobiłam z
        siebie idiotkę".
        Tak więc Twoja teoria plus koncepcja Abasi najbardziej dają do myślenia.
        • marwolo Faktycznie dziwne... 16.12.06, 09:28
          Ale nie narzekaj! Większość ludzi panikujących przed wolałaby Twoje objawy -
          po. Pociesz się, że przynajmniej w trakcie rozmowy nie widać Twego
          zdenerwowania czy jakichś np. społecznofobicznych objawów, jak u niektórych...
          Pzdr mocno!:)
          • miriam11 Re: Faktycznie dziwne... 16.12.06, 09:38
            Święte słowa,Marwolo :-) Ja też bardziej się dziwię niż narzekam, chociaż
            narzekam też :-)
            Pozdrówki!
Pełna wersja