Jak szef i koledzy w pracy reagują

26.12.06, 02:14
na depresje, agorki, fobie społeczne. Czy przyznajecie się do choroby? Jeśli
jest się chorym to i tak wyjdzie, ale jeśli choroba to stosunkowo dobrze
zaleczona przeszłość zostawiająca w życiorysie luki, które trzeba szefowi
wytłumaczyć. Kręcicie o chorej matce, którą się opiekowaliście, wujku rolniku,
któremu pomagaliście ze stadkiem gęsi, o podróży na jakieś zadupie gdzie nikt
nie bywa, itd?
Z kolegami prościej, bo to nie oni zatrudniają, ale i oni mogą nie chcieć z
wariatem bojącym się zwykłego autobusu gadać.
    • eizo1 Re: Jak szef i koledzy w pracy reagują 26.12.06, 02:36
      ja sciemiałem cemu życiłe poprzednie studia na rozmowie
      ale ja tlko kłmać umiem
    • aurelia_aurita Re: Jak szef i koledzy w pracy reagują 26.12.06, 02:45
      ja właśnie zamierzam po świętach desperacko powiedzieć jednej pani mgr i jednemu panu dr coś w stylu: "nie napisałam pracy do tej pory, bo brałam psychotrop, który sprawiał, że cały czas miałam duże kłopoty z pamięcią i nie byłam w stanie wygenerować z siebie choćby kilku sensownych zdań"
      a tak poza tym - raczej nie chwalę się swoją depresją. wie tylko moja przyjaciółka i moja mama.
      • eizo1 Re: Jak szef i koledzy w pracy reagują 26.12.06, 02:49
        prwidłowo niech czują respekt :)))
    • belpo Re: Jak szef i koledzy w pracy reagują 26.12.06, 02:59
      Ja nigdy nie przyznalem sie do swojej choroby.. I nie zaluje tego - pracowalem w
      firmie w ktorej plotka produkowala 3 plotki..srednio by sie to dla mnie skonczylo
    • mskaiq Re: Jak szef i koledzy w pracy reagują 26.12.06, 04:24
      Po co o tym mowic, to Ci nie pomoze. Lepiej starac sie dzialac w taki sposob
      aby wszyscy wierzyli ze nie masz problemow. W taki sposob pomozesz Sobie,
      mozesz uwierzyc ze wcale nie jest tak zle z Toba, ze jestes podobna do tych co
      nie maja problemow, a to moze byc na wage pozbycia sie depresji.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • fregata Re: Jak szef i koledzy w pracy reagują 26.12.06, 09:10
      Bo wiecie. Kilka lat bezproduktywności lub produktywności dużo niższej od
      przeciętnej na rynku pracy też nie wygląda dobrze. Wytłumaczenie absencji
      życiowej chorobą jest usprawiedliwieniem w końcu, no, ale zawsze można nawijać o
      wujku z gęsiami.
      A nieużywanie słowa depresja wcale nas jej nie pozbawi, prościej chyba wziąć się
      za bary z nią zwłaszcza wtedy, gdy jeszcze ma się na to ochotę.

      ps. Wiem, że branie się za bary na tym forum brzmi jak herezja, ale sorry, dla
      mnie herezja to spokojne jeżdżenie komunikacją miejską ;)
    • mskaiq Re: Jak szef i koledzy w pracy reagują 26.12.06, 09:34
      Pracowalem ze schizofrenia i nikt tego nie zauwazyl. Prawda jest ze staralem
      sie pracowac przynajmniej tak dobrze jak ludzie bez problemow. Musialem
      blokowac glosy ktore nieustannie przeszkadzaly, pokonywac bol, strach i
      zmeczenia.
      Gdybym przestal pracowac nie poradzilbym sobie, brak aktywnosci, nieustanne
      naplywanie beznadziejnych mysli, zmeczenie i glosy zmienilyby kazda chwile w
      depresje nie do zniesienia.
      Praca pomagala wygrywac mi moja swiadomosc, nie bylo tam zlych mysli bo nie
      bylo na nie czasu, nie sluchalem glosow bo nie bylo na to czasu. Musialem
      pokonywac zmeczenie bo inaczej nie moglbym pracowac, bez motywacji ktora
      wynikala z pracy nigdy nie poradzilbym sobie ze zmeczeniem czy strachem.
      Serdeczne pozdrowienia.

      • fregata Re: Jak szef i koledzy w pracy reagują 26.12.06, 10:07
        Mask, nie na temat piszesz. Mówię o niepracowaniu lub pracowaniu dużo mniej niż
        inni, bo pracuje się wolniej, mniej efektywnie, no i wogle. I jak to
        wytłumaczyć?
        Efektywność w naszym stanie można utrzymać najwyżej przy "sprzedaży kwiatków"
        więc nie gadaj, że można myśleć czy stać przy maszynie.
        • mskaiq Re: Jak szef i koledzy w pracy reagują 26.12.06, 10:32
          Mozesz pracowac wolniej ale zrobisz to samo co zdrowa osoba i nikt nie zauwazy
          tego ze bylo wolniej. Efktywnosc moze byc nawet lepsza u Ciebie bo wlozysz
          wiecej pracy.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • fregata Re: Jak szef i koledzy w pracy reagują 26.12.06, 10:52

            Taa, wolniej będę jeździć autobusami i wolniej wpadać w panikę. Maksiu, do
            cholery, nie chrzań farmazonów. Potrafię niemal tyle co poprzednio, jednak
            dłużej sypiam i nie mogę tego co potrafię normalnie zaprezentować, bo jak
            pojechać na drugi koniec Polski kiedy przez pół roku udało mi się "zaledwie"
            oswoić minibusy jadące 10-15 minut. To agorka mi przeszkadza, z depresją (bo
            nie jest ciężka) jakoś żyję.
            Mogłabym ukryć swoją niedyspozycję pracując poprzednio w osiedlowym
            spożywczaku, ale pracowałam jako nauczyciel na uniwerku 40 km od miejsca
            zamieszkania. W takim jak obecnie tempie dojadę tam za 2,5 roku, a i to na
            xanaxie.
            Zresztą trzeba też wytłumaczyć powód przerwania czy zawieszenia studiów.
            Mnóstwo rzeczy do tłumaczenia, rekruterzy to pijawki, wszystko chcą wiedzieć.
            • mskaiq Re: Jak szef i koledzy w pracy reagują 26.12.06, 11:41
              Mozesz pokonac Swoja agorke, nic nie przychodzi za darmo. Sa ludzie ktorzy ja
              pokonali, im tez nie przyszlo to za darmo. Tu nie chodzi o to aby jezdzic
              wolniej autobusami tylko to aby do nich wsiadac i wytrzymac. Mozesz wytrzymac i
              to nie sa farmazony. Ty nie wierzysz a bez wiary ze wygrasz nie masz szans bo
              nie sprobujesz bo poddasz to co jest wazne dla Ciebie.
              Wygrana bedzie kosztowala Cie wiele wysilku, musisz wytrzymac objawy
              somatyczne, ale wiesz Sama ze te objawy nie zrobia Ci krzywdy, pojawia sie i
              znikna. Krzywde moze Ci zrobic tylko panika ktora wywolujesz Sama.
              Serdeczne pozdrowienia.

              • fregata Re: Jak szef i koledzy w pracy reagują 26.12.06, 12:05
                O kurcze, Maksiu, nie rozumiesz po polsku? Czy pytam się o sposoby pokonywania
                lęków? Patrz więc mi na usta, mówię dużymi, drukowanymi literami.
                JAK WYTŁUMACZYĆ REKRUTUJĄCYM PRZERWĘ W ZATRUDNIENIU?

                Przerwa była i nie gadaj mi, że wiesz jak przebytą przerwę wymazać. Chociaż
                nie, Ty wiesz wszystko.
                • mskaiq Re: Jak szef i koledzy w pracy reagują 26.12.06, 12:49
                  Jesli przerwa byla to powiedzialbym prawde. Staram sie nie bac dlatego mowie
                  prawde bez wzgledu na konsekwencje jakie z niej moga wyniknac. Nie mniej kiedy
                  nie jestem pytany sam nie podaje przyczyn.
                  Uwazam rowniez ze decyzja w tej sprawie musi byc tylko Twoja, nie mozesz
                  sugerowac sie zadnym rozwiazaniem.
                  Serdeczne pozdrowienia.
    • euforyjka Re: Jak szef i koledzy w pracy reagują 26.12.06, 10:12
      dlatego ludzi najlepiej unikać, wykonuje sie tylko swoją pracę a całą resztę
      wałęsających się wspólpracowników się po prostu olewa. pozdrawiam
      • fregata Re: Jak szef i koledzy w pracy reagują 26.12.06, 10:55
        ;) Seroxat powinien lepiej działać. Ludzie wyglądają na kretynów tylko dlatego,
        że są niedoinformowani. Czy nam chciało się czytać o depresjach zanim sami na
        nią nie zapadliśmy? A gdy się nie wie to się wydaje opinie na podstawie
        stereotypów, plotek, sądów z drugiej ręki..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja