smutny jestem :(

03.01.07, 00:21
. . . nawet nie wiem co napisać - rano było lepiej a teraz znowu jestem smutny.
Chyba nuda i samotność to moje najlepsze przyjaciółki ! . . . i pewnie nic się
nie zmieni w tym roku - bo dlaczego miałoby się coś zmienić kiedykolwiek -
chyba po prostu taki mój los ! . . . i co ja mam zrobić?
    • aaron.szmelcman Re: smutny jestem :( 03.01.07, 00:25
      musisz przyjąć ten dar od losu ofiaro
      • j215 Re: smutny jestem :( 03.01.07, 01:07
        No,mocno mnie rozbawiłeś.Muszę przyznać,że tym razem dobrze się
        zakamuflowałeś....To tak dla picu....hehe....
    • carlabruni Re: smutny jestem :( 03.01.07, 01:13
      simon zmieni sie. juz samo to, ze rano miales lepszy nastroj jest
      optymistyczne. jutro pewnie tez obudzisz sie w lepszym nastroju:). widze ze
      masz wachanie nastroju, ale ciesz sie, ze choc czasami ten nastroj jest
      lepszy:).pozdrawiam.
      • j215 Re: smutny jestem :( 03.01.07, 01:19
        Masz rację Carla-to co napisał aaron nie jest śmieszne.
        • molee Re: smutny jestem :( 03.01.07, 01:20
          bo my tu mamy nie po kolei, i ja tez
          • j215 Re: smutny jestem :( 03.01.07, 01:22
            Może założył bym się o dwa piwa ,że mam trochę mniej.Ale nie jestem tego
            pewien....hehe....
            • molee Re: smutny jestem :( , eeee, chodilo mi o to 03.01.07, 01:25
              szczerze ,to chcialem napisac ze tu nie ma krokodyli
              • j215 Re: smutny jestem :( , eeee, chodilo mi o to 03.01.07, 01:28
                Ale pojawiły się aligatory....
    • euforyjka Re: smutny jestem :( 03.01.07, 13:15
      a jakie bierzesz leki? może zmień na jakieś inne. pozdrawiam
    • simon369 Re: smutny jestem :( 03.01.07, 14:06
      Szczerze mówiąc - to chyba mnie trochę "przeraża" to, że mam świetny humor !
      Czuję się już dobrze i mógłbym zacząć normalnie żyć - tylko chyba się boję - w
      końcu nie mam w tym doświadczenia żadnego ha ha ;)
      Tylko też nie wiem czy jeszcze zdołam zrobić coś pozytywnego w swoim życiu.
      Najgorsze jest to, że czuję się cały czas jak jakiś staruszek (23 lata) i trochę
      rozumuję w ten sposób, że chociażby dzisiaj powinienem iść na zajęcia na
      uczelnię po przerwie świątecznej - a skoro nie idę - to widocznie tak musi być i
      nad czym tu myśleć ! Tak samo z samotnością - jest tak jak jest bo widocznie tak
      musi być i koniec - prosta sprawa !
      Straszne jest - też to, że muszę sobie "wymyślać" jakieś zajęcia do zrobienia -
      chociażby w tej chwili - może pójdę do miasta się przejść - tylko po co - nie
      mam przecież nic do załatwienia - później się tylko zdołuję jeszcze bardziej -
      choć w sumie lubię takie spacery - obserwuję ludzi itd :)
      hmm . . . a jutro - może pojadę pospacerować sobie nad jeziorem - tylko ile ja
      mogę spacerować samemu - szczerze mówiąc to już o wszystkim co możliwe chyba
      myślałem podczas tych spacerów i nic ciekawego nie wymyśliłem ! . . . ha ha . .
      . jeszcze lubie parki - można sobie wreszcie usiąść po przejściu killu
      kilometrów ha ha - no i są kaczuchy a czasem nawet łabędzie - kiedyś porobiłem
      nawet fajne fotki telefonem łabędziom ;) - ciekawe co ja wymyślę ciekawego w tym
      roku - może wreszcie wymyśle na jakie studia zdawać ! ! !
      A najgorsze jest to, że internet mi siada - czy to nie jest jakiś znak ???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja