Gość: beznadzieja
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
07.04.03, 20:20
lecze sie od pol roku. zaczelo sie od napadow paniki... potem przyszla
depresja i taki ciagly lęk... ale po lekach i terapii jest lepiej. prawie
zawsze jest lepiej bo sa momenty kiedy chce sie zabic. wiem, ze to grzech i
czuje sie winna za takie mysli. ale nie moge na to nic poradzic. czasami
wydaje mi sie, ze nie wytrzymam. cos sciska glowe, lęk jest taki duzy. boje
sie swoich mysli. boje sie powiedziec o nich lekarzowi i terapeutce. co
robic? nie wiem.