Dodaj do ulubionych

A ja alkoholem leczę rany...

13.01.07, 23:28
Cześć. Trafiłem na to forum przypadkiem... W ogóle trafiłem na depresyjne
forum przypadkiem. Nidgy wcześniej nie pisałem publicznie o swoich problemach.
Zresztą kogo obchodzą czyjeś problemy. Wiem jednak, że spora część osób
czytających ten text to albo powiedzmy sobie szczerze - czubki - depresje,
nerwice, stany lękowe lub psychołebki, którzy chcą spróbować swoich sił jako
psychologowie (i chwała im za bezinteresowną pomoc). Mam pyutanie:

Jak się kończą leczenia depresji, nerwic alkoholem w umiarkowanych ilościach?
Nie jestem menelem spod blaszaka, ala co dwa dni łykam tyle, by na umyśle
zrobiło się lżej... Poza tą cholerną chorobą, moje życie to bajka:
uczxuciowo, finansowo i w ogóle. Głupia choroba...
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka