Czy znajdujecie zrozumienie u rodziny?

24.01.07, 17:50
??

Ciężko jest mieć fobię społeczną i stany depresyjne, oj ciężko... :(

Pzdr
    • zima_zaskoczyla_drogowcow Re: Czy znajdujecie zrozumienie u rodziny? 24.01.07, 17:53
      ciezko to miec natakiego marudnego, leniwego hipochondryka na wyżywieniu.
      • marwolo Re: Czy znajdujecie zrozumienie u rodziny? 24.01.07, 17:57
        A kim Ty jesteś, Zimo zła??... ;)
        • zima_zaskoczyla_drogowcow Re: Czy znajdujecie zrozumienie u rodziny? 24.01.07, 18:03
          jestem twoja mama, ktora ma juz dosc twojego siedzenia przed komputerem i
          pisania o chorobach. chcesz skonczyc jak suchy? zaczal od fobii, bo koledzy sie
          z niego smiali, posiedzial na forum i teraz do psychiatryka idzie na pare
          miesiecy. najpierw pare miesiecy, a pozniej reszta zycia, przeciez szpital to
          raj dla takiego hipochondryka. do matury sie ucz lepiej i zapomnij o glupstwach.
          • euforyjka Buehehehehehe 24.01.07, 18:19
            Nie wiem kim jesteś zimo ale rozbroiłas mnie, omal się nie posikałam ze
            smiechu ;D
            • marwolo Re: Buehehehehehe 24.01.07, 20:11
              Euforyjko, nie błaznuj, bo pytanie było poważne... :/
              Pzdr
              • ryjkaeufo Re: Buehehehehehe 24.01.07, 20:20
                no więc ja znajduję zrozumienie u rodziny. kiedyś nie, ale teraz już tak. ale
                głównie tylko u rodziców... już nie są na mnie źli jak nie odbiorę telefonu czy
                coś. pozdrawiam
                • marwolo Re: Buehehehehehe 29.01.07, 17:04
                  ryjkaeufo napisała:
                  > no więc ja znajduję zrozumienie u rodziny. kiedyś nie, ale teraz już tak. ale
                  > głównie tylko u rodziców... już nie są na mnie źli jak nie odbiorę telefonu
                  czy coś. pozdrawiam

                  Oj, to dobrze. A od kiedy nie lubisz odbierać telefonów? Tak z ciekawości
                  pytam...
                  Pzdr:)
    • frygamfs Re: Czy znajdujecie zrozumienie u rodziny? 24.01.07, 21:00
      ja musiałam z mężem długo rozmawiać i robić kosmiczne awantury, żeby mój mąż zrozumiał, że ja jestem chora, że mogę się źle czuć, że nie mogę normalnie funkcjonować i w ogóle. teraz już jest ok. zrozumiał, ale było ciężko.
    • e.a.foe Re: Czy znajdujecie zrozumienie u rodziny? 24.01.07, 22:28
      boże broń przed takimi krewnymi, znajomymi, powinowatymi, sąsiadami
      świętym trzeba być, by symulować zrozumienie
    • cassis Re: Czy znajdujecie zrozumienie u rodziny? 24.01.07, 22:48
      dzięki bogu, rodzina nic nie wie
    • atom1001 Re: Czy znajdujecie zrozumienie u rodziny? 25.01.07, 01:35
      wsrod najblizszych tak. Maz, mama, tata (bardzo mi pomagaja. Ja z ta choroba
      niezle funkcjonuje, ale czeszem potrzebuje pomocy i wtedy zawsze ja dostaje).
      Reszta nic nie wie. Rozchorowalam sie kilka lat temu "na oczach" cioci i wujka
      (mieszakalam wtedy u nich przez jakis czas). Starali sie, byli dla mnie dobrzy,
      ale za nic w swiecie nie mogli zrozumiec o co chodzi w tej chorobie.
      Jestem zdania, ze ludzie (ogolnie) sa bardzo plytcy i nie umieja zrozumiec czym
      jest depresja.
      • euforyjka Re: Czy znajdujecie zrozumienie u rodziny? 25.01.07, 10:25
        Ty też jesteś bardzo płytka bo czepiasz się mnie bez powodu :)
        • marwolo Re: Czy znajdujecie zrozumienie u rodziny? 25.01.07, 14:54
          Nikt się Ciebie nie czepia, Euforyjko. Atom1001 pisała ogólnie.
          Pzdr:)
          • euforyjka Re: Czy znajdujecie zrozumienie u rodziny? 25.01.07, 15:09
            ślepy jesteś czy co? poczytaj w innym wątku jak ta wariatka mnie nagle
            zaatakowała :)
            • marwolo Re: Czy znajdujecie zrozumienie u rodziny? 27.01.07, 23:53
              Ale musiała mieć jakiś powód...
    • fraglin Re: To przez rodzinę m.in,. nabawiłem się nerwicy 25.01.07, 15:20
      I niskiej samooceny, Oceniam ją krytycznie. Żaden z rodziców nigdy nie
      powiedział "kocham cię". Ale jakoś to znoszę - znerwicowany...
      • marwolo Re: To przez rodzinę m.in,. nabawiłem się nerwicy 25.01.07, 16:49
        Nie pozwól, by przeszłość źle wpływała na przyszłość. Na pewno nie wyleczysz
        nerwicy nadużywaniem benzodiazepin.
        Pzdr
      • mooz Re: To przez rodzinę m.in,. nabawiłem się nerwicy 29.01.07, 21:12
        Ja też mam od lat depresję przez rodziców. Wymaganiom nie było końca, zawsze
        byłem najlepszym uczniem w szkole (nie w klasie - w całej szkole!), ale to nie
        wystarczało. O spotkaniu się z jakąkolwiek dziewczyną mogłem tylko pomarzyć,
        praktycznie nie wiedziałem jak wygląda kobieta.
        Teraz już wiedzą że przesadzili, tylko że to 20 lat za późno...
    • iso1 Re: Czy znajdujecie zrozumienie u rodziny? 29.01.07, 21:17
      pewnie gdybym ją miał to bym znalazł
      • abasia471 Re: Czy znajdujecie zrozumienie u rodziny? 29.01.07, 21:34
        Moi bliscy stoją za mną murem. Mam fajnego, opiekuńczego męża, a córka jest z
        zawodu psychologiem, więc także mnie rozumie. Bardzo się staram, żeby nie
        nadużywać ich dobrej woli, bo zdaję sobie sprawę, że moje problemy nie powinny
        uprzykrzać życia całej rodziny. Kiedy czułam się najgorzej i nie mogłam nic
        robić miałam ogromne wyrzuty sumienia, ale rodzina otoczyła mnie taką opieką,
        że łatwiej było mi stanąć do pionu.
        • marwolo Re: Czy znajdujecie zrozumienie u rodziny? 30.01.07, 22:12
          To gratuluję rodziny... ;)
          Pzdrawiam:)
          --
          Bezmyślnych wyzwala ze smutku czas, mądrych - logika. (Epikur)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja