pierwszy chrzest:)

31.01.07, 16:05
Dzisiaj po raz 1 prowadziłem samochód-moja 1 jazda:) najpierw 30 minut na
manewrach a potem... kazał mi wracać do domu:) zasówałem po 50-80 /h w
zależności gdzie i szło mi nadzwyczaj dobrze:) Nie miałem żadnych szarpnięć i
akcji z samochodem-jeździłem jakbym to umiał od zawsze:) szok poprostu ale ani
razu mi nie zgasł jak startowałem na 1-nce i biegi oraz ich redukcję
opanowałem odrazu.Tak super się jechało i spokojnie że facet był w szoku że
mam taki talent do tego:) w dodatku prawidowo skręcałem i trzymałem
kierownicę.Byłem tak zadowolony z siebie że dostałem manii:) Serio po jeździe
jak wysiadłem pod moim domem dostałem manii i adrenalina mi walnęła do głowy
jakbym zjecha na strasznej kolejce górskiej.Jutro też mam jazdę:) ale super
się jeździ i aż dziwne że się nie bałem tak bardzo mimo że sam facet przyznał
że warunki były złe bo deszcz lał i było slisko u nas a ja dawałem sobie
radę.Jedyny problem jaki mam to tylko w sumie że zamiast jechać jak najbliżej
prawej krawędzi to jechałem przy lewej ale do tego się przyzwyczaję.Czyli
miałem niezły chrzest w taką pogodę;d super-już nie mogę się doczekać
jutrzejszej jazdy:) Nie wiedziałem że na lekach sobie tak dobrze poradzę ale
koncentrację miałem super:)
    • suchyxxx2 Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 16:08
      bałem się niue wiadomo czego że jak to będzie gdy wyjadę na ulicę z instruktorem
      a to okazało się takie proste:)
    • l-4 Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 16:14
      dawno temu, po pierwszej jezdzie instruktor powiedzial ze raczej sie do tego nie
      nadaje i kierowcy ze mnie nie bedzie. nie pomylił sie.
    • lucyna_n Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 17:03
      nie wiem czy zachwyca mnie pomysł prowadzenia samochodu przez niezrownoważoną osobę w manii
      a prowadzenia na lekach psychotropowych wogóle nie uznaję, moim zdaniem to jest tak samo
      przestępstwo jak po wypiciu alko.
      Zresztą zdecydowanie nadużywasz słowa mania, czasem człowiek zwyczajnie jest czymś zaaferowany i
      pobudzony, zwłaszcza jak odniesie jakiś sukces życiowy. To normalne że człowieka rozpiera wtedy
      energia. Na dodatek takiego małolata, przecież Ciebie wogóle powinno nieźle nosić, hormony,
      testosteron, te sprawy. Zawsze wydawało mi się że normalnym stanem 20-sto latka jest nadmiar
      energii, a nie zdychulec przy kompie.
      • l-4 Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 17:11
        lucyna_n napisała:

        > nie wiem czy zachwyca mnie pomysł prowadzenia samochodu przez niezrownoważoną o
        > sobę w manii
        > a prowadzenia na lekach psychotropowych wogóle nie uznaję, moim zdaniem to jest
        > tak samo
        > przestępstwo jak po wypiciu alko.


        morały...

        > Zresztą zdecydowanie nadużywasz słowa mania, czasem człowiek zwyczajnie jest cz
        > ymś zaaferowany i
        > pobudzony, zwłaszcza jak odniesie jakiś sukces życiowy.


        ..........morały.......


        To normalne że człowiek
        > a rozpiera wtedy
        > energia. Na dodatek takiego małolata, przecież Ciebie wogóle powinno nieźle no
        > sić, hormony,
        > testosteron, te sprawy.


        .....morały....



        Zawsze wydawało mi się że normalnym stanem 20-sto latka
        > jest nadmiar
        > energii, a nie zdychulec przy kompie.


        a moralizowanie jest normalnym stanem ilu-latka?
        • looserka Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 17:18
          >
          > > Zresztą zdecydowanie nadużywasz słowa mania, czasem człowiek zwyczajnie j
          > est cz
          > > ymś zaaferowany i
          > > pobudzony, zwłaszcza jak odniesie jakiś sukces życiowy.
          >
          >
          > ..........morały.......
          >

          Nie "morały", tylko proste stwierdzenie faktu nadużycia semantycznego
          notorycznie popełnianego przez Suchego w stosunku do określeń "mania"
          oraz "głęboka depresja". Już kiedyś pisałam, że Suchy chorego z manią nigdy nie
          widział na oczy, a jakby zobaczył, toby się przestraszył.
          • l-4 Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 17:24
            Już kiedyś pisałam, że Suchy chorego z manią nigdy nie
            >
            > widział na oczy, a jakby zobaczył, toby się przestraszył.

            a od jakiego wieku zaczyna sie siebie cytować?
            • lucyna_n Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 18:59
              nie ma ograniczeń
        • lucyna_n Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 19:03
          moralizowanie jest typowe dla wszystkich zdrowych bab w realu, dążąc do stanu zdrowia, upodabniam się
          więc:)
          z kogo mam brać przykład, z jakiegoś mola netowego co może nie moralizuje ale za to... no też niestety
          nie?
      • l-4 Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 17:18
        > a prowadzenia na lekach psychotropowych wogóle nie uznaję, moim zdaniem to jest
        > tak samo
        > przestępstwo jak po wypiciu alko.


        a moim zdaniem przestepstwem jest jedzenie gotowanego szpinaku. wogole tego nie
        uznaje.
        • lucyna_n Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 18:53
          strasznie zblazowany jesteś,
          ale twoje święte prawo mieć swoje poglądy odmienne od moich.
          ja akurat surowy szpinak uważam za średnio jadalny, i też mam do tego prawo:)

          czy nie uważasz że jest jednak pewna różnica pomiędzy sposobem przyrządzania szpinaku i skutkow
          tego "przestępczego" działania a prowadzeniem samochodu pod wpływem psychotropów?
          • frm_fristajler Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 19:05
            rowadzeniem samochodu pod wpływem psychotrop
            > ów?

            ćpasz czy sie leczysz?
            • lucyna_n Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 19:10
              leczę się lekami psychotropowymi
    • przegranyy Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 17:08
      brawo. dla mnie też jazda samochodem to jedna z niewielu rzeczy która cieszy.
      • suchyxxx2 Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 18:49
        oj Lucyna musisz się czepiać? Trudno że łamię prawo jeżdżąc na psychotropach-to
        już nie moje zmartwienie-jeżdżę dlatego powoli o bardzo ostrożnie bo wiem że
        mogę mieć na depakinie słabszą reakcję ale naszczęście reagowałem szybko
        wyjątkowo.Czyżbyś się mnie czepiała za to co powiedziałem niemiłego o Tobie
        kilka dni temu? Wiesz że zrobiłem to nie do końca świadomie - mam taką obsesję
        już że niewinne rozmowy przekształcam na atak na siebie i reaguję
        agresją.Myślałem że się ucieszysz trochę że coś robię.
        • lucyna_n Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 18:57
          jak kogoś zabijesz, bo koncenrtracja okaże się niewystarczająca to też powiesz "trudno"
          mnie się też podoba prowadzenie samochodu i też mogłabym ukryć fakt że jem leki i zrobić prawko,
          teoretyczny egzamin zresztą mam zaliczony, ale poczucie odpowiedzialności mówi mi że nie powinnam
          prowadzić samochodu, dopóki biorę leki psychotropowe .Nie będę robila prawka, mimo że jako
          agorafobikowi ktory fatalnie znosi podróże komunikacją miejską ułatwiloby mi to życie dużo bardziej
          niż Tobie.
          • frm_fristajler Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 19:10
            Nie będę robila prawka, m
            > imo że jako
            > agorafobikowi ktory fatalnie znosi podróże komunikacją miejską ułatwiloby mi to
            > życie dużo bardziej
            > niż Tobie.

            jeden pan musial sobie kupić samochod, zeby dojezdzac do pracy bo nie bylo go
            stac na bilety autobusowe. i teraz oszczedza na kierowcy, bo sam kieruje.
            • suchyxxx2 Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 19:12
              jak kogoś zabijesz, bo koncenrtracja okaże się niewystarczająca to też powiesz
              "trudno"
              mnie się też podoba prowadzenie samochodu i też mogłabym ukryć fakt że jem leki
              i zrobić prawko,
              teoretyczny egzamin zresztą mam zaliczony, ale poczucie odpowiedzialności mówi
              mi że nie powinnam
              prowadzić samochodu, dopóki biorę leki psychotropowe .Nie będę robila prawka,
              mimo że jako
              agorafobikowi ktory fatalnie znosi podróże komunikacją miejską ułatwiloby mi to
              życie dużo bardziej
              niż Tobie.

              Lucyno ale ja stabilizator na chad muszę brać całe życie i co? całe życie mam
              nie prowadzić auta? to bez sensu pozatym ze już przyzwyczaiłem się do depakiny i
              nie mam ograniczonej sprawności.
              • suchyxxx2 Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 19:16
                i dzięki za takie wspaniałe wsparcie ale nie mam zamiaru siedzieć i płakać i
                odwoływać prawka bo ktoś powiedział że nie nadaję się do tego...większe
                zagrożenie robią na drogach pijani i ci po "trawce" więc się o mnie nie
                martw.Jakbym zrezygnował z prawka "bo jestem chory" to by znaczyło że poddaję
                się chorobie a ja chcę się jej przeciwstawić i żyć normalnie
                • frm_fristajler Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 19:21
                  jedna kobieta leeczyla sie na manie. jechala z malymi dziecmi samochodem,
                  rozpedzila sie do 180 na godzine i puscila kierownice, bo uznala ze bog
                  poprowadzi samochod. dzieci zginely, ona przezyla. suchy mozesz kierować, bog
                  czuwa nad wajatami drogowymi.
                • lucyna_n Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 19:24
                  sluchaj, a jak to widzi lekarz?
                  uważa że w tej chwili jest dobry moment a robienie prawa jazdy?
                  co do depakiny to nie wiem czy przy tym leku są jakieś przeciwskazania do prowadzenia samochodu,
                  ale przy antydepresancie, zwlaszcza w momencie zaczynania kuracji lub odstawiania z pewnością nie
                  powinno się prowadzić, a Ty jak sam twierdzisz jesteś na wyjątkowo ciężko znoszonym "odwyku" od
                  citalu.
                  Co do wsparcia, gdzie ja Ci obiecałam że będę Cię wspierać cokolwiek zrobisz?
                  • frm_fristajler Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 19:28
                    > Co do wsparcia, gdzie ja Ci obiecałam że będę Cię wspierać cokolwiek zrobisz?

                    nie musialas pisac. swiat jest po to zeby wspierac suchego i radowac sie jego
                    pierwszymi kroczkami.
                    • lucyna_n Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 19:33
                      kurcze , a gdzie był świat kiedy ja robiłam moje pierwsze fałszywe kroczki?
                      buuu
                      chyba strzelę focha i obrażę się na świat.
                • lucyna_n Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 19:24
                  chcesz żyć,
                  no właśnie, inni, np przechodnie też chcą:))
                  • suchyxxx2 Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 19:26
                    to napisz petycję do brukowca "fakt" o zamieszczenie artykułu o prowadzących
                    samochód pod wpływem środków psychotropowych jak masz problem.
                    • suchyxxx2 Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 19:28
                      lekarz się zgodził na to abym zdawał prawo jazdy ale zaznaczył sobie że nie
                      bierze odpowiedzialności za to że idę na prawko-cwaniak.biedna jesteś bo pewnie
                      nie prowadzisz samochodu ze względu na przyjmowany antydepresant
                      • frm_fristajler Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 19:33
                        suchyxxx2 napisał:

                        > lekarz się zgodził na to abym zdawał prawo jazdy ale zaznaczył sobie że nie
                        > bierze odpowiedzialności za to że idę na prawko-cwaniak

                        a czemu ma brac odpowiedzialnosc? to ty misiu-pysiu odpowiadasz za siebie. puk
                        puk...18 lat minelo.....
                    • lucyna_n Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 19:28
                      to jest otwarte forum, jak się ma problem to wlaśnie tutaj można się wypowiedzieć.
                      Wiem że może Cię się wydawać że to Twój osobisty blog, ale niestety tak nie jest.
                      • suchyxxx2 Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 19:30
                        ojej następnym razem nie będę mówił nic o tym co robię bo zawsze znajdzie się
                        ktoś zawistny i zazdrosny
                        • suchyxxx2 Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 19:31
                          a kysz trolu:)
                        • lucyna_n Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 19:32
                          i tu mnie masz!
                          jestem zawistna i zazdroszczę ci mania takich fajnych manii:))
                          • suchyxxx2 Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 19:33
                            a kysz trollu:)
                            • lucyna_n Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 19:35
                              obawiam się że niestety nie jestem trollem, muszisz zastosować jakieś inne przeklęcie:)
                        • frm_fristajler Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 19:34
                          suchyxxx2 napisał:

                          > ojej następnym razem nie będę mówił nic o tym co robię

                          o jejciu, jaka strata
                          • suchyxxx2 Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 19:35
                            o jejciu, jaka strata

                            o jejciu ale się przejmuję ojej zaraz strzelę samobója
                            • suchyxxx2 Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 19:38
                              i tak zrobię prawko i będę jeździł więc mówcie co chcecie ale ja zrobię swoje:)
                              wasze zmartwienie
                              • frm_fristajler Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 19:39
                                > wasze zmartwienie

                                owszem nasze. warjat na drodze. podaj trase i godzine o ktorej jezdzisz.
                        • frm_fristajler Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 19:37
                          suchyxxx2 napisał:

                          > ojej następnym razem nie będę mówił nic o tym co robię bo zawsze znajdzie się
                          > ktoś zawistny i zazdrosny

                          a ty w swoim arcy ciekawym zyciu robisz takie zajefajowskie rzeczy ze ci tylko
                          wszyscy zazdroszcza. oprocz tego prawka co robisz to w jesli chodzi o robienie u
                          ciebie to chyba glownie w gacie.
                          • suchyxxx2 Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 19:39
                            a ty w swoim arcy ciekawym zyciu robisz takie zajefajowskie rzeczy ze ci tylko
                            wszyscy zazdroszcza. oprocz tego prawka co robisz to w jesli chodzi o robienie u
                            ciebie to chyba glownie w gacie.

                            Patrzcie jaki agresywny i prostacki frajer-sam zaczął jakby co:)
                            • suchyxxx2 Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 19:41
                              nie ma normalnych ludzi taka prawda więc tym stwierdzeniem z wariatami na drodze
                              odnosisz się do każdego;ddd w dodatku pisze się "wiariatami" a nie "warjatami" -
                              polecam słownik języka Polskiego lub instalację mozilli firefox 2.0-sprawdza
                              błędy ortograficzne.Kolejny małolata co myśli że jest fajny wdarł się na forum:)
                            • frm_fristajler Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 19:42
                              > frajer

                              czyz nie tak mowili o tobie chlopcy w szkole?
                              • suchyxxx2 Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 19:42
                                > frajer

                                czyz nie tak mowili o tobie chlopcy w szkole?

                                Wyjdź
          • j215 Re: pierwszy chrzest:) 01.02.07, 20:19
            lucyna_n napisała:

            > jak kogoś zabijesz, bo koncenrtracja okaże się niewystarczająca to też
            powiesz
            > "trudno"
            > mnie się też podoba prowadzenie samochodu i też mogłabym ukryć fakt że jem
            leki
            > i zrobić prawko,
            > teoretyczny egzamin zresztą mam zaliczony, ale poczucie odpowiedzialności
            mówi
            > mi że nie powinnam
            > prowadzić samochodu, dopóki biorę leki psychotropowe .Nie będę robila prawka,
            m
            > imo że jako
            > agorafobikowi ktory fatalnie znosi podróże komunikacją miejską ułatwiloby mi
            to
            > życie dużo bardziej
            > niż Tobie.
            >

            Dawno tak zakłamanego tekstu nie czytałem.Poczucie odpowiedzialności nie
            pozwala jej na prowadzenie samochodu i robienie prawa jazdy.To powiedz dlaczego
            przstąpiłaś do egzaminu teoretycznego? Wydałaś kilkaset złotych i zatrzymałaś
            się w połowie drogi uświadamiając sobie,że tak będzie odpowiedzialnie?Odpowiem
            ci fałszywa i zakłamana kobieto.Zatrzymałaś się bo zdanie praktyczne cię
            przerosło.W realu znam kilka kobiet które tak zrobiły ,tylko ,że one przyznaja
            się do tego, a nie łgają i bredzą o jakiejś odpowiedzialności.Nigdy nie
            będziesz miała prawa jazdy-możesz tylko sobie pojeżdzić na miotle ty baby jago,
            bo na to nie trzeba uprawnień....
    • looserka Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 19:45
      www.prawko.gery.pl/leki.php?gen=Depakine%20Chrono
      • suchyxxx2 Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 19:49
        wiem looserko-czytałem ale na każdy organizm lek działa inaczej-w moim przypadku
        muszę zachowywać ostrożność
        • suchyxxx2 Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 19:52
          dziękuję że się tak martwicie o mnie:) ale naprawdę mam 20 lat i sam biorę
          odpowiedzialność za swoje czyny:)
          • looserka Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 20:42

            suchyxxx2 napisał:

            > dziękuję że się tak martwicie o mnie:) ale naprawdę mam 20 lat i sam biorę
            > odpowiedzialność za swoje czyny:)


            Nooo, mam taką nadzieję;)
            A w temacie - uważam za dobre to, że zacząłeś coś robić, być aktywny. Obyś
            tylko dokończył to, co zacząłeś, nie zrezygnował i nie poddał się, jeśli
            pojawią się jakieś trudności ( przy nauce jazdy w pewnym momencie zawsze
            przychodzi mniejszy lub większy kryzys, kiedy nagle wydaje się, że
            zapomnieliśmy wszystko, co już potrafiliśmy, ale to chwilowe i nie ma
            znaczenia). Jak już zdobędziesz prawko - pogratuluję.
            Ale z lekami przy prowadzeniu samochodu nie ma żartów i musisz konsultować się
            z lekarzem, Twój instruktor też powinien wiedzieć, że zażywasz leki.
    • j215 Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 20:16
      Przeczytałem cały wątek i ponownie zobaczyłem podłą,zawistną i fałszywą
      grubaskę z Poznania.Zgroza.Suchy,ucz się jazdy,rób to z radością.Zrób to prawo
      jazdy a twoje życie przez to nabierze kolorów.Wiem jak poruszanie się
      samochodem pomagało mi przy fobii.Tego już zazdrości ci zawistna Lucynka.Ale
      nie przejmuj się takimi małymi ludżmi.
      • suchyxxx2 Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 20:51
        Dziękuję Wam:)
        • lucyna_n Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 21:16
          nie ma za co:)
      • na_fe Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 23:32
        j215 napisał:

        > Przeczytałem cały wątek i ponownie zobaczyłem podłą,zawistną i fałszywą
        > grubaskę z Poznania



        Lucyna, przecież Ty nie jesteś z Poznania, wyprowadź j215 z błędu


        nf
        • lucyna_n Re: pierwszy chrzest:) 01.02.07, 01:41
          no nie jestem, już
          co ja mogę poradzić jak ktoś się zaprze zadnimi łapami i wie lepiej gdzie mieszkam i jaka jestem.
    • f_16 suchy za kubice 31.01.07, 21:10
      • suchyxxx2 Re: suchy za kubice 31.01.07, 21:54
        wiecie dużo ludzi jeździ na prochach,nawet moja kuzynka,pani doktor na seroxacie
        dawce 40mg i jakoś wypadku nie spowodowała a jeździ na seroxacie od 3 lat prawie.
    • lucyna_n Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 22:09
      masz jakąś obsesję na tle nadwagi, najwyraźniej masz z tym problem podobnie jak jokuś, ten niestety ma
      problem, i to spory.
    • allure_h Re: pierwszy chrzest:) 31.01.07, 22:28
      Uwazam ze to bardzo dobrze, ze Suchy uczy sie jezdzic :] szczegolnie ze go to
      cieszy - trzeba miec cos co sprawia radosc i pomaga sie oderwac od smutkow. Sam
      z reszta jezdze samochodem na SSRI i powiem, ze uwazam, ze lepiej juz jezdzic na
      leku niz np. bedac w depresji, kiedy koncentracja sila rzeczy jest gorsza, z
      reszta osoba z zespolami lekowymi rowniez nie bedzie najlepszym kierowca a
      niestety takie sa realia ze ciezko zyc i funkcjonowac bez samochodu, szczegolnie
      w niektorych zawodach. Prawda jest tez taka ze gdyby kazda osoba, ktora bierze
      leki wplywajace na koncentracje zrezygnowala z prowadzenia, to pozbylibysmy sie
      korkow na ulicach ;)
      • cassis Re: pierwszy chrzest:) 01.02.07, 15:24
        allure_h napisał:

        >> z reszta jezdze samochodem na SSRI i powiem, ze uwazam, ze lepiej juz
        jezdzic n
        > a
        > leku niz np. bedac w depresji, kiedy koncentracja sila rzeczy jest gorsza,

        Święte słowa - sama prowadzę na leku od ok. 6 lat i czuję się za kółkiem
        świetnie, dużo lepiej niż poza samochodem :))
        Inna sprawa że u mnie lek zdecydowanie pozytywnie wpłynął na koncentrację itp.
        Nie odważyłabym się jeździć w stanie depresji i lęku...a jeździć muszę
        codziennie po 60 km...
    • simon369 Re: pierwszy chrzest:) 01.02.07, 01:06
      Suchy odnosi sukcesy - a wy od razu o kobiecie, która puściła kierownicę na
      autostradzie !
      Po pierwsze to jest bardzo pozytywne, że jesteś zadowolony z siebie, że coś ci
      się udaję. Ja np ostanio się cieszę, bo poznaję trochę japoński i też mam wielką
      satysfakcję jak coś mi się uda z sensem przeczytać gdzieś ha ha :)
      A co do prowadzenia auta przy zażywaniu silnych lekarstw czy chorobach
      psychicznych to wydaje mi się jasne, że jest to niebezpieczne.
      Jednak w przypadku Suchego - myślę, że jest rozsądny bardzo i doskonale zna
      swoje reakcje - i jak by czuł, że może być coś nie tak to by się nie odważył
      nawet wsiąść do auta ! Z resztą chyba nie bierze czegoś bardzo silnego - a poza
      tym leczy się już długo, więc wie jak reaguje na dany lek.
      Życzę ci powodzenie na jazdach . . . a niedługo sam będę chyba musiał się
      zapisać na kurs - od razu zaznaczam, że ja nic nie biorę - hmm . . . a może
      powinienem - bo jakoś mnie specjalnie nie ciągnie do zrobienia prawka ;)
    • simon369 Re: pierwszy chrzest:) 01.02.07, 01:13
      . . . tak sobie czytam i chyba rzeczywiście się zapiszę na prawko skoro to
      takie fajne - tylko te przepisy będą mnie ograniczą na pewno - a tego nie lubię :)
      Choć tak w tramwaju jest tyle gorących studentek w Poznaniu :) :) :)
      Jednak fajnie było by się gdzieś przejechać samochodem - może do Berlina :)
    • beezle Re: pierwszy chrzest:) 01.02.07, 07:21
      Życzę powodzenia przy parkowaniu - to tam ci będzie koncentracja najbardziej
      potrzebna.
      • suchyxxx2 Re: pierwszy chrzest:) 01.02.07, 13:58
        dzisiaj była następna godzina ale tym razem w mieście na skrzyżowaniach i wiecie
        co? nie popełniłem ani jednego błędu a samochód już mam na pamięć "wyczuty".Gość
        na koniec mnie pochwalił że naprawdę mam do tego zdolności i że jest
        zadowolony.Tylko korki czasami były a wtedy o zgrozo-sprzęgło puszczać i
        naciskać i tak w kółko a jeszcze jakiś debil mi wyjechał mimo że miałem
        pierszeństwo noto ja po hamulcach ale nie za mocno a mój instruktor otworzył
        szybę i posłał parę przekleństw do baby która wyjechała mi;p ale miałem
        brechty.Wiecie co? dzisiejszej nocy jak poszedłem spać o 12 to ni cholery nie
        mogłem zasnąć-nie spałem do 4:30 leżąc i męcząc się i zauważyłem że mam
        klasyczną manię:/ bałem się co to będzie jak będę niewyspany a będę i będę
        musiał prowadzić saamochód.Ponieważ żadne sztuczki nie pomagały a ja ni w ząb
        nie mogłem zasnąć połknąłem o 4:30 xanax 0,5mg i pół godziny póxniej spałem jak
        suseł.Wstałem o 10 i miałem godzinę do przyjazdu instruktora i bałem się bo nie
        dość że spałem tylko 5 godzin to xanax działał ale po 20 minutach od wstania
        nagle działanie xanaxu przeszło,byłem naładowany i miałem znowu manię.W
        podskokach wyskopczyłem na dwór do intstruktora jak przyjechał i miałem super
        extra koncentrację a bałem się że będę senny i nie nadam się do jazdy-miałem
        taką manię i w sumie dzięki niej mogłem jeździć samochodem bo xanax nie działał
        poprostu a przespane 5 godzin wystarczyło bo w manii nie chce się spać.Dodam że
        nadal mam lekk ą manię i wiem że to przez antydepresant bo w chad nie wolno brać
        takich leków tylko stabilizatory dlatego też bardzo powoli odchodę z leku
        antydepresyjnego eby nie mieć więcej manii:) Ale prowadziło mi się Bosko i super
        • suchyxxx2 Re: pierwszy chrzest:) 01.02.07, 14:04
          przeraziłem się tą manią bo 1 raz mam tak silną-poprostu latam i mam wrażenie że
          uda mi się wszystko
          uśmiechnięty jak naćpany łażę
          popropstu masakra-czyli muszę odstawiać powoli antydepresant jak lekarz kazał bo
          fakt to on powoduje u mnie manię mimo że biorę stabilizator-ojej jak piszę
        • lucyna_n Re: pierwszy chrzest:) 01.02.07, 14:07
          czy entuzjaści robienia prawka przez Suchego zadowoleni?
          mam nadzieję że tak.

          czy ktoś mógłby tu wkleić linka do opisu stanu maniakalnego? najlepiej na konkretnych przykładach
          osobowych , bo mi już ręce do piwnicy opadają.
          • suchyxxx2 Re: pierwszy chrzest:) 01.02.07, 14:23
            wiedziałem że mam manię i dlatego specjalnie jechałem wolniej i ostrożniej mimo
            bycia na "chaju" i gadałem tak z instruktorem że sobie w pewnym momencie
            pomyślałem "kurcze co ja robię,muszę zamknąć gębę bo instruktor pomyśli że
            naćpany jestem" i jakoś było w miarę a na koniec byłem tak z siebie dumny że
            wszystko mi wychodzi i że mam talent że biegiem poleciałem do domu i po drodze
            spotkałem ciocię i "dzień dobry haha" coś takiego było a na koniec jazdy
            chciałem uściskać instruktora i powiedzieć że kocham go i wszystkich ludzi i ten
            świat:) idę wziąć xanax i pospać.Teraz wiem że czy chcę czy nie muszę odstawić
            cital żeby nie mieć takich jazd:)))) wydaje mi się e moge wszystko
            zrobić-wszystko pamiętam,każdy przepis,mam spostrzegawczość super więc Lucyno
            napewno w tak dobrej koncentracji nie zagrażałem nikomu na drodze zwłaszcza że
            miałem obok instruktora i starałem się jechać wolno w dodatku obserwując całe
            otoczenie drogi i samą drogę i patrząc w lusterko-wielozadaniowość więc uważam
            że dzięki manii właśnie jedzimy lepiej bo mamy lepszą reakcję.Chyba nie muszę Ci
            mówić stara babo że cię nie lubię-zazdrościsz i tyle:))) Jesteś stara i też byś
            tak chciała.Potrafisz tylko żerować na innych i jesteś zgorzchniała jak nie wiem
            co.Zal mi Ciebie i twierdzę nawwet że Jokker i Euforyjka mają rację po poznali
            się na Tobie wczesniej niż ja sam ale nie przejmuję się tobą bo mam cię brzydku
            mówiąc w głębokim poważaniu i wyjdź proszę jak masz pisać i narzekać haha.I tak
            się tobą nie przejmuję bo jestem Boski i nie potrzebuję opinii takich ludzi jak ty.
            • cassis Re: pierwszy chrzest:) 01.02.07, 15:28
              no to drżyj Warszawo...

              dobrze że ja szybko z niej wyjeżdzam...
            • lucyna_n Re: pierwszy chrzest:) 01.02.07, 17:06
              wiedział że ma manię i dlatego jechał wolniej...

              nie wiem jak Wy, ale ja nie mam więcej pytań
              • dolor Re: pierwszy chrzest:) 01.02.07, 17:50
                lucyna_n napisała:

                > wiedział że ma manię i dlatego jechał wolniej...
                >
                > nie wiem jak Wy, ale ja nie mam więcej pytań

                dds1.vsdsoftware.pl/export/14b510cdab4901a4e103f115c26706d49dad3f88
                • dolor Re: pierwszy chrzest:) 01.02.07, 17:53
                  Ps. Teraz sygnaturka jest poprawna, zresztą życie czy żucie, niewielka różnica.
              • j215 Re: pierwszy chrzest:) 01.02.07, 19:00
                Ciekawe jendzo czy jak twój synek podrośnie i będzie łykał prochy z apteki to
                mu zabronisz zdawać na prawo jazdy.Już widzę jak cię z tego powodu leje....
                • lucyna_n Re: pierwszy chrzest:) 01.02.07, 19:20
                  jĘdzo
                  :))))))))))
                  • tarja30 Re: pierwszy chrzest:) 01.02.07, 20:12
                    lucyna_n napisała:

                    > jĘdzo
                    > :))))))))))

                    Lucynaaaa ignorujjjj tych "ludzi"
                    • j215 Re: pierwszy chrzest:) 01.02.07, 20:42
                      Tarijka,podobno podróże kształcą....Ale widać nie w twoim przypadku....
                      • tarja30 Re: pierwszy chrzest:) 01.02.07, 20:59
                        j215 napisał:

                        > Tarijka,podobno podróże kształcą....Ale widać nie w twoim przypadku....

                        nie jestem z tych ktora podroze ksztalca w kierunku chamstwa
                        no respect
          • looserka Re: pierwszy chrzest:) 01.02.07, 20:23

            > czy ktoś mógłby tu wkleić linka do opisu stanu maniakalnego? najlepiej na
            konkr
            > etnych przykładach
            > osobowych , bo mi już ręce do piwnicy opadają.

            no, coś takiego znalazłam, ale co to da???

            www.gazetawyborcza.pl/1,75476,1764492.html?as=1&ias=4&startsz=x
    • carlabruni Re: pierwszy chrzest:) 01.02.07, 16:06
      braaaawo suchy. jestem z Ciebie dumna;).
      • suchyxxx2 Re: pierwszy chrzest:) 01.02.07, 17:32
        wiedział że ma manię i dlatego jechał wolniej...

        nie wiem jak Wy, ale ja nie mam więcej pytań

        A co miałem jechać zbyt szybko? Jesteś beszczelna i głupia...
        • looserka Re: pierwszy chrzest:) 01.02.07, 20:28
          suchyxxx2 napisał:

          > wiedział że ma manię i dlatego jechał wolniej...
          >
          > nie wiem jak Wy, ale ja nie mam więcej pytań
          >
          > A co miałem jechać zbyt szybko? Jesteś beszczelna i głupia...

          Nie jest bezczelna ani głupia...
          Po prostu - stan maniakalny i kontrola własnych poczynań wykluczaja się
          nawzajem. Zapytaj lekarza. I niech Ci wyjaśni różnicę między wzmożonym
          nastrojem, hypomanią a manią.
          • mam.samobojcze.mysli_naprawde Re: pierwszy chrzest:) 01.02.07, 20:32
            > hypomanią

            ładnie, tak miekko
          • j215 Re: pierwszy chrzest:) 01.02.07, 20:36
            Looserka ,ty też pewnie tylko po teoretycznym....
        • mam.samobojcze.mysli_naprawde Re: pierwszy chrzest:) 01.02.07, 20:29
          suchyxxx2 napisał:

          > wiedział że ma manię i dlatego jechał wolniej...
          >
          > nie wiem jak Wy, ale ja nie mam więcej pytań
          >
          > A co miałem jechać zbyt szybko? Jesteś beszczelna i głupia...


          nie zachowuj sie jak bOrDERlIne
          • suchyxxx2 Re: pierwszy chrzest:) 01.02.07, 20:39
            mówcie co chcecie ja i tak riobię prawko i Ciebie Lucyno przejadę jako pierwszą
            • looserka Re: pierwszy chrzest:) 01.02.07, 20:42
              Ależ rób, jak najbardziej! Tylko przestań każde podwyższenie nastroju nazywać
              manią, bo grzeszysz tak samo jak ci, którzy każdą chandrę od razu nazywają
              depresją.
              • suchyxxx2 Re: pierwszy chrzest:) 01.02.07, 21:54
                To jak nazwać stan który mam od półtora dnia i czuję się jak naćpany a energia
                mnie rozrywa i spać nie mogę i kocham cały świat? Nie manią to jak skoro mam chad?
                • suchyxxx2 Re: pierwszy chrzest:) 01.02.07, 22:10
                  no i jak nazwać ten stan w chad? no prosze o propozycje jak was denerwuje że
                  nazywam to manią a niby jak?
                  • zabije.sie.dzis_nie_zartuje Re: pierwszy chrzest:) 01.02.07, 22:50
                    odpierdzielanie maniany.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja