suchyxxx2
31.01.07, 16:05
Dzisiaj po raz 1 prowadziłem samochód-moja 1 jazda:) najpierw 30 minut na
manewrach a potem... kazał mi wracać do domu:) zasówałem po 50-80 /h w
zależności gdzie i szło mi nadzwyczaj dobrze:) Nie miałem żadnych szarpnięć i
akcji z samochodem-jeździłem jakbym to umiał od zawsze:) szok poprostu ale ani
razu mi nie zgasł jak startowałem na 1-nce i biegi oraz ich redukcję
opanowałem odrazu.Tak super się jechało i spokojnie że facet był w szoku że
mam taki talent do tego:) w dodatku prawidowo skręcałem i trzymałem
kierownicę.Byłem tak zadowolony z siebie że dostałem manii:) Serio po jeździe
jak wysiadłem pod moim domem dostałem manii i adrenalina mi walnęła do głowy
jakbym zjecha na strasznej kolejce górskiej.Jutro też mam jazdę:) ale super
się jeździ i aż dziwne że się nie bałem tak bardzo mimo że sam facet przyznał
że warunki były złe bo deszcz lał i było slisko u nas a ja dawałem sobie
radę.Jedyny problem jaki mam to tylko w sumie że zamiast jechać jak najbliżej
prawej krawędzi to jechałem przy lewej ale do tego się przyzwyczaję.Czyli
miałem niezły chrzest w taką pogodę;d super-już nie mogę się doczekać
jutrzejszej jazdy:) Nie wiedziałem że na lekach sobie tak dobrze poradzę ale
koncentrację miałem super:)