Czy to już depresja?

17.04.03, 08:54
Spadł na mnie wielki cios - rozpadł się mój trzyletni związek ponieważ
okazało się, że mój facet zostanie tatusiem dziecka swojej koleżanki z pracy.
Od tego czasu minęły już dwa miesiące a ja nadal czuję się okropnie - jakbym
była w jakiejś czarnej dziurze. Nic nie ma dla mnie sensu, najchętniej w
ogóle nie wstawałabym z łóżka, nie mówiąc już o wyjściu z domu. Wszystko
wymyka mi się spod kontroli, czasami nie mam nawet siły umyć zębów.
Czy to już depresja czy jeszcze naturalny stan dochodzenia do siebie po
przeżytym szoku?
Pomóżcie, bardzo proszę.
    • kkami Re: Czy to już depresja? 17.04.03, 09:58
      Czesc :)
      A wlasciwie to :(, bo zasmucil mnie Twoj list...
      Depresja to choroba kliniczna, wiec nie kazde zalamanie
      od razu nia jest... Ale wydaje mi sie, ze 2 miesiace to
      dlugo i ciezko, jak na rozstanie... w koncu nie umarl Ci
      ukochany maz, tylko wykolowal jakis glupi facet!!!
      Prawie rok temu rozstalam sie tez z takim jednym, po
      ponad 2 latach. Nie kochalam go, ale jednak... nic nie
      jadlam, plakalam. To normalne, trzeba to przejsc. Tez
      bylam w szoku, chociaz juz w sumie rok wczesniej
      wiedzialam, ze wszystko zmierza powoli do konca...
      No ale nie bede mowic o sobie, chyba, ze bedziesz sama
      chciala.
      Zastanow sie nad tym, czy warto i dlaczego az tak to
      przezywasz.

      Jak widzisz swoja przyszlosc?

      "Co cie nie zabija, to cie wzmacnia"...

      pozdrawiam cieplo :)
      • ry-bka Re: Czy to już depresja? 17.04.03, 11:16
        Nie wiem jak to jest z Toba ale myślę , że moze trzeba jednak poszukać pomocy.
        Ja jestem 4 miesiące po rozpadzie trzyletniego związku i chyba dopiero teraz
        mogę powiedzieć że się pozbieraam. Na początku byŁo naprawdę źle i nie
        wierzyŁam jak mi ktos mówiŁ , że to kiedyś przejdzie. Czarna dziura i nic
        więcej.PŁacz codziennie i zupeŁnie bez powodu. Do dziś zresztą nie ma dnia
        żebym o nim nie myślaŁa. Mi pomogŁy tabletki - Seronil. chociażbyŁam smutna i
        nadak jestem nie ma już tej czernej dziury i pojawiŁA się nadzieja. Więc uważam
        że jednak lepiej sobie pomóc farmakologicznie? Życie toczy się dalej i trzeba
        starać się żeby byŁo jednak jak najlepiej i żeby odnaleźć spokój duszy.
        Pozdrawiam
      • marcsi Re: Czy to już depresja? 18.04.03, 15:31
        Na razie nie widzę swojej przyszłości i to wcale nie z powodu tego, że wiązałam
        ją z facetem, który mnie wystawił, ale opadł mnie całkowity marazm i czasami
        rano już czuję się zmęczona na myśl o tym, że do wieczora jeszcze tyle czasu,
        nie mówiąc już o tym co będzie za dwa tygodnie czy za rok. Przeraża mnie ten
        stan.
        M
Pełna wersja