olenka_szczecin
18.02.07, 15:19
wszystko mi sie wali,nawet nie mam z kim pogadac a jak juz jest jakas okazja
to i tak nikt nie kuma o co chodzi.Stan tej beznadziejnosci utzymuje sie juz
dosc dlugo i mam wrazenie,ze zdnia na dzien jest coraz gorzej.Nic mi sie nie
chce,zyc mi sie nie chce,wszystkie plany i marzenia stracily sens i
znaczenie,nie mam juz celu w zyciu a przez ta pieprzona depreche trace
wszystkich...juz nie chce tu byc.Niech mi ktos cos zrobi bo ja jestem
tchorzem ;/