troche czytania

06.03.07, 15:52
chcialabym sie z wami podzielic kawalkiem mojego zycia.
mam 28 lat pracuje w miescie w ktorym ni e mieszkaja moi rodzice. poznalam
faceta (prawie 2 lata temu)starszego od emnei o 11 lat
o jest rzowodnikiem ma 2 dzieci
pokochalismy sie mieszkamy ze soba i tu zaczyna sie ale
jak pojechalismy do domu na swieta do mnie(rodzice go nieznali) mama sie
wscieklai wogole kazala mi z nim zerwac wiec wyjechalismy, ja spedzilam
wigilje w domu i wrocilam do niego, meiszkamy razem planujemy przyszlosc
problelem jest moja mama
ona go nie akceptuje i chyba mysli ze my razemnie jestesmy. chcialaby
kontrolowacmnie w 100%. przez jakis czas sienie odzywalismy. zrobila mi najazd
do mieszkania w miescie 100 kmod ich domu chcialaby zebym jej sie spowadala.
jest mi cezko ze sie odsunelam od moich rodzicow i czsami sie zastanawiam czy
dobrze zrobilam, ale jak bym nie wyjechala to mam wrazenie ze zyla bym nie
swoim zyciem.
    • lucyna_n Re: troche czytania 06.03.07, 16:08
      skoro matka stawia sprawę na ostrzu noża, to niestety sama jest sobie winna że się od niej odsunęłaś
      żyj swoim życie, może mama z czasem sama zrozumie przekona się do Niego i zmieni podejście.
      • euforyjka nie dziwię się matce 06.03.07, 17:21
        spróbuj ją zrozumieć. moi rodzice też by się wkurzyli jakbym przyprowadziła im
        do domu jakiegoś starego pryka, do tego jeszcze rozwodnika. oj niewesoło bym
        miała, ale oni jednak chyba mieliby rację.
    • kozka79 Re: troche czytania 07.03.07, 10:22
      aa co bys powiedzia na to ze moja mama ciągle powtarza mojemu bratu (29lat)ze
      sobie spier... zycie jak jego dziewczyna zaszla w ciaze (w Wigilie mu to
      powiedziala jak sie oplatkiem dzielili)
      • sneeper_1 Re: troche czytania 08.03.07, 19:04
        wystarczy znależć gdzies w kancelarii stary papier ,nie zapisany
        oraz atrament , bo długopisów jeszcze wtedy nie było..

        albo stare fotografie
        ale czy to prawda
      • i_250 Re: troche czytania 18.03.07, 12:14
        To że facet jest 11 lat starszy nie może wszystkiego przekreślać. A że
        rozwodnik z dziećmi - chyba warto się zastanowić i nie spieszyć za bardzo.
        Znasz jego rodzinę?
        Pytanie też czy Twój brat faktycznie wyszedł na swojej znajomości?
        Nie znam szczegułów ale myślę że to wina Twojej matki.
        Być może też ma depresję, widzi wszystko czarno i dlatego tak mówi.
        A co Twój ojciec na to?
        pozdrawiam
        • kozka79 Re: troche czytania 19.03.07, 11:05
          Rodzine jego znam
          moj ojciec nawet go nie poznal bo mama powiedziala ze nie chce go widziec w domu
          ja z nim mieszkam juz ok 1 roku i wciaz sie poznajemy. mamy wielu wspolnych
          znajomych.
          • i_250 Re: troche czytania 20.03.07, 12:09
            Czy Twoja matka ma jakieś powody żeby tak go traktować?
            Dzieci z tamtego małżeństwa ma małe/dorosłe? płaci alimenty? może was utrzymać?
            Generalnie trudno w takiej sprawie doradzić tym bardziej że wiele małżeństw
            całkiem się nie udaje pomimo braku jakichkolwiek przeciwskazań. Zresztą różnica
            wieku 11 lat w tą strone nie wydaje mi się gigantyczna. Jest wiele małżeństw
            równolatków (a nawet facet młodszy) choć chyba lepiej gdy facet jest kilka lat
            starszy.
            pozdrawiam
            • i_250 Re: troche czytania 20.03.07, 12:23
              A w ogóle to najważniejsze są wasze charaktery i uczucia a rodzice/teściowie to
              już chyba nie jedno małżeństwo zniszczyli. Zresztą dziwne jeśli zbeształa
              twojego faceta a ojciec go nawet nie widział. Pewno małżeństwu Twoich rodziców
              brakuje trochę do ideału.
              Nie opieraj się wyłącznie na opinii matki (która może przenosić własne żale na
              córkę co się chyba często zdarza) ale weź pod uwagę też opinię sprawdzonych
              znajomych, brata, i nie spiesz się zbytnio. Małżeństwo i dzieci to tylko
              obowiązki, rutyna, koszty, brak czasu, różne problemy.
              pozdrawiam
              • kozka79 Re: troche czytania 21.03.07, 09:34
                dzieci ma dorosle 16 i 19 lat alimenty placi. pracujemy oboje nie ma jakis tam
                problemow z pieniedzmi tzn jak prawie wszyscy w tych czasach. ale tak to uklada
                nams ie dobrze (odpukac), Ostatnio matka zaczela ze mna rozmawiac jak by sie nic
                nie stalo czasamisie zastanawiam czy ona sie nie boi samotnosci.
                • i_250 Re: troche czytania 21.03.07, 18:24
                  Bardzo możlwe że się boi samotności, przypuszczam że tego się wielu ludzi
                  obawia. Zawsze też jest jakaś tęsknota za dziećmi. Matka sama może nie być tego
                  do końca świadoma i traktować Twojego faceta jako konkurencję podświadomie.
                  Najlepsze że niedawno zdałem sobie sprawę że syn jest też w pewnym sensie
                  konkurencją dla ojca(mnie) ponieważ absorbuje uwagę tej samej osoby(mojej żony).
                  Swojego czasu miałem wrażenie że teść mnie też traktuje trochę na zasadzie
                  konkurencji.
                  Co Twój brat i ojciec na to wszystko?
                  Jeśli wszyscy poza matką uważają że jest ok to nie dawaj się podburzać i bądź
                  ostrożna (może np. matka przyjedzie do was i zacznie Twojego faceta strofować
                  że pali/jest nieporządek/za mało pracuje/za dużo pracuje itp). Odradzam
                  całkowitego zerwania kontaktów z matką ale pokazój na czym Ci bardziej zależy.
                  pozdrawiam
    • eizo1 Re: troche czytania 08.03.07, 19:11
      odetnij się od matki
      • sneeper_1 Re: troche czytania 08.03.07, 19:14
        no właśnie oryginał wyrywasz z księgi wieczystej, pewnie o tym samym mówimy
        • sneeper_1 Re: troche czytania 08.03.07, 19:17
          rodziców chrzestnych wcale ci nie życze poznawac
          jakby wstali zza grobu [ szpital przemienia }
          • sneeper_1 Re: troche czytania 14.03.07, 13:02
            wirtualny odpowiednik tej historii -mężczyzna nie miał alibi bo grał w internecie
            / tylko 10 lat temu nie było internetu szerokopasmowego,

            a w polsce nie było komputerów :((
            nie lubie takich chizstorii tym bardziej ,że ta o wyrwaniu oryginału z księgi
            wieczystej niestety była prawdziwa
        • xx76 Re: troche czytania 15.04.07, 18:36
          O co chodzi z tym oryginałem z KW ?
          • sneeper_1 Re: troche czytania 15.04.07, 18:42
            o to ze rzecz byla przeciagana w innym miejscu na kopiach dokumentu falszywych i
            pewnego dnia oryginal z KW został wyrwany, dla mnie to komunikat, ze pewnego
            dnia nowa KW , jezeli powstanie predzej czy pozniej bedzie musiala isc do
            kasacji, z pewnoscia czesciowej
            • sneeper_1 Re: troche czytania 15.04.07, 18:48
              to byly czyjes prawdziwe, zaslyszane prze ze mnie w TV wspomnienia z czasow
              ...dawniejszych, nie moge wielokronie tego powtarzac, sedzia tez moze raz
              odczytac zaoczny wyrok i na tym koniec

              w dodatku to forum jest na temat depresji
              • xx76 Re: troche czytania 18.04.07, 20:29
                No właśnie - chyba trochę niezwiązane z tematem wątku
    • kontrreformacja Re: troche czytania 16.04.07, 10:48
      Taka kontrolująca matka to straszny problem, znam to dobrze. Zwłaszcza, że
      trudno z tego powodu powiedzieć sobie: zwrywam kontakty, mam ją w d... na wieki
      wieków tzn. powiedzieć to sobie mozna, ale w duchu się przeżywa i tęskni
      jednak.
      Po pierwsze, uważaj na twoją własną ocenę związku. To, że matka jest na nie,
      może u ciebie wywołać taką reakcję "o ty ..., właśnie, że jest idealnie" - to z
      kolei może ci trochę przytępić krytycyzm w stosunku do partnera. Zastanów się,
      jakie facet ma wady. Nie po to, żeby go rzucić, tylko po to, żeby sprawdzić,
      czy umiesz na niego spojrzeć obiektywnie. Każdy ma wady, no nie?

      Co do matki, widać że charakter ma niezbyt łatwy. Ja bym pojechała do nich
      sama. Porozmawiaj szczerze, ale stanowczo. Jesli ojciec jest pod pantoflem, to
      z nim tez, najlepiej na osobności. Powiedz, że jeśli oni nie są w stanie
      pogodzić się z twoim wyborem, to bedziesz zmuszona "ograniczyć kontakty", a
      tego nie chcesz. Postaraj się trochę załagodzić sprawę, doceń, że matka się
      martwi, ze chce jak najlepiej dla ciebie (choć w patologiczny sposób, ale o tym
      pssst.)

      Co do samej decyzji o przeprowadzce 100 km dalej, to powiem ci, ze od kiedy ja
      się wyprowadziłam, oddycham wreszcie swobodnie. W domu to matka najchętniej
      stała by obok i podpowiadała do ucha "wdech ....wydech". Matka swoim
      zachowaniem wpedza cię pewnie trochę w poczucie winy. Masz prawo do swojego,
      odrebnego życia i te 100 km to w takim przypadku bardzo dobre wyjscie. Ciesz
      się, że miałas taką mozliwośc.

      Sorry za tę epistołę, ale tamat jest mi, że tak powiem, duchowo bliski.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja