Dodaj do ulubionych

znam swoją wartość a nie potrafię tego wykorzystać

26.03.07, 23:52
Nie wiem już ile to trwa i co z tym zrobić, kompletnie się zagubiłem, staram
się sam sobie pomóc ale nie mogę zrozumieć, dlaczego mimo wykształcenia,
dobrej pracy, zadowolenia z własnego wyglądu nie potrafię tego wykorzystać -
mam świadomość swojej wartości ale gdy stoję obok byle prymitywa czuję się
gorszy boję się konfrontacji brak mi siły energii do walki o swoje. Wiem co
jest przyczyną, że źle się czuję - taka chora sytuacją jaką sobie wytworzyłem
w związku który chyba właśnie przestał istnieć - czy to że żyję w chorej
sytuacji (zależności) może mieć aż taki wpływ na mnie? Kiedyś byłem innym
człowiekiem... tak innym że ludzie mnie nie poznają. Co mogę z tym zrobić?
pomóżcie... to trwa już lata.. chyba 4 może 5..6
Obserwuj wątek
    • kkami Re: znam swoją wartość a nie potrafię tego wykorz 27.03.07, 19:11
      Skoro wiesz, że przyczyną jest związek, nie wahaj się go zerwać. Warto
      podtrzymywać tylko takie relacje, które nas wzbogacają i uskrzydlają. A
      przynajmniej nie szkodzą.

      Zobaczysz, odżyjesz! Nie marnuj więcej lat ze swojego życia, prawdziwa miłość na
      pewno już gdzieś czeka! :)

      Jeśli po tych moich słowach czujesz w sobie opór przed zerwaniem, to zastanów
      się, czy nie jest Ci dobrze z tym, że jest Ci tak źle.

      Pozdrawiam,
      Kamila
      • akodo78 Re: znam swoją wartość a nie potrafię tego wykorz 27.03.07, 22:10
        waham się i to bardzo bo kiedyś zrobił bym to dla siebie i nawet chciałem ale
        po tylu latach ta osoba przekonała mnie ze tak nie można ze musz wziąć
        odpowiedzialność za słowa czyny..nie chcę źle się o Niej wyrażać bo to nie Jej
        wina... ale teraz chciałem walczyć wyjść na prostą wraz z nią, pomóc jej ale...
        po tym wszystkim co robiłem znosiłem Ona nie chce...

        Przeżyłem koszmar jaki nawet nie wiedziałem że może istnieć a teraz... zostałem
        z niczym. To była prawdziwa miłość tylko taka trudna.. wszystko i wszyscy
        przeciwko nam.

        Czuję opór i to straszliwy bo kocham i pogodziłem się z wyrzeczeniami wiele
        zrozumiałem, wiele rzeczy okazało się ważniejszych dla mnie niż moje
        samopoczucie ale teraz to i tak nie ma znaczenia bo role się odwróciły i to ja
        jestem sam. Cały czas chcę bo wiem że to najlepsze dla niej mimo że ja ciężko
        to znosiłem ale boję się zostawić ją samą tak samo jak nie wyobrażam sobie
        życia na dalej niż kilka godzin w przód
      • akodo78 Re: znam swoją wartość a nie potrafię tego wykorz 27.03.07, 22:02
        jestem daleko od miejsca gdzie chcial bym byc, niestety tak daleko ze boje sie
        nawet myslec o drodze przede mna. Chcial bym wiele i wiem ze stac mnie na to a
        przynajmniej kiedys wiem ze bym sobie poradzil ale teraz czuje sie jak wrak,
        bez przeszlosci bez przyszlosci i bez teraźniejszości, bez przyjaciół zanjomych
        których zraziłem do siebie. sam nie wiem gdzie wpadłem ale gdy ktos zadaje mi
        pytanie ile mam lat to nie potrafie odpowiedzieć, długo muszę się zastanawiać
        jaki jest obecnie rok... nie wiem jak to się stało i jak się wydostać
    • mskaiq Re: znam swoją wartość a nie potrafię tego wykorz 28.03.07, 15:50
      Jesli kochasz Akado78 to nie cierpisz. Milosc to jedyne uczucie ktore nie boli.
      Do milosci zwykle dolacza sie wiele innych uczuc. Czesto jest to żal przeszłych
      chwil, niespełnionych pragnień, nie doczekania chwil, na które się czekało.
      Piszesz ze zyjesz w chorej sytuacji. Mysle ze musisz to zmienic. Nie mozna zyc
      w sytuacji ktora przynosi bol i beznadziejnos.
      Serdeczne pozdrowienia.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka