DYSMORFOFOBIA

14.05.03, 13:20
Z tego co zrozumialam, jest to choroba, w ktorej postrzega sie np. swoje
cialo jako cos odrazajacego. Nie znalazlam niestety zadnych stron www. po
polsku, a moja znajomosc angielskiego nie pozwala mi dokladnie zrozumiec
zagranicznych stron www na ten temat. Moze znacie jakies strony o tym? A moze
niektorzy z Was znaja te przypadlosc z autopsji.

Ja nie moge na siebie patrzec, ciagle sprawdzam swoje odbicie w lustrze czy
szybie wystawowej, brzydze sie swojego ciala, czuje sie jak tlusty slon.
Pocieszam sie slodkosciami. Mimo komplementow znajomych - caly czas czuje sie
brzydka, widze swoja brzydka twarz, grube biodra itp, a tyle osob twierdzi,
ze jestem ladna, atrakcyjna, sexy nawet itp. Moze to glupie, ale doluje mnie
to, ze czuje sie maszkara. Wydaje mi sie, ze nawet ludzie w tramwaju to widza
i smieja sie ze mnie. Boje sie facetow, ze mnie obsmieja, ze moga sie mna
brzydzic. Jak troche przytyje, to wstydze sie wychodzic ze znajomymi, ze
wszyscy zobacza jak jestem szpetna. Obecnie jestem przekonana, ze zaden facet
mnie nie zechce, bo jestem za brzydka by z kimkolwiek byc. W zadne
komplementy nie wierze, sobie nie wierze najbardziej. TO naprawde utrudnia
zycie. Mozecie sie smiac, wiem, ze sa straszniejsze problemy. Pisze calkiem
serio.
    • desperacja Re: DYSMORFOFOBIA 14.05.03, 14:19
      Znam to. Ale ty sie czujesz brzydka bo to bo tamto. Jakos w swojej glowie
      racjonalizujesz dlaczego sie czujesz brzydka: bo biodra, bo waga itd.

      Ja sie czuje brzydka od srodka. Od zewnatrz tez uwazana jestem za ladna (przez
      innych), ale czuje ze patrza ludzie (szczegolnie mezczyzni) z obrzydzeniem.
      Szczegolnie jak pomysle ze moga ze mna miec seks. Przez to boje sie facetow,
      ich oczu. Ale powiem Ci ze... Bylam u niejedngo psychiatry i wiesz co mi
      powiedzieli? Ze to sa typowe objawy molestowania z czasow dziecinstwa.
      • uzus Re: DYSMORFOFOBIA 14.05.03, 14:25
        desperacja napisała:

        > Przez to boje sie facetow,
        > ich oczu.

        Zawsze to mniejsze zło.
      • midm Re: DYSMORFOFOBIA 19.05.03, 20:03
        Tak...
    • uzus Re: DYSMORFOFOBIA 14.05.03, 14:19
      z_dzinsu napisała:

      > Mimo komplementow znajomych - caly czas czuje sie
      > brzydka, widze swoja brzydka twarz, grube biodra itp, a tyle osob twierdzi,
      > ze jestem ladna, atrakcyjna, sexy nawet itp.
      > Boje sie facetow, ze mnie obsmieja, ze moga sie mna brzydzić.

      Sprawdź eksperymentalnie na wybranej klasie osobników.

      • desperacja Re: DYSMORFOFOBIA 14.05.03, 14:22

        > z_dzinsu napisała:
        >
        > > Boje sie facetow, ze mnie obsmieja, ze moga sie mna brzydzić.

        Wlasnie to zdanie bardzo do mnie przemawia. Wiesz ze nigdy dotad nie spotakalam
        osoby, ktora wlasnie by sie tak czula jak ja ??? Az oniemialam.
        • z_dzinsu Re: DYSMORFOFOBIA 14.05.03, 15:14
          desperacja napisała:

          >
          > > z_dzinsu napisała:
          > >
          > > > Boje sie facetow, ze mnie obsmieja, ze moga sie mna brzydzić.
          >
          > Wlasnie to zdanie bardzo do mnie przemawia. Wiesz ze nigdy dotad nie
          spotakalam osoby, ktora wlasnie by sie tak czula jak ja ??? Az oniemialam.>

          Moze to glupio zabrzmi, ale ciesze sie, ze jest jeszcze ktos, kto ROZUMIE i tez
          tak czuje.
          Czy Ty tez masz na mysli obrzydzenie fizyczne facetow w stos. do Ciebie?
          Mysle, ze czasem moje cialo moze wydac im sie paskudne, ze za duzo go......

          Czy brzydza Cie tez CZASEM faceci, fizycznie,? Mnie CZASEM tak, ich
          przyrodzenie, owlosiona klatka piersiowa, ale nie jestem lesbijka, wiec czemu?

          Pisalas o molestowaniu w dziecinstwie (prawdopodobnym). CzZy ktos zrobil Ci
          krzywde jak bylas malutka? Pewnie sie tego nie pamieta (bo ja sobie nic nie
          przypominam). Chyba nikt mnie nie zgwalcil, watpie. Raczej bylo molestowanie
          moralne (nie wiadomo co gorsze). Brzydze sie niektorymi czesciami swojego ciala.

          Pozdrawiam Cie, dziekuje, ze napisalas
          • desperacja Re: DYSMORFOFOBIA 17.05.03, 04:58
            z_dzinsu napisała:

            > Czy Ty tez masz na mysli obrzydzenie fizyczne facetow w stos. do Ciebie?
            > Mysle, ze czasem moje cialo moze wydac im sie paskudne, ze za duzo go......
            TEZ rany! nie moge uwierzyc bo wyglada mi na identyczne symptomy. Caly czas
            czuje ze obrzydzam mezczyzn. Boje sie przejsc gdy stoja w grupie, ze uslysze
            jaka jestem odpychajaca. Ale naprawde nie wiem z czym to jest zwiazane, bo
            jestem normalnie wygladajaca kobieta. Mi chodzi chyba o twarz, oczy (chociaz
            tez niby ladna jestem). Boje sie ze obrzydzaja ich moje seksualne czesci.

            > Czy brzydza Cie tez CZASEM faceci, fizycznie,? Mnie CZASEM tak, ich
            > przyrodzenie, owlosiona klatka piersiowa, ale nie jestem lesbijka, wiec czemu?
            Mnie faceci obrzydzaja, ale nie ich klatka, naotmiast ich przyrodzenie TAK
            Tez dodam ze nie jestem lezbijka. Jestem kobieta, ktora ma pociag do mezczyzn.

            >
            > Pisalas o molestowaniu w dziecinstwie (prawdopodobnym). CzZy ktos zrobil Ci
            > krzywde jak bylas malutka? Pewnie sie tego nie pamieta (bo ja sobie nic nie

            Ja tez nic nie wiem zebym byla molestowana. Ale psychiatrzy twierdzili ze
            musialam swiadomie "zapomniec" jezeli cos bylo.

            Mysle zebys zapomniala o pojsciu do psychiatry, Mi nic nie pomogli. Najlapiej
            jakbys poznala dobrego mezczyzne, ktory Cie cala pokocha i uczyni ze poczujesz
            sie piekna :-))) Mysle ze jestes bardzo mloda i zazdroszcze ze juz masz
            ten "wnik" w siebie.
            • z_dzinsu Re: DYSMORFOFOBIA 17.05.03, 12:23
              desperacja napisała:

              > Boje sie przejsc gdy stoja w grupie, ze uslysze
              > jaka jestem odpychajaca. >

              Znam to az za dobrze. To mi przypomina czasy predszkola i wczesnej podstawowki.
              Chlopaki sie ze mnie smiali, przezywali, moze stad ta niepewnosc? Nawet jak z
              kims bylam zwiazana, to czulam sie malo pewna swojej urody.

              jakos mi sie nie chce wierzyc w to molestowanie. Okaze sie, ze kazdy z nas byl
              kiedys molestowany. To ostatnio dosc modne ;) ;) ;) tak mowic. Desperacjo
              Droga, mysle, ze nasz problem ma swoje korzenie w dziecinstwie. Ale nie bede
              sie tutaj bawila w psychologa amatora. Za malo mam wiedzy.
              >
              >
              > Najlapiej jakbys poznala dobrego mezczyzne, ktory Cie cala pokocha i uczyni
              ze poczujesz sie piekna :-))) >

              Ja mam lęk przed facetami, lęk przed ich ocena mnie. Nawet jesli jakis facet
              sie pojawia, to zaczynam sie go bac, ze mnie wysmieje, ze nie bedzie chcial byc
              z kims tak brzydkim jak ja. I stwarzam pewnie taki dystans, ze facet boi sie
              zblizyc. Robie sie cieta i zlosliwa, zalekniona. Szkoda gadac, niedlugo skoncze
              w klasztorze ;) ;)

              Mysle ze jestes bardzo mloda i zazdroszcze ze juz masz
              > ten "wnik" w siebie.

              To Cie rozczaruje z tym wiekiem.... Mam prawie 25 lat !!! :) Stara baba. :)
              Jeszcze sie okaze, ze Ty jestes mlodsza ode mnie :)). A "wglad" w siebie masz,
              uwazam, rownie dobry.

              pozdrawiam Cie,

              • desperacja Re: DYSMORFOFOBIA 17.05.03, 15:07
                z_dzinsu napisała:
                >
                > jakos mi sie nie chce wierzyc w to molestowanie. Okaze sie, ze kazdy z nas
                byl
                > kiedys molestowany. To ostatnio dosc modne ;) ;) ;) tak mowic. Desperacjo
                > Droga, mysle, ze nasz problem ma swoje korzenie w dziecinstwie. Ale nie bede
                > sie tutaj bawila w psychologa amatora. Za malo mam wiedzy.
                Calkowicie sie z tym zgadzam.


                > Ja mam lęk przed facetami, lęk przed ich ocena mnie. Nawet jesli jakis facet
                > sie pojawia, to zaczynam sie go bac, ze mnie wysmieje, ze nie bedzie chcial
                byc
                >
                > z kims tak brzydkim jak ja. I stwarzam pewnie taki dystans, ze facet boi sie
                > zblizyc. Robie sie cieta i zlosliwa, zalekniona.
                Boze, to tak jak bym glosno mowila swoje mysli!!!

                Szkoda gadac, niedlugo skoncze
                >
                > w klasztorze ;) ;)
                Tez o tym myslalam ale mam za duzy pociag seksualny :))))

                A co do wagi, to tez mysle ze nie jestem piorko mam 59 kg na 1.65. tylko ze to
              • kwiotek78 Re: DYSMORFOFOBIA 21.05.03, 13:33

                > > Boje sie przejsc gdy stoja w grupie, ze uslysze
                > > jaka jestem odpychajaca. >
                >
                > Znam to az za dobrze. To mi przypomina czasy predszkola i wczesnej
                podstawowki.
                >
                > Chlopaki sie ze mnie smiali, przezywali, moze stad ta niepewnosc?

                hej no to ja się dołączam. Też doświadczyłam nie akceptacji przez grupę mojego
                wyglądu, swoją drogą dzieciaki czasem moga być okrutne. Jedne kolonie i tak
                mogą sprawić, że człowiek się zamknie, zobaczyłam jak to jest uwziąć się na
                kogoś :-( tak dla zabawy...


    • maga19 Re: DYSMORFOFOBIA 17.05.03, 07:31
      Czytajac Twoj list dokladnie wiedzialam o co chodzi. Moje ojawy sa podobne.
      Chocaz skonczylam juz 25 lat, mam meza, czuje, ze podobam sie tez innym, ale
      sama na siebie nie moge patrzec. Lustro jest bezlitosne - niestety pokazuje,ze
      jednak tu i tam nie powinno byc tak duzo. Odzywiam sie regularnie, cwicze 4
      razy w tygodniu i mam wrazenie,ze im bardziej sie zmieniam,tym wiecej odnajduje
      w sobie wad, a ze filigranowa nigdy nie bylam ( co za wstyd w tych czasach!)
      czuje porazke juz od startu! Pozdrawiam
      • z_dzinsu Re: DYSMORFOFOBIA 17.05.03, 12:28
        maga19 napisała:

        > Lustro jest bezlitosne - niestety pokazuje,ze
        > jednak tu i tam nie powinno byc tak duzo.>

        Ale masz mezczyzne, ktoremu sie spodobalas, bo nie sadze, by byl takim
        masochista by wiazac sie z kims, kto mu sie nie podoba. Ale wiem, ze
        takie "pocieszenie" na nic sie zda.
        Nie wiem, czy Cie dobrze zrozumialam, ale u Ciebie to glownie kwestia figury,
        czy tak?

        Tak, lustra sa bezlitosne. Za chwile lato i upaly i ze zgroza mysle, w czym
        bede chodzic, bo niedlugo zatrudni mnie Rubens ;) ;)jako modelke. Jedynym moim
        walorem sa szczuple w miare nogi. Niestety mam b. szerokie biodra, brzuszek i
        zanikajaca talie. 10000 razy chudlam i tylam na przemian. Teraz MUSZE schudnac,
        bo przestaje sie czuc kobieta.

        > czuje porazke juz od startu!>

        Nie rozumiem, dlaczego czujesz porazke?

        Pozdrawiam
        • maga19 Re: DYSMORFOFOBIA 17.05.03, 12:47
          Dokladnie tak-mysle, ze zostalo mi to po liceum kiedy moja nadwaga siegala (coz
          za slowo) daleko. Po kilku latach kazdy widzi jak sie zmienilam, ale problem
          tkwi w duszy-tak mi sie wydaje. Moj mezczyzna poznal mnie jeszcze w "ostatkach"
          nadwagi, powiedzial, ze pomoze i rzeczywiscie tak sie stalo. Ale we mnie
          pozostal lek, ze to jeszcze nie to, czego on by chcial. Glupio brzmi, no nie?
          Ja silna kobieta, dajaca sobie rade z codziennymi problemami, a zachowuje sie
          jak przestraszona nastolatka. Najgorzej, ze nie daje z tym rady!
          • kwiotek78 Re: DYSMORFOFOBIA 19.05.03, 12:18
            maga19 napisała:

            > Dokladnie tak-mysle, ze zostalo mi to po liceum kiedy moja nadwaga siegala
            (coz
            >
            > za slowo) daleko. Po kilku latach kazdy widzi jak sie zmienilam, ale problem
            > tkwi w duszy-tak mi sie wydaje.

            hmm cos w tym jest ja nieakceptowałam swojego wyglądu w szkole podstawowej,
            nieakceptowałam swojej kobiecej figury.Uważałam, że jestem bardzo brzydka.
            Zresztą był ktos kto mnie w tym utwierdzał ;-)
            Teraz dużo się zmieniło inni mówią, że jestem ładna a ja mam straszne
            rozchwianie co do swojego wyglądu i wolę w sklepie omijac lustra a szczególnie
            takie, które ukazują całą moją sylwetkę...
            To rzeczywiście zostało...






            • maga19 Re: DYSMORFOFOBIA 19.05.03, 15:56
              Zostaje i boli jak cholera. Nikomu sie nie wierzy w opinie, tylko sobie samej!
              Destrukcja!
        • czteryzeiro Re: DYSMORFOFOBIA 19.05.03, 18:15

          > zanikajaca talie. 10000 razy chudlam i tylam na
          przemian. Teraz MUSZE schudnac,

          a ile ważysz przy jakim wzroście?
          • mr_hyde Re: DYSMORFOFOBIA 21.05.03, 14:20
            Przychodzi baba do lekarza(psychiatry) i mówi:
            - Panie Doktorze mam dysmorfofobie.
            - Ależ skąd proszę panią,po prostu jest pani koszmarnie brzydka.
    • kwiotek78 docnić swoje zalety 21.05.03, 13:46
      Wczoraj oglądałam program "pytanie na sniadanie", było tam między innymi
      o...szkole uwodzenia.
      I uczestnicy mówili jak wyglądają tam zajęcia, nie patrzałam od początku ale
      taki fragment mi utkwił w pamięci, że wszytskim osobą, które tam przychodzą
      mówią jesteś...piękna. I każdej osobie starają się zwrócić uwagę na zalety
      urody tej osoby, na przykład u jednej osoby mogą to być ładne nogi u drugiej
      piękne włosy itd.
      Może nazwa szkoły troszkę odstrasza (przynajmniej mnie!) ale być może wybranie
      się na takie zajęcia pomogłoby zaakceptować siebie, zwrócić uwagę na zalety
      swoje urody a nie wady, poza tym ktoś obiektywnie oceniłby naszą urodę.
      Może jakby ktos dała nam na kartce potwierdzonej pieczątką wykaz naszych zalet:
      ładne oczy
      ładne nogi
      itd.
      to byśmy uwierzyły
      a w chwili wątpliwości wyciągałybyśmy sobie ta karteczkę ;-)

      pozdrówka
    • semtex Re: DYSMORFOFOBIA 21.05.03, 21:36
      Moja koleżanka poszła z podobnym problemem do psychologa, ale zamiast
      zapewnień, ze jest piękna, usłyszała pytanie: a dlaczego tak ci zależy na byciu
      postrzeganą jaka ładna?...
      Mnie również zadziwia akceptacja innych osób (niezbyt atrakcyjnych) wobec
      własnego wyglądu, swoboda w przeglądaniu się publicznie w lustrze itp. Ale
      wydaje mi się, że pewnym złagodzeniem opisywanego przez Was stanu może być
      przyjrzenie się własnym zdjęciom sprzed kilku lat: na pewno zdziwicie się
      własnym atrakcyjnym wyglądem.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja