dance_macabre
08.04.07, 18:58
Właśnie dzisiaj mija. Podczas ostatniej wizyty u psychiatry powiedziałem, że
chciałbym już powoli odstawiać. Bardzo mi pomógł i chciałbym spróbować
poradzić sobie już bez leku. Lekarz mi powiedział, że chęć odstawienia jest
początkiem masochistycznego krzywdzenia siebie. Co o tym sądzicie? Jemu
wygodnie co miesiąc wciąż zapisywać mi tę samą receptę, czy może faktycznie
pół roku to za mało, żeby lerivon mnie ustabilizował?
Pozdrawiam wszystkich, którzy mnie znają i czasami odpowiadają na moje posty :-)