Dodaj do ulubionych

Jak zatuszować blizny po cięciu - proszę o pomoc.

15.04.07, 15:13
Nie potrafię znaleźć bardziej odpowiedniego forum na ten temat, dlatego
napiszę tutaj, może znajdzie się ktoś, kto mógłby mi pomóc. Jakiś czas temu
rozstałam się z chłopakiem - kiedy byliśmy razem, nie cięłam się. Jednak po
rozstaniu wszystko wróciło - na przedramieniu lewej ręki mam mnóstwo blizn
(niektóre jeszcze ze strupami) - nie przeszkadzałoby mi to, gdyby nie fakt, że
od wczoraj znowu jestem w związku z tym chłopakiem. Nie chcę, żeby się
dowiedział o bliznach - a wiadomo że je zobaczy jak tylko zdejmę długi rękaw.
Na razie przy nim ubieram się w bluzy ale co mogę zrobić, żeby on ich nie
zauważył? Chciałam założyć sobie na rękę bandaż i powiedzieć mu, że się przez
przypadek oparzyłam żelazkiem, ale na dłuższą metę to nie wyjdzie.
Czy są jakieś sposoby na zatuszowanie blizn? Próbowałam też fluidem do twarzy,
ale i tak wszystko widać :( A i jeszcze powiedzenie mu wprost że się pocięłam
nie wchodzi w grę - nie chcę mu o tym mowić. Proszę o pomoc..
Obserwuj wątek
      • kaukaska Re: Jak zatuszować blizny po cięciu - proszę o po 15.04.07, 16:20
        słyszałam, że jest taki korektor vichy przeciw niechcianym tatuażom, więc może
        zadziała i na blizny, ale pewnie drogi jest.

        a on nie tylko zobaczy to na basenie bo część blizn mam nawet blisko nadgarstka
        no i całość od łokcia do dłoni. Poza tym byliśmy już długo w związku i zapewne
        jak teraz się znowu spotkamy to on na pewno to wszystko zobaczy - chyba że czymś
        to zatuszuję. Jestem załamana. Spróbuję tymi maściami, ale nie wiadomo czy coś
        dadzą.

        A może macie jakieś pomysły co bym mu mogła powiedzieć że mam te szramy??? Że
        kot mnie podrapał to raczej odpada, bo są zbyt symetryczne...
        • quelia Re: Jak zatuszować blizny po cięciu - proszę o po 15.04.07, 16:33
          Maści działają bardzo powoli, wię w Twojej sytuacji nie jest to chyba wyjście.
          Jednym z nich jest napweno chirurgia plastyczna, ale to zupełnie nie moja
          bajka.
          Zawsze możesz mu wcisnąć kit, że się czujesz skrępowana i zwyczajnie zgasić
          światło :///. Nic innego nie przychodi mi do głowy.
          • kaukaska Re: Jak zatuszować blizny po cięciu - proszę o po 15.04.07, 19:14
            Ehhh chirurg plastyczny - nie stać mnie. Poza tym to nie są aż takie wielkie
            rany żeby iść na zabieg. Mi nie chodzi o te sznyty z wizualnego punktu, chciałam
            tylko je ukryć bo nie chciałabym, żeby on się o tym dowiedział, że się cięłam po
            zerwaniu.
            xx76 a rozstanie wyglądało tak że on mi powiedział że ma wątpliwości co do nas,
            ja z nim wtedy zerwałam, wróciłam do cięcia (bo pomyślałam że teraz znowu mogę
            to robić, skoro nikt mnie nie ogląda), ale ostatnio przypadkowo na siebie
            wpadliśmy na imprezie, potem on chciał się spotkać, okazało się że nam obojgu na
            sobie dalej zależy no i wróciliśmy do siebie. tyle że blizny mam i nie chcę,
            żeby on pomyślał że to zrobiłam z jego powodu.
            chociaż kiedyś dawno temu mu mówiłam, że pociągają mnie ostre przedmioty... to
            może mu skłamię, że zrobiłam to dla zabawy... już sama nie wiem, nie chcę
            wydawać tyle kasy, a sznytki na 100% zobaczy bo są bardzo widoczne...
            • kontrreformacja Re: Jak zatuszować blizny po cięciu - proszę o po 16.04.07, 10:13
              Ja z innej beczki: nie ukrywaj. Te masci i tak nie dzialają ani spektakularnie,
              ani szybko. Prędzej czy później i tak coś tam zobaczy. Nie rozumiem, po co ci
              taki zwiazek, gdzie nie mozesz byc szczera w takich sprawach. Rozumiem, że może
              ci być głupio, że to zrobiłas po rozstaniu z nim, ale ciekawa jestem, co tak na
              prawdę cię w tej sytuacji martwi: czy to, że chłopak zobaczy blizny, czy że
              dowie się, jak bardzo cierpiałaś i jak bardzo ci na nim zalezy. Jeśli go
              kochasz, to nie wstydź się; jeśli on cię kocha, to zrozumie.

              A o psychologu nie myslałaś? Masz ewidentnie jakis problem, nad którym warto
              może popracować. Choćby ta akcja z rozstaniem: chłopak mówi, że ma wątpliwości,
              a ty zrywasz i się tniesz. Czyli chyba chcesz z nim być i kochasz go, ale
              musisz to ukrywać. Boisz się, że to on pierwszy zerwie z tobą? Przestań zgrywać
              twardziela, daleko na tym nie zajedziesz.
    • zoltanek Podobny problem 17.04.07, 10:21
      Tylko, że moje blizny po cięciu są z pewnością o wiele wiele głębsze niż
      Twoje. Trzeba było je zszywać. Nie licze na to, że pozbęde się ich
      całkowiecie, ślady zostaną już do końca życia. Ale czy istnieje chociarz sposób
      by je wybielić? Ile lat trzeba czekać by przestały być tak widoczne. Całe
      przedrammie mam harcorowo podziargane. Fuuuj.
    • kaukaska Re: Jak zatuszować blizny po cięciu - proszę o po 17.04.07, 18:42
      kontrreformacja: Samych blizn jako sprawa wyglądu się nie wstydzę - głównie
      chodzi mi o to, żeby on się nie martwił, że mam jakieś problemy. I żeby nie
      myślał, że to przez niego się pocięłam.
      Bo tak naprawdę to powody nie były tak do końca z nim związane.
      No ale już zdecydowałam: powiem mu, że się pocięłam. Uzasadnię to tym, że po
      prostu zrobiłam dla zabawy, jak byłam pijana.
      Kiedyś mówiłam mu, że lubię ostre przedmioty, to nie powinien być aż tak
      zaskoczony. Nie chcę mu mówić o podłożu cięcia. I to nie chodzi o to, że nie mam
      do niego zaufania ani nie jesteśmy
      ze sobą szczerzy. Po prostu te sprawy zachowam dla siebie. No i mam nadzieję, że
      jakoś będę nad sobą panować - wyrzuciłam z domu wszystkie żyletki :)

      zoltanek - ehhh widzę, że cięliśmy się w tym samym miejscu. A robisz to nadal?
      Współczuję, że musieli aż to zszywać - u mnie były tylko strupy :) Może można
      usunąć to laserem bądź są też różne maści z apteki -
      ale wszystko w mgnieniu oka nie zniknie...
    • insana Kaukaska 18.04.07, 02:05
      Nie przejmuj sie "radami" w stylu "porozmawiaj z nim szczerze, jak kocha to zrozumie", bo są żałosne, a "doradcy" nie maja bladego pojęcia o samookaleczaniu.
      Co do usuwania blizn, to kremy/maści są niezłe, pod warunkiem ze są stosowane regularnie i przez dłuzszy czas, a cięcia nie były głębokie. A rozwiązania doraźne i "na szybko''? Wystarczy odrobina inwencji i wszystko da się ukryć :)), oczywiście nie biorę pod uwagę sytuacji intymnych - na golasa to trzeba rzeczywiście mocno kombinować:) A najlepiej to wybierać miejsca, na ciele ktore nie sa bezpośrednio wystawione na ciekawskie spojrzenia.
      Pozdrawiam.
      • kontrreformacja do Insany 18.04.07, 12:07
        Słuchaj, możesz się nie zgadzać, ale nie pisz, że moje rady są żałosne, bo mnie
        to obraża. Zwłaszcza, że rady są jak najbardziej "na podstawie własnych
        doświadczeń".
        • insana Re: do Insany 19.04.07, 06:09
          Okej, więc porownajmy.

          TY napisałaś:
          " Nie rozumiem, po co ci taki zwiazek, gdzie nie mozesz byc szczera w takich sprawach
          Boisz się, że to on pierwszy zerwie z tobą? Przestań zgrywać
          twardziela, daleko na tym nie zajedziesz. "

          KAUKASKA:
          " Bo tak naprawdę to powody nie były tak do końca z nim związane
          Kiedyś mówiłam mu, że lubię ostre przedmioty, to nie powinien być aż tak zaskoczony. Nie chcę mu mówić o podłożu cięcia. I to nie chodzi o to, że nie mam do niego zaufania ani nie jesteśmy ze sobą szczerzy. Po prostu te sprawy zachowam dla siebie "


          No i jak ma się Twoja rada do tego co napisała Kaukaska? Nijak. A z tym "zgrywaniem twardziela" to juz w ogole wyskoczyłaś jak filip z konopii. Wyobraź sobie, ze ten problem i ja znam świetnie, miałam tez kontakt z innymi samookaleczającymi się osobami i posty Kaukaski są bardzo autentyczne, a to co piszesz Ty jest powierzchowne i stereotypowe.
          Zgadzam się natomiast, ze warto o tym porozmawiac ze specjalistą (psychiatra, terapeuta), dla ktorego takie przypadki to chleb powszedni. Z osobami, ktore z tym nie miały do czynienia ( nawet bliskimi) tematu lepiej w ogole nie podejmować - masz niemal 100% pewność ze nie załapią, o co w tym chodzi.
          Jezeli poczułaś się urazona/obrazona to przepraszam.
          • kontrreformacja Re: do Insany 19.04.07, 14:43
            Słuchaj, nie rozumiem tego twojego ataku na mnie.

            To co zacytowałaś, Kaukaska napisała później, po moim poście. Z wcześniejszych
            jej wpisów wynikało, ze świeże sznyty mają związek z rozstaniem. Dlatego
            napisałam o "zgrywaniu twardziela", bo zrozumiałam to tak, ze autorka nie radzi
            sobie z emocjami i musi je rozładować "za pomocą ostrych narzędzi" i udać, że
            wszystko jest ok. Po czym Kaukaska napisała to co zacytowałaś i uznałam, że ok,
            podjęła inną decyzję, spoko.

            Czy ja się podaję za jakiegoś nieomylnego eksperta?
            Starałam się doradzić jak najlepiej, na podstawie MOICH doświadczeń i chyba mam
            do tego prawo. Wbrew temu co sugerujesz, znam problem z autopsji. Na szczęscie,
            ani ja ani moi znajomi już nie bawimy się ostrymi przedmiotami, a papierosy
            gasimy w popielniczce.

            Owszem, wyciągnełam może zbyt daleko idące wnioski z tym "twardzielem" ale
            autorka wyjasniła wszystko i nie ciągnęłam wątku. Nie wiem, może to kwestia
            stylu, moze moja wypowiedź zabrzmiała nieco arogancko... Jeśli tak to
            przepraszam.

            • insana Re: do Insany 20.04.07, 05:36
              o ja pie..... jak Ty drązysz,
              analizujesz
              nawet wmawiasz rzeczy ktorych nie napisałam ( gdzie sugeruję, ze nie znasz problemu z autopsji?znasz "po swojemu" i niech tak zostanie)
              masz teraz PMS że jesteś tak przewrazliwiona na własnym punkcie?

              To prawda, drazni mnie podejście jakie akurat Ty zaprezentowałaś ( ach ach i padłaś ofiarą mojego straszliwego ataku!!!, boszsz, jak mogłam być tak okrutna!!!!), bo temat przerobiłam od a do z i z powrotem i mam alergie na podobne kwiatki

              ale w walkę z wiatrakami nie zamierzam się bawić

              dla mnie EOT.
    • marenta Re: Jak zatuszować blizny po cięciu - proszę o po 18.04.07, 05:16
      szybko sie blizn nie pozbędziesz (min. pół roku)
      w aptece - contratubex (ok 50pln, 20pln mniejsze opakowanie)(polska tańsza
      śmierdząca cebulą wersja ok.15-20pln - Cepan)- żeby nimi smarować, rany muszą
      być wygojone ale z drugiej strony im świeższa blizna tym lepszy efekt
      dobre są też maści / plastry silikonowe (ale też drogie, jakieś 200pln, bywają
      na allegro)
      lasery i dermabrazje to już raczej drogie rzeczy
      - - - - -
      strivectin (ktoś tu o nim wspominał tyle że bez podania nazwy), No scar,
      elicyna (i inne wyciągi ze ślimaka), perła inków, kolagen 100% możesz sobie
      odpuścić to wydzieranie kasy
      a Ty miałaś wypadek i wyleciałaś przez szybę i koniec
      pozdrawiam
    • kaukaska Re: Jak zatuszować blizny po cięciu - proszę o po 29.04.07, 13:41
      Na początku dziękuję wszystkim za rady. Niedługo kupię sobie taką maść na blizny
      Contratubex.
      Spotkałam się z chłopakiem i kiedy zaczął się wypytywać o blizny powiedziałam
      mu, że ostatnio zrobiłam to jakoś przypadkiem, zaczęłam bawić się nożem jak
      byłam pijana i że nie wiedziałam, że potem zostaną takie blizny. Nie mógł pojąć,
      dlaczego to zrobiłam i ogólnie mu się to nie spodobało, ale nie zrobił afery.
      Ja w zasadzie trzymam się wersji, że "zrobiłam to z ciekawości i dla zabawy" i
      już nie wracam do tego tematu. Mówiłam raczej wiarygodnie, więc chyba uwierzył.
      Wiem, że kłamstwo nie jest najlepszym wyjściem, ale akurat w tym wypadku
      musiałam tak zrobić. W końcu kamień spadł mi z serca, że już jest "po
      wszystkim". Teraz tylko muszę kupić maść, bo ludzie się na mnie dziwnie patrzą
      jak chodzę z bluzką bez rękawów.
      Jeszcze raz dziękuję wszystkim za pomoc.
    • angua0 Re: Jak zatuszować blizny po cięciu - proszę o po 05.05.07, 20:33
      badz soba i szukaj pomocy dla siebie zeby nie krzywdzic siebie wiecej
      jak masz z nim byc i ukrywac pzred nim czesc siebie ? te blizny to ty, skoro
      chce byc z toba to z twoimi bliznami tez
      swoja droga ja mam blizny na przedramieniu i zaden z moich facetow ich nie
      widzial, niektorzy przy rozstaniu zauwazali a tak zaden nigdy, podobnie znajomi,
      znam ich latami a oni nagle zauwazja te blizny i sie pytaja czy to tydzien temu
      moze sie cielam, jak one maja 15 lat
      • kaukaska Re: Jak zatuszować blizny po cięciu - proszę o po 05.05.07, 23:15
        Angua, ale jak oni tego mogli nie zauważyć? Smarowałaś jakimś pudrem? Może nie
        są tak widoczne, skoro są starsze.
        Mój chłopak od razu to zauważył, ale wszystko zbagatelizowałam ("to dla zabawy")
        i już raczej o tym nie rozmawiamy, ewentualnie on mi czasami mówię że jestem
        nienormalna itp albo że to głupota co zrobiłam i że teraz te blizny mi nie
        zejdą. No ale cóż zdrowy chorego nie zrozumie :)
        A gorzej mam na uczelni, bo ludzie o mnie plotkują i najgorsze że wszystko za
        moimi plecami.
        No ale opinia innych mnie nie obchodzi, cieszę się tylko że mój chłopak to
        zaakceptował i dzięki temu kamień spadł mi z serca.
        • angua0 Re: Jak zatuszować blizny po cięciu - proszę o po 05.05.07, 23:39
          kaukaska ja to widze tak ... pragniesz aprobaty ale ... kosztem siebie
          problemu nie rozwiązujesz, nadal nie umiesz radzić sobie z uczuciami ktore
          powodowały, że się okaleczyłaś, poza tym nie masz pewności czy twój facet
          akceptuje takie stany i uczucia i bedziesz je ukrywała ? grała ? nie zmęczysz się ?

          z tego co piszesz to masz rany i one się zabliżniają, ale blizny sa na całe
          życie, mnie skłaniaja do refleksji, teraz wiem, ze mogłam sie nie ciąć, ale
          wtedy nie wiedziałam jak ianczej moge sobie poradzić

          inni plotkują , a niech plotkują, taka ludzka natura, od sensacji do sensacji,
          bez względu na koszta niestety :( ludzie wokół nas się zmieniają a lata lecą
          coraz szybciej ...
          a próbowałaś z chłopakiem pogadac o tym? o tym jak się czułaś i czujesz teraz
          wsytdząc się blizn i ukrywając je ukrywasz uczucia i siebie tą, która je zrobiła
          to nie wzięło się znikąd, w tym sęk
          jeśli to dla ciebie ważne może warto ?
          ja czasem mówiłam, ze wpadłam na grabie, ale nie by kogoś przekonac tylko by
          pokazac, że to nie jego zasrany interes ;>
          to nie jest oznaka głupoty ani powód do wstydu
          to jest oznaka problemu i bezradności poradzenia sobie z nim, to krzyk
          nie zawsze sami możemy rozwiązac nasze problemy, potrzebujemy innych ludzi
          jesli nie jesteśmy szczerzy wobec nich to ciężo nam o tę pomoc prosić i ją przyjąć
          wiele osób ma ten problem
          ja osobiście dopiero po wizytach u psychologa zaczełam jakos konstruktywnie i
          pozytywnie do siebie podchodzic
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka