Jeżuuu... nie moge zasnac...

24.05.03, 04:16
Wlasnie niedawno odkrylam ze tak naprawde nie mam zainteresowan, tzn. mam
jedno (tworzenie stron www) ale nawet na to jestem za leniwa. Uwilelbialam
czytac, i to na przerozne tematy, a teraz nie moge oderwac sie od kompa bo...
nawet nie wiem czemu (zreszta wiem - uzaleznienie). Mam wrazenie ze jesli nie
zatopie sie w cyberprzestrzeni to fakt bezsensownosci mojego zywota bedzie
jeszcze bardziej razaco odczuwalny i uswiadamiany. Mam wrazenie ze na niczym
nie moge sie skupiac za bardzo, bo trace czas, mam go teraz od groma a jednak
ciegle jest ta podswiadome wrazenie ze MUSZE cos robic, ze mam jekies
nieokreslone obowiazki i meczy mnie to. Nie moge nawet na chwile rozluznic
sie. Zapomnailam jak to jest zyc poza internetem.
Od poniedzialku French Open, tenisek, od 11 do 20 nic tylko transmisje. To
sie nazywa zycie!... to sie nazywa wegetacja... jak nie ekran komputera to
ekran TV...
Wymyslilam (tak nagle i bezsensu przyszlo mi to na mysl) by kupic sobie
aparat cyfrowy (haha, za co?) i popstrykac pare fotek (kontrolowana kreacja
nowego zinteresowania). Ale co tu opstrykiwac jesli boje sie z domu wyjsc?...
Zaczne od siebie i zaloze platka sex-galeryjke ;)
Dupa! Nie mam zainteresowan! Jakie to zycie jest bezsensowne... wymyslcie mi
cos!...
Lubie godzine 4 nad ranem, czlowiek jest wtedy tak odrealniony, tak
psychicznie oderwany od rzeczywistosci ze nawet nie przejmuje sie ze wypisuje
jakies surrealistyczne dyndraly.
No i gdzie ta sennosc zakichana?!?!?!????????
    • czteryzeiro Re: Jeżuuu... nie moge zasnac... 25.05.03, 02:18
      > Wlasnie niedawno odkrylam ze tak naprawde nie mam
      zainteresowan, tzn. mam
      > jedno (tworzenie stron www)

      no tm masz czy nie masz?

      Uwilelbialam
      > czytac, i to na przerozne tematy, a teraz nie moge
      oderwac sie od kompa bo...
      > nawet nie wiem czemu (zreszta wiem - uzaleznienie)

      ja mam dokładnie to samo,w takim razie czytaj o różnych
      rzeczach w internecie...

      . Mam wrazenie ze jesli nie
      > zatopie sie w cyberprzestrzeni to fakt bezsensownosci
      mojego zywota bedzie
      > jeszcze bardziej razaco odczuwalny i uswiadamiany

      ja mam podobnie,z tym że mam takie poczucie że strace te
      pieniądze które płacę za internet,nie jest to majątek ale
      przeraża mnie ta myśl

      > nie moge sie skupiac za bardzo, bo trace czas, mam go
      teraz od groma a jednak
      > ciegle jest ta podswiadome wrazenie ze MUSZE cos robic,
      ze mam jekies
      > nieokreslone obowiazki i meczy mnie to

      ja mam tak samo

      . Nie moge nawet na chwile rozluznic
      > sie.

      Zapomnailam jak to jest zyc poza internetem.
      > Od poniedzialku French Open, tenisek, od 11 do 20 nic
      tylko transmisje. To
      > sie nazywa zycie!... to sie nazywa wegetacja... jak nie
      ekran komputera to
      > ekran TV...

      a jak nie było transmisji w TV(AUS OPEN) to obeserowanie
      wyników na stronie internetowej,zapewniam cię że to jest
      jeszcze bardziej żałosne

      > Wymyslilam (tak nagle i bezsensu przyszlo mi to na
      mysl) by kupic sobie
      > aparat cyfrowy (haha, za co?)
      i popstrykac pare fotek (kontrolowana kreacja
      > nowego zinteresowania)

      czytasz w moich myślach! można kupić aparat cyfrowy za
      200 zł ,czytałem że ludzie odmawiają tym aparatom racji
      bytu ale widziałem zdjęcia zrobione tymi wynalazkami i
      wszystko widać co trzeba

      . Ale co tu opstrykiwac jesli boje sie z domu wyjsc?...

      też się zastanawiałem,takie aparty potrzebują dużo
      światła i wpomieszczeniach moga zdjęcia nie
      wychodzić,chyba że jest lampa

      > Zaczne od siebie i zaloze platka sex-galeryjke ;)

      mam nadzieję że to nie będzie coś w stylu
      uglypeople.com/uglywomen/
      > Dupa! Nie mam zainteresowan! Jakie to zycie jest
      bezsensowne... wymyslcie mi
      > cos!...

      życie jest bezsensowne,ale jeszcze nikt nie wymyślił na
      to lekarstwa

      > Lubie godzine 4 nad ranem

      ja nie lubię,człowiek powinien mieć normalny cykl,a nie
      spanie w dzień a aktywność w nocy,szczególnie latem jest
      to wkurzające

      > No i gdzie ta sennosc zakichana?!?!?!????????

      gdybyś wstawała codziennie o 4.30 do pracy to senność by
      przyszła,uwierz mi

      wydaje diagnozę,twój post jest zbyt optymistyczny jak na
      osobę z depresją,musisz napisać coś bardziej pesymistycznego

      jak chcesz to napisz do mnie,ja nie napiszę pierwszy bo
      to część mojej dpresji,wydaje mi się że każdy czeka na to
      żeby mnie zignorować
    • hvp2 Re: Jeżuuu... nie moge zasnac... 25.05.03, 20:25
      A ile masz lat???
Pełna wersja