lektury pomocne dla nerwicowców/depresyjnych

03.05.07, 20:42
Witam
Cierpię na nerwicę czyli jak to się teraz ujmuje zaburzenie lękowe (napady
paniki z agorafobią).
Podaje listę lektur, które mnie pomogły (ale leki biorę), a opierają się na
nurcie terapii poznawczej i behawioralno-poznawczej.
1.absolutny hit Bronwyn Fox "Opanować lęk" , Bronwyn sama cierpiała na
zaburzenie lękowe, nie wychodziła z domu przez 2 lata, obecnie wyleczyła się
(dzięki terapii poznawczej i swojej autorskiej metodzie opartej na medytacji)
.Posiada ogromną nowoczesną wiedzę na temat zaburzeń lękowych i pracuje z
osobami z całego świata na stronie internetowej www.panicattacks.com.au
2. Terapia lęku. Podręcznik treningu opanowania lęku.
Helen Kennerley
Super pozycja (bardziej dla terapeutów ale jest dużo ćwiczeń dla pacjentów)
oparta na terapii behawioralno-poznawczej.
3.Optymizmu można sie nauczyć-Seligman -zmiana negatywnych myśli powodujących
lęk i depresję.
4.Umysł ponad nastrojem-dla pacjenta. Padesky. (terapia poznawcza depresji)
5.Zrozumieć lęki, pokonać panikę.Poradnik dla kobiet. Pe Jacobi
Kobiety 3x częściej cierpią na zaburzenie lękowe, ,a leczone sa tak samo jak
mężczyźni. Stąd t a książka próbująca znaleźć tego przyczynę, najlepsze
leczenie, strategie pomocy .Autorka- dziennikarka (stąd socjologiczne ujecie
problemu) sama chorowała na napady paniki i agorafobię, obecnie zdrowa (po
terapii behawioralno –poznawczej).W opowieść wplotła przykłady innych kobiet.
6.Trening autogeniczny-Valerio Albisetti,ale jest tez wiele innych. Na
przykład darmowy fajny trening autogeniczny do ściągnięcia jest na
www.relaksacja.pl


Inne książki, które mam, dla mnie może nie tak super jak te powyższe ,ale
także pomocne:

1.Oswoić lek
- nie pamietam autora, ale często ja tu wspominacie
2.Powiedz stop apatii depresji chandrze nerwicowm-Mirosłąw Słowikowski
3.Budowanie poczucia własnej wartości-Sue Atkinson
4.Spokojne to tylko panika-Shirley Trickett (moim zdaniem troche przestarzała
wiedza)
5.Pokonać stres lęk i depresje bez leków i psychoanalizy-David Servan-Schreiber
Napisał te książkę psychiatra. Promuje wysiłek fizyczny (5 x w tygodniu 1 h)-
ponoć po 4 miesiącach nie ma depresji (?być może ale osoba z ciężka depresja
nie podejmie takiego wysiłku), oprócz tego zapobiega nawrotom , kwasy omega 3
w dużych dawkach (zwłaszcza w CHAD), akupunkturę (mnie nie pomogła ),
medytację , miłość i asertywnosć.Moim zdaniem zbyt optymistyczne.
6.Lesli Kenton- Poradź sobie ze stresem
7.Mój lek mój koszmar Anna Klasen
Opowieśc Niemki, 39 latki, matki dwóch synów która przez 12 lat prawie nie
wychodziła z domu. Ostatecznie wyzdrowiała dzieki terapii behawioralnej i
pobycie w Klinice leczenia nerwic. Można się nieźle zdołować (mnie też to
czeka..???) ale konczy się optymistycznie.
8.Pokonać lęk -Lavinia Plonka (słabe)
9.Jak radzić sobie z lękiem i depresją-Shirley Trickett
10.Zaburzenia lękowe. Stanley Rachman-dla osób z wyksztłaceniem
psychologicznym/medycznym
11.Richard Stern- Fobie
12.A jeśli to… napadu paniki-nie pamiętam autora
13.Medytacja dla zwykłych śmiertelników- Holly Sumer
14.D.Amen.Leczenie lęku i depresji. (raczej dla medyków)
15.Wolpe>Wolni od lęku.Jeszcze nie czytałam ponoc dobre, zamówiłam .Oparte
również na terapii poznawczej.
Jeśli chodzi o książki fachowe, różnego rodzaju psychiatrie-przestrzegam ,
można się nieźle nastraszyć i po przeczytaniu mieć objawy wszystkich opisanych
chorób-a pisze to osoba z wykształceniem medycznym!

Podzielcie się proszę swoimi hitami wydawniczymi.Jak widzicie jestem molem
książkowym.
    • evee1 Re: lektury pomocne dla nerwicowców/depresyjnych 04.05.07, 07:17
      Ja tez cierpie na nerwice lekowa z niewielka depresja. Czy moglabys opisac co
      daly Ci te ksiazki.
      Teraz jest lepiej niz kiedys, bo biore antydepresanty, ktore zdecydowanie
      hamuja mi leki, ale ataki paniki nadal czasem mi sie zdarzaja i wtedy musze
      sobie jakos radzic. W tym radzeniu sobie pomogla mi troche terapia behawioralna
      (CBT), ktora nauczyla mnie o roznych procesach. Ale nie moge powiedziec, ze
      terapia mnie wyleczyla. Zreszta ja sie chyba nigdy nie wylecze :-)).
      • engzajetka Re: lektury pomocne dla nerwicowców/depresyjnych 04.05.07, 09:43
        Najwiecej dala mi ksiażka Bronwyn Fox.Jest ona pelna nadziei i przytacza
        przyklady ludzi, ktorzy NAPRAWDE sie wyleczyli.Zreszta sama autorka jest dowodem
        na to , ateraz jest niestrudzona propagatorka wiedzy o zaburzeniach lekowych.
        Co mi dala ta ksiazka-przede wszystkim staram sie zmienic myslenie o leku-nie
        zabije mnie,nie oszaleje, nie zemdleje, musze to przetrwac i powiedziec sobie -i
        co z tego?To tylko moje mysli no i nieprzyjemne (ba koszmarnie nieprzyjemne uczucia)

        No oczywiscie nie zawsze jest tak rozowo.Teraz po urodzeniu drugiego dziecka mam
        koszmarny nawrót ( o dziwo po urodzeniu pierwszego i w obu ciazach czulam sie
        znakomicie), zdecydowalam sie na sie na Seroxat , wspieram sie ksiazkami i na
        zmiane walcza we mnie to mysli pelne nadziei a to koswzmarne- ze to nigdy nie
        minie.Chce sie wybrac na terapie behawioralna , ale jak tu dzwonie to wszyscy
        oferuja tylko psychodynamiczna.Czy mozesz powiedziec czy chodzilas na terapie w
        panstowym osrodku czy prywatnie-indywidualnie czy grupowo?jak dlugo trwala?

        Na pocieszenie chce napisac ze nawet Anna Klasen "Moj lek moj koszmar" po 12
        latach siedzenia w domu zaczela podrozowac samolotem ,babki z "Poradnika dla
        kobiet" tez sie wyleczyly, staystki mowia ze 2/3 nerwic mija po 3-5 latach, a po
        50 napady paniki bardzo slabna ( to akurat nmarna pociecha hehe)Mamy taki feler
        trudno, ale lek w koncu mija, nawet lepiej przyjac go "na klate" to szybciej
        mija. Wazne jest potem myslenie-zeby nie utrwalic unikania. Poty zycia poki
        nadziei!Pozdrawiam serdecznie.
        • mmonika4 Re: lektury pomocne dla nerwicowców/depresyjnych 04.05.07, 17:16
          hej hej
          ja przeczytalam "oswoic lęk" j.bemis i a.barrady-i jako ze to jedyna ksiazka
          jaka mi polecono czytam ja w kolko macieju-i jest super!!!
          totlanie zmienila moje podejscie do choroby(tez mam ogarafobie z lekiem
          napadowym),aczkolwiek musze do niej czesto wracac,bo latwo powrocic do dawnych
          błędnych metod "radzenia" sobie z choroba,
          pozatym biore leki,chodze tez do psychoterapeuty,wlasnie do centrum CBT,
          i chcialam Cie spytac-chodzilas na ul.Piekna?i jak sadzisz-skuteczne to to?
          ja tam bylam raptem 2 czy 3 razy,i sama nie wiem czy lepsze to czy terapia
          analityczna,
          lecze sie juz ponad rok,zaledwie od 2 miesiecy biore leki,i teraz zastanawiam
          sie czy zostac w tym centrum CBT,bo ta pani jest taka dziwnie pozytywna ;)
          tzn.caly czas sie smieje,nie wiem czy to naturalne hehehe,dla osob z
          zaburzeniami lekowymi,z pewnoscia nie jest naturalne ze komus caly czas
          wesolo ;).
          mysle tez od terapii grupowej,bo tez wiele dobrego o tym slyszalam.
          na tym forum duzo jest ludzi z depresja,a mniej z "moim"problemem,dlatego tak
          pytam-jak sobie radzisz?ile to juz u ciebie trwa?

          pozdrwaiam
          • engzajetka Re: lektury pomocne dla nerwicowców/depresyjnych 04.05.07, 20:43
            Witaj Mmoniko!
            Twoje pytanie jest zapewne do evee1 .Ja tez czekam na Jej odpowiedx ciekawa
            jestem CBT.W moim miescie nie moge znależc nikogo kto by oferowala CBT, wszyscy
            chca robic terapię psychodynamiczna.Czytalam ze najskuteczniejsza w zaburzeniu
            lekowym zwiazanym z panika jest CBT, a teraz powstala nowa galaz niby rownie
            skuteczna -PTFP czyli terapia poznawcza zogniskowana na leku/panice.Weszlam na
            strone pttpb.pl tam maja pelna liste certyfikowanych terapeutow,zadzwonie moze
            maja kogos z Wybrzeza.Musze tez wygrzebac ksiazke "Oswoic lek" o ktorej piszesz
            a ktora kupilam jeszcze w 2000 r.
            JA zachorowalam w 2000 r. potem mialam 5 pieknych lat pzrerwy w ciagu ktorych
            zdazylam wyjsc za maz i urodzic dwojke dzieci,oraz pracowac za granica i to
            ostro i latac samolotami jak szalona ( teraz zywej by mnie na poklad nie
            wzieli..hehe)Niechby to cholerstwo puscilo na kolejnych 5 lat czego sobie i Wam
            zycze!Engzajetka
            • mmonika4 Re: lektury pomocne dla nerwicowców/depresyjnych 04.05.07, 21:43
              mnie jak wzięlo tak trzyma ;)
              jakos 2 lata temu sie zaczelo,ale nie wiedzialam jeszcze wtedy co sie zemna
              dzieje,i tak to jakos po dzis dzien tulam sie i szukam wlasciwych metod
              prawde powiedziawszy dowiedzialam sie ze to wlasnie agorafobia raptem w grudniu
              2006,a co to w ogole jest agorafobia,lek napadowy,ze wielu ludzi tak ma,o co w
              tym wszystkim chodzi,co sie zemna dzieje-to w marcu tego roku,wczesniej moja
              psychoterapeutka po prostu prowadzila zemna psychoterapie analityczna ale nic
              mi nie mowila co mi jest,takze chyba jestem na poczatku tej drogi eeehh

              jeju,to znaczy ze mialas 5 lat bez choroby?a,wybacz,moge spytac-czy stalo sie
              to,ta poprawa w sensie, na skutek lekow/terapii/czy coś?i po 5 latach znow
              wrocilo ot tak?
              chyba wiele jeszcze przedemna ;),no i troche za mna.
              a ksiazka "oswoic lek"-cud miod!jakbys nie mogla znalezc,moge przeslac ci
              linka,i sciagniesz ja sobie,bo pewna rącza forumowiczka przeslala mi jakis czas
              temu tenże link :)
              tez slyszalam ze terapia poznawczo behawioralna b.wskazana,sama jeszcze nic nie
              moge powiedziec bo po 2-3 wizytach sama nie wiem
              sięęę zobaczy!


              pozdrawiam
              • engzajetka Re: lektury pomocne dla nerwicowców/depresyjnych 05.05.07, 13:39
                Witaj Moniko!
                Ja tez na poczatku nie wiedzialam co mi jest.Braly mnie starszne zawroty glowy,
                lek , biecie serca jakbym miala zemdlec przy prowadzeniu samochodu. Tulalam sie
                po kardiologach i neurolaogach (chociaz mam wyksztalcenie medyczne)nawet
                zrobilam tomokomputer glowy, bo wymyslilam ze moze mam guza mozgu-idiotyzmy sie
                wymysla w strachu!Psychiatra dala mi wtedy clonazepam (starsznei uzalezniajaca
                benzodiazepina) na szczescie bralam ja tylko wyjatkowo i sie nie uzaleznilam.Nie
                wiem czemu nie dala wtedy antydepresanta. Po jakims roku wszystko mi
                preszlo.Zaczelam wtedy chodzic na terapie DDA ( bo jestem DDA-dorosle dziecko
                alkoholika)gdzie byly elementy terapii poznawczej, ale jak mi przeszlo to
                przestalam.Aha pracowalam ostro , duzo podrozowalam sluzbowo samolotami (
                przedstawicielktwo firmy na rynki europejskie).Uwielbialam to zreszta.Zaszlam w
                ciaze , w ktorej czulam sie super i po urodznie dziecka rowniez -to byl naprawde
                najszczesliwszy czas w zyciu.Niestey dziadostwo wrocilo po 5 latach (duze stresy
                w pracy)-przed urodzeniem 2 dziecka-dostalam wtedy antydepresant citalopram
                .Czulam sie na nim b. dobrze , pracowalam. a na czas ciazy leki odstawilam.Ciaza
                byla tez OK.Niestety po urodzeniu mojego drugiego slodkiego bobaska sieklo mnie
                ze zdwojona sila.Dlatego szukam teraz terapii, zaczelam znowu niedokonczone DDA
                i pare razy bylam na psychoanalitycznaej, ale z ta analityczna to sama nie
                wiem...Poznawczej jak pisalam nie moge u siebie znalezc.Za link do Oswoic lek
                bede wdzieczna!Swoja ksiazke gdzies wynioslam do piwnicy wierzac ze juz nie
                nbedzei mi potrzeba!
                Moniczko,spotykalam u mojej psychitry osoby ktore mialy przerwe-remidsje 10 lat
                a jedna pani to nawet 20 lat!Takie cos to bym mogla zaakceptowac.Ze swej strony
                polecam Bronwyn Fox "Pokonac lek".NAprawde przekonujaca-Bronwyn nie wychodzila z
                domu kilka lat , a teraz od 20 lat jest zdrowa-ma pojedyncze napady raz w roku,
                ktorych nie przeksztalca w utrwalone zaburzenie.
                Trzymaj sie -Twoje 10 albo 20 lat przerwy jeszcze przed Toba!A najlepiej zeby
                cholera w ogole nie wrocila !Serdecznie pozdrawiam!
                • mmonika4 Re: lektury pomocne dla nerwicowców/depresyjnych 05.05.07, 16:25
                  przeslalam Ci na meila link do tej ksiazki
                  no wlasnie juz zamowilam sobie "opanowac lek" b.fox,i bardzo jestem ciekawa:).
                  wlasnie na pocztaku,przedwszystkim dlatego ciezko mi bylo ogarnac co mi jest,bo
                  moja rodzina uznala ze "z dobrobytu w glowie mi sie przewraca" ;),slowem: nigdy
                  nie spotkala mnie zadna tragedia,
                  a wszystko zaczelo mi sie gdyz kilka nieprzyjemnych,i bolesnych wydarzen(bo
                  przewlekla zdraka i klamstwa chlopaka to w sumie nie tragedia,no ale przyjemne
                  to to nie jest),jak i cudownych i milych-skumulowalo sie w jednym czasie,chyba
                  nerwowo takich skrajnosci nie wytrzymalam,za duzo tego wszystkiego bylo i ciach!
                  zaczelo sie jak cholera,
                  ciekawi mnie ze ta pierwsza kobita,moja psycholog, nie powiedziala mi ze to co
                  sie zemna dzieje to regularna choroba,a nie jeden jedyny przypadek (bo ja tak
                  mysslalam-ze ja tak mam-i tylko ja),jakaz byla zdziwiona gdy kiedys,przypadkiem
                  trafilam na to forum,i na poczatku przez dluuugi czas pisalam co ludzie pisza,i
                  uwierzyc nie moglam.

                  :)


                  pozdrawiam
                  • engzajetka Re: lektury pomocne dla nerwicowców/depresyjnych 05.05.07, 18:46
                    Witaj Moniko,
                    Serdeczne dzieki za link.Wyslalam Ci maila, mam nadzieje ze doszedl.
                    Link do strony Bronwyn Fox to www.panicattacks.com.Pa!
                    • mmonika4 Re: lektury pomocne dla nerwicowców/depresyjnych 06.05.07, 10:45
                      odpisalam ci na meila :)
                      • marika78 Re: lektury pomocne dla nerwicowców/depresyjnych 09.05.07, 11:15
                        hej dziewczyny,
                        mnie sieklo po raz pierwszy w swieta bozego narodzenia, ktore przelezalam w
                        lozku nie jedzac nie spiac, modlac sie by minelo...
                        nie zycze tego najgorszemu wrogowi, przyczyny wydawaly mj sie jasne- b. trudny
                        6 letni zwiazek, z ktorego nie moglam sie wyzwolic noi jak do tego doszla
                        ciezka choroba taty to nie wytrzymalam...
                        poszlam do psychologa i psychiatry, wzielam seroxat ale organizm go odzrucil
                        wiec nie biore lekow, psycholog tez nie wypalil jakos za bardzo a wiec poszlam
                        do ksiegarni i za wasza rada nakupowalam sobie ksiazek noi jakze wielkie moje
                        zdziwienie gdy sie okazalo, ze to co sie za mna ciagnie i z czego wciaz nie
                        wyszlam to niskie poczucie wlasnej wartosci, ktore wynioslam z domu...
                        zaczelam czytac ksiazke Pokochaj siebie, poczucie wlasnej wartosci i wreszccie
                        zrozumialam moj problem...
                        w przyszlym tyg ide do nowej terapeutki i innego psychiatry, przede mna dluga
                        droga ale dzis wierze, ze sie uda, bo chce zalozyc jeszcze rodzine i zbudowac
                        normalny zwiazek a nie jakas toksykologie...
                        pozdrawiam was serdecznie, nie ma nic gorszego jak dusza cierpi, nigdy bym nie
                        przypuszczala, ze mnie to kiedys spotka a dzis wiem ze moze przytrafic sie
                        kazdemu...
                        • anonymous_lady Re: lektury pomocne dla nerwicowców/depresyjnych 26.07.07, 09:57
                          Hej Marika,

                          Moja historia wyglada bardzo podobnie jak Twoja. Tez siegnelam po rozne ksiazki
                          z roznym skutkiem. Teraz mam terapie. Moze chcialabys powymieniac sie
                          doswiadczeniami na privie? Moze sobie pomozemy w ten sposob.

                          Pozdrawiam,

                          Paulina
          • fresh022 Re: lektury pomocne dla nerwicowców/depresyjnych 05.07.13, 10:33
            Witam,
            czy ktos z Was wie gdzie mozna kupic ksiazke "opanowac lęk" fox. Szukam i szukam i nic nie znalazlam. :(
            • o0.oo Re: lektury pomocne dla nerwicowców/depresyjnych 05.07.13, 23:56
              Jak to zrobiłas, cwaniaro? :-D Chyba jestes z inner circle...Jesli poważnie pytasz to możesz ją załadować w pdf jak widzę.
              • o0.oo Re: lektury pomocne dla nerwicowców/depresyjnych 05.07.13, 23:58
                Nie, to coś z czcionką się zmieniło...
    • evee1 Re: lektury pomocne dla nerwicowców/depresyjnych 14.05.07, 05:06
      Sorry, ze nie odpisywalam, ale nieczesto tu zagladam. Ja nie mieszkam w Polsce,
      wiec nie moge nic powiedziec na temat tamtejszych osrodkow, ani leczenia
      panstwow vs prywatnie.
      Chodzilam na grupowa terapie CBT, ktora trwala 14 tygodni - spotkania raz w
      tygodniu na 3 godziny. Chociaz juz co nieco wiedzialam na temat swoich lekow,
      to ciekawe bylo poznac glebiej mechanizmy wplywajace na ich rozwoj. I nie tylko
      chocilo tam o leki, ale takze i depresje. Bardzo to bylo ciekawe i
      interesujace. Czy mi pomoglo? No dali mi te dzide do reki i powiedzieli jak sie
      sie bronic przed nadchodzacym atakiem, ale i tak samemu trzeba praktykowac,
      zeby dobrze nauczyc sie ta dzida machac :-)). Najbardziej ten kurs mi pomogl w
      uwierzeniu, ze mozna taki atak opanowac i kilka razy nawet mi sie udalo, co
      wczesniej bylo dla mnie nie do pomyslenia.
      Ja jestem weteranka paniki, bo u mnie to zaczelo sie prawie 20 lat temu i przez
      13 lat zylam w ciaglym leku z codzinnymi atakami paniki. Wiele lat zajelo mi
      odkrycie, ze to jest wlasnie TO, dzieki inetrentowi zreszta, bo nie
      przychodzilo mi do glowy, zeby lekarzowi mowic, ze sie nie wiadomo czego
      panicznie boje!! Jakies 6 lat temu zaczelam brac Seroxat i wreszcie zaczelam
      normalnie zyc. W miedzyczasie dwukrotnie probowalam go dostawic i - po
      przesjciu przez odwyk - przez pare miesiecy bylo dobrze, ale potem niestety
      wracala mi depresja i leki, chociaz ataki same w sobie nie zdarzaly mi sie na
      porzadku dziennym jak kiedys. Teraz znow wcinam Seroxat i nie mam jakos
      motywacji, zeby przestac go brac. W imie czego?
    • mintaj3 Re: lektury pomocne dla nerwicowców/depresyjnych 26.07.07, 11:00
      Biblia
      J.T. Fisher, psychiatra, stwierdza: "Gdybyśmy mieli zebrać wszystkie co do
      jednego autorytatywne artykuły, jakie kiedykolwiek zostały napisane przez
      najlepszych psychologów i psychiatrów na temat zdrowia psychicznego, gdybyśmy
      je wszystkie połączyli, udoskonalili i oczyścili z gołosłowia, gdybyśmy
      wydobyli z tego samą istotę i gdybyśmy tę czystą, nieskażoną naukową wiedzę
      przekazali najlepszym żyjącym poetom do zwerbalizowania, otrzymalibyśmy
      niepełne i niezgrabne podsumowanie Kazania na Górze. W porównaniu z oryginałem
      strasznie by ucierpiało. Od prawie dwóch tysięcy lat świat chrześcijański
      trzyma w rękach pełną odpowiedź na dręczące go, bezowocne tęsknoty. Oto (...)
      instrukcja udanego ludzkiego życia pełnego optymizmu, zdrowia psychicznego i
      zadowolenia"
      • aurelia_aurita Re: lektury pomocne dla nerwicowców/depresyjnych 26.07.07, 13:15
        a mnie właśnie Biblia wpędziła swego czasu w depresję i sprawiła, że całkowicie
        straciłam wiarę.
        także z tą Biblią - to ostrożnie. nie dla każdego wskazana. na pewno nie dla
        tych, którzy zbyt dużo myślą.
        na mnie szczególnie podziałały teksty św. Pawła - po przeczytaniu odechciało mi
        się żyć i zwątpiłam, żeby ten człowiek miał cokolwiek wspólnego z Bogiem.
        • sneeper_1 Re: lektury pomocne dla nerwicowców/depresyjnych 26.07.07, 13:17
          AURELIA LEPIEJ UCIEKAJ, KIEDYS NASTRASZYłAś MNIE TEKSTEM

          Pt. "BĘdĘ Dyrektorką"
          • sneeper_1 Re: lektury pomocne dla nerwicowców/depresyjnych 26.07.07, 13:19
            lepiej popraw temu chłopakowi ortografy, i luki pamięciowe , swintucho
            • sumator Re: lektury pomocne dla nerwicowców/depresyjnych 13.08.07, 16:53
              A znacie jakies nie czysto naukowe ksiazki tylko co z literatury,
              prozy i poezji, byle nie były to rady "doświadczonych i uczonych"
              Chodzi mi o jakieś czytadła poprawiające samopoczucie - gatunek
              dowolny byle nie porecznikowy
              • mintaj3 Re: lektury pomocne dla nerwicowców/depresyjnych 13.08.07, 19:36
                "Wyznania" sw Augustyna
              • obatala Re: lektury pomocne dla nerwicowców/depresyjnych 13.08.07, 21:31
                Tytus, Romek i A'tomek.

                Obispo
                • rascha Re: lektury pomocne dla nerwicowców/depresyjnych 14.08.07, 00:46
                  Tu jest podanych sporo pozycji:
                  www.biblionetka.pl/forum.asp?scid=16
                  • lx24 Re: lektury pomocne dla nerwicowców/depresyjnych 14.08.07, 16:50
                    rascha napisała:

                    > Tu jest podanych sporo pozycji:
                    > www.biblionetka.pl/forum.asp?scid=16
                    Dzięki :) sporo pomogło
                • lx24 Re: lektury pomocne dla nerwicowców/depresyjnych 14.08.07, 16:49
                  obatala napisała:

                  > Tytus, Romek i A'tomek.
                  >
                  > Obispo
                  Wykopujesz stołek wisielcowi
                  Gratuluję poczucia humoru :(((
    • mamusia1999 Re: lektury pomocne dla nerwicowców/depresyjnych 27.07.07, 15:58
      ostatnio przeczytane - ogolnozyciowe, ale w koncu my tu chorujemy wlasnei na
      zycie.
      Neal Donald Walsch "Rozmowy z Bogiem" - dla zagorzalych katolikow nie do
      przyjecia, dla szukajacych jakiegos Boga interesujaca. Tchnie glownie miloscia
      do samego siebie i jest w tym wzgledzie zarazliwa.
      Eva Maria Zurhorst - "Kochaj siebie, a niewazne, z kim sie zwiazesz" - probuje
      pokazac jak z nieudanego zwiazku zrobic lekarstwo na wlasne glebokie rany.
      • dolor Re: lektury pomocne dla nerwicowców/depresyjnych 27.07.07, 16:40
        A dla równowagi "Cnotę egoizmu" Ann Rand i Nataniela Brandena.
        Wszystko to lepiej służy już w postaci rolki.
        • sneeper_1 Re: lektury pomocne dla nerwicowców/depresyjnych 27.07.07, 16:44
          przekonalismy sie juz ze nie mozna budowac ustroju panstwa na nienawisci
          przekonamy sie wkrotce ze nie mozna budowac ustroju panstwa na chciwosci,
          przekonamy sie rowniez ze nie mozna budowac ustroju na egoizmie
          • dolor Re: lektury pomocne dla nerwicowców/depresyjnych 27.07.07, 16:52
            Ustrojstwa wcale się zbudować nie da.
            • sneeper_1 Re: lektury pomocne dla nerwicowców/depresyjnych 27.07.07, 19:54
              potraktowanie przeszkod zyciowych jako srodkow do osiagniecia celu pozwala
              krokami olbrzyma zblizyc sie do jego osiagniecia,
              ...cale szczescie ze celem nie jest posiadanie przeszkod...
              • mintaj3 Re: lektury pomocne dla nerwicowców/depresyjnych 12.08.07, 20:47
                "Zraniony pasterz"-Daniel Ange
                Krociotka ksiazeczka,latwo dostepna w necie.Niedawno sie z nia
                zetknalem i szczerze polecam.

                • mintaj3 Re: lektury pomocne dla nerwicowców/depresyjnych 12.08.07, 20:50
                  zreszta macie linka www.oremus2006.republika.pl/zrpas.htm
    • mintaj3 Re: lektury pomocne dla nerwicowców/depresyjnych 13.08.07, 10:17
      ROZWAŻANIA O WIERZE Z zagadnień teologii duchowości-ks. Tadeusz
      Dajczer
      Na razie zapoznalem sie tylko z rozdzialem 4,a polecam ja juz
      chociazby ze wzgledu na ten jeden rozdzial.
      www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TS/rozwaz_wiara_00.html#1
    • ilquad A czy bierzesz pod uwagę 14.08.07, 17:59
      Że w depresji nie masz ochoty na czytanie?
    • czastka_elementarna Re: lektury pomocne dla nerwicowców/depresyjnych 07.07.13, 23:19
      Ja dla odmiany NIE polecam popularnego chyba skądinąd poradnika "Bo jesteś człowiekiem" Ewy Woydyłło. Pierwszy i prawdopodobnie ostatni raz, gdy sięgnęłam po jakikolwiek poradnik. A zaznaczę, że przeczytałam całość, choć pod koniec już z pianą na ustach. I naprawdę nie chcę sobie tutaj anonimowo kogoś obsmarowywać, ale ta książka to dno. Rady w stylu uwierz we własną wartość. Autorka sprawia wrażenie jakby wiedzę o depresji czerpała z kobiecych magazynów. Choć trzeba przyznać, że taki styl pisania chyba się sprawdza, przynajmniej biorąc pod uwagę ile książek ta pani już wydała.
Pełna wersja