sogima
26.05.03, 11:20
Niedługo zaczną się wakacje. I zupełnie nie wiem, co mam ze sobą zrobić.
Problem w tym, że brak mi tej cholernej motywacji. Czas wakacji napawa mnie
lękiem. Niby chodzę na basen, spotykam się z koleżankami od czasu do czasu,
jednak czuję się, jakbym miała stamtąd uciec. Nie cieszą mnie wakacje,
chociaż mam już dosyć szkoły. Coraz częściej ją sobie olewam, a kiedyś nikt
by nawet nie pomyślał, że ja mogę kiedykolwiek zacząć wagarować. Boję się, że
zanudzę się sama na śmierć, że każdy dzień będzie do dupy, nawet żyć mi się
nie chce teraz, a co dopiero latem. Piękne poranki mnie drażnią, wszyscy
dookoła się cieszą, tylko ja siedzę w domu jak zaklęta.
Kiedyś czytałam dużo książek, teraz nie mogę się skupić z pół godzinki.
Poznawałam fajnych ludzi, teraz wydaje mi się, że nie mam nic ciekawego do
powiedzenia, więc milczę, albo nie chce mi się rozmawiać. Wiem, że nie
zyskuję sobie tym przyjaciół. Do tego brak chłopaka, chociaż może to i
lepiej, może nie potrafiłabym kochać kogoś i poświęcać mu swój czas. Ale nie
czuję się tak zawsze. Mam okresy, kiedy naprawdę czuję się świetnie, nawet
mam jakąś tam wiarę w siebie, tylko zawsze czuję, że nie będzie ten stan
trwać długo i wcale się nie mylę.
Nie oczekuję odpowiedzi od Was, może jestem sama z takim nastawieniem. Jeżeli
jednak czujecie potrzebę napisania czegoś o tym, to proszę bardzo.