Jeżeli chcesz to przeczytaj

26.05.03, 11:20
Niedługo zaczną się wakacje. I zupełnie nie wiem, co mam ze sobą zrobić.
Problem w tym, że brak mi tej cholernej motywacji. Czas wakacji napawa mnie
lękiem. Niby chodzę na basen, spotykam się z koleżankami od czasu do czasu,
jednak czuję się, jakbym miała stamtąd uciec. Nie cieszą mnie wakacje,
chociaż mam już dosyć szkoły. Coraz częściej ją sobie olewam, a kiedyś nikt
by nawet nie pomyślał, że ja mogę kiedykolwiek zacząć wagarować. Boję się, że
zanudzę się sama na śmierć, że każdy dzień będzie do dupy, nawet żyć mi się
nie chce teraz, a co dopiero latem. Piękne poranki mnie drażnią, wszyscy
dookoła się cieszą, tylko ja siedzę w domu jak zaklęta.
Kiedyś czytałam dużo książek, teraz nie mogę się skupić z pół godzinki.
Poznawałam fajnych ludzi, teraz wydaje mi się, że nie mam nic ciekawego do
powiedzenia, więc milczę, albo nie chce mi się rozmawiać. Wiem, że nie
zyskuję sobie tym przyjaciół. Do tego brak chłopaka, chociaż może to i
lepiej, może nie potrafiłabym kochać kogoś i poświęcać mu swój czas. Ale nie
czuję się tak zawsze. Mam okresy, kiedy naprawdę czuję się świetnie, nawet
mam jakąś tam wiarę w siebie, tylko zawsze czuję, że nie będzie ten stan
trwać długo i wcale się nie mylę.
Nie oczekuję odpowiedzi od Was, może jestem sama z takim nastawieniem. Jeżeli
jednak czujecie potrzebę napisania czegoś o tym, to proszę bardzo.

    • bimbom rozumiem 28.05.03, 23:39
      W zupełności Cię rozumiem ( chociaż jestem od Ciebie kilka lat starsza ) i
      współczuję serdecznie.
    • berit_20 Re: Jeżeli chcesz to przeczytaj 31.05.03, 21:51
      hej!
      czuje sie podobnie choc moze ja mam wieksze powody do tego by wlasnie sie tak
      czuc ( czytaj: beznadziejnie). Jesetm w koncowce ciazy: niby wszystko fajnie i
      pieknie. Ja zdrowa, moja dzidzia zdrowa, z mezem bardzo sie kochamy mimo, ze
      rzadko widujemy. On bardzo mnie kocha i wiem, ze jestem dla niego
      najwazniejsza. Rodzice i tescie tez w porzadku. Sesja zaliczona, urlop wziety -
      slowem: SIELANKA. A ja, czuje sie po prostu nieszczesliwa!
      Zreszta przed chwilka zamiescilam post gdzie opisalam moja sytuacje.
      MNie, tak jak i Ciebie..nie cieszy slonce, lato ( jeszcze 2 tyg. temu nie
      moglam sie tego doczekac)..najchetniej bym zapadla w sen, podobny do zimowego i
      obudzila sie dopiero wtedy gdy przyjdzie na swiat moj synek.
      MYsle, ze najwazniejsze jest bys nie stronila od ludzi. Ja jestem z natury
      ekstrawertyczka i samotnosc po prostu mnie zabija. Takze dzwon do nich,
      rozmawiaj. Kiedy uslyszysz mile ci glosy od razu humor ci sie poprawi ( chociaz
      na chwilke). Pojdz na zakupy, kup cos co zawsze chcialas. Idz na dlugi spacer (
      tez bym bardzo chciala lecz niestety nie moge). Najwazniejsze to to bys sie
      czyms zajela. Ciesz sie szkola ( ja tydzien temu wprost modlilam sie o to by
      sie skonczyla a teraz strasznie mi do niej teskno;-)..pozniej bedzie ci jej
      brakowalo. Niech znajomi wyciagna cie na jakas imprezke, dyskoteke..poderwij
      jakiegos faceta, poczujesz sie jak prawdziwa kobieta. A jesli juz koniecznie
      chcesz siedziec w domu to wejdz na jakiegos czata, forum..a noz poznasz kogos
      ciekawego. Naprawde - masz tyle mozliwosci, o wiele wiecej niz ja. Nawet nie
      wiesz jak ci zazdroszzce. BRaku brzucha, opuchlizny,moznosci flirtowania i
      obcowania z facetami ( jestem zona zazdrosnika)..jest jeszcze tego mnostwo.
      Docen to, co masz ..bo ja np. tego nie ma..i czesc z tych rzeczy juz niegdy nie
      bede mogla doswiadczyc:-)
      pozdrawiam Cie!
Pełna wersja