depresja czy lenistwo ?

07.05.07, 21:12
skąd mam wiedzieć czy mam depresję czy po prostu jestem leniwa, pusta i ponura ?
tak mysle ze gdybym miala to poszlabym do lekarza bo zalezaloby mi zeby sie
czuc normalnie
a ta wegetacja jest coraz gorsza z dnia na dzien, a mam wrazenie ze po prostu
pozwalam sobie na nią, zamiast wziac sie w garsc i przestac uzalac nad soba,
tylko nie wiem po co
w dzien chcialabym umrzec, wieczorem zaczynam nienawidzic siebie za to
juz nawet nie potrafie rozmawiac z ludzmi, patrzec im w twarz, a kiedys
potrafiłam ;/
    • aurelia_aurita Re: depresja czy lenistwo ? 07.05.07, 21:20
      idź do psychiatry. poważnie mówię. nie wiem co Ci jest, najprawdopodobniej to depresja, a nawet jeśli nie depresja - to na lenistwo to zdecydowanie nie wygląda.
    • mbwj88 Re: depresja czy lenistwo ? 07.05.07, 21:27
      a zajmujesz się czymś
      tzn uczysz się czy pracujesz czy kochasz czy może masz dziecko?
      a może ciebie ktoś potrzebuje a moze lubisz oglądać filmy?
    • angua0 Re: depresja czy lenistwo ? 07.05.07, 23:10
      studia skonczone
      pracy brak
      znajomych brak
      zwiazek, milosc fizyczna - jak pilam tak, od kiedy nie pije - niedobzre mi jak
      tylko pomysle
      nikt nie znosi mnie w nieskonczonosc ... nie wiem czy ja ich frustruje, czy ich
      wlasna niemoc ze nie dzialaja na mnie ich slowa i pomysly ?
      utrzymuje mnie matka, mieszkam w innym miesice, dobija mnie ten stan, do domu
      nie moge wrocic bo ona nie chce ze mna mieszkac.
      matka mnie kocha a raczej ... symbioza na odległość, trzyma w garsci
      niewidzialna smycz i kaze odchodzic -> tak to czuje
      mysle ze wymyslam siebie ze sie tak czuje zeby nie szukac pracy, ale ...
      pamietam ze od podstawowki to sie ciagnie, bo przed podstawowka nie pamietam nic
      ja chce sie sama utrzymywac, chce pomocy psychologa, nadewszytko nie chce brac
      lekow ... psycholog kazde isc do psychiatry po leki, ja sie rejestruje ...
      dostaje termin 2 m-ce pozniej i nie ide
      mama mowi, ze kazdy gdyby mogl to by mowil ze ma depresje i nic nie robil i ze
      mam za dobrze zwyczajnie
      prawda lezy gdzies po srodku ... jak gwozdz po srodku buta, co nie pozwala
      stanac prosto
      może to jakieś odleżyny na mózgu, że nieuzywany

      • kontrreformacja Re: depresja czy lenistwo ? 08.05.07, 16:20
        Angua, doskonale cię rozumiem. Po skończeniu studiów miałam to samo: depresja,
        poczucie uzależnienia od rodziców, brak pomysłu na życie, poczucie, że nic mi
        się nie uda, nic nie ma sensu itd. Najgorsze są te paraliżujące wyrzuty
        sumienia i poczucie winy, że nie jestem taka, jak być powinnam, że sobie nie
        radzę. Z pracą wciąż mam pewne perturbacje, tzn. pracuję na zlecenia i jest to
        o tyle ok, że trudno byłoby mi wytrzymać na etacie, po mału jakieś pieniądze
        się pojawiają, staję na nogi, choć wciąż korzystam z pomocy rodziców, ale już
        niewielkiej. Dojście do tego wzglednie dobrego stanu zajęło mi 3 lata (w tym
        rok terapii). Najlepiej by było gdybyś mogła przestać się zadręczać i nie
        pozwolić zadręczać sie matce. Bądź dla siebie dobra i wyrozumiała, to trudny
        okres w życiu, wiele osób ma wtedy trudności. Trzymam za ciebie kciuki! I idź
        do tego lekarza, skoro psycholog tak radzi.
    • mskaiq Re: depresja czy lenistwo ? 08.05.07, 15:31
      Mysle ze to brak milosci, brak motywacji. Wtedy przychodzi zal, a to przynosi
      lzy i bol. To wszystko mozesz zmienic, wziac sie w garsc, poszukac pracy.
      Kiedy nie masz co robic pojdz do hospicjum. Znajdziesz tam milosc ktorej Ci
      brakuje. Wtedy przestaniesz byc samotna, odnajdziesz wielu usmiechu i motywacje.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • smoothna Re: depresja czy lenistwo ? 08.05.07, 16:16
      Czy uwazasz, ze gdybys miala prace, czulabys sie lepiej?
      • angua0 Re: depresja czy lenistwo ? 08.05.07, 17:01
        gdbym byla niezalezna finansowo, zmniejszylobymi sie napiecie, uzdrowilo relacje
        z matka i mogalbym zaczac powaznie brac sie za terpie
        teraz czuje sie jak w potrzasku, nie wiem co chce robic, w jakim miescie
        mieszakac i wlasnie czuje sie winna
        do cholery jestem taka egoista ze mysle ze tylko ja, a inni to z pierwszych
        stron gazet maja zycie powycinane ... dziekuje wam za te odpowiedzi
        ja wiem, ze mimo najleposzych intencji mojej matki i moich nasza relacja jest
        jednym wielkim smierdzacym gownem w ktore jestesmy uwiklane
        poza tym wiem, ze zbyt wiele wolnego czasu sprawia ze mi sie te stany
        poglebiaja, bo moge sobie na nie pozwolic, nie jestem w stanie postawic sobie
        celow z wewnatrz ktore mi wypelnia czas, musze miec z zewnatrz jakies ramy jak praca
        nie mam sie gdzie sprawdzac, nabierac poczucia ze cos moge, ze dzialam, i to mi
        obniza samoocene
        nie przebywam z ludzmi,a wiec moj swiat sie zamyka do mojej glowy ... a tam bagno
        to nie tak ze jak znajde prace to bedzie ok, wiem ze musze nad soba pracowac
        latami zeby bylo ok i coraz czesciej mysle o lekach
        bo bylo tez tak, ze przychodzilam do pracy plakalam, tak z nikad, ze srodka, bo
        to ze musze wstawac, wychodzic z domu, zyc mnie bolalo
        teraz czuje sie w miare ok, najbardziej rozwala mnie ta labilnosc, moge w jednej
        chwili myslec ze nic tylko musze sie zaczac pakowac jak rodzice beda zwozic
        rzeczy i pod pociag sie rzucic, a pol godziny pozniej z zapalem pisze list
        motywacyjny i taka hustawka, kurtyna w gore i w dół, bez wzgledu na to na jakim
        etapie jest przedstawienie ... z tym ze nawet jak jest dobrze to i tak wiem ze
        nie jest normlanie, bez innych ludzi nie mozna istniec ... bo dobrze to znaczy
        isc na spacer, sluchac muzyki, poczytac ksiazke, przejrzec ogloszenia, wydobyc z
        siebie glos ale caly czas sama, obsesyjnie broniaca swojej samotnosci - klatwa
        ktora sama na siebie nieustannie rzucam ... jak jest zle to kazdy dzwiek i widok
        wydje sie zbedny
        • rwan2 Re: depresja czy lenistwo ? 08.05.07, 19:18
          Nie jesteś egoistką, żeby pomagać innym, najpierw musisz pomóc sobie.

          Pomyśl o terapii. Odpowiednia pomoc może umożliwi Ci podjęcie działania i znalezienie pracy, rozpoczęcia bardziej aktywnego życia.
Pełna wersja