Pokazać w pracy zwolnienie od psychiatry

19.05.07, 22:44
Psychiatra, u której mam konsultacje sugerowała możliwość terapii na oddziale
dziennym. Psycholog,do której chodzę na terapię też ostatnio o tym
wspominała. Gdy ja oponowałam, że nie wyobrażam sobie pokazać w pracy
zwolnienie na 2, 3 miesiące z pieczątką od psychiatry, powiedziała, ze
zdrowie jest ważniejsze. Nikt nie naciska, nie muszę, ale może to byłoby
dobe. Wiecie jaki naród jest. Ludzie są życzliwi, ale pozostaje to ale.
Widziałam, jak rozmawiano już o takich problemach i leczących się. Dodatkowo
dochodzi obawa, ze to dlugie zwolnienie. Kiedys zaniosłam zwolnienie na
bezspornie poważną chorobę, a i tak dopytywano kiedy wrócę. To nie jest mile
widziane. Mam obawy, ze przy moich kwalifikacjach będzie mi trudno znaleźć
pracę. To trochę tak, jak z decyzją o ciąży. Co piąta ją odsuwa z obawy o
pracę. Wiem, że wiele osób nie pokazuje w pracy swojego stanu. Jak sobie
radzicie?
    • demole Re: Pokazać w pracy zwolnienie od psychiatry 19.05.07, 22:54
      zobacz w watku o ciasteczkach
      • demole Re: Pokazać w pracy zwolnienie od psychiatry 19.05.07, 22:55
        po kawaleczku tez mozna zjesc ciasteczko
        • hatikva3 Re: Pokazać w pracy zwolnienie od psychiatry 19.05.07, 23:03
          Pisz proszę jaśniej. Co mam przez to rozumieć?
          • demole Re: Pokazać w pracy zwolnienie od psychiatry 19.05.07, 23:09
            jezelibys pracowala na posadzie rzadowej, to niepokazywanie swojego stanu, byloby kryciem czegos innego ,a wiec zdrada
            • demole Re: Pokazać w pracy zwolnienie od psychiatry 19.05.07, 23:15
              plaga kurczakow z psychotropem byla raczej malo dotkliwa,

              • hatikva3 Re: Pokazać w pracy zwolnienie od psychiatry 19.05.07, 23:27
                Oj Demolu, Demolu
                • demole Re: Pokazać w pracy zwolnienie od psychiatry 19.05.07, 23:34
                  kiedys na kolku artystycznym psycholog spytal mnie, dlaczego pomimo ,ze akwarela jest fajna sa takie smugi

                  wtedy odpowiedzialem,ze odbijalem rysunek za pomoca powiekszalnika i zapanowala konsternacja

                  dzis dobrze wiem ,ze gdyby nie psychotropy,
                  nie tylko,ze nie musialbym uzywac fotografii,
                  ale zamiast w plenerze namalowalbym to w domu z pamieci
                  • hatikva3 Re: Pokazać w pracy zwolnienie od psychiatry 20.05.07, 10:10
                    To ciekawe, co piszesz. Na przestrzeni mojego życia zaobserwowałam, ze zdolność
                    do rysowania nie jest wolna. Po latach do mnie dotarło, że przestałam rysować,
                    być zdolna do tego, gdy moje życie obróciło się o 180 stopni. To był tylko
                    moment, po którym jakby nic już nie bylo, mimo że tak tego wówczas nie
                    rozumiałam. Zaciekawia mnie, ze to niby taka rzecz ulotna, ot rysowanie...
                    • demole Re: Pokazać w pracy zwolnienie od psychiatry 20.05.07, 10:43
                      pamiec wzrokowa to taka ulotna niewazna rzecz
                      pewnie identycznie niewazne bedzie obnizenie inteligencji ze 130 do 120
                      potem do 90
                      • demole Re: Pokazać w pracy zwolnienie od psychiatry 20.05.07, 10:47
                        byleby chlopcow nie gejowali
    • aidka Re: Pokazać w pracy zwolnienie od psychiatry 20.05.07, 11:10
      to trudna sprawa
      mnie kiedyś sama psychiatra odradzała przyznawanie się komukolwiek do tego, iż
      się leczę
      • hatikva3 Re: Pokazać w pracy zwolnienie od psychiatry 20.05.07, 12:20
        dzieki aidka,
        osobiscie uwazam, ze to wazne by mowic o tym otwarcie. Dopiero gdy sama stoje
        przed takim faktem pojawiaja sie obawy. To z pewnoscia zalezy od środowiska, w
        jakim sie jest. Sa ludzie, przy ktorych otwarcie moge mowic i to jest ok. Wraca
        sie wtedy samemu do rownowagi. Trudniej jezeli sa przeslanki by sadzic, ze nie
        spotka sie zrozumienia. To dodatkowo pogarsza sprawe.
    • another_story Re: Pokazać w pracy zwolnienie od psychiatry 20.05.07, 12:50
      Moim zdaniem trzeba o tym mówić wprost, bo inaczej ta choroba zawsze będzie
      traktowana z perspektywy średniowiecznych zabobonów. Inna sprawa, że sama
      jeszcze nigdy nie stanęłam przed koniecznością "ujawnienia się" w pracy,
      ponieważ na razie nie pracuję (jestem studentką). Ale kiedy potrzebowałam
      dziekanki, nie wahałam się przedłożyć na uczelni papierów od psychiatry. Rzecz
      jasna, decyzja należy do Ciebie. Tylko czy warto się męczyć w imię zachowywania
      pozorów?
      • hatikva3 Re: Pokazać w pracy zwolnienie od psychiatry 20.05.07, 13:10
        Wiesz, na studiach nie miałam z tym problemów. Sa jasno okreslone procedury,
        warunki i przepisy. Nie ma presji. W razie czego zawsze mozna wziac dziekanke i
        spoko. Poza tym dziekani sa przyzwyczajeni do nieswornych studentow, z ktorych
        kazdy ma swoj wlasny problem. Relacje są też inne, bardziej koleżeńskie. Jestem
        tego samego zdania co Ty, trzeba mowic. Odbiorcy jednak są rózni. Moze
        przesadzam, ale powiem o sytuacji, gdy jedna dziewczyna zaszla w ciaze.
        Natychmiast zostalam zapytana czy przypadkiem tez nie planuje dziecka. Rozumiem
        zwierzchnikow, bo to im towarzyszy niepokoj. Oni sa odpowiedzialni. Jednak
        obawialabym sie wywolac zamieszanie. Dobrze, ze mozna pisac, bo czlowiek moze
        sie "dookreslic", ustawic hierarchię wartości.
      • miodunia Re: Pokazać w pracy zwolnienie od psychiatry 20.05.07, 13:12
        czy warto sie ujawniac dla zasady i znosic upokorzenia ze strony innych ludzi,
        skoro nie jest sie w stanie poradzic nawet z samym soba??
        • sneeper_1 Re: byleby chlopcow nie gejowali 20.05.07, 13:38
          chyba wypisujac obelzywe teksty niektorzy nie bardzo wiedza z kim zadzieraja

          w rodzinie mojej matki
          pewna osoba uciekla ze sowieckiego lagru, przez syberie, i nie dala sie niemcom
          w Polsce

          poczekamy - zobaczymy

          na pocieszczenie dodam ze wkrotce po tamtej ucieczce lagier zostal spalony
          • byleby_chlopcow_nie_gejowali Re: byleby chlopcow nie gejowali 20.05.07, 13:47
            prawdziwy genetyczny patrijota
        • another_story Re: Pokazać w pracy zwolnienie od psychiatry 20.05.07, 13:42
          > czy warto sie ujawniac dla zasady i znosic upokorzenia ze strony innych
          > ludzi, skoro nie jest sie w stanie poradzic nawet z samym soba??

          Ale dlaczego zakładamy, że ludzie będą nas upokarzać? Dajmy im szansę.
          Wiem, wiem, idealizm przeze mnie przemawia ;).
          • miodunia Re: Pokazać w pracy zwolnienie od psychiatry 20.05.07, 13:45
            to nie idealizm tylko zwykla naiwnosc
            • sneeper_1 Re: wlasnie dokladnie to zrobie 20.05.07, 13:57
              wlasnie z tego szpitala zostawie
              tyle ile z tego lagru zostalo
              moze nie calkiem fizycznym ogniem
              ale rownie efektowne zgliszcza zostana


              ci idioci z reklamy czuja co komu w glowie
              to nie jst idealizm, ale zwykla koniecznosc
            • another_story Re: Pokazać w pracy zwolnienie od psychiatry 20.05.07, 14:03
              A unikanie problemu to tchórzostwo. "Bo tak jest łatwiej." Ano, jest. Tylko że
              dzięki takiemu podejściu sami zgadzamy się na stygmatyzację.
              • miodunia Re: Pokazać w pracy zwolnienie od psychiatry 20.05.07, 14:18
                another_story napisała:

                > A unikanie problemu to tchórzostwo.
                czasami jest to takze choroba

                "Bo tak jest łatwiej." Ano, jest.
                jest latwiej, ale gdyby bylo trudniej to mnie samej juz dawno by nie bylo.

                Tylko że
                > dzięki takiemu podejściu sami zgadzamy się na stygmatyzację.
                jestem chora, wiec nie nadaje sie do zbawiania calego swiata i nikt nie moze
                ode mnie togo wymagac.
                • hatikva3 Re: Pokazać w pracy zwolnienie od psychiatry 20.05.07, 18:24
                  Owszem, unikanie problemu to tchorzostwo, ale to dodatkowy problem. Stala
                  obawa, nie wiem skąd, że ktos napiętnuje, że ktoś się odsunie. Wiem, że ludzie
                  są pomocni kiedy mają szansę. Jednak jak się już nasłuchałam co mają do
                  powiedzenia na temat problemów i chorób psychicznych, i nie tylko, to jestem
                  przestraszona. To dopiero drugie takie środowisko w moim życiu. Zauważyłam, że
                  to szerszy problem mentalny podejścia do inności. Zawsze otwarcie wtedy
                  dyskutuje. To jest wygodniejsze, jak nie o mnie chodzi. Z drugiej strony sądzę,
                  że nie ma nic gorszego od narzucenia sobie roli ofiary.
    • f_16 Re: Pokazać w pracy zwolnienie od psychiatry 20.05.07, 18:33
      jezeli zalezy ci na tej pracy to nie pokazuj, pracodwcy nie lubia chorobliwych
      pracownikow i jeszcze koszty zwiazane z chorobowym -chyba ze masz
      tolerancyjnego szefa
      • hatikva3 Re: Pokazać w pracy zwolnienie od psychiatry 20.05.07, 18:46
        A jak Wy sobie radzicie?
        • sneeper_1 Re: Pokazać w pracy zwolnienie od psychiatry 20.05.07, 18:54
          another story napisala:

          <"wtedy stygmatyzacja zostaje"

          - stygmatyzuja neuroleptyki, natomiast
          antydepresanty klasyczne odwracaja katalepsje wywolana neuroleptykami

          /o ile czlowiek nie jest nadmiernie nimi polamany
          bo wtedy tylko modlic sie zostaje, albo eksperymentowac
          • sneeper_1 Re: kobieta jako blokada dopaminy 20.05.07, 19:12
            u siebie i ,niejednej rodziny


            zlosliwy model skopiowany na lono spoleczenstwa przez jakiegos zlosliwego syjoniste, a wziety prosto z nowoczesnej medycyny

            gejsza
Inne wątki na temat:
Pełna wersja