neurotyk

04.06.07, 15:55
moj partner chyba jest neurotykiem.
co mam robic???
jak to sie przejawia?
bardzo o wzystkos ie denerwuej, wkurza, jest zły na pół swiata, za bardzo
błahe rzeczy.
Np. rzucil koszule na fotel i ma pretensje,ze ja jje neizlozylam!!!
ciagle mi zarzuc a,z ego nei szanuję,z e ni daje mu tego co on mi daje!
tak nei jest!!!
mzo eto wynika z tegoz, emial trudne dziecinstwo?
odrzucony i nieakceptowany przez rodzicow.
pomozcie
    • ocki2 Re: neurotyk 05.06.07, 11:18
      Może po prostu facet ma za dużo stresów i nie radzi sobie z tym a złość
      wyładowuje na tobie. Często niepowodzenia w pracy albo nadmierny stres jest
      wyładowywany przez facetów na rodzinie. Najlepszym lekarstwem jest szczera
      rozmowa i wyjaśnienie sobie wszystkiego, zapytaj go czego od ciebie oczekuje co
      go w tobie denerwuje a potem popytaj go o jego problemy. Może na początku nie
      będzie chciał powiedzieć ale jak się tego nie dowiesz to będzie jeszcze gorzej,
      bo facet może zacząć topić swoje problemy w alkocholu.
      • tlenoterapia Re: neurotyk 09.06.07, 17:43
        to nie neurotyk a złośnik .
    • lucyna_n Re: neurotyk 10.06.07, 16:46
      a za co Ty go kochasz jak on się tak zachowuje?
      • sonce_goronce Re: neurotyk 10.06.07, 17:03
        kocha to sie mame za to ze jesc daje, a partnera to mimo wad.
        • gmbh1 Re: neurotyk 11.06.07, 13:33
          musze Wam powiedziec,ze bylam u psychologa...no i???
          no i? mamy sie podocierac. psy nie widzi nic "chorego"
          Gospodyni domu powinna dbac o porządek w domu wiec i zabrac ta koszule ...
          no zoabczymy! bede obserwowac
          moze za mało jestem kobieta? moze juz przywykłam do bycia solo?
          zoabczymy!
          dzieki za wypowiedzi
          • kontrreformacja Re: neurotyk 11.06.07, 13:54
            > Gospodyni domu powinna dbac o porządek w domu wiec i zabrac ta koszule ...

            Słucham???
            Psycholog ci to powiedział? Chłop zostawił koszule i ma prawo się wściekać, że
            TY jej nie uprzątnęłaś?
            Nie wiem, czy jesteś za mało kobietą, ale jeśli kobiecość to sprzątanie po
            facetach to ja już dziś zapuszczam wąsy.
            • gmbh1 Re: neurotyk 19.06.07, 08:18
              ta psycholog jakas durna
              ostatnio znow mial pretensje,ze wstydze sie o nim mowic znajomym....bo mowie
              tylko jego imię..i to neizdrobniale
              a on to mowi o mnie wszytkim i mowi nawet -moja narzeczona
              ratunku, co ja mam zrobic?
              martwie sie tym
              bo jzu zacyznma sie bac cokolwiek mowic,zeby nieodebral tego jakos zle!
              • czekolada_z_orzechami Re: neurotyk 19.06.07, 08:21
                ludzie w depresji to nadwrażliwcy, wszystko biorą do siebie, czasami trzeba naprawdę uważać co się mówi, bo wszystko rozumieją opacznie, ale naprawdę nie trzeba się aż tak rozczulać, tylko uważać by to co się mówi- szczcególnie w gniewie- nie było raniące. Mam depresję i bzika na punkcie szukania drugiego znaczenia w tym, co kto do mnie powie :((
                • gmbh1 Re: neurotyk 19.06.07, 09:20
                  czekolada!
                  dzięki!
                  ale to ja mam depresję i jkaos funkcjonuję.tzn teraz cąłkiem dobrze,normalnie
                  i bylam gotowa zakladac rodzine,no itrafil mi sie tkai facet.
                  jest dbry kochany ,czuły...ale....jak sobie ocs ubzdura to..nie umiem teog mu
                  wytlumaczyc i obrazony jest na cały swiat!
                  tak jak wczesneij pisala: nie podnioslam jego koszuli to powieidzla,ze nei
                  szanuje go! to chore! Boję sie odbierac tel,bo zaraz pyta kto to,skąd znam itp-
                  dochodzenie! i jak ostnio powiedizlam jeog imię-niezdrobniale to stiwerdizl,ze
                  sie go wstydze!
                  to dl amnei nienormalne
                  co mam robic!
              • sneeper_1 Re: neurotyk 19.06.07, 08:28
                Jest fajny temat o pirackich filmach na pierwszej stronie.
                ..I juz wiem czemu w takich chorobach partner tak szybko brzydnie i staje sie
                niepotrzebny.
                Kiedy sluchalem pirackich kaset po 2 zlote, to nawet szajsowata muzyka sprawiala
                mi przyjemnosc.
                Ale te po 40 zlotych, nawet z czyms lepszym tak mnie stresowaly ,ze
                nienawidzilem tej muzyki.


                Jesli zamiast zajec na uczelni poszlabys na jakies charytatywne spotkanie z
                psycholami,
                i miala czesciej taka okazje,
                albo specjalne zwolnienie z pracy -to bylby atrakcja.

                Ale jesli to maz, za ktorego musisz juz drozej placic...to czasem nawewt niezly
                amant wyjdzie bokiem.

                Gdyby dzisiaj zabronili malzenstw ze swirami, i trzeba to bylo robic
                nielegalnie, to ....
              • lucyna_n Re: neurotyk 19.06.07, 09:22
                jestem zdumiona postawą psychologa, wiele durnych rad psychologów już tu czytalam ale takich bredni
                że trzeba sprzątać po narzeczonym to jeszcze nie. Może jej chodziło o to że narzeczony się zniechęci i
                ze ślubu nici " a chłop musi być, byle jaki byle był" czy coś w tym rodzaju. Baba może sama ma w
                domciu niewłaciwy układ i mąż okłada ją kijem więc nie widzi w innych związkach niczego dziwnego.
                Ja tam uważam że w fazie narzeczeństwa to facet powinien na rękach nosić i starać się , no generalnie
                powinno być miło, jeżeli w tej fazie jest już taki konflikt charakterów to co dalej? Wiadomo że zawsze
                są jakieś sprzeczne punkty bo obydwoje jesteście tylko mającymi swoje wady i zalety, ale to nie mogą
                być tak sprzeczne że nie da się wytrzymać.
                Ja to widzę tak,
                on jest balaganiarz i rzuca ciuchy na podłogę, Ty masz prawo powiedzieć że wolałabyś żeby tak nie
                robił, a on wtedy powinien przynajmniej co jakiś czas pamiętać żeby podnieść te koszule czy co tam
                śwignął na ziemie. Ale żeby on miał pretensję że Ty nie posprzątałaś, to chyba jest nie halo . Może też
                zacznij rozrzucać swoją garderobę na prawo i lewo i każ mu sprzątać.
                a tak na serio, to spróbuj się zastanowić ile jest między Wami dobrego a ile zlego i czy te różnice zdań
                są bardzo duże i w kwestiach dla Ciebie istotnych czy może tylko zebrało sie kilka niezbyt istotnych
                rzeczy i mleko się wylało, bo wiesz nerwiki i depresiaki mają duże skłonności do przesady, chociaż nie
                zawsze.
                • gmbh1 Re: neurotyk 19.06.07, 09:25
                  dzieki Lucyna
                  jest odwortnie to ja jestme bałaganiara on porządnis
                  nie wiem..mzo ete koszule rzuca celowo,zeby mnie sprawdzic?
                  ale jak jej nie podnislam i powieidzla,ze czemu ja rzucil mogl ja schoac
                  to sie nadasal i pwoedizla,ze no tka to dla mnei za wiele zeby po nim podneisc
                  koszule,ze go nei szanuje,olewam i wogole on jest mi obojetny,bo on to skalda
                  moje pizamki itp!
                  ratunku
                  • lucyna_n Re: neurotyk 19.06.07, 09:35
                    oj nie wpadaj w panikę, bo zupełnie stracisz rozeznanie,
                    moja rada taka
                    rozmawiać, rozmawiać, rozmawiać, nie krzykiem, nie histerią, nie płaczem ,rozmową wiele zdziałasz.
                    Jeżeli jest takim pedantem że składa Twoje piżamki (?!?!) to jak to możliwe że rzucił koszulę na podłogę?
                    • gmbh1 Re: neurotyk 19.06.07, 09:42
                      wlasnie nie wiem!
                      wpadam w panike,bo bylo kila sytuacji,ale poagdalismy i bylo w miare ok
                      teraz od piatku jest zle!
                      nie chce zostac sama,ale tez nie che sie denerwowac i wpadac w depresje.
                      Bo wiem co to znaczy! Znma ją bardzo dobrze!Znow zaczelam bracprochy!
                      i chyab mu o tym powiem.Nie che wzbudzac w nim poczuci awiny,ale moze zoabczy
                      jak ja biore to wszystko doe serca?
                      (O mojej depresji wczesneijszej wie)
                      nie chce zostac sama,boje sie samotnosci,ale tez nie bede sie katowac!!!
                • sneeper_1 Re: neurotyk 19.06.07, 09:28
                  ty chyba niewiele wiesz ,albo jednak niewiele rozumiesz,
                  kiedy zona mnie poznalabyla studentka medycyny,miala praktyke na psychiatrii, a mi z powodu bledow medycznych grozilo nie tylko dozywotnie pozostanie w psychiatryku, ale smierc z powodu nniejedzenia i odwodnienia - takie to bylo narzeczenstwo

                  • gmbh1 Re: neurotyk 20.06.07, 14:02
                    wiece co?
                    bylam znow dzisiaj u psychologa.innego
                    i...zupelnie inna rozmowa
                    opowieidzlam wszytko
                    i..... psycholog stwoerdzila,ze typ zdolny do przemocy....
                    ze juz powli podporzadkowuje mnie sobie.to prawda.
                    a te historie z koszula to rodzaj zmecanai sie.
                    duz eprawdopodobienstwo,bo jeog ojciec bil matke.....
                    nie potrafie uwierzyc....taki potrafi byc czuly,kochany....
                    • sneeper_1 Re: neurotyk 20.06.07, 14:08
                      umnie jest to fizycznie niemozliwe,
                      Tesc jest mocnym mezczyzna, zona wprawdzie jest troszeczke nizsza, ale jest
                      bardzo silna, dgy byla mlodsza zdarzalo jej sie pobic chlopakow na wsi,
                      tam, u niej ,w takie rozne wymyslone historie nikt by nie uwierzyl
                      • sneeper_1 Re: neurotyk 20.06.07, 14:12
                        wiem tez ze niektore rzeczy to wymyslaja obcy ludzie, nie rodzina
                    • kontrreformacja Re: neurotyk 20.06.07, 14:41
                      Być może psycholog ma rację... Ale tego nie widomo, może twój narzeczony pewnej
                      granicy nigdy by nie przekroczył. Nie martw się na zapas i reaguj na to, co się
                      TERAZ dzieje.
                      Przeczytałam, co pisała Czekolada, o tym, że wszędzie widzi drugie dno. Ja tez
                      w gorszych okresach jestem pdejżliwa, obrażalska, uraża mnie byle co i zarzucam
                      mojemu (obiektywnie bardzo dobremu) mezowi złe intencje. najgorsze co mozesz
                      zrobić to dać się wciagnąć w poczucie winy z powodu jego durnych
                      przewrazliwień. Traktuj go jak zdrowego, pod tym względem. Nie pozwól sobie
                      wejść na głowę. Mówi, że go nie szanujesz, bo nie podniosłaś koszuli. Wytłumacz
                      mu, że kochasz go, ale nie masz obowiązku po nim sprzątać. Co z tego, że on
                      jest przewrażliwony. jeśli zaczniej uważać te jego wymysły za uprawnione,
                      będzie tego coraz więcej.
                      Piszę to wszystko, bo sytuacja moim zdaniem, jeszcze nie jest tak zła, że
                      powinnaś z nim zerwać. jeszcze jest czas, żeby się nie poddawać. Piszesz, że
                      facet jest czuły itd. Może jak pokażesz mu, że jego manipulacje nie przynoszą
                      rezultatów, że nie pozwolisz sobie na brak szacunku - skończy z tym durnym
                      zachowaniem. Ale miej w pamięci słowa psychologa, badź czujna i pamiętaj - ty
                      jesteś dla siebie najważniejsza!
                      • gmbh1 Re: neurotyk 20.06.07, 14:59
                        kontrreformacja - dziękuje za słowa wsparcia
                        kazdy z nas ma zalety,wady,lepsze gorsze dni.....
                        zal mi go i kocham go,jes tmi z nim z jednej storny bardzo dobrze...
                        ale ...i tez doszlo do tego ,ze boję sie odbuerac tel,bo jest tkai
                        zazdorsny...nawet jak zadozni kolezanka to: ona jest niewychowana,bo nie
                        zapytala czy nei przeszkadza,a ja go nei szanuje,bo bedac z nim zajmuje sie
                        kims innym! to chore!!!!!!!!!
                        smutno mi strasznie!!!!!!!
                      • sneeper_1 Re: neurotyk 20.06.07, 15:02
                        uwazam ze dobrze raz na zawsze wytlumaczyc sobie,kto byl ojcem chrzestnym na
                        slubie, i w jakim celu dal prezenty, i dlaczego, oraz role jakie przypisano obu
                        malzonkom
                        • sneeper_1 Re: neurotyk 20.06.07, 15:05
                          slyszlem raz historie o kobiecie ktora byla bezdomna i chciano jej dac jalmuzne,
                          ale ona i tak by nie wziela,bo "miala schizofrenie" wiec koledzy wpadli na
                          pomysl, spakowali to w paczke i podrzucili jej na smietniku,..
                      • gmbh1 Re: neurotyk 20.06.07, 15:05
                        aaa i jeszcze jedno.....
                        powiedzila,ze to moja ostania szansa..ze mma przemyslec czego chce i wtedy
                        zadzonic.
                        i powiedzal: nei dzwon,nie przeszkadzaj mi w pracy i odwrocil sie plecami.
                        Nerw mi puscil i kazalm mu jechac w srodku nocy do swojeog domu!
                        byl wsciekly!
                        rano zadzonilam,bo nei wytrzymalam..potme on zadoznil-pewnei teskni-i zapytal
                        jaks ie czuje.....jak sie czuje??? okrutnie....
                        • kontrreformacja Re: neurotyk 20.06.07, 16:00
                          > Nerw mi puscil i kazalm mu jechac w srodku nocy do swojeog domu!
                          > byl wsciekly!

                          I dobrze. Musisz być stanowcza. Nie toleruj tych wybuchów zazdrości.
                          Takie teksty typu "to twoja ostatnia szansa" to typowe zagrywki manipulanta.
                          Wykorzystuje to, że ci na nim zależy, zeby cię sobie podporządkować. Nie dałaś
                          się, i światnie! Wiem, że to boli. Że jeśli się kocha, to trudno nie dać się
                          wciągnąć w tę grę.

                          I widzisz, musiałaś go z domu wygonić, żeby zapytał jak się czujesz. To jest
                          typowy schemat. Zaczyna mu zależeć na tobie, czym bardziej okazujesz mu, że
                          jesteś samodzielna. Czym mniej ma nad tobą kontroli, tym bardziej o ciebie
                          zabiega.

                          Słuchaj, a on u lekarza był? Może go namów na terapię? To jest naprawdę ciężka
                          sprawa, wytrzymać z takim facetem. Nie sądzę, żeby on sam się zmienił. Ma w
                          głowie jakiś toksyczny wzorzec związku i tyle.
                          Oczywiście może być tak, że swoją stanowczością ustawisz go do pionu, ale może
                          też być tak, że jak zrozumie, że nie może cię kontrolować, to przestaniesz mu
                          się podobać i będzie szukał fatwiejszej ofiary.

                          A u tej psycholog to tak jednorazowo byłas, czy jeszcze pójdziesz? Dobrze by
                          było, zebyś mogła jeszcze iść parę razy.
                          • gmbh1 Re: neurotyk 21.06.07, 10:46
                            dziekuję!
                            wczorj neiwytrzymalam i zadoznilam,zeby zyczyc dobrej nocy!
                            potem on odpisal:Smutno mi.
                            Sadze,ze liczyl,ze go zaprosze do siebie,zeby pogadac.nie zrobilam tego.
                            czekam dzisiaj na jego tel. Boje sie ,ze wymiekne i zrobie to ja.
                            musze byc twarda.
                            u psycholog abylam jednorazowo,ale chce sie do niej zapisac i wzmocnic
                            siebie.czy bede z nim czy nie.poza tym jesli dojdzi edo rozmowy....tzn ,po
                            weekndzie planuję sie z nim spotkac..i zaproponuje terapie..jesli nei ebdzie
                            chcial to....
                            wiesz..czuję sie jak ofiara...i on widzi moja slabosc..wiec jest coraz
                            pewneijszy siebie....
                            chciałbym sie w tym wszysktim mylic
                            tak mi cięzko i smutno!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                            okrutnie!
                            boję sie,ze moz ejednak bede kiedys załowac?ze moze to jednak moja polowka
                            tylko powinnam sie nia zając i pomoc???
                            nie wiem!
                            boje sie
                            • gmbh1 no i stało sie 28.06.07, 14:08
                              wiecie co?
                              znow awantura
                              o wszystko..ze prasuję na podłodze! tak ,jestem stra panna i mam swoje nawyki...
                              i znow to samo: z enei szanuje go,ze gniewam sie jak zwroci mi uwage, ze go
                              olewam,nie szanuje,ze czuje sie jak szmata!! Boze!
                              a ja tka sie stram! gotuje, robie kanapeczki, skaldam jego koszule itp,itpmyje
                              plecki,jestem w łazience nawet jak on sie ząłatwia ,bo tak on cchce!
                              CHORE!
                              poszlam znow do psychologa.Chcialm zeby przyjela nas we dwoje.powiedzła ,ze nie
                              pomoze mu. z ejedynie mzoe sam przyjsc-ale tylko jak on tego zechce
                              pwoiedizlam mu o psychologu....powiedizal : idz sobie sama!
                              no i...rozstalismy sie
                              ciezko mi strasznie
                              spotyklaismy sie i bylismy dopiero 3 meisiace!
                              co byloby dalje???
                              zal mi go,bo to choroba
                              al enie chc emojje pomocy
                              a mi jeszcze zarzuca,ze nie che jego milosci,ze to ja zepsułam zwiazek
                              mam doła!!!!
                              • gmbh1 niech mnie ktos pocieszy!! 28.06.07, 15:07
                                niech mi kto spowie cos mądrego,pocieszajcego!!!
                                smutno mi!!!
                                • miodunia Re: niech mnie ktos pocieszy!! 28.06.07, 15:11
                                  kazda kolejna sekunda przybliza Cie do smierci
Inne wątki na temat:
Pełna wersja