samjuzniewiem
06.06.03, 18:23
BARDZO PROSZE O PRZECZYTANIE I ODPOWIADANIE CO MAM CZYNIC BO BARDZO MI Z TYM
ZLE sam juz nie wiem co wybierac zyc w tak mlody wieku jest tak samo trudno
jak umierac nikt nie powiedzial ze zycie bedzie lajtowe ale tye razy co
dostalem po pysku to juz przesada dni przestaly mnie cieszyc nie chce mi sie
zyc zyc nikt mnie dobrze nie zna tylko ja sam ciagle sam :( nie mialem lekko
i nie mam ale na to co mam sam zapracolwalem lapie sie prostych rozwiazan
olewalm wszystko zyje bo zyje rano nawt do szkoly wstawac mi sie nie chce
nie wiem co mam z soba zrobic zaczynap pic wieksze ilosci alkoholu zapominam
o wszystkim zycie mnie bardzo meczy nie chce mi sie mowic o swych problemach
szczegulowo bo i tak ludzie mi nie wierza(bynajmniej ci z czata) nie raz
odzszlo do tego ze malo co sie nie powiesilem jedyne co mnie powstrzymuje to
matula ktora nie ma lekko z nami gdyby mnie zabraklo to by sie zalamala
prosze o po rade co mam zrobic zeby zycie nie zaczelo cieszyc mam ustake
nastrojow raz mnie wszystko ciesz smieszy a po chwili mysle tylko co by byglo
gdyby.... wpadl bym pod samochud skoczyl z bloku powiesil sie itp zycie mnie
meczy i to strasznie nie wiem nie wiem co pisac gdybyn napisal moze co jest
tego przyczyna bylo by latwiej mi pomuc ale nie chce sie tym chwalic wiem ze
zle robilem i juz prawie z tym skonczylem jeszcze od czasu do czasu cos
skradne ale wiedzialem co robilem szkoda mi bylo tych ludszi co ich okradalem
i bardzo sie balem wpadlem 2 razy mialem dwie sprawy dostalem kuratora ktory
mi mi pomagac robi mi tylko b zla opinie tzn zlodzieja wszyscy mysla
niewiadomo co omnie a ja taki zly nie jestem niewiele mam chcial bym miec
wiecej to mnie neci nabieram checi jak raz sie cos skradlo to nie jest latwo
se odmowic kradzierzy tera juz nie kradne jedynie handluje jumanym sprzetem
szkoda mi mammy bede pamietal chyba przez cale zycie jej wylane lzy na
sprawach w sadzei na 1 oboecalem se ze juz tego nie zrobie a robie :( u tego
calego kuratora jak bylem na rozmowie to doczepil sie za podpis na scienie a
ja polecialem na wypieranie klucilem sie z nimi az wkoncu wyrzucilem z
sierbie ze nie chce mi sie zyc ze chce sie powiesic a on (w pomieszczeniu
byly 3 osoby)kazal mi sie utopic powiedzial ze bedfzie szybciej a jak juz tak
chce sie wieszac to dab rosnie przedsadem jak to uslyszalem to mnie za gardlo
scislo zaczelem ich kurwowac powiedzialem ze na takich jak ja to tylko siedza
wpierdalaja i sie syto dorabiaja!!!! i ucieklem z sadu nastepnego dnia chyba
wszyscy nauczyciele o tym wiedzieli :( naszczescie pedagogo mnie zrozumiala
mialem miec kolejna sprawe za obraze i dewastacje a ja tylko olowkiem sie
podpisalaem :( ten watek przyczynil sie do poglebienia deprechy ale to nie
tylko to to czesc mego zycie ktorE wcale mnie nie zachwyca MAM WIELU KUPLOW
PRYJACIEL TEZ jest ale to niczego nie zmienia ciagle niedomowienia nikomu nie
mowie jak w chacie mam o tym co bylo i co jest tera w chacie mam syf belno
balaganu wszystko niepoukladnane ale pieknie wyprane matula stara sie jak
moze nikt jej nie pomoze tracil bym tylko kasioke a brat to tylko calymi
dniami gdzies lazi na dodatek na wlasna matke reke podnosci nie raz w
zdenerwowaniu bym mu za to cos zrobil ale jeszcze nad soba panuje pozatym
nic nie robir ani brat a ni ja jedyne co to motorem po miescie szarzuje w
szkole nie jest zaciekawie od 5 kl sz podstawowej zaczelem olewac szkole gdy
skumalem sie z kolesiami zaczely sie zrywy wczesniej to bylem pryusem ale
tera to nawet dobrze po polsku nie pisze nie znam zasat ortografi nie jestem
dyzlektykiem tylko leniem tak mi powiedzieli po badaniach b dobrze myzle
logicznie badania wszysly super tylko ze nie znam zasat i nic sie nie
zapowqiada ze sie ich naucze rok juz jestem w plecy po tym jak mialem
same222222222222222222 nikt mnie nie chcial wziasc do sz z takikmi ocenkami
jak siedzialem i sie obijalem to kurator podpuszczal matuile zeby mnie oddac
do osrodka tam bym poszedl do sz ale z niej napewno lepszy bym nie wyszedl
dlatego matule przekonalem ze nie ide poszedlem od nasterpnego roku do zawdy
tera juz ja koncze ale marno nie mam co po niej robic :( ale nie o tym miala
byc mowa prosze mi pomuc poradzic zaradzc bo 18nascie lat mam i na te zycie
ciagle sram :( niech ktos mi poleci dobrego psychologa najlepiej w woj
lubuskim klikam klikam z cafe to moja jena z rozrywek bo nie mam jak zabijac
wolnego czasu nie mam marzen ani pragnien wygasly jakos takos biede mam i
ciagle sam matka nie wie co mnie brat i kumpel tez nie wiem co mama robnioc
po co zyc wszystko zmarnowalem a tak wiele mialem planow marzen mam jeszcze
jako taka wole<nie pale nie cpam za to pije ale nikogo nie bije> ktora
czymaprzy tym zeby sie nie powiesic prosze o pomoc jaka tylko mozliwa nie
zdania typ nie rob tego one juz mi nie pomoga nie mowie nikomu bo sie wstydze
wiec tu wszystko to pisze to co pisalem to szczera prawda mysl co chcesz jak
nie wierzysz to nic lepiej nie pisz z gory dzekuje za odpowiedzi mam
nadzieje ze moze jaksi psycholog mi odpowie cos podpowie