Dodaj do ulubionych

Moje i wasze doświadczenie z fluoksetyną (Seronil)

08.06.03, 16:26
Mam do was ogromną prośbę czy moglibyście podzielić się swoimi uwagami i
spostrzeżeniami na temat działania fluoksetyny (tzn.
Prozacu,Seronilu,Bioxetinu itp.), nie chodzi mi tylko o działanie
antydepresyjne ale też o inne skutki stosowania tego leku ich nasilenie i
zależność od okresu przyjmowania leku
Ja postaram się opisać tutaj swoją dotychczasową przygodę z Seronilem:

Poszedłem do psychiatry (pierwszy raz w życiu), był koniec brzydkiego marca
roku 2003. Diagnoza prosta : przewlekły stan depresyjny ( fachowo zwany
dystymią), dostałem receptę na Seronil, zacząłem łykać raz dziennie tablekę
10mg, Przez pierwsze dwa dni miałem wrażenie że troszkę przybyło mi energi,
nasrój bez zmian ,ale to wrażenie szybko prysło jak bańka mydlana (
autosugestia ?). Następne dni to ogromna senność plus lekkie otępienie ,
każdego dnia wstaje póżno a po paru godzinach i tak znowu laduje w łóżku,
większość doby spędzam w łóżku śpiąć lub leżąć i gapiąc się w sufit. Nastroj
bez zmian. Po tygodniu stosowania Seronilu senność powoli przechodzi. Nastrój
cały czas bez zmian (tzn. zły). Kolejne 3 tygodnie czuje się tak jak przed
rozpoczęciem leczenia żadnych skutków ubocznych ( sennośći itp.) i żadnych
pozytywów ( depresja cały czas trwa )

Po czterech tygodniach łykania 10mg Seronilu idę ponownie do lekarza. Mówie
że to wogółe nie działa, a on na to mówi "spodziewałem się tego" (sic!) i
każe łykać 20mg na dzień po śniadanku. Zaczynam piąty tydzień kuracji łykam
kapsułki po 20mg tak jak pan doktor nakazał.

Po 5 tygodniach leczenia wreszcie zaczyna się coś dziać. Depresja ustępuje.
Świat który dotychczas wydawał się tak przeraźliwie smutny i beznadziejny nie
dołuje mnie już. Wszystko na zewnątrz jest takie jak było dotychczas, szare
ulice, smutne blokowiska, nieszczęśliwi ludzie, brak perspektyw, a jednak
już mnie to nie doprowadza do takiej rozpaczy jak jeszcze niedawno. Śmieszna
sprawa : jednak te głupie kapsułki łykane co dzień zmieniają postrzeganie
rzeczywistości.

Depresja zniknęła, następują także inne zmiany o których nikt mi nie
wspominał i o których nigdzie nie przeczytałem. Staję się bardziej życzliwy
do ludzi, bardziej pokojowo i przyjaźnie nastawiony do świata ( co nie
oznacza że dotychczas byółem w jakikolwiek sposób agresywny ). Mam ochotę
mówić ludziom ciepłe i przyjemne dla nich słowa. Znacznie bardziej jestem
także wyrozumiały i życzliwy do samego siebie ( dotychczasowa niechęć lub
wręcz niedawiść do swojej osoby zmienia sie w samoakceptację ). Takie zmiany
niewątpliwie mnie cieszą, ale niestety są też negatywy. Dotychczasowe
ambicje, marzenia i chęć osiągnięcia czegoś w życiu znikają tak jak zniknęła
depresja.

Kuracja trwa nadal. Powtarzam codziennie ten sam rytułał, sniadanie a po nim
kapsułka Seronilu. Zaczynam analizować i zastanawiać się nad zmianami które
nastąpiły. Nastrój jest fajny, ale z drugiej strony medalu jest utrata
ambicji i pragnień, rzeczy które dotychczas mnie interesowały ( mimo
depresji) tracą swoje znaczenie, nie mam ochoty oglądać tylewizji, czytać
książek lub oddawać sie swojemu hobby. Przestałem słuchac muzyki ( która
dotychczas była dla mnie b. ważna w życiu). Nie czuje potrzeby skończenia
studiów (które przerwałem z powodu depresji, przed rozpoczęciem leczenia) nie
czuje potrzeby znalezienia dobrej pracy ( o której z jednej strony jeszcze
niedawno tak bardzo marzyłem a z drugiej strony brak możliwości jej
znalezienia wywoływał straszne frustracje). Nastrój jest cały czas fajny.
Miło jest poimprezować, zaszaleć, napić się alkoholu ze starymi znajomymi.
Poflirtować z kobietami. Trochę intensywnego wysiłku ( np. szaleństwa na
rowerze) również sprawia frajdę. Dotychczasowe priorytety tzn. praca, studia,
ambicje - uleciały i niewracają. Tak więc maj anno domini 2003 upłynął dosyć
szczęśliwie (?) na imprezkach, flirtach i intensywnej rekreacj
fizycznej.Gdzies pośród tych imprez zdarzyła się wizyta u pana doktora który
orzekł : " skoro działa to fajnie, niech pan łyka dalej " i dał recepte na 3
żółte pudełka pełne kapsułek Seronilu.

Kolejna kartka z kalendarza zerwana, zaczyna się czerwiec 2003, ale nie tylko
on. W raz z jego nadejściem zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Zaczynają się
wahania dotychczas pozytywnego nastroju. Raz myśle że życie jest piękne a już
po 2 godzinach od tego momentu zaczyna mnie ogarniać przeświadczenie że to
wszystko co sie dzieje nie ma sensu. Jednak przez wiekszośc czasu nastrój
jest kolokwialnie mówiąc "byle jaki". Ani nie jest dobrze, ani źle, w sumie
wszystko mi wisi. Zaczynam się obawiać, że może to prawda co słyszałem o
Prozacu, że wcale nie poprawia nastroju tylko po prostu tłumi zarówno
negatywne jak i pozytywne emocje (?). A może po prostu przestaje działać i
powoli wróce do pierwotnego stanu (tzn. do depresji). Sytuację pogarsza
dodatkowo fakt że w ostatnim tygodniu widziałem film o Prozacu na Discovery i
przeczytałem artykuł o Prozacu w Rzeczpospolitej ( w skrócie : u niektórych
osób fluoksetyna po początkowej poprawie prowadzi do większego załamania niż
przed rozpoczęciem kuracji a nawet do samobójstwa). Czasami czuję się trochę
nierzeczywiśćie, tak jakby wszystko co się wokól mnie działo było ułudą lub
poprostu jakbym stał obok siebie i patrzył z dytstansu na swoje życie i to co
robię ( czyżby brak lub wytłumienie emocji ?)

Jest niedziela 8 czerwiec 2003, siedzę i piszę ten list, zastanawiam sie co
będzie dalej ...


Ale się rozpisałem :), może ktośby chciałby opisac także swoje doświadczenia
z fluoksetyną ? myśle że mogłoby to pomóc niektórym osobom. Nie wiem dlaczego
ale lekarze nie mówią zbyt wiele o działaniu leków i czego można się
spodziewać podczas ich stosowania. A potem jak przychodzę do pana doktora to
mówi wyglądając zza swych grubych szkieł " acha " , " rozumiem ", " to
normalne " i zapisuje kolejny antydepresant ( tylko dlaczego pan doktor nie
raczył powiedzieć na początku że Seronil mnie zetnie z nog w pierwszych
dniach leczenia, dlaczego nie powiedział że moze nie tylko wpłynąć na
depresję ale także na emocje ?) Czasami mam wrażenie że nawet gdybym zaczął
opowiadac że po seronilu widzę małe latajace różowe słonie to on by na to
powiedział "tia..., rozumiem, to normalne, wie pan co ? niech pan dorzuci do
tego seronilu jeszcze coaxil/effectin/imipramine blah...)

może ktoś ma podobne doświadczenia jak ja i mógłby napisać dokąd to wszystko
zmierza ? lub co robił w swoim przypadku ?

pozdrowienia dla wszystkich w depresji, szczególnie zaś dla dystymików
Lolo

Obserwuj wątek
    • e_english Re: Moje i wasze doświadczenie z fluoksetyną (Ser 08.06.03, 18:23
      Nie mam depresji. Chyba. Tydzień temu dostałam od lekarza receptę na jakieś
      prochy uspokajające i bioxetin. Nie wiem nawet dlaczego, bo nie było
      postawionej diagnozy, a tylko stwierdzenie "że w tej sytuacji lęki to normalna
      sprawa, niedługo miną". Tak bioxetin trafił do mojej szuflady z lekami. I co?
      Na razie nic. Boję się. Czuję, że teraz panuję nad swoim życiem. Może nie
      zawsze jest wesoło, czasem jest nawet bardzo źle, ale mimo to czuję, że daję
      sobie radę. A co będzie kiedy "pigułka szczęścia" (kto ją tak nazwał?? czy
      obojętność = szczęście?) całkiem mną zawładnie? Co jeśli okaże się, że nie mogę
      i nie chcę bez niej żyć? Te pytania zostają bez odpowiedzi i dlatego bioxetin
      pozostanie na jakiś czas w szufladzie. Czy dobrze robię? Czy mam czego się
      obawiać?
    • dariusz-m Re: Moje i wasze doświadczenie z fluoksetyną (Ser 10.06.03, 18:40
      Fluoxetin jem już 2 lata, działa rewelacyjnie, mam ochotę na wszystko i robię
      wszystko! Mało mnie to obchodzi, że życie jest piękniejsze po syntetyku! Skutki
      uboczne - nie dostrzegam. Sex jest fajniejszy, dłuższy i bardziej zabawny. Nie
      ma się czego obawiać.
      W porywach zażywałem 2x po 20mg.
      Pozdrawiam.
      • lolo76 Re: Moje i wasze doświadczenie z fluoksetyną (Ser 11.06.03, 13:20

        > Sex jest fajniejszy, dłuższy i bardziej zabawny. Nie
        > ma się czego obawiać.

        Jeżeli u kogoś w tej sferze jest wszystko ok, to rozpoczęcie łykania
        fluoksetyny niestety obniża popęd i libido, BTW fluoksetyna znajduje
        zastosowanie w leczeniu przy osób które mają problemy z "przedwczesnymi
        reakcjami" seksualnymi, więc napewno nie wpływa pozytwnie na tą sferę życia u
        osób które dotychczas normalnie funkcjonowały
    • czareb Re: Moje i wasze doświadczenie z fluoksetyną (Ser 12.06.03, 00:21
      Seronil biore od listopada zeszlego roku. Diagnoza: plytka depresja. Dawka:
      20mg dziennie.
      Pierwszy tydzien byl koszmarny. Nasilily sie stany lekowe, pocenie sie dloni i
      nieprzyjemne uczucie ciezaru na klatce piersiowej.
      Potem zaczelo sie uspokajac, ale pierwsze objawy dzialanie leku odczulem po
      ponad miesiacu. Podobno tak ma byc - mozg musi sie nasycic substancja, a dawke
      podobno mam nieduza.
      Biore nadal, bo tak kazal lekarz. Mowil na ostatniej wizycie, ze pol roku to
      minimum, zeby stan sie utrwalil.
      Zanim zaczalem brac Seronil bylo dosc zle: bezsennosc - dwie godziny snu w
      nocy i koniec, a potem przewracanie sie z boku na bok do rana; brak checi
      podjecia jakiejkolwiek dzialalnosci - wstawalem z lozka nawet o 13.00; brak
      widokow na przyszlosc no i przykre stany lekowe.
      To wszystko minelo i przyznam sie, ze coraz czesciej zapominam o codziennej
      kapsulce. Chetnie pozbylby sie juz tego.
      Wrocila moja dawna aktywnosc i zainteresowania. Juz nie przesiaduje w domu, a
      jezeli nawet to musze cos robic - majsterkowac itp.
      Nie mam wrazenia, ze jest jakos lepiej niz przed depresja. Mysle, ze jest
      raczej tak samo.
      Jesli chodzi o seks to rzeczywiscie: zawsze bylem raczej "szybki" i zawsze
      gotowy, a teraz bywa czesem, ze "nic z tego", ale nie jest zle :)
      Musze jednak dodac, ze raczej napewno nie byloby tak bez przylacio i osoby, z
      ktora teraz jestem.
      Glowna przyczyna mojej depresji bylo rozstanie.
      Przyjaciele i ta jedyna osoba maja ogromna zasluge w przywroceniu mnie "do
      zywych".
      Stracilem rowniez prace w zeszlym roku, ale to nie zdolowoalo mnie wtedy tak
      bardzo. Rzeczywiscie wykazyje za mala aktywnosc w dazeniu do znalezienia nowej
      pracy. W moim zawodzie raczej teraz nie moge liczyc na to.
    • agacz2905 Re: Moje i wasze doświadczenie z fluoksetyną (Ser 16.06.03, 11:25
      Fluoksetynę pod różnymi nazwami (fluoksetinum, seronil, deprexetin) zaczęłam
      brać w lutym 2001, miesiąc po urodzeniu syna. Początkowo byłam w tak złym
      stanie, że obok tego brałam jeszcze tranxene. Dzięki lekom mogłam w ogóle
      funkcjonować, stopniowo pozbierałam się i odnalazłam w nowej roli mamy,
      zaczęłam ćwiczyć fizycznie, schudłam, przestałam się objadać słodyczami, nie
      przeżywałam tak niepowodzeń czy trudności. Po paru miesiącach przerwa i potem
      znów fluoksetyna. Ja oceniam działanie tego leku pozytywnie, mam tyle problemów
      (stan zdrowia, niepełnosprawność ruchowa, dystymia), że branie leków
      minimalizuje wpływ tych problemów na moją codzienność. Odstawiłam kiedy
      dowiedziałam się, że jestem w drugiej ciąży. Jest różnie, psychicznie raczej
      fatalnie. Wiem, że wrócę do tego leku po urodzeniu drugiego dziecka. W moim
      przypadku więcej jest plusów niż minusów zażywania tabletek. Każdy lek to broń
      obosieczna i rozpoczynając kurację trzeba brać to zawsze pod uwagę. Pozdrawiam.
      Agnieszka
    • facet23 Re: Moje i wasze doświadczenie z fluoksetyną (Ser 21.06.03, 23:12
      Przypadkiem wpadlem na to wlasnie forum, ale jako ze orientuje sie co nieco w
      antydepresantach, dziele sie moja wiedza na ten temat.
      Fluoksetyna, tak jak reszta lekow z grupy SSRI (rozszyfrowujac skrot po polsku:
      selektywni inhibitorzy wychwytu zwrotnego serotoniny), jest stosunkowo
      skuteczna i dobrze tolerowana przez pacjentow. Brak poprawy mimo zastosowania
      tego leku najczesciej wynika z przyjmowania zbyt malej dawki lub zbyt krotkiego
      okresu stosowania- i najczesciej wiaze sie to z wystosowaniem zlych zalecen
      przez lekarza.
      Przez poczatkowy okres leczenia moze dojsc do pogorszenia stanu pacjenta
      (nasilenia stanow depresyjnych)- wynika to z mechanizmu dzialania leku, naukowo
      mowiac: zmian receptorowych zachodzacych w mozgu. Z tym mechanizmem zwiazane
      jest rowniez to, ze lek zaczyna "dzialac" po kilku tygodniach stosowania (3-4).
      Sennosc, czy nadmierne uspokojenie stosunkowo czesto wystepuja jako objaw
      nieporzadany.
      Generalnie: skuteczny i bezpieczny lek, ale lek!
      • akrusz Re: Moje i wasze doświadczenie z fluoksetyną (Ser 22.06.03, 09:53
        Biorę Seronil dwa miesiące i jest duża poprawa. Mój lekarz też nie podłączał
        się do mojej paniki (tak ją teraz widzę) i stopniowo podwyższał dawkę. Jest
        naprawdę niexle, z zapałem do pracy zarobkowej średnio, ale zawsze tak było, za
        to mam dużo energii do robienia rzeczy, które lubię (może depresja wzięła się z
        nie robienia ich), potrzebuję dużo ruchu, kontaktów. Skutki uboczne: pocenie
        się rąk, poranna senność. Naprawdę czuję, że warto wykorzystać ten czas na
        znalezienie siebie w tym pokopanym świecie, a myśli o bezsensie, cóż, chyba
        nikomu nie są absolutnie mocne. Pozdrawiam wszystkich wychodzacych z depresji.
        Acha, mam naprawdę dobrego lekarza, gdyby ktoś był chętny, moge podać adres
        przychodni. Ale to już na privie.
        Aga
      • korka234 Re: Moje i wasze doświadczenie z fluoksetyną (Ser 22.06.03, 21:33
        U mnie na początku było gorzej przy braniu tego, nasiliły się lęki, lekarz
        musiał dołączyć leki uspokajające. Brałam to ponad rok, rzeczywiście nastąpiła
        poprawa z tym że przez cały ten czas chodziłam do psychoterapeuty. Jednak to
        zobojętnienie emocjonalne o którym mówisz mnie też dotknęło i mimo że nie biorę
        Seronlu już miesiąc nie mogę sobie z tym poradzić. Objawia się to głównie
        poczuciem braku uczuć wyższych, chęcią do zabawy i szaleństw, co
        niejednokrotnie się niebezpiecznie kończy. Przez co będąc w stałym związku
        pakuję się w dziwne układy, które wcześniej były dla mnie niedopuszczalne. O
        tym już tylko na privie.
        pozdr
        • robsky87 Re: Moje i wasze doświadczenie z fluoksetyną (Ser 29.03.19, 12:08
          Witaj
          obecnie jestem na sytralinie jakies 2 tyg dawka 50mg lekarz polecil mi Prozac o jakiej checi do zabawy i szalenstwach piszesz moj @ to robert.bujnickii@gmail.com
          z checia poslucham opini osoby ktora juz na tym jedzie sam jestem osoba z szalenie rozbujalym libido i chcialbym to wychamowac
    • debra Mam dokładnie te same spostrzeżenia.. 27.06.03, 00:42
      Głównie jeżeli chodzi o te stępienie emocji - wg. mnie fluoksetyna rzeczywiscie
      po prostu wycisza emocje, zarówno pozytywne jak i negatywne, co powoduje stan
      takiego błogiego zawieszenia.
      Dobrze jest jak jest, stąd większa akceptacja tego co się dzieje dookoła,
      pozytywaniejszy stosunek do otaczających nas ludzi, wyrozumiałość, pokojowość,
      cierpliwość.
      Ma to jednak swoje złe strony - ponieważ jest dobrze nie mamy woli walki,
      dążenia do realizacji swoich planów i marzeń. Ba, nasze plany i marzenia po
      prostu jakoś się tak rozmywają - nie myślimy już o tym.
      I te życie w świecie fikcji - jakby zza szklanej szyby obserwowało się swoje
      wlasne życie i nie uczestniczyło w nim. Takie trochę oderwanie się od
      rzeczywistości....
      Jakby OK, ale boję się że powrót będzie bolesny....

      Dorota (od. 4 miesięcy na lekach:)



      lolo76 napisał:

      ) Mam do was ogromną prośbę czy moglibyście podzielić się swoimi uwagami i
      ) spostrzeżeniami na temat działania fluoksetyny (tzn.
      ) Prozacu,Seronilu,Bioxetinu itp.), nie chodzi mi tylko o działanie
      ) antydepresyjne ale też o inne skutki stosowania tego leku ich nasilenie i
      ) zależność od okresu przyjmowania leku
      ) Ja postaram się opisać tutaj swoją dotychczasową przygodę z Seronilem:
      )
      ) Poszedłem do psychiatry (pierwszy raz w życiu), był koniec brzydkiego marca
      ) roku 2003. Diagnoza prosta : przewlekły stan depresyjny ( fachowo zwany
      ) dystymią), dostałem receptę na Seronil, zacząłem łykać raz dziennie tablekę
      ) 10mg, Przez pierwsze dwa dni miałem wrażenie że troszkę przybyło mi energi,
      ) nasrój bez zmian ,ale to wrażenie szybko prysło jak bańka mydlana (
      ) autosugestia ?). Następne dni to ogromna senność plus lekkie otępienie ,
      ) każdego dnia wstaje póżno a po paru godzinach i tak znowu laduje w łóżku,
      ) większość doby spędzam w łóżku śpiąć lub leżąć i gapiąc się w sufit. Nastroj
      ) bez zmian. Po tygodniu stosowania Seronilu senność powoli przechodzi. Nastrój
      ) cały czas bez zmian (tzn. zły). Kolejne 3 tygodnie czuje się tak jak przed
      ) rozpoczęciem leczenia żadnych skutków ubocznych ( sennośći itp.) i żadnych
      ) pozytywów ( depresja cały czas trwa )
      )
      ) Po czterech tygodniach łykania 10mg Seronilu idę ponownie do lekarza. Mówie
      ) że to wogółe nie działa, a on na to mówi "spodziewałem się tego" (sic!) i
      ) każe łykać 20mg na dzień po śniadanku. Zaczynam piąty tydzień kuracji łykam
      ) kapsułki po 20mg tak jak pan doktor nakazał.
      )
      ) Po 5 tygodniach leczenia wreszcie zaczyna się coś dziać. Depresja ustępuje.
      ) Świat który dotychczas wydawał się tak przeraźliwie smutny i beznadziejny nie
      ) dołuje mnie już. Wszystko na zewnątrz jest takie jak było dotychczas, szare
      ) ulice, smutne blokowiska, nieszczęśliwi ludzie, brak perspektyw, a jednak
      ) już mnie to nie doprowadza do takiej rozpaczy jak jeszcze niedawno. Śmieszna
      ) sprawa : jednak te głupie kapsułki łykane co dzień zmieniają postrzeganie
      ) rzeczywistości.
      )
      ) Depresja zniknęła, następują także inne zmiany o których nikt mi nie
      ) wspominał i o których nigdzie nie przeczytałem. Staję się bardziej życzliwy
      ) do ludzi, bardziej pokojowo i przyjaźnie nastawiony do świata ( co nie
      ) oznacza że dotychczas byółem w jakikolwiek sposób agresywny ). Mam ochotę
      ) mówić ludziom ciepłe i przyjemne dla nich słowa. Znacznie bardziej jestem
      ) także wyrozumiały i życzliwy do samego siebie ( dotychczasowa niechęć lub
      ) wręcz niedawiść do swojej osoby zmienia sie w samoakceptację ). Takie zmiany
      ) niewątpliwie mnie cieszą, ale niestety są też negatywy. Dotychczasowe
      ) ambicje, marzenia i chęć osiągnięcia czegoś w życiu znikają tak jak zniknęła
      ) depresja.
      )
      ) Kuracja trwa nadal. Powtarzam codziennie ten sam rytułał, sniadanie a po nim
      ) kapsułka Seronilu. Zaczynam analizować i zastanawiać się nad zmianami które
      ) nastąpiły. Nastrój jest fajny, ale z drugiej strony medalu jest utrata
      ) ambicji i pragnień, rzeczy które dotychczas mnie interesowały ( mimo
      ) depresji) tracą swoje znaczenie, nie mam ochoty oglądać tylewizji, czytać
      ) książek lub oddawać sie swojemu hobby. Przestałem słuchac muzyki ( która
      ) dotychczas była dla mnie b. ważna w życiu). Nie czuje potrzeby skończenia
      ) studiów (które przerwałem z powodu depresji, przed rozpoczęciem leczenia) nie
      ) czuje potrzeby znalezienia dobrej pracy ( o której z jednej strony jeszcze
      ) niedawno tak bardzo marzyłem a z drugiej strony brak możliwości jej
      ) znalezienia wywoływał straszne frustracje). Nastrój jest cały czas fajny.
      ) Miło jest poimprezować, zaszaleć, napić się alkoholu ze starymi znajomymi.
      ) Poflirtować z kobietami. Trochę intensywnego wysiłku ( np. szaleństwa na
      ) rowerze) również sprawia frajdę. Dotychczasowe priorytety tzn. praca, studia,
      ) ambicje - uleciały i niewracają. Tak więc maj anno domini 2003 upłynął dosyć
      ) szczęśliwie (?) na imprezkach, flirtach i intensywnej rekreacj
      ) fizycznej.Gdzies pośród tych imprez zdarzyła się wizyta u pana doktora który
      ) orzekł : " skoro działa to fajnie, niech pan łyka dalej " i dał recepte na 3
      ) żółte pudełka pełne kapsułek Seronilu.
      )
      ) Kolejna kartka z kalendarza zerwana, zaczyna się czerwiec 2003, ale nie tylko
      ) on. W raz z jego nadejściem zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Zaczynają się
      ) wahania dotychczas pozytywnego nastroju. Raz myśle że życie jest piękne a już
      ) po 2 godzinach od tego momentu zaczyna mnie ogarniać przeświadczenie że to
      ) wszystko co sie dzieje nie ma sensu. Jednak przez wiekszośc czasu nastrój
      ) jest kolokwialnie mówiąc "byle jaki". Ani nie jest dobrze, ani źle, w sumie
      ) wszystko mi wisi. Zaczynam się obawiać, że może to prawda co słyszałem o
      ) Prozacu, że wcale nie poprawia nastroju tylko po prostu tłumi zarówno
      ) negatywne jak i pozytywne emocje (?). A może po prostu przestaje działać i
      ) powoli wróce do pierwotnego stanu (tzn. do depresji). Sytuację pogarsza
      ) dodatkowo fakt że w ostatnim tygodniu widziałem film o Prozacu na Discovery i
      ) przeczytałem artykuł o Prozacu w Rzeczpospolitej ( w skrócie : u niektórych
      ) osób fluoksetyna po początkowej poprawie prowadzi do większego załamania niż
      ) przed rozpoczęciem kuracji a nawet do samobójstwa). Czasami czuję się trochę
      ) nierzeczywiśćie, tak jakby wszystko co się wokól mnie działo było ułudą lub
      ) poprostu jakbym stał obok siebie i patrzył z dytstansu na swoje życie i to co
      ) robię ( czyżby brak lub wytłumienie emocji ?)
      )
      ) Jest niedziela 8 czerwiec 2003, siedzę i piszę ten list, zastanawiam sie co
      ) będzie dalej ...
      )
      )
      ) Ale się rozpisałem :), może ktośby chciałby opisac także swoje doświadczenia
      ) z fluoksetyną ? myśle że mogłoby to pomóc niektórym osobom. Nie wiem dlaczego
      ) ale lekarze nie mówią zbyt wiele o działaniu leków i czego można się
      ) spodziewać podczas ich stosowania. A potem jak przychodzę do pana doktora to
      ) mówi wyglądając zza swych grubych szkieł " acha " , " rozumiem ", " to
      ) normalne " i zapisuje kolejny antydepresant ( tylko dlaczego pan doktor nie
      ) raczył powiedzieć na początku że Seronil mnie zetnie z nog w pierwszych
      ) dniach leczenia, dlaczego nie powiedział że moze nie tylko wpłynąć na
      ) depresję ale także na emocje ?) Czasami mam wrażenie że nawet gdybym zaczął
      ) opowiadac że po seronilu widzę małe latajace różowe słonie to on by na to
      ) powiedział "tia..., rozumiem, to normalne, wie pan co ? niech pan dorzuci do
      ) tego seronilu jeszcze coaxil/effectin/imipramine blah...)
      )
      ) może ktoś ma podobne doświadczenia jak ja i mógłby napisać dokąd to wszystko
      ) zmierza ? lub co robił w swoim przypadku ?
      )
      ) pozdrowienia dla wszystkich w depresji, szczególnie zaś dla dystymików
      ) Lolo
      )
    • lolo76 Re: Moje i wasze doświadczenie z fluoksetyną (Ser 29.06.03, 12:23
      Hej fluoksetynowcy,

      Czy doświadczacie jakiś skutków ubocznych działania seronilu/prozacu/bioxetinu
      itp., które są wymienione na ponizszej liście ??? Przepraszam że wszystko po
      angielsku, ale niestety polskie źródła na temat skutków ubocznych działania
      SSRI, nie są mi znane ( bo pewnie nie istnieją ) Ja niestety po przeczytaniu
      tej listy stwierdzam że wiele tych przypadłości ( w różnym nasileniu ) mnie
      spotyk w czasie leczenia fluoksetyną.

      orginalną listę można obejrzeć tu:
      www.prozactruth.com/sideeffects.htm

      Real SSRI Side Effects.

      Mind racing and unable to control thoughts and processes of the mind.
      Panic attacks worsening.
      Hot surges running through body.
      Horrible nightmares.
      Obsessive thoughts. (Going to lose it and kill somebody)
      Just can't seem to feel any more.
      Feeling like a zombie. Absolutely emotionless.
      Physically numb. Could not even feel the water hit my body in the shower.
      Lost all taste of food.
      Severe dizziness. Felt like going to pass out or lose control.
      Sleeping with light on because of the fear.
      Feel disconnected. Really drugged out most of the time.
      Heart palpitations and tightness in the head.
      Flashes of memories and images from the past. (Uncontrollable)
      Drugs have taken personal identity away, made feel unable to function like a
      normal human being.
      Completely lost grip and hate to go out and be around people. Don't even feel
      comfortable with family.
      Feeling like it will never end.
      Feeling foggy and drugged out.
      Urge to jump out of a fast moving car.
      Feeling like I need to take life to end all of this.
      Extreme head pain.
      More depressed than before starting SSRI's.
      Not sure will ever be your old self again.
      A feeling of unreality.
      Convinced of having some rare and fatal disease.
      Hormones go completely wild during menstruation. (Never happened before SSRI
      usage)
      fatigue and problem in hands (predominantly left)
      which has become less tremors, more pain and slight stiffness and is
      spreading up (left) arm and into shoulder.
      Head and body seem to feel detached from each other.
      Feeling like "in Hell." Can't go to see doctor or to the hospital because I am
      afraid they will prescribe more medication or put me in the mental ward.
      Bleeding from the nose, heavily.
      Nausea
      Feeling like electrical current is running up and down spine
      Memory loss with apathy
      In a fog, can't concentrate
      Nipple discharge
      Loss of sex drive
      Manic/depressive episodes
      Weight gain of over 40 pounds
      (List of side effects from one individual since starting SSRI's) Mind racing,
      nightmares, obsessive thoughts, can't "feel" anymore, zombie, disconnected,
      memory flashes, hate to be around people, feeling like it will never end,
      foggy, urge to jump out of fast moving car, more depressed, not sure will ever
      be old self again, feeling of unreality, numbness in pinky and ring finger on
      left hand and sever chills.
      Head jerking and muscle spasms
      Numbness in genitals
      Memory loss
      Loss of sexual drive
      Swelled penis
      Sudden and excessive weight gain
      Hating people, do not want to be around people anymore
      Tremors, sudden jerky movements of muscles, extreme sensitivity to sound
      Out of control, divorced husband that was loved and now can't even explain why.
      Hopeless
      Suicidal
      Inner restlessness
      Can't focus, hard to read words
      Worsening of acne
      Falling asleep at random times and not even remembering it (people telling the
      person this is happening)
      Can hardly stand to look at anything anymore
      Severe hot flashes while asleep
      Difficult having an orgasm
      Very aggressive dreams, dream of having battles with people from past
      Severe mood changes, tremors in hands more hyperactive
      Heavy sweating and electrical shocks that seem to come from within the side of
      the head
      Milky discharge from nipples and very hot flashes and sweating while asleep
      Can't seeeee comptur skrenn clearrlyyyy
      Breast are getting larger, nipples harder and sticking out about 1" and
      swelling
      Awake several nights of the week all night and have gained 30 pounds in less
      than one year
      Urge to drink excessively, never had this problem before. Feel like in pure
      hell, manic one moment, deeply depressed the next, severe headaches, sweating,
      nightmares, panic and fear
      Feet stay cold and can't seem to get them warm
      Have not had sex for over one year since starting Prozac
      Need for increased dose for same symptom, depression and severe cleaning
      compulsion are back and already at 100 mg daily of Prozac
      I quit, doing crazy things. On the way to work stopped and got a tattoo. Hate
      tattoos!
      Sleepy all of the time
      Dramatic weight loss
      Manic depression, numbness of body, tremors, racing thoughts, hot flashes,
      hallucinations, voices and echoes
      Excessive or "fake" happiness-not able to feel "normal" sadness or cry at all
      Feeling like an incomplete person without sexual feelings
      Feel like going to stop breathing
      Cold for hours after jogging
      Extremely paranoid, feeling like someone is standing outside of the shower with
      a knife-ready to kill me, constantly looking over my shoulder all of the time
      and jumping at every noise
      Muscle and joint pains
      Strange and vivid dreams with erratic sleep patterns
      Nightmares, flashbacks, severe night sweats and feel sense of unrest
      No emotion and brain twitches
      Felt like on a come down from acid for the whole time taking SSRI, saw tracers
      (shadows when things were moving) could not sleep, felt suicidal and more
      depressed than before
      Itchy, rashes on inside of legs, knees, under arms and back, hot sweats and
      flushes, very depressed, being very rude and short tempered
      Severe mood swings, angry most of the time and violent
      Lost everything
      Lost job
      dizziness and low blood sugar
      Just don't care anymore
      Flash anger, verbal aggression and uncontrolled bouts of swearing
      Pain in the lower left hand side of the stomach
      Sleeping A LOT (13 hours a night)
      Self mutilation
      Cutting self
      Tongue pain at night
      Ears ring all the time since I've been on Paxil
      Total inability to have an orgasm (I am female). This never happened to me
      before I took Prozac
      Breathing Difficulty
      Uncontrollable bouts of anger during which I can't even talk to anyone- totally
      overreacting to different situations.
      Delayed sleep pattern, 1 hour later each day, turning the clock around during
      one year
      Craving for sugar or protein or vitamin c
      Changing my mind every minute, completely paranoid
      Completely paralyzed by not knowing what to do or where I was going or what I
      can do when I feel like this
      Delayed ejaculation and subtle loss of genital sensitivity--still persists 3
      years after finishing medication
      Annoying dizzy spells that have intensified the longer I have been off of Paxil
      Alzheimer's Condition dramatically accelerated in my 82 year old mother
      immediately following Paxil
      Hot flashes and profuse sweating
      Lethargic
      After two days, woke up with left hand and arm numb, feel disconnected,
      headachy and anxious
      Heard noises that weren't real: electronic humming/buzzing, doorbells, and
      voices. Would look for source, but find nothing. Sometimes, just moving my
      head would make the noises change or go away.
      TONGUE FEELS LIKE IT HAS BEEN STUCK IN AN ELECTRICAL OUTLET
      Severe constipation even Metamucil is not working feeling real bloated and
      starting to get depressed

      • e_english Re: Moje i wasze doświadczenie z fluoksetyną (Ser 29.06.03, 12:45
        "Brak danych statystycznych na temat działań ubocznych preparatu. Wiadomo
        jednak, że Prozac może wywołać nudności, biegunkę, brak apetytu oraz spadek
        wagi ciała. Rozdrażnienie i lęk. Bóle głowy. Ospałość. Bezsenność. Splątanie.
        Agresywność. Myśli samobójcze. Suchość błony śluzowej jamy ustnej, dlatego
        szczególnie ważna jest dokładna higiena zębów po każdym posiłku. Wzmożone
        pocenie się. Drżenie rąk. Zmiany w obrazie krwi, obniżenie liczby białych
        ciałek krwi i płytek krwi a w związku z tym skłonność do krwawień. Gorączka.
        Zmniejszenie stężenia sodu w ustroju. Reakcje alergiczne skóry. W razie
        wystąpienia uporczywych objawów ubocznych należy skontaktować się z lekarzem w
        sprawie ewentualnego zmniejszenia dawki."

        Tyle znalazłam po polsku w encyklopedii leków na przychodnia.pl (jest tam sporo
        informacji o innych lekach antydepresyjnych, np. aurorixie, pramolanie,
        seroxacie, anafranilu etc.)
    • bluelagoon większe docenianie swiata 01.07.03, 12:03
      uważam,że Twoje zmiany w zachowaniu nie wynikają z biologicznego działania leków, lecz z przeżycia smutnego doświadczenia jakim jest depresja, odnosisz się zyczliwiej do ludzi i do siebie, bo doceniasz bardziej swiat taki jakim jest, doceniasz to ze nie masz depresji,
      ja mam podobnie, Jeżeli chodzi o ambicje to równiez sie zmniejszaja gdyz po depresji dostrzega sie ze osiagniecie sukcesu nie jes ak wazne jak zycie, po prostu zycie proste i bez cierpien! to moje zdanie gdyz sama mam takie odczucia podepresyjne
      pozdrowienia
      PS mysle ze jakprzestaniesz sie cieszyc ze nie jestes chory/a to ambicje wroca!!!
    • comti123 Re: Moje i wasze doświadczenie z fluoksetyną (Ser 01.03.19, 10:40
      przyjmowałam seronil 10 lat temu; zarzuciłam 'leczenie', bo tak podobnie czułam; u mnie orzeczono stany depresyjno lękowe mieszane; zatem w pierwszych tygodniach seronil pomógł wyciszyć lęki i nerwowość jaka towarzyszyła lękom; to pomagało w komunikacji w domu i wychowaniu małych wtedy dzieci; mniej nerw, mniej krzyku, spokój; ale zaraz potem zauwazyłam brak emocji, brak ambicji, jakby stanie obok swojego zycia, zbyt duży dystans do problemów, nie rozwiązywanie problemów, tylko spokojne ich obserwowanie; niestety prawda w depresji i w innych zaburzeniach nerwowych jest taka, że psychoterapia, czasem autopsychoterapia są niezbędne aby układać życie, aby zmienić to co złe, aby przepracowac traumy, złe przyzycia itp. leki na chwilę mogą pomóc się uspokoić, ale w dłuższej perspektywie nie pomagają, a przeszkadzają; obecnie znów biorę seronil, od paru tygodni; miałam atak paniki i lęku (pierwszy od 10 lat) i niestety czuję się podobnie jak wtedy; na chwilę pomogło, uspokoiłam się, ale spać mogę non stop, słabo organizuję dzień, trwonię czas, nie mam siły podejmowac nowych wyzwań, nie mam na nic ochoty; zatem lek przeciwdepresyjny który miał aktywowac mnie do zycia, de facto wycofuje z zycia, cos wycisza, ale kosztem chęci do podejmowania zadań i pełnego funkcjonowania; po raz drugi zatem mam zamiar za pare tygodni przerwac leczenie; jeśli uspokojenie lęku znów wystarczy na 10 lat, to mnie to satysfakcjonuje; nie zamierzam truć się antydepresantami skoro to nie pomaga; aha, przez te lata bardzo intensywnie nad sobą pracowałam; autopsychoterapia, psycholog, ksiądz, psycholog katolicki; leki to jednak tylko konieczność i to na krótko

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka