Dodaj do ulubionych

czy ktoś wyleczył się z nerwicy lękowej samą......

26.06.07, 19:27
witam was
czy ktoś wyleczył się z nerwicy lękowej samą psychoterapią lub psychoterapią grupową bez brania leków czy to wogule możliwe.
Zaczełam chodzić na terapie grupową ale jak usłyszałam z jakimi problemami chodzą ludzie to mi szczena opadła jakaś kpina jeśli mam chodzić z osobami których problemem jest ,że dziewczyna która uprawia sport mówi ,że musi poprzez teraie zrobić tak że jak zajmuje drugie miejsce to ma doła i chciałaby żeby zawsze miała pierwsze miejsce to chyba na to jest trening a nie terapia grup[owa albo ktoś mówi byłem kiedyś macho a teraz już trochę z sił opadłem bo jestem zmęczony i zalękniony i chciał bym być z powrotem jeszcze bardziej pewny takim macho.To nie wiem czy to jedyny cel w życiu .
a mój problem gdzie mam nerwice i nie mogę wyjśc z domu na odległośc 10 metrów przez 3 lata i normalnie funkcjonować to jest chyba problem.
Obserwuj wątek
      • kinga9956 Re: czy ktoś wyleczył się z nerwicy lękowej samą. 28.06.07, 17:41
        Pytanie typu jak docierasz na terapie uważam najmniej istotnym w tym wszystkim
        ale docieram taxi bo tylko tak mogę.
        ktoś napisał, że dostaje objawy somattyczne i trochę analizuje i próbuje je przemóc i przchodzą .ja też tak próbowałam ale to skonczyło się utratą przytomności.
        myślałam,że ostatatnią deską ratunku jest terapia grupowa ale z dnia na dzięń jestem w coraz większym szoku ponieważ problemy tych ludzi nadają się na kabaret.
        Bo jesli przychodzi na grupe facet który twierdzi, że jego problemem jest że przytył 4 kg i boi się,że przestanie byc atrakcyjny i mówi to otwarcie lub pierdoły typu,że ktoś ma problem z wyborem mebli do pokoju to chyba albo robi sobie kpiny albo nie zdaje sobie sprawe jak ludzie cierpią.Czy dziewczyna która nie wie czy wybrać za chłopaka romka lub marcina tragedia .
        • kontrreformacja Re: czy ktoś wyleczył się z nerwicy lękowej samą. 29.06.07, 00:09
          Słuchaj, rozumiem, że czujesz się w tej grupie nie na miejscu, ale moim zdaniem
          kontynuacja ma sens. W sumie ta grupa odtwarza pewien "społeczny przekrój" i
          bardzo wiele mówią o tobie stwierdzenia typu "problemy tych ludzi nadają się na
          kabaret". Dla kogoś ze schizofrenią albo bez nogi, twoje problemy nadają się na
          kabaret. Nie istnieje jakaś obiektywna skala problemów.
        • angua0 Re: czy ktoś wyleczył się z nerwicy lękowej samą. 29.06.07, 16:05
          kinka wyluzuj !!!
          jakim prawem piszesz w inetnecie o problemach innych ludzi ???
          pzreciez na terapi obowiązuje tajemnica
          chciałabys zeby ktos pisał o twoich ?
          zastanów się
          troche pokory
          każdy ma swoje problemy i stara sie sobie z nimi radzic
          zajmij się soba, pracuj nad sobą a nie oceniaj problemy innych, bo tym na pewno
          sobie nie pomożesz
          ja też się wybieram na terapie grupowa, właśnie z takimi problmami jakie
          przesmiewasz, bo uwazam ze kazdy ma prawo pracowac nad sobą
          skoro masz takie wrogie nastawienie do nich
          z terapia jest tak, ze ile dasz tyle dostaniesz,
          z lekami jest tak, ze ile dostaniesz, tyle zostanie ci zabrane
          • kinga9956 Re: czy ktoś wyleczył się z nerwicy lękowej samą. 29.06.07, 21:41
            nie rozumiem pytania jakim prawem a czy ja podaje informacje poprzez które możesz skojarzyć o jakie osobie pisze.Ja nie oceniam innych tylko twierdze z zażenowaniem, że grupa została żle dobrana.W koncu piszę na takim forum a nie innym i chciałam się kogoś doradzić.Myslałam, że moze ktoś też miał taki przypadek.I nie piszę,żeby obmawiać i krytykować tylko jestem w takim stanie załamania, że nie widzę sensu życia.a ty myślisz, że w jaki inny sposób miałam pokazać całą sytuacje.
            tak samo kontreformacja napisał/a, że opis tej sytuacjipokazuje obraz o mnie ale jaki proszę napisz skoro do osoby która ostatnią deske ratunku widziała w pisaniu natym forum tak się atakuje to to jest bardzo przykre.
            Natomiast bardzo dziekuję tym co mnie wsparli, bardzo wam dziękuję.
            p.s
            to tak do osób atakujących mnie interpretować sobie jak chcecie ale dziś byłam na grupie tak żeby zobaczyć i jedna z osób powiedziała, że jak usłyszała o moim problemie to uświadomiła sobie błachośc swojego problemu i zbytnie rozczulanie się a doszła jedna osoba która ma też bardzo poważne problemy i stwierdziła, że to poraszka z tą grupą.
            Jeszcze raz dziękuję tym którzy mnie rozumieją

            • kontrreformacja Re: czy ktoś wyleczył się z nerwicy lękowej samą. 30.06.07, 00:29
              Wcale cię nie atakuję. Raczej bronię tych ludzi, których tak sympatycznie
              opisałaś. Może jestem przewrażliwiona, ale moje osobiste problemy są
              obiektywnie rzecz ujmując żadne, a męczę się ze sobą od dłuższego czasu i w
              związku z tym mam alergię na takie klasyfikacje problemów psychicznych.

              Pomyśl - jest na świecie masa ludzi, którzy mają gorzej od ciebie (są bardziej
              chorzy, nieszczęśliwi, głodni, umierający itd.) - czy to znaczy, że twój
              problem jest błahy? Nie.

              Co do rozwiązań konstruktywnych:
              a. pogadaj z terapeutą o swoich wątpliwościach
              b. znajdź inną terapię grupową
              c. znajdź inną terapię indywidualną
        • lucyna_n Re: czy ktoś wyleczył się z nerwicy lękowej samą. 29.06.07, 16:33
          a dla mnie to pytanie jest istotne bo ja sama nigdzie nie dotrę, nawet taksówką.
          Co do tej grupowej, to grupa do jakiej Cię przydzielili to nieporozumienie, niektórzy z forumowiczow
          opisywali terpaie grupowe i byli tam ludzie ze zdecydowanie poważniejszymi problemami niż te ktore
          opisujesz, więc może tak pechowo trafiłaś?
          Jeżeli za to placisz to zrezygnuj.
    • beezle Re: czy ktoś wyleczył się z nerwicy lękowej samą. 27.06.07, 11:11
      Ja tam wolę tabsy - szybciej i skuteczniej, co do terapii, to nie wierzę w
      skuteczność, moi znajomi owszem i chodzą, ale jakoś nie widzę,żeby im to coś
      dawało - a było nie było trochę sesji już zaliczyli (właściwie całkiem sporo i
      to i grupowych, i indywidualnych), ja poprawy nie widzę, a oni chyba też bo
      wciąż chodzą - więc albo terapia jest o d... rozbić, albo problemy wydumane lub
      rozdmuchiwane przez terapeutów.
      • sneeper_1 Re: czy ktoś wyleczył się z nerwicy lękowej samą. 27.06.07, 11:20
        moi rodzice sa starsi, ja mam rente, a zdolnosc do aktywnosci i pracy,prawie
        zadna,..moge sobie najwyzej cos pisac na komputerku.
        proby porozmawiania na temat przyszlosci- spadek, ubezpieczenie,
        sytuacja w kraju /rodzice trzymaja cale swoje ubezpieczenie na lekarzy,kiedy
        beda starsi.
        Te ostatnie,to moim zdaniem chyba jedyny punkt zdrowego rozsadku zgodny z moim
        mysleniem,
        w innych rzeczach kompletnie nie moge sie dogadac

          • beezle Re: czy ktoś wyleczył się z nerwicy lękowej samą. 27.06.07, 11:56
            Nie twierdzę, że czyjekolwiek problemy są wydumane, o drugim człowieku wiemy
            tyle, ile możemy oprzeć się na własnych doświadczeniach (na zasadzie, że nie
            jest w stanie dogłębnie zrozumieć, kto nie przeżył), natomiast skłanianie mnie
            przez znajomych do terapii jest dla mnie totalnie niezrozumiałe, ze względu na
            ich własne nierozwiązane jak dotychczas przy pomocy terapii problemy, ergo -
            albo nie jest skuteczna i nie rozwiązuje problemów ani w części, albo jest
            skuteczna , a oni sami tak od niej uzależnieni,że muszą sobie nowe wiry tworzyć
            żeby z nią nie zerwać, co może być jednocześnie manipulowane przez terapeutów
            (węszę spisek przeciw ludzkości - bo tak naprawdę oni nie są za
            wyleczeniem,tzn. terapeuci, a za totalną demoralizacją i w ten sposób
            wyeliminowaniem jednostek nie przystosowanych do życia w sterowalnym
            społeczeństwie,poddają terapii jednocześnie izoloując od jednostek nie
            skażonych hiperkrytycznym podejściem do samego siebie, innych ludzi i świata)



            Skądinąd - czy mozna się nie uzależnic od jedynej osoby, która (czysto
            teoretycznie, o ile zakładamy, że terapia działa) jako jedyna wydaje się
            ciebie naprawdę rozumieć i której zadaniem jest stworzenie z ciebie
            zadowolonego z siebie narcyza?
    • mskaiq Re: czy ktoś wyleczył się z nerwicy lękowej samą. 27.06.07, 11:58
      W kazdej nerwicy pojawiaja sie odczucia somatyczne ktore wywoluja strach.
      Aby pozbyc sie nerwicy musisz ignorowac odczucia somatyczne i przestac sie ich
      bac. Na przyklad biegniesz i pojawia sie uczucie somatyczne braku oddechu albo
      palpitacje serca.
      Na poczatku odczucia somatyczne zatrzymaly mnie, sprawdzilem, badania nie
      wykazaly niczego.
      Wrocilem i biegalem z palpitacjami i odczuciami duszenia sie. Po paru biegach
      zniknely te odczucia, bo przestalem sie ich bac.
      Jesli nauczysz sie ignorowac odczucia sonmatyczne to pozbedziesz sie nerwicy.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • rain.dog Re: czy ktoś wyleczył się z nerwicy lękowej samą. 27.06.07, 15:36
        mskaiq napisał:
        Na przyklad biegniesz i pojawia sie uczucie somatyczne braku oddechu albo
        > palpitacje serca.
        > Na poczatku odczucia somatyczne zatrzymaly mnie, sprawdzilem, badania nie
        > wykazaly niczego.
        > Wrocilem i biegalem z palpitacjami i odczuciami duszenia sie. Po paru biegach
        > zniknely te odczucia, bo przestalem sie ich bac.

        Kiedy ktoś zaczyna jakikolwiek trening fizyczny będąc bez kondycji, mając
        niewytrenowany organizm, to takie objawy jak "palpitacje" czy duszności
        (zadyszka) są czymś najzupełniej normalnym! Z czasem, gdy kontynuujesz trening,
        organizm przyzwyczaja sie do wysilku fizycznego, rosnie wydolnośc układu
        krążenia i oddechowego i te doleglwości znikają. Co to ma wspolnego ze strachem
        i nerwicą? Te odczucia nie zginęły, bo "przestałeś się ich bać", tylko po
        prostu nabrałeś kondycji fizycznej:)))
    • me_lisaa Re: czy ktoś wyleczył się z nerwicy lękowej samą. 27.06.07, 12:35
      Nie uczestniczyłam w psychoterapii, ale jeśli bym już się zdecydowała to na
      indywidualną. Z powodów, które opisujesz, jak również ze zwykłego skrępowania i
      obawy, że ktoś z grupy mógły mnie potem jakoś zdemaskować na innym gruncie.
      Poza tym wydaje mi się, że na terapii indywidualnej koncentrując się na
      problemie jednego uczestnika, lepiej można dobrać metody, uzyskać lepsze
      rezultaty. A swoją drogą, myślałam, że osoby na terapii grupowej dobierane są
      pod względem tematyki danego problemu, a z tego co piszesz, to wygląda na jakiś
      zlepek przypadkowych osób?
    • mskaiq Re: czy ktoś wyleczył się z nerwicy lękowej samą. 27.06.07, 15:24
      me_lisaa napisala
      >Owszem można trochę stłumić objawy somatyczne, sama tak robię, walczę ze sobą
      >kiedy się pojawiają, ale nie można ich samemu wyeliminować, pozbyć się
      >zupełnie. Nie wierzę, że to jest możliwe. Lęki, natręctwa, i tak wracają
      >nieproszone..
      Nie wracaja bo przestaja wywolywac strach, sa tylko odczuciem somatycznym i
      niczym wiecej, bez zadnego znaczenia. Ich sila to Twoj strach i nic wiecej.
      Nic sie nie dzieje zlego z Toba. W to musisz uwierzyc i powtarzac Sobie
      nieustannie.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • mskaiq Re: czy ktoś wyleczył się z nerwicy lękowej samą. 29.06.07, 12:29
      me_lisaa napisała:

      >Lęk to jest to samo co uczucie strachu. W nerwicy pojawia się samoistnie,
      >chory nie ma nad tym kontroli, gdyby tak było to problem by nie istniał.
      >Zgadzam się, że pozytywne myślenie, działanie, itp. ma sens, ale to nie
      >wystarczy, nie każdy potrafi sobie poradzić sam. Jeśli Tobie się udało, to
      >gratuluję :)

      Jestes w stanie, potrafisz ale musisz w to wierzyc bez cienia watpliwosci.
      Wlasnie tutaj jest caly problem. Ja tez tracilem wiare i kiedy to nastepowalo
      wycofywalem sie i mowilem ze jest to niemozliwe. Kiedy odzyskiwalem wiare wtedy
      wracalem i probowalm. Wykreslilem pewne slowa takie jak "wiecej nie moge", "nie
      mam juz sily", "to jest silniesze", itp.
      Musisz wierzyc, musisz ignorowac odczucia somatyczne. To co Cie najlepiej
      przekona to Twoje postepy, Twoje wygrane ze strachem. Kazde pokonanie tego
      strachu, podwaza strach i podnosi wiare ze mozesz.
      Serdeczne pozdrowienia.



    • elzbieta007 TAK. 30.06.07, 08:34
      Witaj Kingo:)
      Przyczyną nerwicy jest niewłaściwy obraz świata, ludzi i siebie oraz
      nieadekwatne mechanizmy odczuwania. Objawy - lęki, depresja, psychosoma - to
      tylko skutki tego fałszywego obrazu. Wyleczyć się z nerwicy to znaczy - ZMIENIĆ
      się. Zmienić się tak, żeby ten obraz świata był bliższy rzeczywistości, i żeby
      reagować na niego właściwie. Zmienić się można tylko poprzez poznanie siebie.
      Trzeba dotrzeć do źródeł tego zafałszowanego obrazu. Rozpoznać swoje mechanizmy
      odczuwania. A potem mozolnie je zmieniać. Nie ma innej drogi. Farmakologia może
      pomóc w tej pracy obniżając napięcie i zmniejszając intensywność objawów. Żaden
      lek nie wyleczy z nerwicy.

      Zmienić się można tylko samemu. W tym właśnie ma pomóc psychoterapeuta i
      psychoterapia. Dobry psychoterapeuta i dobra psychoterapia.
      Jeśli mogę Ci coś radzić (a myślę, że moje własne doświadczenia dają mi takie
      prawo - 25 lat nerwicy lękowej, z której wyszłam po 2 latach bardzo intensywnej
      pracy nad sobą), to zmień tę psychoterapię grupową na indywidualną u dobrego
      analityka. I pracuj na niej bardzo intensywnie.

      Warto przeczytać:
      Jerzy Aleksandrowicz, Psychoterapia. Poradnik dla pacjentów.

      Trzymam kciuki, żeby Ci się udało. Wszystko zależy od Ciebie.
      Pozdrawiam
      Elżbieta
      • sneeper_1 Re: TAK. 30.06.07, 08:54
        dlaczego obnizyc napieciei usunac konflikty,
        zamiast zwiekrzyc energie uwage ,a tym samym samokontrole ?

        -a to dlatego,ze pacjent potrafiacy siebie kontrolowac,zaczalby tez kontrolowac
        ciebie ,ktora chcesz "zadbac" o jego zdrowie

        • sneeper_1 Re: TAK. 30.06.07, 09:00
          to co robi psychoterapia w tym kraju to drugi wazny wystepek przeciw przyzwoitej
          medycynie, moze mniej istotny i bolesny, ale niejedemn by za to udusil
          psychoterapweute,
          pierwszy wystepek to niszczenie transcendencji w mozgu, i zdolnosci do myslenia,
          tego pierwszego,a nie ktoregos tam przykazania w dochodzeniu do prawdziwej
          swiadomosci.

          Temat poboczny kopie jeszce wiekrzy dol, i jest przeszkoda w dojsciu do tej
          swiadomosci,
          i zwiekrza wine systemu opieki medycznej
        • elzbieta007 Re: TAK. 30.06.07, 11:14
          Usunięcie konfliktów wewnętrznych jest konieczne, bo one skutkują dezintegracją
          i mogą doprowadzić do destrukcji osobowości.

          Twoje uwagi o kontroli pachną lekką paranoją.

          Natomiast zgadzam się z Twoją opinią o poziomie polskiej psychoterapii - jest
          żałosny.

          Pozdrawiam
              • sneeper_1 Re: TAK. - opanuj sie !! 30.06.07, 13:29
                no wlasnie,
                jesli pacjent nie jest w stanie kontrolowac afektu ,bo odpowiada za to
                zaburzenie uwagi,...wtedy zamiast lekow pobudzajacych zwiekrzajacych uwage,a co
                za tym idzie samokontrole, - psychiatra woli dac uspokajacz ktory jeszcze uwage
                bardziej uszkodzi,ale tez zlikwiduje afekt, a wiec samokontrola nie jest juz
                wtedy potrzebna,...bo nie ma czego kontrolowac

                a tlatego taki wykrecony sposob leczenia,
                bo wzrost inteligenci,samokontroli, u pacjenta rowna sie zwiekrzony wplyw na
                swoje otoczenie
                    • elzbieta007 Re: To już inna materia. 30.06.07, 14:26
                      Wiem, co to jest afekt.

                      Ta dyskusja o tyle nie ma sensu, że usiłujesz mnie przekonać, że jakiś
                      psychiatra chce Ci zrobić kuku. Skoro tak myślisz, to pewnie masz rację. Ja nie
                      mam w tej sprawie nic do powiedzenia.

                      Celem mojego pierwszego postu była chęć przekonania kingi9956, że jedynie własną
                      pracą, wspieraną sensowną psychoterapią, może pokonać nerwicę. I że lekami można
                      się w tej pracy wspierać, ale one same nerwicy nie wyleczą. I tyle.

                      Pozdrawiam

    • lilia06 Re: czy ktoś wyleczył się z nerwicy lękowej samą. 05.07.07, 16:26
      Doskonale cię rozumiem. Zaczęłam terapię 3 tyg. temu ale nic nie daje - mam
      podobnie - ledwo daje rade dojechac do terapeuty i mam watpliwosci czy da sie w
      ten sposob wyleczyc. Ja juz czuje sie tak tragicznie ze nie jem, nie spie, meka
      niesamowita, nawet w domu sie dobrze nie czuje bo wali mi sie malzenstwo i
      ciagle napiecie... chyba poprosze dzisiaj o tabletki:( o ile są takie które
      zmniejsza te koszmarne objawy:( zazywam czasami xanax ale nic mi to nie daje:(
    • persenka Re: czy ktoś wyleczył się z nerwicy lękowej samą. 05.07.07, 18:52
      ja miałam podobny problem i zaczelam terapie EFT, pierwsze dwie sesje przez internet, bo nie byłam w stanie dojechać, a na trzecią juz pojechałam sama i ciągle myślałam,ze powinna sie bać, ale sie nie bałam:) prawie zero leku! jakby sie chcial wydostać,ale coś go mocno trzymalo w ryzach. teaz juz nie mam żadnego problemu z wychodzeniem, ale pracuje dalej nad dzieciństwem, żeby uwolnić się od taty alkoholika

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka