laurpi
29.06.07, 00:14
postanawiam zmienić swoje życie, pewną destrukcyjną miłość puścić w
zapomnienie, znaleźć pracę, dokończyć studia. Swojego psa na razie nie
odzyskam, ale to nic, może coś się zmieni. Chyba wreszcie los zaczął mi
sprzyjać...udało mi się samodzielnie przywrócić system.
Może powinnam jakoś nawiązać do swojej depresji, w ktorej do tej pory
tkwiłam, żeby się zawrzeć w temacie forum.
Pewnie to asentra zaczęła wreszcie działać.
Jak ktoś chce niech trzyma za mnie kciuki, a kto wierzący niech się w
trzech słowach pomodli, proszę.