Czy to początki depresji?

21.06.03, 09:17
Ostatnio zrobiłam się straszną domatorką. To dziwne, bo zawsze byłam
energiczna, wszędzie z każdym chodziłam. Towarzyszyłam wszędzie przyjaciółce
i rodzinie. Teraz, jak tylko mogę, usiłuję zostać w domu. Wynajduję sobie
różne powody: 'a to będzie padać', 'a to ja zostanę i za to poodkurzam', itd.
Nie wiem, co się ze mną dzieje?! Nic mi się nie chce, najchętniej
siedziałabym całymi dniami w domu, czytała prasę i książki, oglądała
telewizję i siedziała przed komputerem. Chętnie reaguję jedynie na wspólne
wypady z przyjaciółką. Jak tylko mama czy siostra zaczną mnie nagabywać,
żebym poszła z nimi, staję się drażliwa i chcę, żeby zostawiły mnie w
spokoju. Ja tak nie chcę! Wiem, czym kończy się depresja i proszę o pomoc!
Czytałam artykuł w Filipince, że depresja zaczyna się od takiego 'nic-nie-
chcenia'. Zero perspektyw. Mam swój cel i nie mogę się poddawać z powodu byle
czego. Pomóżcie!!
    • umbertos Re: Czy to początki depresji? 21.06.03, 09:55
      Osobiście, nie widzę nic złego w nie wychodzeniu z domu, na imprezy, spotkania
      itp. Sam mam podobne doświadczenie, tylko w inny sposób je odbieram, Ja
      poprostu, w którymś momencie przesałem mieć ochotę na spędzanie w ten sposób
      czasu, tylko dlatego, że zauważyłem płytkość tego typu aktywności.
      Może to właśnie z tego powodu nie chce się Tobie wychodzić, nic Tobie te
      wyjścia nie dają, kontakty z innymi są powierzchowne, alkohol tylko psuje
      Tobie nastrój itp.
      Jest też różnica, w tym czy Ci się nie chce, czy się boisz. Jeżeli jest to
      związane ze strachem, to jest to bardziej niepokojące.
      W każdym razie polecam, albo znaleźć taki rodzaj aktywności, który będzie dla
      Ciebie rozwijający, budujący, twórczy, szczery i prawdziwy, albo spróbwać coś
      zmienić w sposobie dotychczasowego spędzania czasu.
Pełna wersja