new.yorker 21.06.03, 22:19 Czy pan kiedys odpowie chociaz na jedno pytanie??? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mr_hyde Re: Pytanie do dr Wojciecha Androsiuka 21.06.03, 22:31 new.yorker napisała: > Czy pan kiedys odpowie chociaz na jedno pytanie??? Poprzedni "specjalista" dr.Wasilewski vel "Piękny Dariusz" też nie miał w zwyczaju się wypowiadać.Zanim jednak zamilkł podał adres i telefon swojego prywatnego gabinetu.Androsiuk jeszcze tego nie zrobił więc pewnie się odezwie. Odpowiedz Link Zgłoś
dr_zombie Re: Pytanie do dr Wojciecha Androsiuka 21.06.03, 22:59 no wlasnie.....fajnie by było otrzymac rade od specjalisty......wiadomo ,że pewnie wolałby dostać pieniądze za radę, ale czy to taki problem zasiąść raz w tygodniu na 15 minut do internetu i odpowiedziec na kilka pytan z czystego serca? Tu przeciez nie opisujemy problemów typu : ząb mnie boli, czy telenowele argentynskie są lepsze od brazylijskich.....tylko tu są pytania wielkiej wagi : zyc czy sie zabic...... Odpowiedz Link Zgłoś
new.yorker Re: Pytanie do dr Wojciecha Androsiuka 21.06.03, 23:07 dr_zombie napisał: tylko tu są pytania wielkiej wagi : > > zyc czy sie zabic...... Hehe...No wlasnie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
uzus Re: up 22.06.03, 22:51 Stanowczo żyć. Wstawać, wstawać! Nie ten jest silny, kto chroni się w cieniu za spiżową bramą, bo żyjac w slońcu mógłby oberwać po szczęce, a to boli buuuu, aż pomyśleć strach. Ten silny, kto wstaje i ten to wie, kto żyje. Nie ma wysokiej wygranej bez wystawienia siebie, inaczejjest letnio albo jeszcze gorzej- pospolite złodziejstwo na królewskim dworze. Gdy jeszcze kradzieży dopuszcza sie król, sam własną ręką się detronizuje. Kto szympansim sposobem skrobie się po drzewie, nie jest już królem, staje się mysikrólikiem. Prawdziemu królowi dorodne owoce same sypią się w rece, starczy, że je otworzy. Żeby utrzymać chwiejną równowgę, starczy zamknąć oczy. Nie ma tam ciemności dla tych, którzy są witrażem. Feria barw, bogactwo tak duże, że jeszcze można nim obdzielić innych ludzi, szczególnie tych, którzy cierpią i szczególnie wtedy, gdy cierpi się samemu. Kolory są wówczas bardzo intensywne. Są natomiast stare skurzone zapisy, dla których odczytania są koniczne lustra. Komu chciałoby się bawić w coś takiego w dobie komputerów? Mógłby się tego podjąć chyba tylko wariat. Wstyd nie dotyka ofiary, lecz kata. Nie jest idiotą ten, kto jak chce, tak żyje i podejmuje ryzyko, bez tego przecież nigdy by nie wygrał. Podobnie z obelgami, latają nisko ziemi. Ślina spada często na tego, kto pluje. Pozdrawiam uzus Odpowiedz Link Zgłoś
kpax Re: Pytanie do dr Wojciecha Androsiuka 23.06.03, 12:08 czy pan kiedys odowie na pytania? Odpowiedz Link Zgłoś
nina18 Re: Pytanie do dr Wojciecha Androsiuka 23.06.03, 13:49 Tez zauwazylam,ze nie raczy odpowiadac.Na innych forach jakos eksperci odpowiadaja a dotycza spraw o wiele mniej powaznych (np forum wlosy;) Cos mi sie wydaje,ze pan doktor ma nas i nasze problemy gleboko w pewnym miejscu.Na szczescie znajduje sie pare osob,ktore odpisuja zamiast niego i pomagaja.Dzieki wam za to :). P.S. Wlasnie dlatego nigdy nie pojde do psychologa,bo czesto maja nas gdzies, nie mowie ze swojego doswiadczenia,ale kumpel poszedl nastepnego dnia probowal podciac sobie zyly.Dlaczego?Bo wychodzac slyszal jak dr. nabija sie z niego razem z pielegniarka :(. I co z takim lekarzem zrobic? Odpowiedz Link Zgłoś
new.yorker MAM___________POMYSL 24.06.03, 03:11 Dlaczego nie wyslac maila do Pana doktora z linkiem do tego postu. Tu podaje wszystkim zainteresownym jego e-mail: wojciech.androsiuk@psych.waw.pl Odpowiedz Link Zgłoś
nina18 Re: Pytanie do dr Wojciecha Androsiuka 26.06.03, 13:38 chyba nie doczekamy sie odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś