Czy czujecie się samotni

27.07.07, 15:12
Czy to samotność wpędza w depresje czy depresja powoduje samotność ?
    • anatemka Re: Czy czujecie się samotni 27.07.07, 15:15
      nie czuje się
      zupełnie się nie czuję
    • czekolada_z_orzechami Re: Czy czujecie się samotni 27.07.07, 15:40
      U mnie to drugie. Depresja powoduje samotność..
    • ninox Re: Czy czujecie się samotni 27.07.07, 16:48
      a gdzieżby samotni
      - nieustanny bal - święto świąt
      korowody, kolejki, hulanka i przytup
      • sneeper_1 Re: Czy czujecie się samotni 27.07.07, 16:52
        a czyz nie wystarczyloby gdyby jadac tramwajem do pracy mogl sobie usiasc ?
    • aurelia_aurita Re: Czy czujecie się samotni 27.07.07, 17:32
      depresja powoduje samotność.
      ale: depesja może się skończyć, a samotność trwać dalej. (jak człowiek głupi
      pozrywa wszystkie kontakty, a później się dziwi, że nie ma się z kim napić/pogadać)
      • sneeper_1 Re: Czy czujecie się samotni 27.07.07, 17:53
        okrucienstwa nauczylem sie na psychiatrii,
        nauczylem sie rowniez ludobojstwa,
        wprawdzie wyliczonego podstawieniem jednostki urojonej - pierwiastka z minus jeden,

        eutanazja bez morderstwa -eugenika
      • morja13 Re: Czy czujecie się samotni 29.07.07, 20:29
        > depresja powoduje samotność.
        > ale: depesja może się skończyć, a samotność trwać dalej. (jak człowiek głupi
        > pozrywa wszystkie kontakty, a później się dziwi, że nie ma się z kim
        napić/pogadać)

        O no właśnie:/
    • iso1 Re: Czy czujecie się samotni 27.07.07, 19:35
      samotność wpędza w depresje i równocześnie depresja powoduje samotność
      • sneeper_1 Re: Czy czujecie się samotni 27.07.07, 19:37
        ja sie czuje najwyzej ...nudny
        jedno zdanie wypowiedziane na godzine, albo na 10 minut......w miedzyczasie nie
        ma nic
    • mskaiq Re: Czy czujecie się samotni 28.07.07, 11:31
      Samotnosc zwykle bierze sie strachu przed ludzmi a strach to jeden z
      najczestszych powodow depresji.
      Mysle ze aby pokonac depresje trzeba pokonac strach, depresja nie moze sie
      skonczyc kiedy ciagle istnieje strach, on ja ponownie wywola.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • lucyna_n Re: Czy czujecie się samotni 28.07.07, 14:21
        depresja nie bierze się ze strachu przed ludźmi, strach przed ludźmi bierze się z depresji.
        • mskaiq Re: Czy czujecie się samotni 29.07.07, 09:27
          Nie potrzeba depresji aby pojawial sie strach, wszyscy ludzie go znaja nawet Ci
          bez depresji zatem nie moze sie on brac z depresji. Mysle ze to depresja bierze
          sie z niego. Ludzie ktorzy nie potrafia sobie poradzic ze strachem i ktorych
          dominuje on zawsze maja depresje.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • dolor Re: Czy czujecie się samotni 29.07.07, 11:03
            mskaiq napisał:

            > Nie potrzeba depresji aby pojawial sie strach, wszyscy ludzie go znaja nawet Ci
            >
            > bez depresji zatem nie moze sie on brac z depresji.

            Ciekawy sposób rozumowania. W myśl tego można np. napisać: nie potrzeba guza
            mózgu aby pojawił się ból głowy, wszyscy ludzie go znają, nawet ci bez guza
            mózgu, zatem nie może być on spowodowany guzem mózgu.

            I jeszcze taki drobiazg: strach i lęk nie oznaczają tego samego, lęk «w
            psychologii: strach występujący bez wyraźnych przyczyn».

            Ale ja też mam pewne problemy z odczytywaniem emocji, że się boję, udaje mi się
            domyślić najwyżej po przyspieszonym biciu serca, suchych ustach, wilgotnych
            dłoniach. Inaczej strachu prawie nigdy nie odczuwam.
            • nienill Re: Czy czujecie się samotni 29.07.07, 14:06
              dolor napisał:

              > Ale ja też mam pewne problemy z odczytywaniem emocji, że się boję, udaje mi
              się
              > domyślić najwyżej po przyspieszonym biciu serca, suchych ustach, wilgotnych
              > dłoniach. Inaczej strachu prawie nigdy nie odczuwam.
              okropne to jest :( ja ostatnio takze nie odczuwam lęku jako takiego, tylko
              nagle, bez wyraznego powodu boli mnie brzuch i chce mi sie wymiotowac :/
              • sneeper_1 Re: Czy czujecie się samotni 29.07.07, 20:55
                potrzeby psychiczne człowieka:

                potrzeba przynaleznosci
                akceptacji
                przyjazni
                milosci

                ja dorzuce:
                wolnosci
                transcendencji
                • suchyxxx2 Re: Czy czujecie się samotni 29.07.07, 22:01
                  Tak czuję się bardzo-niby znajomych mam ale jakoś oni się nie odzywają a jak ja
                  próbuję to ich nigdy nie ma np. taki jeden facet z forum.No ale myślę że
                  naprawdę musi się coś z nim dziać skoro nie odpowiada.Trochę się martwię
                  • baltazar.sk jak cholera... jak palec w d... nosie 30.07.07, 01:32
                    U mnie to jest co najmniej dziwne...

                    Niby łaknę kontaktów z ludźmi, bo przytłacza mnie samotność, ale...
                    z drugiej strony, gdy jadę z mojej puszczy pociągiem do miasta... i czuję na
                    sobie wlepione dziesiątki ludzkich gał... to mi się odechciewa wszystkiego...

                    A gdy ktoś mnie odwiedza?
                    Cieszę się - ale tylko przez najbliższe 4-5 godzin... potem wymiękam... chcę być
                    znów sam...

                    i tak źle i tak nie dobrze....
    • mskaiq Re: Czy czujecie się samotni 30.07.07, 05:23
      Dolor napisal
      >Ciekawy sposób rozumowania. W myśl tego można np. napisać: nie potrzeba guza
      >mózgu aby pojawił się ból głowy, wszyscy ludzie go znają, nawet ci bez guza
      >mózgu, zatem nie może być on spowodowany guzem mózgu.
      Mysle ze z guzem mozgu sprawa wyglada prosto. Wiadomo o co chodzi.
      Z depresja nie wyglada to tak prosto. Depresja to tylko nazwa ktora opisuje
      rozmaite problemy ktore czlowiek napotyka w zyciu.
      Depresja oznacza czasem strach ktory wywoluje wycofywanie sie z aktywnego
      zycia. Czasem sa to nie rozwiazane problemy zyciowe, czasem problemy z zalem
      ktore przynosza cierpienie, bol i lzy. Czesto sa to problemy ze spaniem,
      zmeczeniem, brakiem sensu i wiele innych.
      Depresja to najogolniej problemy z zyciem, emocjami, negatywnym dzialaniem
      takim jak krytyka, brak szacunku, wybaczenia, itp.
      Depresj nie wywoluje tych problemow to te problemy wywoluja depresje. Dlatego
      strach, zal, zlosc, nienawisc, itp wywoluja ja a nie odwrotnie.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • nikusia85 Re: Czy czujecie się samotni 30.07.07, 11:35
        u mnie depresję wywołało pewne zdarzenie, ale sama już nie wiem, czy nie miałam
        jej od zawsze... fakt faktem, że od wspomnianego momentu odczuwam samotność -
        mimo, że jest wielu ludzi wokół mnie...
      • morja13 Re: Czy czujecie się samotni 30.07.07, 11:48
        A jak nie mam problemów, strachu, żalu, złosci itp. tylko neuroprzekaźniki mi
        nawalaja to co?
      • dolor Re: Czy czujecie się samotni 30.07.07, 11:52
        mskaiq napisał:


        > Mysle ze z guzem mozgu sprawa wyglada prosto. Wiadomo o co chodzi.

        Właśnie dlatego użyłem takiego przykładu. Gdyby Twój sylogizm był prawidłowo
        skonstruowany, pasowałby i do depresji, i do guza.

        > Z depresja nie wyglada to tak prosto. Depresja to tylko nazwa ktora opisuje
        > rozmaite problemy ktore czlowiek napotyka w zyciu.
        > Depresja oznacza czasem strach ktory wywoluje wycofywanie sie z aktywnego
        > zycia. Czasem sa to nie rozwiazane problemy zyciowe, czasem problemy z zalem
        > ktore przynosza cierpienie, bol i lzy. Czesto sa to problemy ze spaniem,
        > zmeczeniem, brakiem sensu i wiele innych.
        > Depresja to najogolniej problemy z zyciem, emocjami, negatywnym dzialaniem
        > takim jak krytyka, brak szacunku, wybaczenia, itp.

        Z grubsza można się z tym zgodzić.

        > Depresj nie wywoluje tych problemow to te problemy wywoluja depresje. Dlatego
        > strach, zal, zlosc, nienawisc, itp wywoluja ja a nie odwrotnie.

        Petitio principi. Udowadniasz swoje twierdzenie zdaniem, na poparcie którego nie
        przytaczasz żadnych argumentów. Równie dobrze można napisać:
        Depresja wywołuje te problemy, to nie te problemy wywołują depresję. Dlatego
        strach, żal, złość, nienawiść itp. są przez nią wywołane, a nie odwrotnie.

        A jak wyjaśnisz np. dziedziczność choroby afektywnej?
        • mskaiq Re: Czy czujecie się samotni 30.07.07, 14:47
          > Depresj nie wywoluje tych problemow to te problemy wywoluja depresje. Dla
          > tego strach, zal, zlosc, nienawisc, itp wywoluja ja a nie odwrotnie.
          > Petitio principi. Udowadniasz swoje twierdzenie zdaniem, na poparcie którego
          > nie przytaczasz żadnych argumentów. Równie dobrze można napisać:
          > Depresja wywołuje te problemy, to nie te problemy wywołują depresję. Dlatego
          > strach, żal, złość, nienawiść itp. są przez nią wywołane, a nie odwrotnie.
          Dlaczego depresja nie wywoluje zalu, strachu, zlosci, nienawisci a odwrotnie?
          Mysle ze emocje takie jak strach, zal, zlosc, uczucie zmeczenia, nienawisc, itp
          wystepuja u kazdego czlowieka z depresja czy bez niej. Sa one zalezne od
          naszego ciala od jego toksycznosci i jego zaniedbania.
          Depresja nie powstaje z niczego, ma swoje objawy, bez tych objawow nie ma
          depresji.
          Na przyklad strach jest bardzo czesto przyczyna depresji. Czy depresja moze
          spowodowac strach. Mysle ze moze ale dzieje sie to rzadko, zwykle jesli boimy
          sie jednej rzeczy to strach stworzy dziesiatki innych rzeczy ktorych sie
          bedziemy bali. Strach rozwija strach.
          Czy depresja moze stworzyc zal, mysle ze zal tworzy zycie, czesto jest to zal
          do drugiego czlowieka, zawiedzione nadzieje, itp.
          Czy depresja tworzy zlosc, mysle ze to toksycznosc naszego ciala tworzy zlosc,
          brak umiejetnosci kontrolowania somatycznyc odczuc, bo zlosc jest odczuciem
          somatycznym ktore wykorzystuje nasza emocjonalnosc az do punktu kiedy tracimy
          kontrole nad soba.
          To samo dotyczy nienawisci, to nie depresja ja tworzy a nasze negatywne emocje.
          Emocje mozna kontrolowac i jest to podstawa aby pozbyc sie depresji.

          Nie wierze w dziedzicznosc choroby afektywnej, uwazam ze kontrola emocji jest
          decydujaca w tej chorobie. Uwazam ze jest ona przejsciowym stanem pomiedzy
          pelna depresja a normalnoscia.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • dolor Re: Czy czujecie się samotni 30.07.07, 14:51
            mskaiq napisał:

            > Nie wierze w dziedzicznosc choroby afektywnej, uwazam ze kontrola emocji jest
            > decydujaca w tej chorobie.

            Nie po raz pierwszy wiara stoi w sprzeczności z wiedzą.
            • rain.dog Re: Czy czujecie się samotni 30.07.07, 21:22
              > mskaiq napisał:
              >
              > > Nie wierze w dziedzicznosc choroby afektywnej, uwazam ze kontrola emocji
              > jest
              > > decydujaca w tej chorobie.


              A wierzysz w dziedzicznośc czegokolwiek? Wierzysz w istnienie czegoś co zowie
              się geny i w to, że mogą determinować trochę więcej niż kolor włosów, oczu i
              takich tam dupereli, o których zapewne uczono Cię 40 lat temu na lekcjach
              biologii?
              Wierzyć to możesz sobie w Boga albo niepokalane poczęcie. Nauki biomedyczne nie
              opierają się na wierze. Moja matka "nie wierzy", że istnieje coś takiego jak
              choroba alkoholowa, moja ciotka "nie wierzy" w to, że ksiądz może być
              pedofilem, ty "nie wierzysz" w możliwość dziedziczenia chorób psychicznych. A
              łączy was jedna drobna rzecz - jak myślisz, co?
          • pistacjum Re: Czy czujecie się samotni 30.07.07, 21:58
            > Nie wierze w dziedzicznosc choroby afektywnej, uwazam ze kontrola emocji jest
            > decydujaca w tej chorobie. Uwazam ze jest ona przejsciowym stanem pomiedzy
            > pelna depresja a normalnoscia.

            a czym rozni sie choroba afektywna wedlug ciebie od depresji? co ty wogole za
            rozroznienia wprowadzasz to jakis belkot. co to za pieprzenie o dupie maryny.
            caly czas o skutkach i przyczynach mowisz jakbys potrafil jedne od drugich odroznic.
            • pistacjum Re: Czy czujecie się samotni 30.07.07, 22:04
              te zdania ktore sa rzekomo o rzeczywistosci zewnetrznej sa jakas gra skojarzen,
              produkcja zabuirzonego umyslu wymagajaca interpretacji przez psychologa.
              • pistacjum Re: Czy czujecie się samotni 30.07.07, 22:08
                mysle ze mysle ze wierze ze i mysle ze , jakas schizofreniczne stawianie
                subiektywnosci przed realnoscia. zaklinanie rzeczywistosci.
                • rain.dog Re: Czy czujecie się samotni 30.07.07, 22:55
                  pistacjum napisał:
                  > zaklinanie rzeczywistosci


                  Ot, i trafiłeś Waść w sedno:-)
                  Zastanawia mnie, czy na tym forum największe problemy ze sobą mają własnie ci,
                  którzy twierdzą, że żadnych problemów już nie mają?
                  • pistacjum Re: Czy czujecie się samotni 30.07.07, 23:07
                    slabo odzielila mi sie jazn, bardzo slabo. jak czytam maska to jakby mi mask
                    odkrajal dzialke w mojej swiadomosci i zabieral dla siebie. ten podbój drażni.
                  • pistacjum Re: Czy czujecie się samotni 31.07.07, 07:23
                    terapeuci to swiry zaprzeczajace swojemu warjactwu, oferujace uzdrowienie
                    przeniesieniowe. cholota zlozona z manipulantow.
                    • dolor Re: Czy czujecie się samotni 31.07.07, 14:39
                      Nikt tak jak Mask, posługujący się tylko kilkudziesięcioma słowami, nie potrafi
                      za każdym razem wywołać u ludzi gniew, żal, strach...
                      • nienill Re: Czy czujecie się samotni 31.07.07, 16:06
                        wiec po co to czytasz???
                        • dolor Re: Czy czujecie się samotni 31.07.07, 16:24
                          żeby być pod wrażeniem.
                          • nienill Re: Czy czujecie się samotni 31.07.07, 16:47
                            masochista
      • malwi.4 Re: Czy czujecie się samotni 23.09.13, 14:53
        > Depresj nie wywoluje tych problemow to te problemy wywoluja depresje. Dlatego
        > strach, zal, zlosc, nienawisc, itp wywoluja ja a nie odwrotnie.

        ja też tak to odczuwam, wydarzenia zewnętrzne obniżają mój nastrój, np. strach, bezsilność, złość, czasem samotność

    • ninox Re: Czy czujecie się samotni 30.07.07, 23:09
      samotny i w matni
      jak pocisk armatni
      przesłany w przyjaźni
      przez naród bratni
    • mskaiq Re: Czy czujecie się samotni 31.07.07, 13:17
      Dolor napisal

      >Nie po raz pierwszy wiara stoi w sprzeczności z wiedzą.

      Mysle ze nie istnieje taka wiedza ktora potrafi udowodnic dziedzicznosc choroby
      afektywnej. Mysle ze jesli ktos uwaza ze jest ona dziedziczna to opiera to
      tylko na wierze.
      Rain.dog napisala

      >A wierzysz w dziedzicznośc czegokolwiek? Wierzysz w istnienie czegoś co zowie
      >się geny i w to, że mogą determinować trochę więcej niż kolor włosów, oczu i
      >takich tam dupereli, o których zapewne uczono Cię 40 lat temu na lekcjach
      >biologii?
      >Wierzyć to możesz sobie w Boga albo niepokalane poczęcie. Nauki biomedyczne
      >nie opierają się na wierze. Moja matka "nie wierzy", że istnieje coś takiego
      >jak choroba alkoholowa, moja ciotka "nie wierzy" w to, że ksiądz może być
      >pedofilem, ty "nie wierzysz" w możliwość dziedziczenia chorób psychicznych. A
      >łączy was jedna drobna rzecz - jak myślisz, co?

      Wierze w dziedzicznosc cech fizycznych takich jak oczy, uroda, itp ale nie
      wierze w dziedzicznosc cech psychologicznych.
      Strachu sie nie dziedziczy, zalu, zlosci, nienawisci, czy problemow ktore
      przynosi zycie rowniez. To wszystko nabywamy sami.
      Serdeczne pozdrowienia.

      • dolor Re: Czy czujecie się samotni 31.07.07, 14:36
        mskaiq napisał:

        > Dolor napisal
        >
        > >Nie po raz pierwszy wiara stoi w sprzeczności z wiedzą.
        >
        > Mysle ze nie istnieje taka wiedza ktora potrafi udowodnic dziedzicznosc choroby
        >
        > afektywnej. Mysle ze jesli ktos uwaza ze jest ona dziedziczna to opiera to
        > tylko na wierze.

        Dziedziczność depresji
        * Składowe środowiskowe i genetyczne
        * Dziedziczenie u bliźniąt 0,36-0,70
        * U krewnych 1 stopnia chorego ryzyko 2-4x wyższe niż u kontroli
        Geny związane z depresją
        * MDD1 ←12q22-q23.2
        * MDD2 ←15q25.3-q26.2
        * FKBP5 – polimorfizm 6p21.3-21.2
        * TPH2 ←12q21
        * HTR2A – polimorfizm 13q14-q21
        Różnice ♀ i ♂
        * Geny w większym stopniu przyczyniają się do powstawania depresji u kobiet
        niż u mężczyzn
        * Depresja dziedziczna u 42% ♀ i 29% ♂
        zguw.ibb.waw.pl/genczl07/Genetyka_czlowieka_07/Depresja.ppt

        Badania molekularno-genetyczne są bardzo mocno zaawansowane. Problem wtym, że
        nie jest to choroba jednego lub dwóch genów. Dodepresji i choroby
        maniakalno-depresyjnej predestynuje co najmniej kilkanaście genów, które jeszcze
        miedzy sobą wchodzi w interakcje. Jest to dziedziczenie poligeniczne, pole-
        gające na tym, że ztych kilkunastu każdy odpowiada za część choroby, a dopiero
        ich kombinacja powoduje,
        że można zapaść na chorobę maniakalno-depresyjną.
        www.termedia.pl/showpdf.php?article_id=7020&filename=Era.pdf&priority=1

        Dziedziczenie

        Czynniki genetyczne są dość istotne w tym zaburzeniu. Około 50% chorych na ChAD
        ma krewnych z podobnymi zaburzeniami nastroju. Wspólne występowanie choroby u
        bliźniaków jednojajowych jest na poziomie 60%, u dwujajowych ok. 20%. Jeśli
        chorują oboje rodzice, prawdopodobieństwo wystąpienia ChAD u dziecka wynosi 75%.
        W badaniu dzieci adopto­wanych cierpiących z powodu ChAD wykazano, że aż u 30%
        spośród ich rodziców biolo­gicznych, a tylko u 13% spośród rodziców adopcyjnych
        występowały zaburzenia nastroju.
        W rodzinach, w których występowała ChAD, istnieje również podwyższone ryzyko
        wystąpie­nia depresji.

        itd.

        kontra: "myślę, że". Ciekawe, kto wygra.
        • mskaiq Re: Czy czujecie się samotni 01.08.07, 12:33
          Znam wiele osob ktore pozbyly sie depresji. Wedlug statystyk udalo sie to
          milonom ludzi. Niektorzy pozbyli sie jej biorac leki a niektorzy bez lekow.
          Uwazam ze dobry psychoterapeta jest w stanie pomoc kazdej osobie z depresja.
          Wystarczy usunac przyczyne depresji, czesto jest to wiecej niz jedna przyczyna
          depresji.
          Co sie stalo z genami czlowieka ktory pozbyl sie depresji. Czy zostaly
          wyleczone za pomoca lekow, czy naprawione w wyniku psychoterapi.
          Mysle ze to co piszesz o genach to czysta spekulacja i nic wiecej. Czy
          wykonanio kiedykolwiek doswiadczenia potwierdzajace te teorie ?

          Napisales
          >Około 50% chorych na ChAD ma krewnych z podobnymi zaburzeniami nastroju.
          Jesli chodzi o statystyki to dzieci w rodzinach gdzie wystepuje ChAD bardzo
          czesto nasladuja rodzicow, ich zachowanie i reakcje. Stad zawsze w takich
          rodzinach jest o wiele wieksze prawdopodobienstwo ze dzieci beda narazone na ta
          chorobe.
          Poza tym co dzieje sie z druga polowa ludzi majacych ChAD, dlaczego nie stosuje
          sie do nich genetyka. Dlaczego choruja bez powodu.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • rain.dog Re: Czy czujecie się samotni 01.08.07, 13:01
            mskaiq napisał:

            > Co sie stalo z genami czlowieka ktory pozbyl sie depresji. Czy zostaly
            > wyleczone za pomoca lekow, czy naprawione w wyniku psychoterapi.
            > Mysle ze to co piszesz o genach to czysta spekulacja i nic wiecej

            To już jest żałosne. Nie kompromituj się człowieku. Daj sobie spokój i nie
            wypowiadaj się na temat, o którym wiesz mniej więcej tyle co ja o wyższej
            matematyce. Skoro podważasz naukę empiryczną, jaką jest genetyka, to jak z tobą
            dyskutować. Możemy pogadać sobie, że Ziemia jest płaska a Słońce wokół niej
            krąży - bo ja tak myślę i tak to spostrzegam i co mi kto udowodni?
            • mskaiq Re: Czy czujecie się samotni 01.08.07, 13:57
              Mysle ze zamiast personalnego ataku lepiej podaj argumenty. Wyjasnij co sie
              dzieje z genami czlowieka ktory pozbyl sie depresji.
              Serdeczne pozdrowienia.
              • rain.dog Re: Czy czujecie się samotni 01.08.07, 14:19
                mskaiq napisał:

                > Mysle ze zamiast personalnego ataku lepiej podaj argumenty.

                Argumenty? A jakie Ty podajesz argumenty oprócz "myślę, że" lub "uważam, że"?
                Co może być dla Ciebie argumentem? Argumenty podał Ci Dolor:
                * MDD1 ←12q22-q23.2
                * MDD2 ←15q25.3-q26.2
                * FKBP5 – polimorfizm 6p21.3-21.2
                * TPH2 ←12q21
                * HTR2A – polimorfizm 13q14-q21
                czyli wyodrębnione geny odpowiadające za skłonności do zapadnięcia na depresję.
                Jeśli nauka nie jest dla Ciebie argumentem, to co nim jest?

                Wyjasnij co sie
                > dzieje z genami czlowieka ktory pozbyl sie depresji.

                Nic się nie dzieje. Co ma się dziać? Co to są geny wg.Ciebie? Masz też na ich
                temat jakąś oryginalną własną teorię? Zanim ją wygłosisz zajrzyj może najpierw
                do jakiejś encyklopedii choćby.
                • rain.dog Re: Czy czujecie się samotni 01.08.07, 14:22
                  Żeby Ci ułatwić, to tak łopatologicznie, jak krowie na rowie, z nieszczęsnej
                  Wikipedii:

                  "Gen - odcinek DNA nadający komórce zdolność do tworzenia jakiegoś RNA (różnych
                  mRNA, tRNA, rRNA i in.), a pośrednio kodujący zwykle także jakieś białko (za
                  pośrednictwem mRNA; mRNA określa budowę określonego białka, a tRNA i rRNA to
                  cząsteczki pomocnicze uczestniczące w tworzeniu białek kodowanych w różnych
                  mRNA; poszczególne rodzaje ogromnie zróżnicowanych cząsteczek mRNA zakodowane
                  są w różnych genach). Termin "gen" wprowadził duński botanik Wilhelm Johannsen
                  już w 1909 roku, kiedy nie zdawano sobie sprawy z działania DNA. W pierwotnym
                  znaczeniu termin ten odnosił się więc do abstrakcyjnej jednostki dziedziczenia,
                  warunkującej występowanie w organizmie (i przekazywanie potomstwu) jakiejś
                  prostej, elementarnej cechy, np. określonej barwy oczu, barwy kwiatów,
                  odporności albo podatności na jakąś chorobę. Dziś uważamy, że wszelkie
                  dziedziczne cechy organizmów, od ich budowy i cech fizjologicznych, po
                  zwierzęce instynkty, czy ludzkie talenty i skłonności, są wynikiem występowania
                  w komórkach odpowiednich białek, zakodowanych w genach."



                  • mskaiq Re: Czy czujecie się samotni 01.08.07, 15:15
                    Kopiujesz definicje ale nie odpowiadasz na pytanie. Jesli wedlug Dolora a mysle
                    ze rowniez Ciebie geny wywoluja depresje to po jej wycofaniu co sie dzieje z
                    genami co sie tutaj zmienia.
                    Z tego co rozumiem, formula ktora podal Dolor daje sie weryfikowac 42% i 29% a
                    to raczej rodzi wiecej watpliwosci niz wiary w jej prawdziwosc.
                    Jesli wezmiesz pod uwage ze dzieci w rodzinach z depresja sa narazone na
                    depresje rodzicow, bo nasladuja rodzicow to ten wynik niczego nie dowodzi albo
                    dowodzi ze dziecko w rodzinie depresyjnej jest narazone bardziej na depresje
                    niz w normalnej.
                    Serdeczne pozdrowienia.
                    • rain.dog Re: Czy czujecie się samotni 01.08.07, 15:48
                      Jesli wedlug Dolora a mysle
                      >
                      > ze rowniez Ciebie geny wywoluja depresje to po jej wycofaniu co sie dzieje z
                      > genami co sie tutaj zmienia.

                      Nie "według Dolora i mnie" tylko według empirycznej nauki, jaką jest genetyka -
                      to duża różnica, nie uważasz?
                      Już Ci napisałam, że z genami nic się nie dzieje, zapytaj biologa, jeśli chcesz
                      dokładnego wyjaśnienia. Geny NIE wywołują choroby (ani psychicznej ani
                      somatycznej), geny jedynie PREDYSPONUJĄ do zachorowania (na depresję,
                      schizofrenię, raka, cukrzycę, chorobę wieńcową, chorobę alkoholową itd.). Geny
                      nie determinują zachorowania, powodują, że na jedno schorzenie jesteś odporny,
                      a na inne wręcz przeciwnie. Wiele czynników sprawia, że możemy zachorować
                      (stres, sposób odżywiania, tryb życia, warunki środowiskowe i tak dalej), ale
                      nie musimy. Przyczyny depresji, chorób afektywnych są złożone - predyspozycje
                      genetyczne to tylko jeden z czynników, ale nie jedyny, co jednak nie powoduje,
                      że należy go negować. Dlatego w przypadku wielu chorób jak nowotwory, cukrzyca,
                      nadciśnienie, występujących w bliższej i dalszej rodzinie,tak wiele mówi się o
                      profilaktyce, badaniach okresowych. Czy tego chcesz czy nie, jesteś zbudowany z
                      białek i w tych białkach jest zakodowane więcej ciebie, niż chcesz wierzyć.
                      Nie wiem jak to powiedzieć prościej - genów się nie leczy ani nie zmienia (to
                      jeszcze przyszłość), leczy się chorobę, więc przestań z uporem maniaka
                      powtarzać "co się dzieje z genami po wyleczeniu depresji". Są dalej;)
                    • pistacjum Re: Czy czujecie się samotni 01.08.07, 16:09
                      mask piszac o depresji , piszesz o lagodniejszych jej przejawach, co nie znaczy
                      ze mniej dramatycznych, w postacji depresji wynikajacych z zaburzen osobowosci
                      nerwic itd. ale sa jeszcze depresje ktore nie wynikaja, jak ty to mowisz z jakis
                      powodow, i sam fakt ze sa glebsze , swiadczy o tym ze bardziej trzeba zwrocic
                      uwage na uwarunkowania genetyczne a nie na powody ktorych nie ma albo sa
                      niewspolmierne do choroby.

                      nigdy do argyumentow sie nie odnosisz, tylko jak sa nie po twojej mysli to je
                      ignorujesz.
                    • pistacjum Re: Czy czujecie się samotni 01.08.07, 16:23
                      mskaiq napisał:

                      > Kopiujesz definicje ale nie odpowiadasz na pytanie. Jesli wedlug Dolora a mysle
                      >
                      > ze rowniez Ciebie geny wywoluja depresje to po jej wycofaniu co sie dzieje z
                      > genami co sie tutaj zmienia.

                      sa jeszcze tacy ktorzy nie wychodza, ktorym ona czasowo przemija i wraca, tacy
                      ktorzy z nia zyja.

                      a na marginesie, co sie dzieje z w kwesti genow po operacji plasycznej nosa. czy
                      zmieniaja sie geny odpowiedzialne za ksztalt nosa?
          • dolor Re: Czy czujecie się samotni 01.08.07, 16:29
            mskaiq napisał:

            > Znam wiele osob ktore pozbyly sie depresji. Wedlug statystyk udalo sie to
            > milonom ludzi. Niektorzy pozbyli sie jej biorac leki a niektorzy bez lekow.
            > Uwazam ze dobry psychoterapeta jest w stanie pomoc kazdej osobie z depresja.
            > Wystarczy usunac przyczyne depresji, czesto jest to wiecej niz jedna przyczyna
            > depresji.

            Eh, te Twoje paralogizmy.
            Ja znam wiele, co się nie pozbyło. Mimo psychoterapii milionom sie to nie
            udało. A że różne są przyczyny depresji, to ja sam powtarzam, jak i to, że jedną
            z nich bywają geny, co czasem może powodować, że zostaje tylko leczenie objawowe.

            > Co sie stalo z genami czlowieka ktory pozbyl sie depresji. Czy zostaly
            > wyleczone za pomoca lekow, czy naprawione w wyniku psychoterapi.

            A czemu niektórzy biorą leki do końca życia? A wieloletnia psychoterapia nie
            przynosi postępu? Czyżby sugerowało to geny?

            > Mysle ze to co piszesz o genach to czysta spekulacja i nic wiecej. Czy
            > wykonanio kiedykolwiek doswiadczenia potwierdzajace te teorie ?

            Wykonano i wciąż są przeprowadzane.
            >
            > Napisales
            > >Około 50% chorych na ChAD ma krewnych z podobnymi zaburzeniami nastroju.
            > Jesli chodzi o statystyki to dzieci w rodzinach gdzie wystepuje ChAD bardzo
            > czesto nasladuja rodzicow, ich zachowanie i reakcje. Stad zawsze w takich
            > rodzinach jest o wiele wieksze prawdopodobienstwo ze dzieci beda narazone na
            ta chorobe.

            Napisałem też: "W badaniu dzieci adopto­wanych cierpiących z powodu ChAD
            wykazano, że aż u 30% spośród ich rodziców biolo­gicznych, a tylko u 13% spośród
            rodziców adopcyjnych występowały zaburzenia nastroju."
            Oraz: "u bliźniaków jednojajowych jest na poziomie 60%, u dwujajowych ok. 20%."
            Skąd ta różnica, czyżby stąd, że bliźnięta jednojajowe mają identyczny kod
            genetyczny? Czy masz inną hipotezę?

            > Poza tym co dzieje sie z druga polowa ludzi majacych ChAD, dlaczego nie stosuje
            >
            > sie do nich genetyka. Dlaczego choruja bez powodu.

            zamiast wykładu z genetyki pokażę Ci podobny mechanizm:
            "Dziedziczenie cukrzycy jest wielogenowe i wieloczynnikowe. Inaczej jest w
            przypadku cukrzycy typu 1, a inaczej typu 2
            W przypadku cukrzycy typu 1, gdy chorował na nią ojciec zagrożenie zachorowaniem
            u potomstwa wynosi 5 proc., a gdy chorowała matka prawdopodobieństwo
            zachorowania sięga 2,5 proc. Gdy chorowali oboje rodzice to zagrożenie rośnie do
            10 proc. Mamy też 35 proc. szans, by zachorować na cukrzycę typu 1, gdy
            zachorowało na nią nasze rodzeństwo, w sytuacji, gdy są to bliźnięta jednojajowe.
            W przypadku cukrzycy typu 2 choroba jednego z rodziców daje 50 proc. szans, a
            jeżeli chorowali oboje zagrożenie sięga 100 proc."

            Zauważ też, że:
            - schorzenia z depresją są diagnozowane wyłącznie objawowo, to tak, jakby
            diagnozować cukrzycę nie tylko bez podziału na typy, ale i bez badania krwi.
            - nigdy nie twierdziłem, że wyłącznie geny powodują depresję. Ty natomiast
            twierdzisz, że geny nigdy jej nie powodują. Argumentacja obu tych twierdzeń musi
            być siłą rzeczy różna. Tak więc stwierdzenia typu: co dzieje się z genami
            wyleczonych itp. nie mają sensu, najprościej je odrzucić mówiąc: to nie te
            przypadki.
            • pistacjum Re: Czy czujecie się samotni 01.08.07, 16:36
              fajna citalinka napisała :

              "nie miriam, to nie tylko to. on NIE ODNOSI się w żaden sposób do komentarzy,
              zdrowych, logicznych uwag dot tego co wypisuje. Niby na forum jest, a jakby w
              studni siedział, i z tej studni przez megafon nadaje swoje prawdy..."

              jeszcze nikt tak pieknie nie ujal istoty rzeczy jak ona.
              • pistacjum Re: Czy czujecie się samotni 01.08.07, 16:40
                przeczytajmy to jeszcze raz :

                "Niby na forum jest, a jakby w
                studni siedział, i z tej studni przez megafon nadaje swoje prawdy..."


                po prostu rewelacja
                • dolor Re: Czy czujecie się samotni 02.08.07, 13:48
                  Faktycznie trafne porównanie. Postawy, bo same poglądy już nie są tak
                  oryginalne. Np. pokrewną, choć nieco bardziej skrajną niż maskizm postawę wobec
                  choroby nowotworowej można znaleźć tu:
                  forum.gazeta.pl/forum/73,46481,1540823.html?f=99&w=66583026&a=66837734&rep=1&t=1186053839187
                  • dolor Re: Czy czujecie się samotni 02.08.07, 13:50
                    upst, chyba się omyłkowo zapętliłem. Tu:
                    podstawowe.info/podstawowe-info/leczenie/rak/zRaka.html
              • genova51 Re: Czy czujecie się samotni 22.08.07, 13:26
                "...Małżeństwo nie jest kresem samotności.
                Najgorsze chwile samotności poznałam dopiero po wyjściu za mąż".
                I tak już jest 35 lat.
                A jeśli chodzi o depresję, bez psychiatry i braniu leków przez przynajmniej 6
                miesęcy, nie ma mowy o pozbyciu się jej.
          • croyance Re: Czy czujecie się samotni 04.08.07, 03:54
            Co sie stalo z genami czlowieka ktory pozbyl sie depresji. Czy zostaly
            wyleczone za pomoca lekow, czy naprawione w wyniku psychoterapi.

            To samo, co z genami osoby chorej np. na raka piersi, ktora zostala wyleczona.
            Ponadto, upraszczajac, geny pokazuja predyspozycje, a nie nieuchronnosc
            (czesto) choroby.
    • ilquad Re: Czy czujecie się samotni 01.08.07, 18:58
      Tak, i bardzo dobrze mi z tym...
      Im wiecej ludzi dokola tym sie gorzej czuje. Nie cierpie nawet skype'a ani gg...
    • mskaiq Re: Czy czujecie się samotni 02.08.07, 06:38
      Dla mnie najwazniejsza sprawa Rain.dog jest jak teoria genetyczna sprawdza sie
      w zyciu. Wedlug badan empirycznych tylko co trzecia osoba z genami ktore
      sugeruja depresje ma ja naprawde.
      Spotykam sie czesto z opiniami ludzi ktorzy twierdza ze depresja ma podloze
      genetyczne, ze nie mozna niczego zmienic bo jestesmy skazani na depresje przez
      nasze geny.
      To nie jest prawda. Teoria genetyczna jest daleka od stwierdzenia ze depresja
      jest dziedziczna a takze nie wyjasnia dlaczego ludzie potrafia pozbyc sie
      depresji bez zmian swoich genow.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • sneeper_1 Re: Czy czujecie się samotni 02.08.07, 16:44
        nawet słabe geny ale w czasie terapii niektórymi psychotropami ulegają
        modyfikacji, nawet są teorie, że geny sie zmieniają,..może metabolity leków
        przenikają przez błony komórkowe do DNA ??

        z tego poziomu czlowiek nielykajacy psychotropow jest wstecznym niemodyfikowanym
        genetycznie i psychotropowo, nietresowanym gatunkiem bez przyszlosci

        oczywiscie to zlosliwe, ja niczego nie sugeruje,
        ja tylko poziom wyrownuje
        • sneeper_1 Re: Czy czujecie się samotni 02.08.07, 16:50
          łykałem leki i odkładałem blistery puste do takiego dużego pudełka,
          czasem nie sprzątałem w kuchni i 20 blisterów po lamotrixie lezało rozrzuconych
          w jednym miejscu,...i co ?...dzisiaj wyrzucili mi do smietnika te pudełko S K.u
          R W Y S y n y

          miałem ze 60 pustych blisterów,
          gdybym dostał drgawek i zostawił te puste blistery..wyglądaoby na
          samobója,...taki niesamowity widok...nawet fotki nie zrobiłem

          ku.. ku.., ..wyrzucili na smietnik
      • rain.dog Re: Czy czujecie się samotni 02.08.07, 17:35
        mskaiq napisał:

        > Dla mnie najwazniejsza sprawa Rain.dog jest jak teoria genetyczna sprawdza
        sie
        > w zyciu. Wedlug badan empirycznych tylko co trzecia osoba z genami ktore
        > sugeruja depresje ma ja naprawde.
        > Spotykam sie czesto z opiniami ludzi ktorzy twierdza ze depresja ma podloze
        > genetyczne, ze nie mozna niczego zmienic bo jestesmy skazani na depresje
        przez
        > nasze geny.
        > To nie jest prawda. Teoria genetyczna jest daleka od stwierdzenia ze depresja
        > jest dziedziczna a takze nie wyjasnia dlaczego ludzie potrafia pozbyc sie
        > depresji bez zmian swoich genow.


        Wyznam szczerze: nie wiem o co Ci chodzi
    • mskaiq Re: Czy czujecie się samotni 03.08.07, 11:56
      Dolor napisal
      >Ja znam wiele, co się nie pozbyło. Mimo psychoterapii milionom sie to nie
      >udało. A że różne są przyczyny depresji, to ja sam powtarzam, jak i to, że
      >jedną z nich bywają geny, co czasem może powodować, że zostaje tylko leczenie
      >objawowe.
      Ja rowniez znam wiele osob ktore nie pozbyly sie depresji. Psychoterapia to
      zmiana zlych nawykow ktore przynosza depresje. Bez tej zmiany nie mozna pozbyc
      sie depresji.
      Te zminy czesto sa bardzo trudne, trzeba przestac byc negatywnym, przejac
      kontrole nad cialem aby opanowac emocje. Trzeba nauczyc sie cierpliwosci,
      pozbywac sie wszystkiego co przynosi negatywnosc bo depresja to negatywnosc
      naszego nastroju. Ta negatywnosc przynosi strach, zal, zlosc, nienawisc,
      zawisc, zazdrosc, brak szacunku do siebie czy innych, itp.

      Napisales rowniez
      >A czemu niektórzy biorą leki do końca życia? A wieloletnia psychoterapia nie
      >przynosi postępu? Czyżby sugerowało to geny?
      Mysle ze dzieje sie to dlatego ze przyczyna depresji nie jest usunieta. Jesli
      ciagle istnieje przyczyna depresji nie pomoze psychoterapia. Trzeba usunac
      przyczyne depresji aby sie jej pozbyc.
      Jesli na przyklad osoba z depresja ma duze problemy finansowe to psychoterapia
      nie pomoze, musi byc usunieta przyczyna tego strachu. Jesli usuniesz przyczyne
      depresji wtedy dobry psychoterapeta jest w stanie latwo wyprowadzic taka osobe
      z depresji.

      Jesli chodzi o weryfikacje teori ze depresja jest dzidziczna to badania
      przeprowadzane sa w grupach z problemami psychicznymi. W takich grupach bardzo
      wielki wplyw odgrywaja czynniki psychologiczne.
      Znam wiele przypadkow przekazywania depresji dzieciom przez rodzicow albo
      opiekunow. W takich grupach trudno roztrzygnac skad sie wziela depresja. Nawet
      w takich grupach wyniki potwierdzajace dziedzicznosc depresji sa dalekie od
      dostatecznych.
      Jest bardzo wiele ludzi ktorzy nigdy nie cierpieli na depresje ani nie
      cierpiala ich rodzina a dzieci posiadaja ja.
      Jak wyglada weryfikacja teori genetycznej pomiedzy ludzmi ktorzy maja uklad
      genetyczny wskazuje ze powinni miec depresje. Czy przeprowadzono taka
      weryfikacje i jakie sa jej wyniki.
      Nie rozumiem rowniez jak mozna pozbyc sie depresji bez zmiany ukladu
      genetycznego. Jesli uklad genetyczny decyduje o depresji o czym probujesz
      przekonywac to jak to sie dzieje ze olbrzymia ilosc ludzi potrafi sie jej
      pozbyc.
      Dla mnie i nie tylko dla mnie kazde teorie trzeba udowodnic, teoria genetyczna
      pwstawania depresji nie jest udowodniona, mysle ze zdajesz sobie z tego sprawe.
      Badania empiryczne sa bardzo daleko od jej udowodnienia.
      Piszesz o odrzucaniu faktow, mysle ze tak udowodniona teoria jest bez sensu.
      Wtedy mozesz wykazac wszystko.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • dolor Re: Czy czujecie się samotni 03.08.07, 16:13
        Rany, Mask, spróbuj przeczytać to, co napisałem poprzednio, jeszcze raz, bo
        inaczej będziemy się powtarzać w nieskończoność.

        Dalej: piszesz o nieskuteczności psychoterapii: "Mysle ze dzieje sie to dlatego
        ze przyczyna depresji nie jest usunieta. Jesli ciagle istnieje przyczyna
        depresji nie pomoze psychoterapia. Trzeba usunac przyczyne depresji aby sie jej
        pozbyc."
        Właśnie to samo ja twierdzę, spośród wielu przyczyn, także wspomnianej przez
        Ciebie sytuacji materialnej, geny odgrywają również niebagatelną rolę. Że
        właśnie o geny chodzi - zawsze najlepiej udowadnia porównanie odsetka zachorowań
        u bliźniąt dwujajowych (nieidentyczny kod genetyczny) z jednojajowymi(identyczny
        kod), ci sami opiekunowie, warunki środowiskowe bardzo zbliżone. Tu mamy 20% do
        60% POWTARZAM KLUCZOWE PYTANIE: SKĄD TA RÓŻNICA?

        Piszesz:"> Jest bardzo wiele ludzi ktorzy nigdy nie cierpieli na depresje ani
        nie cierpiala ich rodzina a dzieci posiadaja ja. Jak wyglada weryfikacja teori
        genetycznej pomiedzy ludzmi ktorzy maja uklad genetyczny wskazuje ze powinni
        miec depresje. Czy przeprowadzono taka weryfikacje i jakie sa jej wyniki. "

        Pomijając, że nie mam pojęcia, co rozumiesz pod pojęciem "ktorzy maja uklad
        genetyczny wskazuje ze powinni miec depresje", czy negujesz jednocześnie
        genetyczne podłoże hemofilii, fenyloketonurii, cukrzycy? A czy Twoim zdaniem
        jeśli oboje rodzice mają brązowe oczy, a dziecko niebieskie, to wyklucza to
        dziedziczenie koloru oczu?

        A co do teorii, którym w jaskrawy sposób brak empirycznego potwierdzenia, należy
        do nich ta: "> Jesli na przyklad osoba z depresja ma duze problemy finansowe to
        psychoterapia
        > nie pomoze, musi byc usunieta przyczyna tego strachu. Jesli usuniesz przyczyne
        > depresji wtedy dobry psychoterapeta jest w stanie latwo wyprowadzic taka osobe
        > z depresji. "
        O ile nie chcesz udowodnić, że nie każdą przyczynę można usunąć. Chyba, że chcesz?

        Tego zdania zupełnie nie rozumiem:"> Piszesz o odrzucaniu faktow, mysle ze tak
        udowodniona teoria jest bez sensu. Wtedy mozesz wykazac wszystko. "
        Na resztę odpowiedziałem Ci poprzednio.
        • mskaiq Re: Czy czujecie się samotni 04.08.07, 02:20
          > Pomijając, że nie mam pojęcia, co rozumiesz pod pojęciem "ktorzy maja uklad
          > genetyczny wskazuje ze powinni miec depresje".
          Dla mnie uklad genetyczny to co czesto w literaturze ogreslane jest jako
          genetic make-up.
          Badania w rodzinach z depresja wykazuja ze osoby z depresja maja troche inny
          uklad genetyczny ale i w tym przypadku ta innosc pojawia sie w granicach tylko
          30 procent. Poniewaz badania przeprowadzane sa w rodzinach depresyjnych to
          pojawianie sie depresji u dzieci moze byc efektowana przez warunki
          srodowiskowe, tzn przez stres ktory bardzo czesto pojawia sie w takim
          srodowisku.
          Przeprowadzono rowniez wiele badan z ludzmi ktorzy posiadaj uklad genetyczny
          ktory wskazuje na to ze powinni miec depresje ale w przeciwna strone nie jest
          to prawda, depresja pojawia sie tam rzadko.
          Trudno rowniez pogodzic teorie genetyczna depresji z tym ze ludzie pozbywaja
          sie jej. Uklad genetyczny nie zmienia sie a depresja znika. Piszesz ze nalezy
          ignorowac takie przypadki. Dlaczego ?
          Napisales
          >zawsze najlepiej udowadnia porównanie odsetka zachorowań u bliźniąt
          >dwujajowych (nieidentyczny kod genetyczny) z jednojajowymi(identyczny kod), ci
          >sami opiekunowie, warunki środowiskowe bardzo zbliżone. Tu mamy 20% do
          >60% POWTARZAM KLUCZOWE PYTANIE: SKĄD TA RÓŻNICA?
          Tutaj ja nie rozumiem co zostalo porownywane blizniaki do blizniakow czy
          rodzice do bliznikow. Mozesz to wyjasnic?
          Wiem ze jestes entuzjasta teori genetycznej, mysle ze probujesz znalesc za
          wszelka cene potwierdzenia ze to depresja to sprawa genetyczna. Spotkalem wiele
          osob z depresja ktore twierdzily ze nic nie moga zrobic z depresja bo to jest
          dziedziczna choroba.
          Mysle ze tak nie jest, a kazda teoria staje sie prawdziwa dopiero kiedy
          zostanie udowodniona.
          Ja akceptuje dziedzicznosc cech fizycznych o czym pisalem ale nie wierze w
          dziedzicznosc cech psychologicznych takich jak zlosc, strach, zal, nienawisc,
          zazdrosc, zawisc, itp. To nasz wybor, to kwestia kontroli naszych emocji.
          Serdeczne pozdrowienia.


          • dolor Re: Czy czujecie się samotni 04.08.07, 10:51
            1."Tradycyjnymi metodami badań, których celem jest oszacowanie względnego wkładu
            czynników genetycznych i środowiskowych w różnice indywidualne w zakresie
            mierzonych zmiennych, są: metoda bliźniąt, studia rodzinne oraz badania adopcyjne.

            Metoda bliźniąt
            Badania bliźniąt monozygotycznych (MZ) i dyzygotycznych (DZ) wychowywanych razem
            stanowią najbardziej rozpowszechnioną metodę badawczą, polegającą na porównaniu
            fenotypowych różnic wewnątrz par bliźniąt MZ i DZ. Opiera się na następujących
            założeniach:

            * bliźnięta MZ są genetycznie jednakowe, a więc jakiekolwiek różnice między
            nimi wynikają z wpływu środowiska;
            * bliźnięta DZ posiadają połowę wspólnych genów, zatem różnice fenotypowe
            między nimi mogą być wyjaśnione zarówno wpływem czynników genetycznych, jak i
            środowiskowych;
            * jeżeli podobieństwo między bliźniętami MZ jest większe w porównaniu do
            bliźniąt DZ (gdy istnieje równoważność wpływów środowiska w parach MZ i DZ), to
            można wnioskować, że mniejsze podobieństwo między bliźniętami DZ wynika ze
            zmienności ich genotypów - tym samym obserwowana zmienność fenotypowa może być
            przypisana różnicom genotypowym."
            (pamiętasz:""u bliźniaków jednojajowych (MZ) jest na poziomie 60%, u
            dwujajowych(DZ)ok. 20%.")

            "Metoda adopcyjna
            Opiera się na porównaniu stopnia podobieństwa między dziećmi adoptowanymi a
            rodzicami adopcyjnymi, z podobieństwem występującym pomiędzy tymi samymi dziećmi
            a ich rodzicami biologicznymi. Dzięki tej metodzie jest możliwe wyraźne
            przeciwstawienie wpływu czynnika genetycznego wpływowi wspólnego środowiska
            rodzinnego na zmienność obserwowanego zachowania."
            ("W badaniu dzieci adopto­wanych cierpiących z powodu ChAD
            wykazano, że aż u 30% spośród ich rodziców biolo­gicznych, a tylko u 13% spośród
            rodziców adopcyjnych występowały zaburzenia nastroju.")

            2.>> "Ja akceptuje dziedzicznosc cech fizycznych o czym pisalem ale nie wierze w
            > dziedzicznosc cech psychologicznych takich jak zlosc, strach, zal, nienawisc,
            > zazdrosc, zawisc, itp."
            Jednocześnie te same zjawiska, które nie przeszkadzają Ci akceptować
            dziedziczności cech fizycznych, stanowią argument mający podważyć dziedziczność
            depresji.

            3.To może tak Ci się uda to przybliżyć (porównanie nieszczególne, ale obrazowe):
            Przyjmijmy w uproszczeniu, że depresja to takie złamanie psychiki, które można
            porównać ze złamaniem nogi. Każdemu człowiekowi można złamać nogę. Oprócz tego
            istnieje szereg chorób, które sprawiają, że to złamanie jest bardzo łatwe. Część
            to choroby dziedziczne. Istnieje np. wrodzona łamliwość kości (defekt
            kolagenu), przy której "objawy choroby występują z różnym nasileniem tworząc
            formy choroby bardzo łagodne oraz takie, które powodują śmierć". "Złamania w ich
            przebiegu następują nie tylko w wyniku upadku, ale także z błahych powodów,
            często samoistnie, np. w czasie snu."
            Można powiedzieć, że bieganie wzmacnia kości i każdy, kto biega, ma kości tak
            silne, że się nie łamią. A teraz wyobraź sobie, że przekonujesz do tego kogoś z
            wrodzoną łamliwością i pomyśl co się stanie, jak Ci uwierzy.
            • dolor w naszym kraju niebezpiecznie ignorować bliźniaki 20.08.07, 15:53
              to zewnętrzny krytyk, paskudnie uparty.
              • sneeper_1 przepraszam za niepotrzebny akapit 22.08.07, 14:10
                zawsze chciałem nauczyć się uderzać bez ostrzerzenia,
                i oczywiście bez ponoszenia konsekwencji
                • sneeper_1 Re: na razie udaje mi sie u fryzjera 22.08.07, 14:13
                  nie lubie tej fryzjerki,ale z drugiej strony czasem mnie to kręci właśnie dlatego,że
                  • sneeper_1 Re: na razie udaje mi sie u fryzjera 22.08.07, 14:52
                    potrzeby psychiczne człowieka:

                    potrzeba

                    przynaleznosci
                    akceptacji
                    przyjazni
                    milosci

                    ja dorzuce:

                    wolnosci
                    transcendencji
    • eizo111 Re: Czy czujecie się samotni 24.08.07, 02:26
      kiedyś tak
      teraz nie
Pełna wersja