f_16 27.07.07, 15:12 Czy to samotność wpędza w depresje czy depresja powoduje samotność ? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
anatemka Re: Czy czujecie się samotni 27.07.07, 15:15 nie czuje się zupełnie się nie czuję Odpowiedz Link Zgłoś
czekolada_z_orzechami Re: Czy czujecie się samotni 27.07.07, 15:40 U mnie to drugie. Depresja powoduje samotność.. Odpowiedz Link Zgłoś
ninox Re: Czy czujecie się samotni 27.07.07, 16:48 a gdzieżby samotni - nieustanny bal - święto świąt korowody, kolejki, hulanka i przytup Odpowiedz Link Zgłoś
sneeper_1 Re: Czy czujecie się samotni 27.07.07, 16:52 a czyz nie wystarczyloby gdyby jadac tramwajem do pracy mogl sobie usiasc ? Odpowiedz Link Zgłoś
aurelia_aurita Re: Czy czujecie się samotni 27.07.07, 17:32 depresja powoduje samotność. ale: depesja może się skończyć, a samotność trwać dalej. (jak człowiek głupi pozrywa wszystkie kontakty, a później się dziwi, że nie ma się z kim napić/pogadać) Odpowiedz Link Zgłoś
sneeper_1 Re: Czy czujecie się samotni 27.07.07, 17:53 okrucienstwa nauczylem sie na psychiatrii, nauczylem sie rowniez ludobojstwa, wprawdzie wyliczonego podstawieniem jednostki urojonej - pierwiastka z minus jeden, eutanazja bez morderstwa -eugenika Odpowiedz Link Zgłoś
morja13 Re: Czy czujecie się samotni 29.07.07, 20:29 > depresja powoduje samotność. > ale: depesja może się skończyć, a samotność trwać dalej. (jak człowiek głupi > pozrywa wszystkie kontakty, a później się dziwi, że nie ma się z kim napić/pogadać) O no właśnie:/ Odpowiedz Link Zgłoś
iso1 Re: Czy czujecie się samotni 27.07.07, 19:35 samotność wpędza w depresje i równocześnie depresja powoduje samotność Odpowiedz Link Zgłoś
sneeper_1 Re: Czy czujecie się samotni 27.07.07, 19:37 ja sie czuje najwyzej ...nudny jedno zdanie wypowiedziane na godzine, albo na 10 minut......w miedzyczasie nie ma nic Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Czy czujecie się samotni 28.07.07, 11:31 Samotnosc zwykle bierze sie strachu przed ludzmi a strach to jeden z najczestszych powodow depresji. Mysle ze aby pokonac depresje trzeba pokonac strach, depresja nie moze sie skonczyc kiedy ciagle istnieje strach, on ja ponownie wywola. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Czy czujecie się samotni 28.07.07, 14:21 depresja nie bierze się ze strachu przed ludźmi, strach przed ludźmi bierze się z depresji. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Czy czujecie się samotni 29.07.07, 09:27 Nie potrzeba depresji aby pojawial sie strach, wszyscy ludzie go znaja nawet Ci bez depresji zatem nie moze sie on brac z depresji. Mysle ze to depresja bierze sie z niego. Ludzie ktorzy nie potrafia sobie poradzic ze strachem i ktorych dominuje on zawsze maja depresje. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
dolor Re: Czy czujecie się samotni 29.07.07, 11:03 mskaiq napisał: > Nie potrzeba depresji aby pojawial sie strach, wszyscy ludzie go znaja nawet Ci > > bez depresji zatem nie moze sie on brac z depresji. Ciekawy sposób rozumowania. W myśl tego można np. napisać: nie potrzeba guza mózgu aby pojawił się ból głowy, wszyscy ludzie go znają, nawet ci bez guza mózgu, zatem nie może być on spowodowany guzem mózgu. I jeszcze taki drobiazg: strach i lęk nie oznaczają tego samego, lęk «w psychologii: strach występujący bez wyraźnych przyczyn». Ale ja też mam pewne problemy z odczytywaniem emocji, że się boję, udaje mi się domyślić najwyżej po przyspieszonym biciu serca, suchych ustach, wilgotnych dłoniach. Inaczej strachu prawie nigdy nie odczuwam. Odpowiedz Link Zgłoś
nienill Re: Czy czujecie się samotni 29.07.07, 14:06 dolor napisał: > Ale ja też mam pewne problemy z odczytywaniem emocji, że się boję, udaje mi się > domyślić najwyżej po przyspieszonym biciu serca, suchych ustach, wilgotnych > dłoniach. Inaczej strachu prawie nigdy nie odczuwam. okropne to jest :( ja ostatnio takze nie odczuwam lęku jako takiego, tylko nagle, bez wyraznego powodu boli mnie brzuch i chce mi sie wymiotowac :/ Odpowiedz Link Zgłoś
sneeper_1 Re: Czy czujecie się samotni 29.07.07, 20:55 potrzeby psychiczne człowieka: potrzeba przynaleznosci akceptacji przyjazni milosci ja dorzuce: wolnosci transcendencji Odpowiedz Link Zgłoś
suchyxxx2 Re: Czy czujecie się samotni 29.07.07, 22:01 Tak czuję się bardzo-niby znajomych mam ale jakoś oni się nie odzywają a jak ja próbuję to ich nigdy nie ma np. taki jeden facet z forum.No ale myślę że naprawdę musi się coś z nim dziać skoro nie odpowiada.Trochę się martwię Odpowiedz Link Zgłoś
baltazar.sk jak cholera... jak palec w d... nosie 30.07.07, 01:32 U mnie to jest co najmniej dziwne... Niby łaknę kontaktów z ludźmi, bo przytłacza mnie samotność, ale... z drugiej strony, gdy jadę z mojej puszczy pociągiem do miasta... i czuję na sobie wlepione dziesiątki ludzkich gał... to mi się odechciewa wszystkiego... A gdy ktoś mnie odwiedza? Cieszę się - ale tylko przez najbliższe 4-5 godzin... potem wymiękam... chcę być znów sam... i tak źle i tak nie dobrze.... Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Czy czujecie się samotni 30.07.07, 05:23 Dolor napisal >Ciekawy sposób rozumowania. W myśl tego można np. napisać: nie potrzeba guza >mózgu aby pojawił się ból głowy, wszyscy ludzie go znają, nawet ci bez guza >mózgu, zatem nie może być on spowodowany guzem mózgu. Mysle ze z guzem mozgu sprawa wyglada prosto. Wiadomo o co chodzi. Z depresja nie wyglada to tak prosto. Depresja to tylko nazwa ktora opisuje rozmaite problemy ktore czlowiek napotyka w zyciu. Depresja oznacza czasem strach ktory wywoluje wycofywanie sie z aktywnego zycia. Czasem sa to nie rozwiazane problemy zyciowe, czasem problemy z zalem ktore przynosza cierpienie, bol i lzy. Czesto sa to problemy ze spaniem, zmeczeniem, brakiem sensu i wiele innych. Depresja to najogolniej problemy z zyciem, emocjami, negatywnym dzialaniem takim jak krytyka, brak szacunku, wybaczenia, itp. Depresj nie wywoluje tych problemow to te problemy wywoluja depresje. Dlatego strach, zal, zlosc, nienawisc, itp wywoluja ja a nie odwrotnie. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
nikusia85 Re: Czy czujecie się samotni 30.07.07, 11:35 u mnie depresję wywołało pewne zdarzenie, ale sama już nie wiem, czy nie miałam jej od zawsze... fakt faktem, że od wspomnianego momentu odczuwam samotność - mimo, że jest wielu ludzi wokół mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
morja13 Re: Czy czujecie się samotni 30.07.07, 11:48 A jak nie mam problemów, strachu, żalu, złosci itp. tylko neuroprzekaźniki mi nawalaja to co? Odpowiedz Link Zgłoś
dolor Re: Czy czujecie się samotni 30.07.07, 11:52 mskaiq napisał: > Mysle ze z guzem mozgu sprawa wyglada prosto. Wiadomo o co chodzi. Właśnie dlatego użyłem takiego przykładu. Gdyby Twój sylogizm był prawidłowo skonstruowany, pasowałby i do depresji, i do guza. > Z depresja nie wyglada to tak prosto. Depresja to tylko nazwa ktora opisuje > rozmaite problemy ktore czlowiek napotyka w zyciu. > Depresja oznacza czasem strach ktory wywoluje wycofywanie sie z aktywnego > zycia. Czasem sa to nie rozwiazane problemy zyciowe, czasem problemy z zalem > ktore przynosza cierpienie, bol i lzy. Czesto sa to problemy ze spaniem, > zmeczeniem, brakiem sensu i wiele innych. > Depresja to najogolniej problemy z zyciem, emocjami, negatywnym dzialaniem > takim jak krytyka, brak szacunku, wybaczenia, itp. Z grubsza można się z tym zgodzić. > Depresj nie wywoluje tych problemow to te problemy wywoluja depresje. Dlatego > strach, zal, zlosc, nienawisc, itp wywoluja ja a nie odwrotnie. Petitio principi. Udowadniasz swoje twierdzenie zdaniem, na poparcie którego nie przytaczasz żadnych argumentów. Równie dobrze można napisać: Depresja wywołuje te problemy, to nie te problemy wywołują depresję. Dlatego strach, żal, złość, nienawiść itp. są przez nią wywołane, a nie odwrotnie. A jak wyjaśnisz np. dziedziczność choroby afektywnej? Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Czy czujecie się samotni 30.07.07, 14:47 > Depresj nie wywoluje tych problemow to te problemy wywoluja depresje. Dla > tego strach, zal, zlosc, nienawisc, itp wywoluja ja a nie odwrotnie. > Petitio principi. Udowadniasz swoje twierdzenie zdaniem, na poparcie którego > nie przytaczasz żadnych argumentów. Równie dobrze można napisać: > Depresja wywołuje te problemy, to nie te problemy wywołują depresję. Dlatego > strach, żal, złość, nienawiść itp. są przez nią wywołane, a nie odwrotnie. Dlaczego depresja nie wywoluje zalu, strachu, zlosci, nienawisci a odwrotnie? Mysle ze emocje takie jak strach, zal, zlosc, uczucie zmeczenia, nienawisc, itp wystepuja u kazdego czlowieka z depresja czy bez niej. Sa one zalezne od naszego ciala od jego toksycznosci i jego zaniedbania. Depresja nie powstaje z niczego, ma swoje objawy, bez tych objawow nie ma depresji. Na przyklad strach jest bardzo czesto przyczyna depresji. Czy depresja moze spowodowac strach. Mysle ze moze ale dzieje sie to rzadko, zwykle jesli boimy sie jednej rzeczy to strach stworzy dziesiatki innych rzeczy ktorych sie bedziemy bali. Strach rozwija strach. Czy depresja moze stworzyc zal, mysle ze zal tworzy zycie, czesto jest to zal do drugiego czlowieka, zawiedzione nadzieje, itp. Czy depresja tworzy zlosc, mysle ze to toksycznosc naszego ciala tworzy zlosc, brak umiejetnosci kontrolowania somatycznyc odczuc, bo zlosc jest odczuciem somatycznym ktore wykorzystuje nasza emocjonalnosc az do punktu kiedy tracimy kontrole nad soba. To samo dotyczy nienawisci, to nie depresja ja tworzy a nasze negatywne emocje. Emocje mozna kontrolowac i jest to podstawa aby pozbyc sie depresji. Nie wierze w dziedzicznosc choroby afektywnej, uwazam ze kontrola emocji jest decydujaca w tej chorobie. Uwazam ze jest ona przejsciowym stanem pomiedzy pelna depresja a normalnoscia. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
dolor Re: Czy czujecie się samotni 30.07.07, 14:51 mskaiq napisał: > Nie wierze w dziedzicznosc choroby afektywnej, uwazam ze kontrola emocji jest > decydujaca w tej chorobie. Nie po raz pierwszy wiara stoi w sprzeczności z wiedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
rain.dog Re: Czy czujecie się samotni 30.07.07, 21:22 > mskaiq napisał: > > > Nie wierze w dziedzicznosc choroby afektywnej, uwazam ze kontrola emocji > jest > > decydujaca w tej chorobie. A wierzysz w dziedzicznośc czegokolwiek? Wierzysz w istnienie czegoś co zowie się geny i w to, że mogą determinować trochę więcej niż kolor włosów, oczu i takich tam dupereli, o których zapewne uczono Cię 40 lat temu na lekcjach biologii? Wierzyć to możesz sobie w Boga albo niepokalane poczęcie. Nauki biomedyczne nie opierają się na wierze. Moja matka "nie wierzy", że istnieje coś takiego jak choroba alkoholowa, moja ciotka "nie wierzy" w to, że ksiądz może być pedofilem, ty "nie wierzysz" w możliwość dziedziczenia chorób psychicznych. A łączy was jedna drobna rzecz - jak myślisz, co? Odpowiedz Link Zgłoś
pistacjum Re: Czy czujecie się samotni 30.07.07, 21:58 > Nie wierze w dziedzicznosc choroby afektywnej, uwazam ze kontrola emocji jest > decydujaca w tej chorobie. Uwazam ze jest ona przejsciowym stanem pomiedzy > pelna depresja a normalnoscia. a czym rozni sie choroba afektywna wedlug ciebie od depresji? co ty wogole za rozroznienia wprowadzasz to jakis belkot. co to za pieprzenie o dupie maryny. caly czas o skutkach i przyczynach mowisz jakbys potrafil jedne od drugich odroznic. Odpowiedz Link Zgłoś
pistacjum Re: Czy czujecie się samotni 30.07.07, 22:04 te zdania ktore sa rzekomo o rzeczywistosci zewnetrznej sa jakas gra skojarzen, produkcja zabuirzonego umyslu wymagajaca interpretacji przez psychologa. Odpowiedz Link Zgłoś
pistacjum Re: Czy czujecie się samotni 30.07.07, 22:08 mysle ze mysle ze wierze ze i mysle ze , jakas schizofreniczne stawianie subiektywnosci przed realnoscia. zaklinanie rzeczywistosci. Odpowiedz Link Zgłoś
rain.dog Re: Czy czujecie się samotni 30.07.07, 22:55 pistacjum napisał: > zaklinanie rzeczywistosci Ot, i trafiłeś Waść w sedno:-) Zastanawia mnie, czy na tym forum największe problemy ze sobą mają własnie ci, którzy twierdzą, że żadnych problemów już nie mają? Odpowiedz Link Zgłoś
pistacjum Re: Czy czujecie się samotni 30.07.07, 23:07 slabo odzielila mi sie jazn, bardzo slabo. jak czytam maska to jakby mi mask odkrajal dzialke w mojej swiadomosci i zabieral dla siebie. ten podbój drażni. Odpowiedz Link Zgłoś
pistacjum Re: Czy czujecie się samotni 31.07.07, 07:23 terapeuci to swiry zaprzeczajace swojemu warjactwu, oferujace uzdrowienie przeniesieniowe. cholota zlozona z manipulantow. Odpowiedz Link Zgłoś
dolor Re: Czy czujecie się samotni 31.07.07, 14:39 Nikt tak jak Mask, posługujący się tylko kilkudziesięcioma słowami, nie potrafi za każdym razem wywołać u ludzi gniew, żal, strach... Odpowiedz Link Zgłoś
malwi.4 Re: Czy czujecie się samotni 23.09.13, 14:53 > Depresj nie wywoluje tych problemow to te problemy wywoluja depresje. Dlatego > strach, zal, zlosc, nienawisc, itp wywoluja ja a nie odwrotnie. ja też tak to odczuwam, wydarzenia zewnętrzne obniżają mój nastrój, np. strach, bezsilność, złość, czasem samotność Odpowiedz Link Zgłoś
ninox Re: Czy czujecie się samotni 30.07.07, 23:09 samotny i w matni jak pocisk armatni przesłany w przyjaźni przez naród bratni Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Czy czujecie się samotni 31.07.07, 13:17 Dolor napisal >Nie po raz pierwszy wiara stoi w sprzeczności z wiedzą. Mysle ze nie istnieje taka wiedza ktora potrafi udowodnic dziedzicznosc choroby afektywnej. Mysle ze jesli ktos uwaza ze jest ona dziedziczna to opiera to tylko na wierze. Rain.dog napisala >A wierzysz w dziedzicznośc czegokolwiek? Wierzysz w istnienie czegoś co zowie >się geny i w to, że mogą determinować trochę więcej niż kolor włosów, oczu i >takich tam dupereli, o których zapewne uczono Cię 40 lat temu na lekcjach >biologii? >Wierzyć to możesz sobie w Boga albo niepokalane poczęcie. Nauki biomedyczne >nie opierają się na wierze. Moja matka "nie wierzy", że istnieje coś takiego >jak choroba alkoholowa, moja ciotka "nie wierzy" w to, że ksiądz może być >pedofilem, ty "nie wierzysz" w możliwość dziedziczenia chorób psychicznych. A >łączy was jedna drobna rzecz - jak myślisz, co? Wierze w dziedzicznosc cech fizycznych takich jak oczy, uroda, itp ale nie wierze w dziedzicznosc cech psychologicznych. Strachu sie nie dziedziczy, zalu, zlosci, nienawisci, czy problemow ktore przynosi zycie rowniez. To wszystko nabywamy sami. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
dolor Re: Czy czujecie się samotni 31.07.07, 14:36 mskaiq napisał: > Dolor napisal > > >Nie po raz pierwszy wiara stoi w sprzeczności z wiedzą. > > Mysle ze nie istnieje taka wiedza ktora potrafi udowodnic dziedzicznosc choroby > > afektywnej. Mysle ze jesli ktos uwaza ze jest ona dziedziczna to opiera to > tylko na wierze. Dziedziczność depresji * Składowe środowiskowe i genetyczne * Dziedziczenie u bliźniąt 0,36-0,70 * U krewnych 1 stopnia chorego ryzyko 2-4x wyższe niż u kontroli Geny związane z depresją * MDD1 ←12q22-q23.2 * MDD2 ←15q25.3-q26.2 * FKBP5 – polimorfizm 6p21.3-21.2 * TPH2 ←12q21 * HTR2A – polimorfizm 13q14-q21 Różnice ♀ i ♂ * Geny w większym stopniu przyczyniają się do powstawania depresji u kobiet niż u mężczyzn * Depresja dziedziczna u 42% ♀ i 29% ♂ zguw.ibb.waw.pl/genczl07/Genetyka_czlowieka_07/Depresja.ppt Badania molekularno-genetyczne są bardzo mocno zaawansowane. Problem wtym, że nie jest to choroba jednego lub dwóch genów. Dodepresji i choroby maniakalno-depresyjnej predestynuje co najmniej kilkanaście genów, które jeszcze miedzy sobą wchodzi w interakcje. Jest to dziedziczenie poligeniczne, pole- gające na tym, że ztych kilkunastu każdy odpowiada za część choroby, a dopiero ich kombinacja powoduje, że można zapaść na chorobę maniakalno-depresyjną. www.termedia.pl/showpdf.php?article_id=7020&filename=Era.pdf&priority=1 Dziedziczenie Czynniki genetyczne są dość istotne w tym zaburzeniu. Około 50% chorych na ChAD ma krewnych z podobnymi zaburzeniami nastroju. Wspólne występowanie choroby u bliźniaków jednojajowych jest na poziomie 60%, u dwujajowych ok. 20%. Jeśli chorują oboje rodzice, prawdopodobieństwo wystąpienia ChAD u dziecka wynosi 75%. W badaniu dzieci adoptowanych cierpiących z powodu ChAD wykazano, że aż u 30% spośród ich rodziców biologicznych, a tylko u 13% spośród rodziców adopcyjnych występowały zaburzenia nastroju. W rodzinach, w których występowała ChAD, istnieje również podwyższone ryzyko wystąpienia depresji. itd. kontra: "myślę, że". Ciekawe, kto wygra. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Czy czujecie się samotni 01.08.07, 12:33 Znam wiele osob ktore pozbyly sie depresji. Wedlug statystyk udalo sie to milonom ludzi. Niektorzy pozbyli sie jej biorac leki a niektorzy bez lekow. Uwazam ze dobry psychoterapeta jest w stanie pomoc kazdej osobie z depresja. Wystarczy usunac przyczyne depresji, czesto jest to wiecej niz jedna przyczyna depresji. Co sie stalo z genami czlowieka ktory pozbyl sie depresji. Czy zostaly wyleczone za pomoca lekow, czy naprawione w wyniku psychoterapi. Mysle ze to co piszesz o genach to czysta spekulacja i nic wiecej. Czy wykonanio kiedykolwiek doswiadczenia potwierdzajace te teorie ? Napisales >Około 50% chorych na ChAD ma krewnych z podobnymi zaburzeniami nastroju. Jesli chodzi o statystyki to dzieci w rodzinach gdzie wystepuje ChAD bardzo czesto nasladuja rodzicow, ich zachowanie i reakcje. Stad zawsze w takich rodzinach jest o wiele wieksze prawdopodobienstwo ze dzieci beda narazone na ta chorobe. Poza tym co dzieje sie z druga polowa ludzi majacych ChAD, dlaczego nie stosuje sie do nich genetyka. Dlaczego choruja bez powodu. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
rain.dog Re: Czy czujecie się samotni 01.08.07, 13:01 mskaiq napisał: > Co sie stalo z genami czlowieka ktory pozbyl sie depresji. Czy zostaly > wyleczone za pomoca lekow, czy naprawione w wyniku psychoterapi. > Mysle ze to co piszesz o genach to czysta spekulacja i nic wiecej To już jest żałosne. Nie kompromituj się człowieku. Daj sobie spokój i nie wypowiadaj się na temat, o którym wiesz mniej więcej tyle co ja o wyższej matematyce. Skoro podważasz naukę empiryczną, jaką jest genetyka, to jak z tobą dyskutować. Możemy pogadać sobie, że Ziemia jest płaska a Słońce wokół niej krąży - bo ja tak myślę i tak to spostrzegam i co mi kto udowodni? Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Czy czujecie się samotni 01.08.07, 13:57 Mysle ze zamiast personalnego ataku lepiej podaj argumenty. Wyjasnij co sie dzieje z genami czlowieka ktory pozbyl sie depresji. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
rain.dog Re: Czy czujecie się samotni 01.08.07, 14:19 mskaiq napisał: > Mysle ze zamiast personalnego ataku lepiej podaj argumenty. Argumenty? A jakie Ty podajesz argumenty oprócz "myślę, że" lub "uważam, że"? Co może być dla Ciebie argumentem? Argumenty podał Ci Dolor: * MDD1 ←12q22-q23.2 * MDD2 ←15q25.3-q26.2 * FKBP5 – polimorfizm 6p21.3-21.2 * TPH2 ←12q21 * HTR2A – polimorfizm 13q14-q21 czyli wyodrębnione geny odpowiadające za skłonności do zapadnięcia na depresję. Jeśli nauka nie jest dla Ciebie argumentem, to co nim jest? Wyjasnij co sie > dzieje z genami czlowieka ktory pozbyl sie depresji. Nic się nie dzieje. Co ma się dziać? Co to są geny wg.Ciebie? Masz też na ich temat jakąś oryginalną własną teorię? Zanim ją wygłosisz zajrzyj może najpierw do jakiejś encyklopedii choćby. Odpowiedz Link Zgłoś
rain.dog Re: Czy czujecie się samotni 01.08.07, 14:22 Żeby Ci ułatwić, to tak łopatologicznie, jak krowie na rowie, z nieszczęsnej Wikipedii: "Gen - odcinek DNA nadający komórce zdolność do tworzenia jakiegoś RNA (różnych mRNA, tRNA, rRNA i in.), a pośrednio kodujący zwykle także jakieś białko (za pośrednictwem mRNA; mRNA określa budowę określonego białka, a tRNA i rRNA to cząsteczki pomocnicze uczestniczące w tworzeniu białek kodowanych w różnych mRNA; poszczególne rodzaje ogromnie zróżnicowanych cząsteczek mRNA zakodowane są w różnych genach). Termin "gen" wprowadził duński botanik Wilhelm Johannsen już w 1909 roku, kiedy nie zdawano sobie sprawy z działania DNA. W pierwotnym znaczeniu termin ten odnosił się więc do abstrakcyjnej jednostki dziedziczenia, warunkującej występowanie w organizmie (i przekazywanie potomstwu) jakiejś prostej, elementarnej cechy, np. określonej barwy oczu, barwy kwiatów, odporności albo podatności na jakąś chorobę. Dziś uważamy, że wszelkie dziedziczne cechy organizmów, od ich budowy i cech fizjologicznych, po zwierzęce instynkty, czy ludzkie talenty i skłonności, są wynikiem występowania w komórkach odpowiednich białek, zakodowanych w genach." Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Czy czujecie się samotni 01.08.07, 15:15 Kopiujesz definicje ale nie odpowiadasz na pytanie. Jesli wedlug Dolora a mysle ze rowniez Ciebie geny wywoluja depresje to po jej wycofaniu co sie dzieje z genami co sie tutaj zmienia. Z tego co rozumiem, formula ktora podal Dolor daje sie weryfikowac 42% i 29% a to raczej rodzi wiecej watpliwosci niz wiary w jej prawdziwosc. Jesli wezmiesz pod uwage ze dzieci w rodzinach z depresja sa narazone na depresje rodzicow, bo nasladuja rodzicow to ten wynik niczego nie dowodzi albo dowodzi ze dziecko w rodzinie depresyjnej jest narazone bardziej na depresje niz w normalnej. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
rain.dog Re: Czy czujecie się samotni 01.08.07, 15:48 Jesli wedlug Dolora a mysle > > ze rowniez Ciebie geny wywoluja depresje to po jej wycofaniu co sie dzieje z > genami co sie tutaj zmienia. Nie "według Dolora i mnie" tylko według empirycznej nauki, jaką jest genetyka - to duża różnica, nie uważasz? Już Ci napisałam, że z genami nic się nie dzieje, zapytaj biologa, jeśli chcesz dokładnego wyjaśnienia. Geny NIE wywołują choroby (ani psychicznej ani somatycznej), geny jedynie PREDYSPONUJĄ do zachorowania (na depresję, schizofrenię, raka, cukrzycę, chorobę wieńcową, chorobę alkoholową itd.). Geny nie determinują zachorowania, powodują, że na jedno schorzenie jesteś odporny, a na inne wręcz przeciwnie. Wiele czynników sprawia, że możemy zachorować (stres, sposób odżywiania, tryb życia, warunki środowiskowe i tak dalej), ale nie musimy. Przyczyny depresji, chorób afektywnych są złożone - predyspozycje genetyczne to tylko jeden z czynników, ale nie jedyny, co jednak nie powoduje, że należy go negować. Dlatego w przypadku wielu chorób jak nowotwory, cukrzyca, nadciśnienie, występujących w bliższej i dalszej rodzinie,tak wiele mówi się o profilaktyce, badaniach okresowych. Czy tego chcesz czy nie, jesteś zbudowany z białek i w tych białkach jest zakodowane więcej ciebie, niż chcesz wierzyć. Nie wiem jak to powiedzieć prościej - genów się nie leczy ani nie zmienia (to jeszcze przyszłość), leczy się chorobę, więc przestań z uporem maniaka powtarzać "co się dzieje z genami po wyleczeniu depresji". Są dalej;) Odpowiedz Link Zgłoś
pistacjum Re: Czy czujecie się samotni 01.08.07, 16:09 mask piszac o depresji , piszesz o lagodniejszych jej przejawach, co nie znaczy ze mniej dramatycznych, w postacji depresji wynikajacych z zaburzen osobowosci nerwic itd. ale sa jeszcze depresje ktore nie wynikaja, jak ty to mowisz z jakis powodow, i sam fakt ze sa glebsze , swiadczy o tym ze bardziej trzeba zwrocic uwage na uwarunkowania genetyczne a nie na powody ktorych nie ma albo sa niewspolmierne do choroby. nigdy do argyumentow sie nie odnosisz, tylko jak sa nie po twojej mysli to je ignorujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
pistacjum Re: Czy czujecie się samotni 01.08.07, 16:23 mskaiq napisał: > Kopiujesz definicje ale nie odpowiadasz na pytanie. Jesli wedlug Dolora a mysle > > ze rowniez Ciebie geny wywoluja depresje to po jej wycofaniu co sie dzieje z > genami co sie tutaj zmienia. sa jeszcze tacy ktorzy nie wychodza, ktorym ona czasowo przemija i wraca, tacy ktorzy z nia zyja. a na marginesie, co sie dzieje z w kwesti genow po operacji plasycznej nosa. czy zmieniaja sie geny odpowiedzialne za ksztalt nosa? Odpowiedz Link Zgłoś
dolor Re: Czy czujecie się samotni 01.08.07, 16:29 mskaiq napisał: > Znam wiele osob ktore pozbyly sie depresji. Wedlug statystyk udalo sie to > milonom ludzi. Niektorzy pozbyli sie jej biorac leki a niektorzy bez lekow. > Uwazam ze dobry psychoterapeta jest w stanie pomoc kazdej osobie z depresja. > Wystarczy usunac przyczyne depresji, czesto jest to wiecej niz jedna przyczyna > depresji. Eh, te Twoje paralogizmy. Ja znam wiele, co się nie pozbyło. Mimo psychoterapii milionom sie to nie udało. A że różne są przyczyny depresji, to ja sam powtarzam, jak i to, że jedną z nich bywają geny, co czasem może powodować, że zostaje tylko leczenie objawowe. > Co sie stalo z genami czlowieka ktory pozbyl sie depresji. Czy zostaly > wyleczone za pomoca lekow, czy naprawione w wyniku psychoterapi. A czemu niektórzy biorą leki do końca życia? A wieloletnia psychoterapia nie przynosi postępu? Czyżby sugerowało to geny? > Mysle ze to co piszesz o genach to czysta spekulacja i nic wiecej. Czy > wykonanio kiedykolwiek doswiadczenia potwierdzajace te teorie ? Wykonano i wciąż są przeprowadzane. > > Napisales > >Około 50% chorych na ChAD ma krewnych z podobnymi zaburzeniami nastroju. > Jesli chodzi o statystyki to dzieci w rodzinach gdzie wystepuje ChAD bardzo > czesto nasladuja rodzicow, ich zachowanie i reakcje. Stad zawsze w takich > rodzinach jest o wiele wieksze prawdopodobienstwo ze dzieci beda narazone na ta chorobe. Napisałem też: "W badaniu dzieci adoptowanych cierpiących z powodu ChAD wykazano, że aż u 30% spośród ich rodziców biologicznych, a tylko u 13% spośród rodziców adopcyjnych występowały zaburzenia nastroju." Oraz: "u bliźniaków jednojajowych jest na poziomie 60%, u dwujajowych ok. 20%." Skąd ta różnica, czyżby stąd, że bliźnięta jednojajowe mają identyczny kod genetyczny? Czy masz inną hipotezę? > Poza tym co dzieje sie z druga polowa ludzi majacych ChAD, dlaczego nie stosuje > > sie do nich genetyka. Dlaczego choruja bez powodu. zamiast wykładu z genetyki pokażę Ci podobny mechanizm: "Dziedziczenie cukrzycy jest wielogenowe i wieloczynnikowe. Inaczej jest w przypadku cukrzycy typu 1, a inaczej typu 2 W przypadku cukrzycy typu 1, gdy chorował na nią ojciec zagrożenie zachorowaniem u potomstwa wynosi 5 proc., a gdy chorowała matka prawdopodobieństwo zachorowania sięga 2,5 proc. Gdy chorowali oboje rodzice to zagrożenie rośnie do 10 proc. Mamy też 35 proc. szans, by zachorować na cukrzycę typu 1, gdy zachorowało na nią nasze rodzeństwo, w sytuacji, gdy są to bliźnięta jednojajowe. W przypadku cukrzycy typu 2 choroba jednego z rodziców daje 50 proc. szans, a jeżeli chorowali oboje zagrożenie sięga 100 proc." Zauważ też, że: - schorzenia z depresją są diagnozowane wyłącznie objawowo, to tak, jakby diagnozować cukrzycę nie tylko bez podziału na typy, ale i bez badania krwi. - nigdy nie twierdziłem, że wyłącznie geny powodują depresję. Ty natomiast twierdzisz, że geny nigdy jej nie powodują. Argumentacja obu tych twierdzeń musi być siłą rzeczy różna. Tak więc stwierdzenia typu: co dzieje się z genami wyleczonych itp. nie mają sensu, najprościej je odrzucić mówiąc: to nie te przypadki. Odpowiedz Link Zgłoś
pistacjum Re: Czy czujecie się samotni 01.08.07, 16:36 fajna citalinka napisała : "nie miriam, to nie tylko to. on NIE ODNOSI się w żaden sposób do komentarzy, zdrowych, logicznych uwag dot tego co wypisuje. Niby na forum jest, a jakby w studni siedział, i z tej studni przez megafon nadaje swoje prawdy..." jeszcze nikt tak pieknie nie ujal istoty rzeczy jak ona. Odpowiedz Link Zgłoś
pistacjum Re: Czy czujecie się samotni 01.08.07, 16:40 przeczytajmy to jeszcze raz : "Niby na forum jest, a jakby w studni siedział, i z tej studni przez megafon nadaje swoje prawdy..." po prostu rewelacja Odpowiedz Link Zgłoś
dolor Re: Czy czujecie się samotni 02.08.07, 13:48 Faktycznie trafne porównanie. Postawy, bo same poglądy już nie są tak oryginalne. Np. pokrewną, choć nieco bardziej skrajną niż maskizm postawę wobec choroby nowotworowej można znaleźć tu: forum.gazeta.pl/forum/73,46481,1540823.html?f=99&w=66583026&a=66837734&rep=1&t=1186053839187 Odpowiedz Link Zgłoś
dolor Re: Czy czujecie się samotni 02.08.07, 13:50 upst, chyba się omyłkowo zapętliłem. Tu: podstawowe.info/podstawowe-info/leczenie/rak/zRaka.html Odpowiedz Link Zgłoś
genova51 Re: Czy czujecie się samotni 22.08.07, 13:26 "...Małżeństwo nie jest kresem samotności. Najgorsze chwile samotności poznałam dopiero po wyjściu za mąż". I tak już jest 35 lat. A jeśli chodzi o depresję, bez psychiatry i braniu leków przez przynajmniej 6 miesęcy, nie ma mowy o pozbyciu się jej. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: Czy czujecie się samotni 04.08.07, 03:54 Co sie stalo z genami czlowieka ktory pozbyl sie depresji. Czy zostaly wyleczone za pomoca lekow, czy naprawione w wyniku psychoterapi. To samo, co z genami osoby chorej np. na raka piersi, ktora zostala wyleczona. Ponadto, upraszczajac, geny pokazuja predyspozycje, a nie nieuchronnosc (czesto) choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
ilquad Re: Czy czujecie się samotni 01.08.07, 18:58 Tak, i bardzo dobrze mi z tym... Im wiecej ludzi dokola tym sie gorzej czuje. Nie cierpie nawet skype'a ani gg... Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Czy czujecie się samotni 02.08.07, 06:38 Dla mnie najwazniejsza sprawa Rain.dog jest jak teoria genetyczna sprawdza sie w zyciu. Wedlug badan empirycznych tylko co trzecia osoba z genami ktore sugeruja depresje ma ja naprawde. Spotykam sie czesto z opiniami ludzi ktorzy twierdza ze depresja ma podloze genetyczne, ze nie mozna niczego zmienic bo jestesmy skazani na depresje przez nasze geny. To nie jest prawda. Teoria genetyczna jest daleka od stwierdzenia ze depresja jest dziedziczna a takze nie wyjasnia dlaczego ludzie potrafia pozbyc sie depresji bez zmian swoich genow. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
sneeper_1 Re: Czy czujecie się samotni 02.08.07, 16:44 nawet słabe geny ale w czasie terapii niektórymi psychotropami ulegają modyfikacji, nawet są teorie, że geny sie zmieniają,..może metabolity leków przenikają przez błony komórkowe do DNA ?? z tego poziomu czlowiek nielykajacy psychotropow jest wstecznym niemodyfikowanym genetycznie i psychotropowo, nietresowanym gatunkiem bez przyszlosci oczywiscie to zlosliwe, ja niczego nie sugeruje, ja tylko poziom wyrownuje Odpowiedz Link Zgłoś
sneeper_1 Re: Czy czujecie się samotni 02.08.07, 16:50 łykałem leki i odkładałem blistery puste do takiego dużego pudełka, czasem nie sprzątałem w kuchni i 20 blisterów po lamotrixie lezało rozrzuconych w jednym miejscu,...i co ?...dzisiaj wyrzucili mi do smietnika te pudełko S K.u R W Y S y n y miałem ze 60 pustych blisterów, gdybym dostał drgawek i zostawił te puste blistery..wyglądaoby na samobója,...taki niesamowity widok...nawet fotki nie zrobiłem ku.. ku.., ..wyrzucili na smietnik Odpowiedz Link Zgłoś
rain.dog Re: Czy czujecie się samotni 02.08.07, 17:35 mskaiq napisał: > Dla mnie najwazniejsza sprawa Rain.dog jest jak teoria genetyczna sprawdza sie > w zyciu. Wedlug badan empirycznych tylko co trzecia osoba z genami ktore > sugeruja depresje ma ja naprawde. > Spotykam sie czesto z opiniami ludzi ktorzy twierdza ze depresja ma podloze > genetyczne, ze nie mozna niczego zmienic bo jestesmy skazani na depresje przez > nasze geny. > To nie jest prawda. Teoria genetyczna jest daleka od stwierdzenia ze depresja > jest dziedziczna a takze nie wyjasnia dlaczego ludzie potrafia pozbyc sie > depresji bez zmian swoich genow. Wyznam szczerze: nie wiem o co Ci chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Czy czujecie się samotni 03.08.07, 11:56 Dolor napisal >Ja znam wiele, co się nie pozbyło. Mimo psychoterapii milionom sie to nie >udało. A że różne są przyczyny depresji, to ja sam powtarzam, jak i to, że >jedną z nich bywają geny, co czasem może powodować, że zostaje tylko leczenie >objawowe. Ja rowniez znam wiele osob ktore nie pozbyly sie depresji. Psychoterapia to zmiana zlych nawykow ktore przynosza depresje. Bez tej zmiany nie mozna pozbyc sie depresji. Te zminy czesto sa bardzo trudne, trzeba przestac byc negatywnym, przejac kontrole nad cialem aby opanowac emocje. Trzeba nauczyc sie cierpliwosci, pozbywac sie wszystkiego co przynosi negatywnosc bo depresja to negatywnosc naszego nastroju. Ta negatywnosc przynosi strach, zal, zlosc, nienawisc, zawisc, zazdrosc, brak szacunku do siebie czy innych, itp. Napisales rowniez >A czemu niektórzy biorą leki do końca życia? A wieloletnia psychoterapia nie >przynosi postępu? Czyżby sugerowało to geny? Mysle ze dzieje sie to dlatego ze przyczyna depresji nie jest usunieta. Jesli ciagle istnieje przyczyna depresji nie pomoze psychoterapia. Trzeba usunac przyczyne depresji aby sie jej pozbyc. Jesli na przyklad osoba z depresja ma duze problemy finansowe to psychoterapia nie pomoze, musi byc usunieta przyczyna tego strachu. Jesli usuniesz przyczyne depresji wtedy dobry psychoterapeta jest w stanie latwo wyprowadzic taka osobe z depresji. Jesli chodzi o weryfikacje teori ze depresja jest dzidziczna to badania przeprowadzane sa w grupach z problemami psychicznymi. W takich grupach bardzo wielki wplyw odgrywaja czynniki psychologiczne. Znam wiele przypadkow przekazywania depresji dzieciom przez rodzicow albo opiekunow. W takich grupach trudno roztrzygnac skad sie wziela depresja. Nawet w takich grupach wyniki potwierdzajace dziedzicznosc depresji sa dalekie od dostatecznych. Jest bardzo wiele ludzi ktorzy nigdy nie cierpieli na depresje ani nie cierpiala ich rodzina a dzieci posiadaja ja. Jak wyglada weryfikacja teori genetycznej pomiedzy ludzmi ktorzy maja uklad genetyczny wskazuje ze powinni miec depresje. Czy przeprowadzono taka weryfikacje i jakie sa jej wyniki. Nie rozumiem rowniez jak mozna pozbyc sie depresji bez zmiany ukladu genetycznego. Jesli uklad genetyczny decyduje o depresji o czym probujesz przekonywac to jak to sie dzieje ze olbrzymia ilosc ludzi potrafi sie jej pozbyc. Dla mnie i nie tylko dla mnie kazde teorie trzeba udowodnic, teoria genetyczna pwstawania depresji nie jest udowodniona, mysle ze zdajesz sobie z tego sprawe. Badania empiryczne sa bardzo daleko od jej udowodnienia. Piszesz o odrzucaniu faktow, mysle ze tak udowodniona teoria jest bez sensu. Wtedy mozesz wykazac wszystko. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
dolor Re: Czy czujecie się samotni 03.08.07, 16:13 Rany, Mask, spróbuj przeczytać to, co napisałem poprzednio, jeszcze raz, bo inaczej będziemy się powtarzać w nieskończoność. Dalej: piszesz o nieskuteczności psychoterapii: "Mysle ze dzieje sie to dlatego ze przyczyna depresji nie jest usunieta. Jesli ciagle istnieje przyczyna depresji nie pomoze psychoterapia. Trzeba usunac przyczyne depresji aby sie jej pozbyc." Właśnie to samo ja twierdzę, spośród wielu przyczyn, także wspomnianej przez Ciebie sytuacji materialnej, geny odgrywają również niebagatelną rolę. Że właśnie o geny chodzi - zawsze najlepiej udowadnia porównanie odsetka zachorowań u bliźniąt dwujajowych (nieidentyczny kod genetyczny) z jednojajowymi(identyczny kod), ci sami opiekunowie, warunki środowiskowe bardzo zbliżone. Tu mamy 20% do 60% POWTARZAM KLUCZOWE PYTANIE: SKĄD TA RÓŻNICA? Piszesz:"> Jest bardzo wiele ludzi ktorzy nigdy nie cierpieli na depresje ani nie cierpiala ich rodzina a dzieci posiadaja ja. Jak wyglada weryfikacja teori genetycznej pomiedzy ludzmi ktorzy maja uklad genetyczny wskazuje ze powinni miec depresje. Czy przeprowadzono taka weryfikacje i jakie sa jej wyniki. " Pomijając, że nie mam pojęcia, co rozumiesz pod pojęciem "ktorzy maja uklad genetyczny wskazuje ze powinni miec depresje", czy negujesz jednocześnie genetyczne podłoże hemofilii, fenyloketonurii, cukrzycy? A czy Twoim zdaniem jeśli oboje rodzice mają brązowe oczy, a dziecko niebieskie, to wyklucza to dziedziczenie koloru oczu? A co do teorii, którym w jaskrawy sposób brak empirycznego potwierdzenia, należy do nich ta: "> Jesli na przyklad osoba z depresja ma duze problemy finansowe to psychoterapia > nie pomoze, musi byc usunieta przyczyna tego strachu. Jesli usuniesz przyczyne > depresji wtedy dobry psychoterapeta jest w stanie latwo wyprowadzic taka osobe > z depresji. " O ile nie chcesz udowodnić, że nie każdą przyczynę można usunąć. Chyba, że chcesz? Tego zdania zupełnie nie rozumiem:"> Piszesz o odrzucaniu faktow, mysle ze tak udowodniona teoria jest bez sensu. Wtedy mozesz wykazac wszystko. " Na resztę odpowiedziałem Ci poprzednio. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Czy czujecie się samotni 04.08.07, 02:20 > Pomijając, że nie mam pojęcia, co rozumiesz pod pojęciem "ktorzy maja uklad > genetyczny wskazuje ze powinni miec depresje". Dla mnie uklad genetyczny to co czesto w literaturze ogreslane jest jako genetic make-up. Badania w rodzinach z depresja wykazuja ze osoby z depresja maja troche inny uklad genetyczny ale i w tym przypadku ta innosc pojawia sie w granicach tylko 30 procent. Poniewaz badania przeprowadzane sa w rodzinach depresyjnych to pojawianie sie depresji u dzieci moze byc efektowana przez warunki srodowiskowe, tzn przez stres ktory bardzo czesto pojawia sie w takim srodowisku. Przeprowadzono rowniez wiele badan z ludzmi ktorzy posiadaj uklad genetyczny ktory wskazuje na to ze powinni miec depresje ale w przeciwna strone nie jest to prawda, depresja pojawia sie tam rzadko. Trudno rowniez pogodzic teorie genetyczna depresji z tym ze ludzie pozbywaja sie jej. Uklad genetyczny nie zmienia sie a depresja znika. Piszesz ze nalezy ignorowac takie przypadki. Dlaczego ? Napisales >zawsze najlepiej udowadnia porównanie odsetka zachorowań u bliźniąt >dwujajowych (nieidentyczny kod genetyczny) z jednojajowymi(identyczny kod), ci >sami opiekunowie, warunki środowiskowe bardzo zbliżone. Tu mamy 20% do >60% POWTARZAM KLUCZOWE PYTANIE: SKĄD TA RÓŻNICA? Tutaj ja nie rozumiem co zostalo porownywane blizniaki do blizniakow czy rodzice do bliznikow. Mozesz to wyjasnic? Wiem ze jestes entuzjasta teori genetycznej, mysle ze probujesz znalesc za wszelka cene potwierdzenia ze to depresja to sprawa genetyczna. Spotkalem wiele osob z depresja ktore twierdzily ze nic nie moga zrobic z depresja bo to jest dziedziczna choroba. Mysle ze tak nie jest, a kazda teoria staje sie prawdziwa dopiero kiedy zostanie udowodniona. Ja akceptuje dziedzicznosc cech fizycznych o czym pisalem ale nie wierze w dziedzicznosc cech psychologicznych takich jak zlosc, strach, zal, nienawisc, zazdrosc, zawisc, itp. To nasz wybor, to kwestia kontroli naszych emocji. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
dolor Re: Czy czujecie się samotni 04.08.07, 10:51 1."Tradycyjnymi metodami badań, których celem jest oszacowanie względnego wkładu czynników genetycznych i środowiskowych w różnice indywidualne w zakresie mierzonych zmiennych, są: metoda bliźniąt, studia rodzinne oraz badania adopcyjne. Metoda bliźniąt Badania bliźniąt monozygotycznych (MZ) i dyzygotycznych (DZ) wychowywanych razem stanowią najbardziej rozpowszechnioną metodę badawczą, polegającą na porównaniu fenotypowych różnic wewnątrz par bliźniąt MZ i DZ. Opiera się na następujących założeniach: * bliźnięta MZ są genetycznie jednakowe, a więc jakiekolwiek różnice między nimi wynikają z wpływu środowiska; * bliźnięta DZ posiadają połowę wspólnych genów, zatem różnice fenotypowe między nimi mogą być wyjaśnione zarówno wpływem czynników genetycznych, jak i środowiskowych; * jeżeli podobieństwo między bliźniętami MZ jest większe w porównaniu do bliźniąt DZ (gdy istnieje równoważność wpływów środowiska w parach MZ i DZ), to można wnioskować, że mniejsze podobieństwo między bliźniętami DZ wynika ze zmienności ich genotypów - tym samym obserwowana zmienność fenotypowa może być przypisana różnicom genotypowym." (pamiętasz:""u bliźniaków jednojajowych (MZ) jest na poziomie 60%, u dwujajowych(DZ)ok. 20%.") "Metoda adopcyjna Opiera się na porównaniu stopnia podobieństwa między dziećmi adoptowanymi a rodzicami adopcyjnymi, z podobieństwem występującym pomiędzy tymi samymi dziećmi a ich rodzicami biologicznymi. Dzięki tej metodzie jest możliwe wyraźne przeciwstawienie wpływu czynnika genetycznego wpływowi wspólnego środowiska rodzinnego na zmienność obserwowanego zachowania." ("W badaniu dzieci adoptowanych cierpiących z powodu ChAD wykazano, że aż u 30% spośród ich rodziców biologicznych, a tylko u 13% spośród rodziców adopcyjnych występowały zaburzenia nastroju.") 2.>> "Ja akceptuje dziedzicznosc cech fizycznych o czym pisalem ale nie wierze w > dziedzicznosc cech psychologicznych takich jak zlosc, strach, zal, nienawisc, > zazdrosc, zawisc, itp." Jednocześnie te same zjawiska, które nie przeszkadzają Ci akceptować dziedziczności cech fizycznych, stanowią argument mający podważyć dziedziczność depresji. 3.To może tak Ci się uda to przybliżyć (porównanie nieszczególne, ale obrazowe): Przyjmijmy w uproszczeniu, że depresja to takie złamanie psychiki, które można porównać ze złamaniem nogi. Każdemu człowiekowi można złamać nogę. Oprócz tego istnieje szereg chorób, które sprawiają, że to złamanie jest bardzo łatwe. Część to choroby dziedziczne. Istnieje np. wrodzona łamliwość kości (defekt kolagenu), przy której "objawy choroby występują z różnym nasileniem tworząc formy choroby bardzo łagodne oraz takie, które powodują śmierć". "Złamania w ich przebiegu następują nie tylko w wyniku upadku, ale także z błahych powodów, często samoistnie, np. w czasie snu." Można powiedzieć, że bieganie wzmacnia kości i każdy, kto biega, ma kości tak silne, że się nie łamią. A teraz wyobraź sobie, że przekonujesz do tego kogoś z wrodzoną łamliwością i pomyśl co się stanie, jak Ci uwierzy. Odpowiedz Link Zgłoś
dolor w naszym kraju niebezpiecznie ignorować bliźniaki 20.08.07, 15:53 to zewnętrzny krytyk, paskudnie uparty. Odpowiedz Link Zgłoś
sneeper_1 przepraszam za niepotrzebny akapit 22.08.07, 14:10 zawsze chciałem nauczyć się uderzać bez ostrzerzenia, i oczywiście bez ponoszenia konsekwencji Odpowiedz Link Zgłoś
sneeper_1 Re: na razie udaje mi sie u fryzjera 22.08.07, 14:13 nie lubie tej fryzjerki,ale z drugiej strony czasem mnie to kręci właśnie dlatego,że Odpowiedz Link Zgłoś
sneeper_1 Re: na razie udaje mi sie u fryzjera 22.08.07, 14:52 potrzeby psychiczne człowieka: potrzeba przynaleznosci akceptacji przyjazni milosci ja dorzuce: wolnosci transcendencji Odpowiedz Link Zgłoś