cz to było konieczne????????? PILNE

29.06.03, 19:03
Chciałbym poradzic sie w sprawie mojej znajomej; spawa jest taka:
- jej mąż jest w szpitalu psychiatrycznym już 8 tydzień
- zanim trafił do szpitala przez 4 tyg. czuł że coś jest nie tak z nim,
najgorszy był jednak ostatni tydzień: nie spał 4 noce pod rząd, wypalał
straszną ilość papierosów, brak apetytu, b.wysokie ciśnienie, lęki, był
nieobecny i trudno było wciągnmąc go w jakąkolwiek rozmowę, był nadpobudliwy
albo na odwrót, odczuwał też w ostatnim czasie ogromny ból głowy
- efektem tego była taka sytuacja, że w będąc w pracy stracił całkowicie
orientacje i skarżył sie na ból głowiy i został przyjęty na
oddział "normalnego" szpitala. Zjawił sie neurolog potem psychiatra, i po
godzinie dali mu skierowanie do psychiatryka.
Dodam jeszcze że ta znajoma jest w ciąży i mieli trochę z mężem problemów,
ale nic takiego żeby mogło doprowadzić do załamania.

Jest już w tym szpitalu 8 tydz. - szprycują go silnymi lekami, dopiero od
niedawna dostaje przepuski na jeden dzień w tyg. do domu. Jest otumaniony,
zaszczuty, jedynie przy żonie zachowuje sie w miarę normalnie, ale gdy
pojawiają sie ludzie to zaczyna sie wycofywać. Jego żona ma rodzić za
miesiąc, i było powiedziane że po 6 tyg. go wypuszczą a już minęło 8 a oni
(lekarze) dalej nie postawili żadnej diagnozy, dopiero teraz zmiejszają mu
dawki leków. Wogóle to ci lekarze z tego szpitala powiedzilei że będzie
musiał być na lekach całe życie!
Boże drogi, czy oni dobrze postąpili że on wylądował w tym spzitalu?
Przecież nie każdy kto ma depresje ląduje w szpitalu! Ja mam wrażenie że
takiemu człowiekowi najbardziej potrzebna jest psychoterapia wsparta
farmakologicznie, ale przede wszystkim po to by pomóc choremu i nauczyć go
jak radzić sobie z depresją własnymi siłami a nie żeby on teraz gdy pojawi
sie jakiś problem zamiast spróbować walczyć z tym to sięgnie po lek który go
ogłupi, wyciszy.
To są młodzi ludzie, urodzi sie im dziecko, jak im pomóc? Może źle odbieram
i kojarzę szpital psychiatryczny ale mam wrażenie że jak sie tam raz trafi
to już sie tam wraca.
Błagam poradźcie coś, bo strasznie mi ich szkoda. Może jest jeszcze jakaś
szansa żeby było "normalnie" w ich życiu. Co wy myślicie o szpitalach?

pozdrawiam
Andrzej
    • e_english Re: cz to było konieczne????????? PILNE 29.06.03, 19:20
      Hmm... Teraz to po sprawie, skoro już tam był. A na przyszłość można takiej
      sytuacji uniknąć, przecież nikt nikogo na siłę w szpitalu (także
      psychiatrycznym) nie zamyka. Leczenie ambulatoryjne jest chyba równie
      skuteczne, a na pewno bardziej komfortowe, bo przynajmniej mamy kontrolę nad
      tym, jakie leki zażywamy, w jakiej ilości, jaki lekarz nas leczy etc.
      • mr_hyde Re: cz to było konieczne????????? PILNE 29.06.03, 19:27
        e_english napisała:

        >
        > przecież nikt nikogo na siłę w szpitalu (także
        > psychiatrycznym) nie zamyka.


        Nie?????Każdy psychiatra może Cię tam zamknąć jak by mu się chciało.


        Co do wypowiedzi autorki wątku to z opisu wygląda to raczej na ostrą psychozę.
        • vanillasky13 Re: cz to było konieczne????????? PILNE 29.06.03, 19:37
          Lekarze podjęli taką decyzje i wypisali skierowanie a oni sie zgodzili bo
          lekarze przekonali ich że to lepiej dla tej znajomnej bo jest w ciąży itd.
          Nie wiem czy to psychoza czy depresja bo podobno lekarze tego jeszcze nie
          podali; dodam że on sie zgubił w pracy.
          Moja znajoma zamiast wziąśc go ze szpitala gdzie on sie strasznie męczy bo
          tęskni itd. słucha bezwarunkowo lekarzy i myśli że ten szpital to najlepsze
          wyjście.
          Jeden mój znajomy tez miał kiedys depresje; stracił pracę i wogóle bardzo mu
          sie w życiu pomieszało, ale dzięki lekom, psychoterapii i swojej silnej woli,
          ponieważ bardzo z tym walczył "wewnętrznie" - wyszedł z tego, cieszy sie
          życiem, nigdy dotąd to nie wróciło (odpukać). Czy faktycznie jest tak że jeden
          człowiek potrafi sobie z tym poradzić a inny musi iść do szpitala? Czy
          poprostu poszli na łatwiznę?
          Jestem laikiem całkowitym w tych sprawach i nie wiem co doradzić mojej
          znajomej. Jak wyglądać będzie jej życie z nim? czy ktoś może coś więcej mi
          powiedzieć?
          Dzięki za każdą sugestię
        • e_english Re: cz to było konieczne????????? PILNE 29.06.03, 20:03
          mr_hyde napisała:

          > Nie?????Każdy psychiatra może Cię tam zamknąć jak by mu się chciało.

          W Polsce nie ma przymusu leczenia psychiatrycznego, chyba że zagrażasz
          bezpieczeństwu/życiu swojemu lub innych osób. Jeśli lekarz chce Cię wysłać do
          psychiatryka, to zmień lekarza. Inna sprawa, że w ostrych przypadkach leczenie
          w szpitalu może okazać się jedynym wyjściem. Jeśli ktoś zupełnie traci kontakt
          z rzeczywistością i nie może normalnie funkcjonować, to trudno zostawić go
          samemu sobie.
          Co do autora wątku, to nie musi to być żadna ostra psychoza. Ludzie z nerwicą
          mają czasem takie ataki paniki, dezorientacji, zasłabnięcia + wszelkiego
          rodzaju dolegliwości somatyczne, po których często "lądują" na pogotowiu lub w
          szpitalu.
          To jest _moje zdanie_ i uprzedzam, że nie będę się wdawać w żadne słowne
          przepychanki. Pozdrawiam :)
    • dr_zombie Re: cz to było konieczne????????? PILNE 29.06.03, 21:01
      8 tygodni w szpitalu bez diagnozy????? przeciez musza mu "na coś" dawać leki.
      Jeżeli straszyli,że leki bedzie przyjmowac do konca zycia to chyba musi byc
      jakaś psychoza.
    • e_english Re: cz to było konieczne????????? PILNE 30.06.03, 15:33
      vanillasky13 napisała:

      > Chciałbym poradzic sie w sprawie mojej znajomej; spawa jest taka:
      > - jej mąż jest w szpitalu psychiatrycznym już 8 tydzień
      > - zanim trafił do szpitala przez 4 tyg. czuł że coś jest nie tak z nim,
      > najgorszy był jednak ostatni tydzień: nie spał 4 noce pod rząd, wypalał
      > straszną ilość papierosów, brak apetytu, b.wysokie ciśnienie, lęki, był
      > nieobecny i trudno było wciągnmąc go w jakąkolwiek rozmowę, był nadpobudliwy
      > albo na odwrót, odczuwał też w ostatnim czasie ogromny ból głowy
      > - efektem tego była taka sytuacja, że w będąc w pracy stracił całkowicie
      > orientacje i skarżył sie na ból głowiy i został przyjęty na
      > oddział "normalnego" szpitala. Zjawił sie neurolog potem psychiatra, i po
      > godzinie dali mu skierowanie do psychiatryka.

      Tak się zastanawiam... 8 tygodni to naprawdę wystarczająco długi czas, żeby
      postawić diagnozę! Może żona powinna zażądać od lekarzy jakichś bardziej
      precyzyjnych informacji na temat jego stanu zdrowia (wiem, łatwo powiedzieć...
      lekarze nigdy nie udzielają żadnych informacji)? Czy w czasie pobytu w szpitalu
      zdarzały się podobne ataki? Bo jeśli nie, to nie mają żadnych podstaw, żeby go
      tam trzymać.
      • weronika74 Re: cz to było konieczne????????? PILNE 30.06.03, 22:59
        nikt nie jest z nas na tyle dobrze poinformowany o jego stanie aby powiedziec
        czy lekarze mieli racje. Od lat mam nerwice ale nikt nie proponowal mi nigdy
        leczenie na oddziale wiec jego stamn musial byc naprawde niepokojący, a
        kobiecie w ciąży faktycznie potzreba spokoju
        • e_english Re: cz to było konieczne????????? PILNE 01.07.03, 09:36
          Jasne, że niewiele wiemy. Ale to, co wiemy daje nam taki obraz, a nie inny.
          Poza tym, lekarze chyba nie zamykają człowieka w szpitalu dla dobra jego
          ciężarnej żony, bo jej potrzebny jest spokój?? Ja nie oceniam postępowania
          lekarzy, po prostu uważam, że rodzinie należy się jakaś informacja o stanie
          zdrowia tego człowieka. Gdyby jej udzielono, to może taki wątek w ogóle by sie
          tu nie pojawił.
    • dariusz-m Re: cz to było konieczne????????? PILNE 01.07.03, 00:17
      Alternatywa dla szpitala.
      Prywatny dobry psychiatra, opieka najbliższej rodziny (matka, ojciec,
      rodzeństwo, etc. 24 godz. na dobę), święty spokój i przede wszystkim dobre
      prochy. A i jeszcze, strasznie dużo cierpliwości.
      Pozdrawiam
    • midm Re: cz to było konieczne????????? PILNE 01.07.03, 19:21
      Mi sie wydaje, ze teraz lekarze unikaja trzymania w szpitalu (taka tendencja,
      no i kwestia kosztow), wiec chyba musieli miec powod, a ze dluzej niz
      przewidywali, no coz takich rzeczy nie mozna dokladnie przewidziec, zas co do
      tego, ze malo jej mowia to, poza tym, ze moga wiecej nie wiedziec, to moze to
      wynika z tego, ze jest w ciazy. Nie chca wywolac szoku. (Jesli mowi sie cos o
      lekach na cale zycie to chyba nie moze byc tylko depresja.)
      • e_english Re: cz to było konieczne????????? PILNE 01.07.03, 20:07
        midm napisała:

        > Mi sie wydaje, ze teraz lekarze unikaja trzymania w szpitalu (taka tendencja,
        > no i kwestia kosztow), wiec chyba musieli miec powod, a ze dluzej niz
        > przewidywali, no coz takich rzeczy nie mozna dokladnie przewidziec, zas co do
        > tego, ze malo jej mowia to, poza tym, ze moga wiecej nie wiedziec, to moze to
        > wynika z tego, ze jest w ciazy. Nie chca wywolac szoku. (Jesli mowi sie cos o
        > lekach na cale zycie to chyba nie moze byc tylko depresja.)

        Ojej... Czy po jednym takim ataku (chyba że autor wątku ominął kilka
        szczegółów) lekarze mogą zawyrokować, że ktoś ma brać leki do końca życia??
        • midm Re: cz to było konieczne????????? PILNE 01.07.03, 21:27
          > Ojej... Czy po jednym takim ataku (chyba że autor wątku ominął kilka
          > szczegółów) lekarze mogą zawyrokować, że ktoś ma brać leki do końca życia??
          Tego to juz nie wiem.
          • vanillasky13 Re: cz to było konieczne????????? PILNE 02.07.03, 16:54
            Nie pominąłem żadnych szczegółów, ale też faktem jest, że znajoma mogła nie do
            końca mnie poinformować. W każdym bądź razie, atak się już nie powtórzył, to
            było jednorazowe - myśle też że całkiem możliwe, że taki brak orientacji mógł
            wystąpić pod wpływem tych kilku całkiem nie przespanych nocy. Teraz dostaje
            już przepustki do domu w weekend (od 8-20.00) i jest w miarę spoko.
            Nie chcę oceniac lekarzy ale gdy pytałem ostatnio znajomej czy już postawili
            diagnoza to powiedziała, że nie . Też mnie to zastanawiało i przyszło mi do
            głowy, że może nie chce się przyznać, bo się wstydzi albo sam nie wiem. W
            każdym bądź razie cała ta sprawa to wielka tajemnica - oprócz najbliższej
            rodziny nikt nic nie, a ja dowiedziałem sie w sumie jeszcze przed szpitalem o
            tych jego dolegliwościach i sam zasugerwałem że to napewno depresja. I tego
            moja znajoma trzyma sie gdy rozmawiamy. Może rzeczywiście to coś bardziej
            poważnego. Wiem tylko że dopiero w 6 tygodniu pobytu tam zaczęli zmniejszać mu
            dawki leków i powiedzieli, że muszą zaobserwować jak reaguje.
            Ja jednak twierdzę że najlepszy w takich sytuacjach nie jest szpital tylko
            dobry psychiatra. Poprsotu mam wrażenie że w takich szpitalach robi sie z
            ludzi "wariatów".... i szkoda mi go i jej.
            • midm Re: cz to było konieczne????????? PILNE 02.07.03, 17:20
              Poprsotu mam wrażenie że w takich szpitalach robi sie z
              > ludzi "wariatów".... i szkoda mi go i jej.
              Mysle, ze przesadzasz.
    • iwona.grobel Re: cz to było konieczne????????? PILNE 04.07.03, 16:16
      Spróbuję się nie rozpisywać. Pracowałam kilka lat w szpitalu psychiatrycznym i
      choć opis tego "przypadku" nie jest dla mnie wystarczający, to zaryzykuję
      stwierdzenie, że najprawdopodobniej hospitalizacja była konieczna. Radzę żonie
      pacjenta spokojną rozmowę z lekarzem prowadzącym męża,na pewno udzieli
      informacji, bo to, co przeczytałam to, proszę wybaczyć, pewnego rodzaju
      spekulacje. Długość hospitalizacji o niczym nie przesądza, zdarzają się pobyty
      dłuższe, a potem ludzie powracają do prawidłowego funkcjonowania. To wszystko
      zależy od rodzaju zaburzenia, jego przebiegu, reakcji na leczenie i innych
      czynników. Jeszcze raz radzę zasięgnięcia informacji "z pierwszej ręki", czyli
      od lekarza prowadzącego. Na tym etapie trudno mi coś więcej napisać. Proszę
      tylko o powstrzymywanie się przed wydawaniem zbyt pospiesznych opinii.
      Z poważniem.
    • bluelagoon nie sądzę 06.07.03, 12:03
      nie mam pojęcia czy to było konieczne, ale objawy z tego co piszesz nie były
      niebezpieczne dla otoczenia a wtedy chyba się idzie do szpitala. ja np, nie
      spałam w depresji 2 tygodnie pod rząd i wyleczyłam się w domu tylko lekami!
      chory lub rodzina musi się także zgodzić na szpital..teraz nie wiem czy można
      to odwrócić..
      • midm Re: nie sądzę 06.07.03, 12:05
        ale objawy z tego co piszesz nie były
        > niebezpieczne dla otoczenia
        A jego samego nie bierzesz pod uwage? Poza tym niektore leki trzeba podawac pod
        nadzorem.
    • nadja Re: cz to było konieczne????????? PILNE 09.07.03, 15:53
      Czasem hospitalizacja pomaga o tyle, ze leki sa znacznie
      silniejsze,bo jest sie pod opieka lekarzy.
      Natomiast dodatkowo pogorszyc moze sytuacje widok i atmosfera
      takiego szpitala. Wiem, bo widzialam nie raz oddzial
      psychiatryczny w Tworkach. Powiem Ci, ze jesli ma w domu
      cieplo,kochajaca rodzine, to naprawde warto porozmawiac
      z lekarzem o wyjsciu.Oczywiscie,musialby byc pod opieka
      lekarza psychiatry,pewnie przyjmowac lekarstwa,
      ale wymagalby tez opieki w domu. Takiego czlowieka nie mozna
      zostawiac samego sobie. To ciezkie, szczegolnie jesli
      teraz rodzi sie jeszcze dziecko,ale ... coz...
      to pomaga. Pozdrawiam i powodzenia.
      • vanillasky13 Re: cz to było konieczne????????? PILNE 09.07.03, 22:07
        Ten znajomy wyszedł na własne żadanie. Cieszy sie jak dziecko. Lekarze jednak
        nie byli tak pełni entuzjazmu wypuszczając go, ostrzegali rodzinę przed
        nawrotami itp. W karcie jako diagnoze postawili schizofrenie jakąś tam. Czy to
        zmienia postać rzeczy że to jednak nie depresja? A może schizofrenia to
        odmiana depresji? Oczywiście bierze leki i będzie pod opieką psychiatry.
        Lekarze w szpitalu stwierdzili jednak że nie jest jeszcze gotowy do wyjścia,
        że to za wcześnie.
        Czy ta choroba może sprawić że jego żona albo dziecko mogą być zagrożone?
        • midm Re: cz to było konieczne????????? PILNE 09.07.03, 22:57
          Czy to
          > zmienia postać rzeczy że to jednak nie depresja?
          Tak.

          > Lekarze w szpitalu stwierdzili jednak że nie jest jeszcze gotowy do wyjścia,
          > że to za wcześnie.
          I w takim razie powinien zostac tyle ile uwazaja, jesli nie krzywdzili go tam
          ani nie byl bezwzglednie potrzebny poza nim. ?
        • midm Re: cz to było konieczne????????? PILNE 09.07.03, 23:01
          Zas co do zagrozenia to najlepiej zeby wypowiedzieli sie na ten temat lekarze.
          • midm Re: cz to było konieczne????????? PILNE 09.07.03, 23:10
            Jesli nie wszczynali sprawy tylko go wypuscili, to raczej nie ma jakiegos
            strasznego, ale byc moze trzeba bedzie uwazac na pewne rzeczy zwlaszcza gdyby
            wracalo, to zalezy od specyfiki przypadku.
        • nadja Re: cz to było konieczne????????? PILNE 10.07.03, 10:55

          > Ten znajomy wyszedł na własne żadanie. Cieszy sie jak dziecko. Lekarze
          jednak
          > nie byli tak pełni entuzjazmu wypuszczając go, ostrzegali rodzinę przed
          > nawrotami itp. W karcie jako diagnoze postawili schizofrenie jakąś tam. Czy
          to
          > zmienia postać rzeczy że to jednak nie depresja? A może schizofrenia to
          > odmiana depresji?



          od jednego do drugiego nie jest daleko.
          Moja mama miala stwierdzona depresje paranoidalna,
          ale wciaz mowili o schizofrenii...


          Oczywiście bierze leki i będzie pod opieką psychiatry.
          > Lekarze w szpitalu stwierdzili jednak że nie jest jeszcze gotowy do wyjścia,
          > że to za wcześnie.

          Wiec byc moze powinien byl jeszcze zostac.
          Z drugiej strony - u mnie bylo identycznie.
          Moja mama chciala koniecznie wyjsc, chciala koniecznie
          byc w domu. Niestety sytuacja byla o tyle dla niej
          tragiczna,ze ten cieply,dobry dom byl juz tylko
          jej iluzja i w obecnosci ojca i babci jej stan
          zaczal sie jeszcze pogarszac (a nie sadzilam,
          ze to mozliwe...). Nie jestem psychiatra
          wiec nie moge sie wymadrzac, ale byc moze wlasnie
          taki dom i opieka pomoze.

          > Czy ta choroba może sprawić że jego żona albo dziecko mogą być zagrożone?
          >

          na ten temat powinni wypowowiedziec sie lekarze.
          Nam na poczatku powiedzieli,ze tak.
          Ze z obawy o nas, o nasze zycie i szczescie mama moze
          chciec zrobic nam krzywde.



          n.
          • ikunia Re: cz to było konieczne????????? PILNE 10.07.03, 18:31
            moja mama po probie samobojczej wypisala sie na wlasne zyczenie z toksykologii.
            mowila, ze nie musi isc do szpitala psychiatrycznego, mysli S nie powroca. i
            co? po tygodniu powrocily i musiala isc do szpitala. i poprawilo jej sie. ale
            to byla duza depresja, ze schizofrenia pewnie jest inaczej?
            Iwona
    • iwona.grobel Re: cz to było konieczne????????? PILNE 11.07.03, 13:15
      Wszystko zależy, jaki to rodzaj schizofrenii, jaki przebig ma choroba. W
      schizofrenii mogą zdarzać się epizody psychozy ze stanami agresji, czasem
      agresji czynnej wobec siebie i/lub otoczenia. Ta osoba po wyjściu ze szpitala
      powinna być pod systematyczną opieka psychiatry w poradni. Jeśli stan
      psychiczny oceniany będzie systematycznie, a pacjent i jego bliscy będą
      wiedzieć, w jakich stanach trzeba reagować, wtedy ryzyko zagrożenia maleje.
Pełna wersja