elzunia25
11.08.07, 13:35
mam chłopaka, niedługo narzeczonego..myslimy o slubie..ale ja nie powiedzialam
mu ze choruje na depresję..10 lat temu zachorowałam, na poczatku było
żle,,,jeszcze wtedy sie znim nie znałam...potem depresja ustrapiła,, i wtedy
jego poznałam..po jakim s czasie wrociła, ale w nieco łagodniejszym
wydanuiu...non stop biore proszki, wiec jakos sobie radze,,nikt kot mnie zna
nie powiedziałby ze choruje na depresjie...on tez nie...ale wiem ze musze mu o
tym powiedziec...wiecm ze to nie zmienijego stosunku do mnie,,ale musi miec
ego swiadomość.,..
problem tkwi w tym ze nie wiem jak mam mu to powiedziec..wiem co odpowie,,:oj
nie martw sie , dobrze bedzie!!! on jest zupełnie innyym typem osobowosi niz
ja,,nie wie co to jest depresja i nawet gdybty przeczytał milion ksioazek na
ten temat to tego nie pojmie...nie chce zeby mysłał o tym jako o moim
wyimaginowanym problemie....