madzia.7
21.08.07, 10:30
Dwa lata temu przeszlam silne zalamanie z totalna deprecha...To
wszystko po nie udanym 5 letnim zwiazku..
2,5 misiaca temu poznalam faceta, myslalm ze nie zaufam tak szybko,
ale ja nie wiem co sie ze mna stalo, szybko sie w nim zadurzylam,,
On chyba we mnie tez...Tak mi sie przynajmiej wydaje. Przyzwyczailam
sie do rozmow z Nim,
od dwuch dni jest na wyjezdzie, mamy ograniczony kontakt..
jest mi strasznie zle...zaczynam sie bac ze to sie rozpadnie..
I gadam glupoty mu przez telefon...
do tego nie mam pracy, od ponad miesiaca siedze i szukam pracy, ale
kiepsko mi idzie..
Dzisiaj nie wstalam z lozka i jeszcze jestem w pidzamie...
Glowa mnie boli, wypilam wczoraj troche przed snem..
Chcialabym plakac ale lzy nie chca mi leciec..